Cześć. Rozstałam się z chłopakiem jakiś czas temu, chyba już jakiś miesiąc nie jesteśmy razem. Powiedziałam mu, że nie chcę mieć już z nim kontaktu ale on nie dawał mi spokoju. Na początku nie robiło to na mnie wrażenie, bo powiedział mi że poznał kogoś. Jedynie co czułam to zazdrość i gniew ale nie byłam przygnębiona tym że się rozstaliśmy. Często powtarzałam mu, że nie chcę żeby do mnie pisał. Myślałam że dał sobie spokój, ale po 10 dniach znowu się odezwał. Starałam się z nim rozmawiać o nas ale on zawszę zmieniał temat. Dopiero jakiś czas temu powiedział mi że mnie nadal kocha i nie wyobraża sobie życia be ze mnie i ,że kiedyś będziemy ale jeszcze nie teraz. I wszystko się zaczęło układać, chodź nie potrafiłam zrozumieć jego decyzji. Ostatnio się pokłóciliśmy a ja straciłam do niego zaufanie. On sprawiał wrażenie jak by żałował tej kłótni, powiedział mi że mnie kocha i że nie chcę mnie stracić. Ja też tego nie chciałam ale wiedziałam że to wszystko jest już skończone dlatego zaoferowałam mu przyjaźń tylko dlatego żeby go zachować przy sobie. Piszemy ze sobą prawie codziennie i on mówi mi że chciałaby żebym była teraz przy nim, chciałaby mnie pocałować i mówi że nas do siebie ciągnie. Nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć. On nie chcę ze mną być, jemu ta przyjaźń pasuję ale wiem że pragnie mnie mieć przy sobie ale nie chcę się angażować a mi nie odpowiada to bo ja potrzebuję czegoś co ma jakąś przyszłość. Co robić?
Czyli co facet chce sie wyszaleć, ale Ciebie mieć w zanadrzu. Z Twojego wpisu jak tak to odbieram.
No, ja bym tak nie chciała. Albo jesteśmy razem, albo nie.
Skończyłabym z smsami. Jak przestaniesz odpisywać , podziała na niego, straci pewność siebie. W sytuacji kiedy odpisujesz, wie że JESTEŚ.
Nawet jak Cię korci nie odpisuj.
Dokładnie zgadzam się ze zdaniem eljoli. Po co Ci to? Szczerze i bez podtekstów porozmawiacie ze sobą dopiero za jaaaakiś czas. Jak sprawa ochłonie i nie będzie on dla Ciebie 'byłym' tylko znajomym. Jak chcesz wyjśc z tego to po prostu zerwij ten kontakt.
Dokładnie zgadzam się ze zdaniem eljoli. Po co Ci to? Szczerze i bez podtekstów porozmawiacie ze sobą dopiero za jaaaakiś czas. Jak sprawa ochłonie i nie będzie on dla Ciebie 'byłym' tylko znajomym. Jak chcesz wyjśc z tego to po prostu zerwij ten kontakt.
Ale naprawdę uważasz że łatwo jest zerwać kontakt z kimś kogo się kocha. Jeżeli ja za wszelką cenę robię wszystko żeby zatrzymać go przy sobie. Zaoferowałam mu przyjaźń ale tak naprawdę nie chcę przyjaźni z nim bo nie potrafię go traktować jak przyjaciela. Po prostu nie wiem co mam zrobić a on nie pomaga mi w podjęciu decyzji bo mam wrażenie, że sam nie jest pewny tego czego chce..
