zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

Temat: zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

Czesc dziewczyny,
Po raz kolejny licze na wasza porade pomoc bo sama nie pajmuję...co siedzi w głowach facetów dlaczego zachowują sie jak idioci?!NIe chodzi tu jednak o tego cukiereczka o którym pisałam wam ostatnim razem - zdecydowałam sie z nim wiecej nie widywac .
Zacznę od poczatku... Piątkowy wieczór spędziłam z dziewczyną mojego najlepszego kolegi bo ten wyjechał i ona sama w mieszkaniu u niego została. Usiadłysmy sobie przy buteleczce i tak sobie miło gadałysmy. Nagle temat zszedł na Karola- kolega mojego najlepszego kolegi , ja tez go znam...często widywalismy sie na imprezach itp. Przystojny chłopak , mundurowy... zawsze mielismy o czym gadac.
Okazało się ze przeprowadza sie do bloku obok mojego. Pomyslałam fajnie- będe go czesciej widywac,
Za 3 tygodnie mam wesele najlepszej kolezanki....i nie miałam z kim isc... i wpadłam na " genialny pomysł" zeby zaprosic Karola.
Nastpnego dnia napisałam do niego smsa ze mam sprawe i musimy sie spotkac.
Chwilę pózniej odzdzownił i dopytywał sie o co chodzi - nie powiedziałam prosiłam zeby przyjechał.
Kiedy zapytałam czy pójdzie ze mną był bardzo zaskoczony ale zgodził się.
Nudziłysmy się z kolezanką i chciałysmy pojechac gdzies nad wodę poopalać się...wspomniałyśmy o tym przy Karolu... powiedział ze zna fajne miejsce - pokazywał na mapie...i kolezanka zaproponowała mu zeby pojechał z nami...on sobie rybki połowi a my sie poopalamy.
Było bardzo miło... Smialismy sie zartowalismy...wspomniałam Karolowi ze na weselu będzie mój były ze od rozstania go nie widziałam itp... a on na to " to zobaczysz jak Cie tam będę podszczypywał chłopaczek sie wqrzy" bardzo mnie cieszył taki obrót sprawy...
Tym bardziej ze wiedziałam ze od jakiegos czasu Karol jest " wolny"
Wracalismy juz na osiedle i zadzwonił przyjaciel Karola - tomek - znamy sie wszyscy  bo to jedno towarzystwo... zaproponował mu wypad na ryby hehe a nam żebyśmy wpadły i posiedziały z jego żonką bo tez się nudzi.
Tak tez zrobiłyśmy.
Chłopaki wrócili z ryb.. siedzielismy sobie gralismy w karty...pogoda sie pogorszyła zapowiadało sie na burze więc poprosiłam Karola zeby nas potem odwiózł...
Odwieźliśmy najpierw kolezanke... potem zatrzymalismy sie pod moim blokiem. Wczesniej cały wieczór tak jakos flirtowalismy  a ze było jeszcze w miare wczesnie.... Karol zaproponował zebysmy jeszcze wrócili do niego i obejrzeli jakis film... od razu wiedziałam o co chodzi;];] Najpierw nie chciałam sie zgodzic bo wiedziałam co sie moze dziac...ale uległam.
Dosłownie sie na mnie rzucił... Całowalismy się... nie pozolilam mu w sumie na nic więcej a on był taki napalony jakby z rok kobiety nie widział
byłam w szoku... nic nie robiłam a on mi mówił ze marzył o mnie ze zawsze go pociągałam ze jestem niesamowita cudowna itp...błagał wręcz zebym sie " nim zajeła" smiac mis ie chciało...mówił ze jestem "taka władcza" i ze strasznie mu sie to podoba...
wstałam i kazałam odwiesc sie do domu...
Cała drogę prawie milczał....
Pytałam co sie dzieje o co chodzi to mówił " musze ochłonąc dojsc do siebie"
Ok pozegnałam się i poszłam do domu,
Na drugi dzien napisąłam smsa takie tam głupoty czy sie wyspał itp...odpisał po godzinie i to jak wysłałam drugiego esa i to juz o tresci ze podpada... sms był krótki zdawkowy " własnie wstałem zdazyłem do szkoły" potem cały dzien nic...wieczorem wysłałam kolejnego smsa zapytałam czemu sie nie odzywa jak miną dzien i czy jest na mnie za cos zły... ciszzzzaaaa
Nie rozumiem o co chodzi?! Głupio mu?? Nie wiem juz czy mam dalej szukac partnera na wesele?! Pogadam jeszcze ze swoim najlepszym kolegą co on o tym mysli... on zna go lepiej... ale Karol to raczej nie typ boskiego alvaro który zalicza panienki na jedną noc...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

