Witam. Po dlugim namysle postanowilam tu naspisac, bo coz powiem tak trzezwa opinia osob trzecich mysle ze jest jak najbardziej obiektywna. a wiec od poczatku, mam 26 lat i "krece" z kolesiem ktory ma 35, ale jego zachowanie nie jest dla mnie do konca jednoznaczne i nie wiem jak mam go oczytywac. lazi, komplementuje, odpisuje na sms, jak zadz i nie odbierze odzwania jak najszybciej i sie tlumaczy, spedzamy dosc duzo czasu ze soba jak dla mnie na zasadach kolezaenskich, jak pojechal na urlop to pisal ze teskni i nie moze sie doczekac powrotu, jak ktos zaczyna sie kolo mnie krecic to ma fochy i widac po jego minie ze mu to nie odpowiada, a jak nie napisze mu sms przez 2/3 dni to ma fochy i twierdzi ze sobie z nim pogrywam. a to ja czasami mam takie wrazenie, ze sie on mna bawi, probowalam z nim porozmawiac o co mu chodzi, jak mam go traktowac,bo pracujemy ze soba i lubie miec jasna sytuacje, ale on jakos unika rozmowy i tak sie zastanawiam co mam zrobic. jak imprezujemy i oboje mamy faze to mu sie wlancza przytulanie, a na trzezwo to nie wiem. od nie jest w zwiazku od 2 lat i moze sie juz tak przyzyczail to swojego uporzadkowanego zycia ze nie chce go zmieniac? tylko z drugiej strony po co mi glowe zawraca, skoro dobrze wie, ze nie ma co liczyc na jednonocna przygode, bo takowe zwiazki mnie nie interesuja...
Czytając Twój post mam wrażenie, że 35letni facet zachowuje się jak 20latek.. i w sumie chyba musisz z nim wprost pogadać jak to jest między Wami. Nie znam go, więc może się Tobą bawi, może po prostu chce Cię zaciągnąć tylko do łóżka i mieć seks przyjaciółkę, a może po prostu taki jest i nie wie jak się za Ciebie "zabrać" a przy tym może traktuje Cię poważnie. Opcji jest mnóstwo, a z facetami to trzeba wprost i na temat. Nie owijąc w bawełnę, zwłaszcza że dzieciakami nie jesteście. Pozdrawiam!