Kochana daj spokoj on cie tylko wykorzystuje, chce zobaczyc jaka slaba jestes by odpisac mu na sms . Pokaz mu ze nue potrzebujesz jego zaintereezowania . Nie odpisuj na sms a za pare dni zrozumie ze dalas sobie z nim spokoj , ze nie jestes nim zainteresowana . On cie wykorzystuje , szanatazuje emoncjonalnie . Ja bym nie wrocila do tekig faceta.nie zasluguje na druga szanse . Jak by mu na tobie zalezalo tak jak mowisz ze pisze ci sms ze cie kocha to spojrz jak by cie kochal to by po nocach ci to mowil , kazdegi dnia by ci pisak ze zaluje tego c sie stalo itp . Zobacz z innej perspektywy sa inni faceci ktorym sie podobasz :-). Glowa do gory :-)
Kochana daj spokoj on cie tylko wykorzystuje, chce zobaczyc jaka slaba jestes by odpisac mu na sms . Pokaz mu ze nue potrzebujesz jego zaintereezowania . Nie odpisuj na sms a za pare dni zrozumie ze dalas sobie z nim spokoj , ze nie jestes nim zainteresowana . On cie wykorzystuje , szanatazuje emoncjonalnie . Ja bym nie wrocila do tekig faceta.nie zasluguje na druga szanse . Jak by mu na tobie zalezalo tak jak mowisz ze pisze ci sms ze cie kocha to spojrz jak by cie kochal to by po nocach ci to mowil , kazdegi dnia by ci pisak ze zaluje tego c sie stalo itp . Zobacz z innej perspektywy sa inni faceci ktorym sie podobasz :-). Glowa do gory :-)
Zapewne masz rację, Tylko nie rozumiem jego ciągłych zmian zdania.. Powiedział mi jakiś czas temu że może być ciężko chory i musi zrobić badania. Odebrałam to wtedy tak, że boi się tego że zostawię go dlatego nie chcę się ze mną wiązać.Wspierałam go najlepiej jak potrafiłam, i prosiłam żeby był dobrej myśli. Przez jakiś czas było dobrze, mówił mi że chcę kiedyś założyć ze mną rodzinę, że chce żebym była matką jego dzieci. Ale po tej kłótni zaś się wszystko zmieniło. Zauważyłam że kiedy ja jestem obojętna to on zaczyna się starać. Ale gdy ja wykazuję nim zainteresowanie to on podchodzi do wszystkiego obojętnie.
MalaKasia czytam sobie te Twoje posty i nie mogę trafić na fragment o przyczynach rozstania... Druga sprawa, naprawdę wierzysz że przyjaźń po rozstaniu, jest możliwa??? Na pewno nie od razu, może po pewnym czasie...? Może nie oglądaj tyle filmów? I nie używaj słowa PRZYJAŹŃ, bo w Twoim wieku sądzę,że nie wiesz jeszcze co to znaczy... Bez obrazy
Czyli co facet chce sie wyszaleć, ale Ciebie mieć w zanadrzu. Z Twojego wpisu jak tak to odbieram.
A ja to właśnie odwrotnie odbieram. To Ty skończyłaś związek, to Ty proponowałaś przyjaźń.... Nie rozumię tego... Pytasz co masz zrobić? Jeśli go kochasz(?) to bądź z nim, jeśli nie to go zostaw...
Wlasnie tez jestem tego zdania ze przyjazn po rozstaniu malo prawdopodobna jest . A jak t ty to napisalas .. ze mowil ze bedzie ciezko chory itp ... uwierz ze jak narazie t sa bajki . Pisze tylko po to aby miec z kims pisac b nie ma z kim pogadac o tak ooo . On cie owinie wokol palaca i sie skonczy .. nie daj sie ponizac . Ale tex badx gotowa ze jak kogs znajdziesz inneg a on bedzie wolny dalej moze cie szatantazowac itp ale nie odieraj tegi zle . Ja tak mialam ale nie koniecznie ty mozesz tak miec :-)
MalaKasia czytam sobie te Twoje posty i nie mogę trafić na fragment o przyczynach rozstania... Druga sprawa, naprawdę wierzysz że przyjaźń po rozstaniu, jest możliwa??? Na pewno nie od razu, może po pewnym czasie...? Może nie oglądaj tyle filmów? I nie używaj słowa PRZYJAŹŃ, bo w Twoim wieku sądzę,że nie wiesz jeszcze co to znaczy... Bez obrazy
Nie wiem co to znaczy, ponieważ nigdy nie miałam przyjaciół. Od dziecka jestem samotnikiem, nie należę do osób lubianych i jak już powiedziałam to nie chcę z nim przyjaźni tylko zaoferowałam ją tylko dlatego by mieć go przy sobie. Rozstaliśmy się tylko i wyłącznie z mojego powodu i właściwie nie miało to konkretnej przyczyny. To ja zerwałam nie wiem czemu to zrobiłam, nie wiem co w tamtym momencie mną kierowało. Ale mam po prostu skłonności to rujnowania sobie życia.