A po co rozmawiać z tym Twoim najlepszym kolegą? Jedź do Karola bez zapowiedzi i zapytaj prosto z mostu o co chodzi i czy masz szukać innego partnera na wesele. Jeśli on Ci się podoba, powiedz, że nie jesteś zła na niego o to, co zaszło u niego, ale to dla Ciebie za szybko. I tyle. Po co podchody?

Ludzie, jak będziecie się wszystkiego dowiadywali przez znajomych, albo jeszcze gorzej przez gg i smsy to nigdy się z nikim nie dogadacie wink

3

Odp: zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

właśnie mi kolega powiedział " Karol jest specyficzny mi tez po 2 dniach potrafi odpisać na smsa, nie denerwuj się" neutral:|

4

Odp: zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

hmm a ja mam sytuacje taką że moj facet p usłyszeniu opini ze znów wybrał grila nie mnie przestał sie odzywać kompletny null już drugi dzień milczy... i co ja o tym mam myślec??

5

Odp: zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

miSIABE CHYBA POZOSTAŁO NAM POCZEKAC... A JAK JUZ STRACISZ CIERPLIWOŚĆ - MOJA JUZ SIĘ  KONCZY TO POWIEDZIEĆ CO O TYM WSZYSTKIM MYSLISZ:p

6 Ostatnio edytowany przez misiabe (2009-06-29 10:13:43)

Odp: zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

ja mysle wiesz niewiem co myśle zakochałam sie w nim po uszy on tylko wiedział ze bardzo mnie pociągał i wiedział ze ja potrzebuje czasu by zaufać, teraz sytuacja jest taka ze ja czuje sie jakby mi serce rozrywało i cisza wookół mnie taka zabijająca. A jak mam to mu powiedzieć jak nie odbiera telefonu od mnie....

7

Odp: zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

Delicious podała bardzo dobre rozwiązanie.


zapytaj bezposrednio,a  nie bawisz się w kotka i myszkę.

8

Odp: zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

MISIABE TO JEDZ DO NIEGO:) KAROLEK MA SZCZĘSCIE ZE JA DZIS NIE MAM CZASU NA WIZYTY BO TAK JAK DELICIOUS POWIEDZIAŁA TO CHYBA BYŁOBY NAJLEPSZE WYJSCIE:) JAK SIE DO JUTRA INE ODEZWIE TO CHYBA TAK ZAŁATWIĘ TA SPRAWĘ

9

Odp: zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

niwiem gdzie on jest czy pojechał na studia czy w domu... ja niebede juz sie starać.. jak zrozumi to może sam sie odezwie, mam nadzieje tylko ze to szybko nadejdzie.

10

Odp: zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

Desire, ale nie pisz caps lockiem, beznadziejnie się czyta takie posty wink

11

Odp: zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

przepraszam więcej nie będę:)

12

Odp: zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

wiesz co, wydaje mi sie, ze jezeli po kolejnych probach ten facet nie odbiera od ciebie telefonu, nie oddzwania, nie odpisuje, to kwalifikuje sie tylko na kopniaka w d...

