Mój partner wogóle może nie uprawiać seksu.. Gdy zaczynam ten temat zaczyna sie kłótnia i mowi ze myslę tylko o jednym.. Dluzej juz tak nie dam rady.. Co robic?
Szok i niedowierzanie. To naprawdę jest facet? Nie zmieniał płci ?
Mój partner wogóle może nie uprawiać seksu.. Gdy zaczynam ten temat zaczyna sie kłótnia i mowi ze myslę tylko o jednym.. Dluzej juz tak nie dam rady.. Co robic?
Chetnie pomogę. ![]()
agnieszka2610 napisał/a:Mój partner wogóle może nie uprawiać seksu.. Gdy zaczynam ten temat zaczyna sie kłótnia i mowi ze myslę tylko o jednym.. Dluzej juz tak nie dam rady.. Co robic?
Chetnie pomogę.
Ja również ![]()
Twierdzi że ma stresującą pracę i poprostu mu się nie chce...
Twierdzi że ma stresującą pracę i poprostu mu się nie chce...
Tak od razu przestalo mu się chcieć? A niema kogoś na boku?
Pewnie kogoś tam ma a autorka za jakiś czas się o tym przekona
Nie wydaje mi sie zeby kogos mial... jak juz miedzy nami do czegos dochodzi to to trwa niecala minute..
Nie wydaje mi sie zeby kogos mial... jak juz miedzy nami do czegos dochodzi to to trwa niecala minute..
I tutaj może być cały problem. Chłopak wie że jest krótko dystansowcem i się tego wstydzi. Minuta seksu nie jest powodem do dumy niestety.
Dziwne . Może porozmawiaj z nim dlaczego nie chce się kochać . I czy z tego powodu że za szybko dochodzi .
Może ten wątek okaże się pomocny: http://www.netkobiety.pl/t12599.html
Ten problem nie jest taki rzadki w przyrodzie, jak by się mogło wydawać.
Tak w sumie to mnie tez odechciewa się pieszczot jak sobie pomyślę że znowu będzie to samo i zero inicjatywy ze strony mojej dziewczyny poza tym ona po roku spotykania się nie godzi się na sex, a mnie już lizanie się i miętolenie cyca a raczej dwóch po prostu zbrzydły, poważnie się zastanawiam czy przy kolejnym wspólnym weekendzie wogle ja dotykać.
Probuje z nim rozmawiać ale swierdził, ze nie wie dlaczego tak jest... Mi z kolei tez nie chce sie zaczynać jak mam zostac odrzucona kolejny raz no i jak ma to trawac sekundy.. Nie odczuwam wtedy zadnej przyjemności...