eljola napisał/a:Czyli co facet chce sie wyszaleć, ale Ciebie mieć w zanadrzu. Z Twojego wpisu jak tak to odbieram.
A ja to właśnie odwrotnie odbieram. To Ty skończyłaś związek, to Ty proponowałaś przyjaźń.... Nie rozumię tego... Pytasz co masz zrobić? Jeśli go kochasz(?) to bądź z nim, jeśli nie to go zostaw...
No właśnie w tym problem że on nie chcę ze mną być, odpowiada mu ta przyjaźń chciałby tu przejechać miło spędzić czas ale nie chcę nic słyszeć o byciu razem. Niczego najwidoczniej nie rozumiesz.. Tak ja zaoferowałam przyjaźń ale tylko dlatego żeby nie zerwać z nim kontaktu a nie dlatego że nie chciałam z nim być !
. Dopiero jakiś czas temu powiedział mi że mnie nadal kocha i nie wyobraża sobie życia be ze mnie ...Ostatnio się pokłóciliśmy a ja straciłam do niego zaufanie. On sprawiał wrażenie jak by żałował tej kłótni, powiedział mi że mnie kocha i że nie chcę mnie stracić.... Piszemy ze sobą prawie codziennie i on mówi mi że chciałaby żebym była teraz przy nim, chciałaby mnie pocałować i mówi że nas do siebie ciągnie. .
No powiem Ci, że wobec takich Twoich słów naprawdę niczego nie rozumię...
MalaKasia23 napisał/a:. Dopiero jakiś czas temu powiedział mi że mnie nadal kocha i nie wyobraża sobie życia be ze mnie ...Ostatnio się pokłóciliśmy a ja straciłam do niego zaufanie. On sprawiał wrażenie jak by żałował tej kłótni, powiedział mi że mnie kocha i że nie chcę mnie stracić.... Piszemy ze sobą prawie codziennie i on mówi mi że chciałaby żebym była teraz przy nim, chciałaby mnie pocałować i mówi że nas do siebie ciągnie. .
No powiem Ci, że wobec takich Twoich słów naprawdę niczego nie rozumię...
Bo to jest skomplikowana sprawa bo i on i ja mamy trudny charakter.
Jestem ciekawa jaki Ty miałabyś mętlik w głowię jeżeli raz mówiłby że chcę być z Tobą a po chwili zmieniał zdanie. Wiesz w tym wszystkim chyba to jest najgorsze że nie potrafi się określić. Nawet taka głupia sytuacja jest na to świetnym przykładem, rozmawialiśmy ze sobą twierdził że już nie chcę ze mną być. A następnego dnia poczuł się zazdrosny o innego mężczyznę i stwierdził że chciał wszystko naprawić ale teraz już nie chcę bo ja mam kogoś innego. Uświadomiłam go że nikogo nie mam i że on jest najważniejszy ale on trwał w przekonaniu że poznam kogoś lepszego od niego. Jego decyzję zmieniają sie z minuty na minutę.
To mozliwe ze facet dostal okresu skoro tak zmienia danie co minute :-D
Sytuacja prawie jak u mnie. Ty go kochasz, a on chce mieć Cię przy sobie ale bez żadnych zobowiązań bo tak wygodniej. Jak chcesz możesz się na to godzić ale przyjdzie taki czas, że on pozna inną, a Ciebie odstawi gdzieś na bok jak niepotrzebną zabaweczkę. Słowa kocham Cię, zależy mi na Tobie .... to tylko słowa ! liczą się czyny one mówią o wiele więcej od słów.