13

Odp: zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

też tak sadze polecam teledyck Lilu feat. Cheeba "kocham, kocham,kocham" można zobaczyć jak kobieta potrafi sie mścić na facecie smile w sumie jauż duzo lepiej bo sie wypłakałam wczoraj i jakoś całe te ciśnienie ze mnie zeszło.

14

Odp: zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!
misiabe napisał/a:

też tak sadze polecam teledyck Lilu feat. Cheeba "kocham, kocham,kocham" można zobaczyć jak kobieta potrafi sie mścić na facecie smile w sumie jauż duzo lepiej bo sie wypłakałam wczoraj i jakoś całe te ciśnienie ze mnie zeszło.

szkoda, ze tak nie potrafie. mnie cisnienie w glowie zabija hmm

15

Odp: zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

wczoraj czulam jak mi serce pęka, pęka i jeszcze do końca nie pekło.. bo czekam moze coś pozytywnego się stanie, będe trzymać sie jakoś, musze smile :]

aneks idz pobiegaj idz na długi spacer pokontepluj to pomaga smile polecam cos zniszczyc, porąbałam biurko hehe o albo idz mi wyplew ogrodek bi chaszczami zarósł tongue Trzy maj się smile jestem z Tobą :]

16

Odp: zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

a ja olałam... hehe wiem tylko tyle ze Karol wybiera sie na wesele;];] i to jest najwazniejsze....wczoraj mój najlepszy kolega gadał z nim i pytał czy go zaprosiłam to  niby powiedział ze idzie zobaczymy kiedy sie odezwie:) ja narazie nie mam czasu na nic wiec juz nawet przestałam sie wsciekac
dziewczyny musicie wytrzymac:)

17

Odp: zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

czesc ja tez nie potrafie zrozumiec faceta......
a wiec... od pewnego czasu spotykam sie z pewnym chlopakiem, fajnie mi sie z nim rozmawia i w ogole. szczerze to jeszcze do niczego miedzy nami wiekzego nie doszlo tylko sie calowalismy..... po kilku spotkaniach zdradzil mi on ze jest prawiczkiem szczerze to na poczatku nie chcialam wiezyc bo nie znam faceta ktory jest prawiczkiem majac 20 lat. i od tego momentu sie wszytsko zmienilo bo on chce kochac sie ten pierwszy raz ze mna:) tylko ciagle jak piszemy ze soba to podejmuje temat seksu. pyta co bedziemy robili itp...  troche mnie to denerwuje bo nie wiem czy chce sie kochac ze mna czy tylko chce zeby ktos go rozprawiczyl taki jesy napalony....
jak mam  to rozumiec????

18

Odp: zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

Zapytaj go o to wprost. Obie wersje są możliwe.

19 Ostatnio edytowany przez Delicious (2009-07-08 12:41:34)

Odp: zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

;(( Nie mam z kim isc na wesele!!!!;(( masakra jakas....własnie mi szanowny Karol napisał ze nie dostał wolnego!! ;(;( fuck zostało półtora tygodnia kogo ja teraz znajde?! niby mam mnóstwo kolegów ale wszyscy Ci najfajniejsi maja dziewczyny i nie będe robic cyrku i "wypozyczac" faceta juz kiedys zle sie to skonczyło ....

20

Odp: zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

a sama będziesz się aż tak źle bawić?

21

Odp: zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

w moim wieku to juz chyba wstyd isc samej na wesele... o tyle dobrze ze mój były sie nie pojawi...
Bede czuła sie niezręcznie i głupio...
byle kogo tez nie ma co brac bo jak wstydu narobi?! ehh gdybym nie musiała isc to bym nie poszła wcale.... ale to moja sasiadka zamy sie cale zycie..najlepsza kolezanka..... musze tam byc:(

22

Odp: zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

wnioskuję z nicku że jesteś z mojego rocznika - czyli masz 21 lat. naprawdę uważasz, że to już 'ten wiek' kiedy wstyd być samemu? i czy w ogóle naprawdę jest taki wiek?
według mnie to idiotyzm - idź tam sama i baw się świetnie zamiast brać pierwszego lepszego kolesia, który dobrze wyjdzie na zdjęciu i się nie zbłaźni. pomijając już jak bardzo przedmiotowe jest takie traktowanie...