Sytuacja prawie jak u mnie. Ty go kochasz, a on chce mieć Cię przy sobie ale bez żadnych zobowiązań bo tak wygodniej. Jak chcesz możesz się na to godzić ale przyjdzie taki czas, że on pozna inną, a Ciebie odstawi gdzieś na bok jak niepotrzebną zabaweczkę. Słowa kocham Cię, zależy mi na Tobie .... to tylko słowa ! liczą się czyny one mówią o wiele więcej od słów.
Popieram twoje slowa , najwazniejsze sa czyny , slowa moga byc czasem puste a ty o tym mozesz nie wiediec , fakt czasem milo uslyszec taki slowa od drugiej osoby ale bez urazy , czasem te slowa nie sa prawdziwe :'( i to wlasnie najbardziej boli . Zycze abys podjela rozsadna decyzje i wiedziala czego sama z tego wszystkiego oczekujesz .
Ciagle narzekasz, jak to on niby zmnienia zdanie. To ty z nim zerwalas, z powodu nawet Tobie nieznanego, a teraz za wszelka cene nie dajesz mu o sobie zapomniec. Zakladam, ze bardzo go zranilas tym rozstaniem, wiec mimo, ze Cie kocha to nie jest pewny, czy chce znowu z Toba byc, zebys go znow nie zostawila bez powodu. Daj chlopakowi wszystko sobie ulozyc w glowie
Ciagle narzekasz, jak to on niby zmnienia zdanie. To ty z nim zerwalas, z powodu nawet Tobie nieznanego, a teraz za wszelka cene nie dajesz mu o sobie zapomniec. Zakladam, ze bardzo go zranilas tym rozstaniem, wiec mimo, ze Cie kocha to nie jest pewny, czy chce znowu z Toba byc, zebys go znow nie zostawila bez powodu. Daj chlopakowi wszystko sobie ulozyc w glowie
Nie zgadzam się z Twoją opinią, a na pewno nie z tym że to ja nie daję mu o sobie zapomnieć.
Jasno i wyraźnie piszę że nie chciałam z nim kontaktu, ale zawszę to on zaczynał rozmowę. Chodź prosiłam a nawet błagałam żeby dał mi już święty spokój. To pierw pisał do mnie tylko po to żeby opowiadać o tym jaką to wspaniałą dziewczynę sobie znalazł a dopiero po jakimś czasie stwierdził, że żadnej dziewczyny nie było, czyli się mścił po prostu. I cały czas mówi mi że będziemy kiedyś razem, że mu zależy a po chwili zaś stwierdza że nie chcę już ze mną być. Nie rozumiem po co ta irytująca gra.. Bo albo komuś zależy i dąży do tego by było jak najlepiej albo komuś nie zależy i jasno mówi że już nie chcę. Ja zawszę szczerze mówiłam o tym co do niego czuję, nawet kiedy odpowiadał na to obojętnie.Dobrze rozumiem chcę sobie wszystko poukładać ale nie może przy tym robić mi zbędną nadzieję.
Sytuacja prawie jak u mnie. Ty go kochasz, a on chce mieć Cię przy sobie ale bez żadnych zobowiązań bo tak wygodniej. Jak chcesz możesz się na to godzić ale przyjdzie taki czas, że on pozna inną, a Ciebie odstawi gdzieś na bok jak niepotrzebną zabaweczkę. Słowa kocham Cię, zależy mi na Tobie .... to tylko słowa ! liczą się czyny one mówią o wiele więcej od słów.
Popieram twoje slowa , najwazniejsze sa czyny , slowa moga byc czasem puste a ty o tym mozesz nie wiediec , fakt czasem milo uslyszec taki slowa od drugiej osoby ale bez urazy , czasem te slowa nie sa prawdziwe :'( i to wlasnie najbardziej boli . Zycze abys podjela rozsadna decyzje i wiedziala czego sama z tego wszystkiego oczekujesz .
20 2013-09-25 14:49:15 Ostatnio edytowany przez MalaKasia23 (2013-09-25 14:49:57)
Dziękuję wszystkim serdecznie za pomoc jesteście wspaniali. Niestety decyzję muszę podjąć sama oj widzę że trudno będzie ;c
...chcę sobie wszystko poukładać ale nie może przy tym robić mi zbędną nadzieję.
No i znów się gubię.. Wersji masz co post to inna... Ogarnijmy to: TY Z NIM ZERWAŁAŚ, Z NIEZNANEGO NAWET TOBIE POWODU, ZAPROPONOWAŁAŚ PRZYJAŹŃ RODEM Z AMERYKAŃSKICH FILMÓW, NIE PRZYJĄŁ TEGO DO WIADOMOŚCI-CIĄGLE PISAŁ O WIELKIEJ MIŁOŚCI, WKOŃCU ZROZUMIAŁ, ŻE NIE CHCE Z TOBĄ BYĆ, A TY MASZ PROBLEM BO...????? To jak "Moda na sukces"
MalaKasia23 napisał/a:...chcę sobie wszystko poukładać ale nie może przy tym robić mi zbędną nadzieję.
No i znów się gubię.. Wersji masz co post to inna... Ogarnijmy to: TY Z NIM ZERWAŁAŚ, Z NIEZNANEGO NAWET TOBIE POWODU, ZAPROPONOWAŁAŚ PRZYJAŹŃ RODEM Z AMERYKAŃSKICH FILMÓW, NIE PRZYJĄŁ TEGO DO WIADOMOŚCI-CIĄGLE PISAŁ O WIELKIEJ MIŁOŚCI, WKOŃCU ZROZUMIAŁ, ŻE NIE CHCE Z TOBĄ BYĆ, A TY MASZ PROBLEM BO...????? To jak "Moda na sukces"
Pokręciłaś wszystko całkowicie. Z resztą nie chcę mi się już opowiadać tej historii. I jak pisałam w którymś poście mu właśnie ta przyjaźń odpowiada, on chciałby żebyśmy byli przyjaciółmi, ale żeby mógł w każdej chwili tu przyjechać i miło spędzać ze mną czas . Skoro już jesteśmy tymi "przyjaciółmi" a on mówi mi że gdyby tu był to by mnie zacałował. A ja odpowiadam mu na to, że skoro nie jesteśmy razem to coś takiego jest niedopuszczalne to dla niego jest to jak najbardziej normalne. No to czegoś tu nie rozumiem, jeżeli dla niego to wszystko jest dopuszczalne to czy z każdą swoją przyjaciółką ma takie bliskie kontakty. A kobiet ma w ogół siebie bardzo dużo, każdą znajomą traktuję jak przyjaciółkę.
I jak pisałam w którymś poście mu właśnie ta przyjaźń odpowiada, on chciałby żebyśmy byli przyjaciółmi, ale żeby mógł w każdej chwili tu przyjechać i miło spędzać ze mną czas . .
No i w końcu sama rozwiązałaś rebus: TOBIE ZALEŻY NA PRZYJAŹNI, JEMU ZALEŻY NA PRZYJAŹNI WIĘC SIĘ PRZYJAŹNIJCIE:):)
MalaKasia23 napisał/a:I jak pisałam w którymś poście mu właśnie ta przyjaźń odpowiada, on chciałby żebyśmy byli przyjaciółmi, ale żeby mógł w każdej chwili tu przyjechać i miło spędzać ze mną czas . .