23

Odp: zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

widzisz tu chodzi tez o to ze nie chce sie czuc jak 5 koło u wozu...kiedy wszyscy przychodza parami siadają obok swojego partnera bawią sie razem...a ja bede siedziec wsród tych wszytskich ludzi....sama...bawic sie moze i bede na zmiane ze znajomymi ale wiadomo ze oni rózniez chca sie bawic ze swoimi połówkami....to co? jak nie bede miała z kim tanczyc ide na papierosa?albo siedze za stołem i oatrze jaksie inni bawią... tymbardziej ze to nie bedzie wesele w formie dyskoteki... gdzie mozna potanczyc samemu  ehh nienawidze takich sytuacji... jestem wsciekła!

24

Odp: zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

bez przesady, to nie dwór wiedeński z XVII wieku żebyś nie mogła tańczyć sama. poza tym dam sobie rękę uciąć że nie wszyscy będą na parkiecie - na pewno znajdzie się niejeden ciekawy rozmówca, z którym będziesz mogła spędzić czas.
jesteś sama, możesz robić wszystko na co masz ochotę. po co ci do tego druga osoba?

ostatecznie - na weselu też zawsze można poznać kogoś samotnego.

25

Odp: zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

tak, ale wesela chyba mają to do siebie (tak zauważyłam ostatnio)że większość osób przychodzi z kimś... Ja mam 25 lat i wszystkich znajomych "w parach". Mam wesele pod koniec sierpnia ale aktualnie juz 11 dzień mam "przerwe" z moim facetem. I on nie odzywa się. W sumie sam chciał przerwy, żeby sobie "poukładać". Ostatnio trochę się sprzeczaliśmy- dla mnie to nie powód do tak wielkich przemysleń..ale skoro chciał. I on już od tamtej pory nie odzywa się.... zwariuję. Strasznie tęsknię!!!

26

Odp: zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

a ja niedawno bylam sama na weselu,akurat sie rozstalam z chlopakiem i nie chcialam z nikim innym isc.Powiem szczerze ze bylo fajnie wink jak nowoczesna kobieta big_smile hehehe...  albo idz ze swoja przyjaciolka!!!moj kolezanki tak robily...jak w "sexie w wielkim miescie" wink

pzdr

27

Odp: zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

heh;D no ja bywałam też sama, wceale nie jest gorzej;D tlyko bywaja chwile kiedy wszyscy tańczą przytulańce;p a ja co, ze słupem?:D czy kieliszkiem?:p heh nie no.. facet nie zawsze jest potrzebny do dobrej zabawy;D od 2 dni taką prawdę sobie wpoiłam;p z powodzeniem, bo już nie maertwię się, o czym myśli mój facet w trakcie naszej przerwy;p ;D ba, jak będziemy gadać to też postawię warunki. A jak jemu się już nie chce- trudno;D nie ten, to inny;D nie stać mnie na to by być z facetem, który boi się stawiać czoła problemom;p

28

Odp: zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

heeeee November podoba mi sie bardzo Twoje myslenie wink)))

i co z Twoim weselem Kochana??

29

Odp: zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

haha, ja też jestem za podejsciem takim jakie ma November big_smile

30

Odp: zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

smile ale wiecie, może to wygląda trochę tak, jakbym wcale nie żałowała. Jasne, wiem, że będę. Bo szkoda mi tego czasu, związku, szkoda tego, że dogadywałam się z jego rodziną(mamą-pierwszy raz). I tego, że go kocham. Ale wychodzę z założenia, że nie mogę myśleć o facecie, który z jakichś powodów sie wymiksował z "nas" tak szybko, bez porozmawiania ze mną...

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » zrozumiec faceta?!!niemozliwe!!!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024