No i w końcu sama rozwiązałaś rebus: TOBIE ZALEŻY NA PRZYJAŹNI, JEMU ZALEŻY NA PRZYJAŹNI WIĘC SIĘ PRZYJAŹNIJCIE:):)
Dobra dalsza rozmowa z Tobą nie ma sensu. Może pierw dokładnie przestudiuj każde moje zdanie. Bo widzę że w czytaniu ze zrozumieniem nie jesteś najlepsza. Bo przepraszam bardzo, w którym momencie ja powiedziałam że tej przyjaźni chcę? Mam wrażenie że nie przyszłaś tu pomagać tylko szukać dziury w całym. Jeżeli chciałaś uświadomić mi, że jestem wszystkiemu winna to masz rację jestem tego w pełni świadoma. To ja zerwałam, to ja wywołałam każdą kłótnie. Ale to nie znaczy, że on może teraz bawić się moimi uczuciami. Ja już decyzję podjęłam wszystkim bardzo dziękuję.
zaoferowałam mu przyjaźń tylko dlatego żeby go zachować przy sobie. ?
A to nie Twoje zdanie... I znalazłam je bez studiów nad Twoim, jakże trudnym tekstem
Ja to zrozumiałam on widzi przyjaźń jako związek bez zobowiązań a ona to widzi przyjaźń jak każdą przyjaźń.
Nie zgadzam się z Twoją opinią, a na pewno nie z tym że to ja nie daję mu o sobie zapomnieć.
Jasno i wyraźnie piszę że nie chciałam z nim kontaktu, ale zawszę to on zaczynał rozmowę. Chodź prosiłam a nawet błagałam żeby dał mi już święty spokój. To pierw pisał do mnie tylko po to żeby opowiadać o tym jaką to wspaniałą dziewczynę sobie znalazł a dopiero po jakimś czasie stwierdził, że żadnej dziewczyny nie było, czyli się mścił po prostu. I cały czas mówi mi że będziemy kiedyś razem, że mu zależy a po chwili zaś stwierdza że nie chcę już ze mną być. Nie rozumiem po co ta irytująca gra.. Bo albo komuś zależy i dąży do tego by było jak najlepiej albo komuś nie zależy i jasno mówi że już nie chcę. Ja zawszę szczerze mówiłam o tym co do niego czuję, nawet kiedy odpowiadał na to obojętnie.Dobrze rozumiem chcę sobie wszystko poukładać ale nie może przy tym robić mi zbędną nadzieję.
Błagam Cię nie udawaj, że nie wiesz, po co on pisał o tych wszystkich dziewczynach - żeby wzbudzić zazdrość i tyle, żadna tam zemsta.
On nie chce przyjaźni, tylko być z Tobą, ale się boi, że go znowu zranisz, czego nie rozumiesz?! Przestań być egoistką! Nie chciałaś być z nim, teraz chcesz, ale obwiniasz go za byle co... Jakbyś nie chciała miec z nim kontaktu to nie reagowałabyś na jego smsy i telefony, więc daruj sobie takie gatki, oszukujesz samą siebie żeby przypadkiem nie przyznać się, że to w większości zawiniłas.
Madleina24 napisał/a:Dokładnie zgadzam się ze zdaniem eljoli. Po co Ci to? Szczerze i bez podtekstów porozmawiacie ze sobą dopiero za jaaaakiś czas. Jak sprawa ochłonie i nie będzie on dla Ciebie 'byłym' tylko znajomym. Jak chcesz wyjśc z tego to po prostu zerwij ten kontakt.
Ale naprawdę uważasz że łatwo jest zerwać kontakt z kimś kogo się kocha. Jeżeli ja za wszelką cenę robię wszystko żeby zatrzymać go przy sobie. Zaoferowałam mu przyjaźń ale tak naprawdę nie chcę przyjaźni z nim bo nie potrafię go traktować jak przyjaciela. Po prostu nie wiem co mam zrobić a on nie pomaga mi w podjęciu decyzji bo mam wrażenie, że sam nie jest pewny tego czego chce..
No to zastanów się czego Ty chcesz? Uwolnić się od niego? Czy przyżywać za każdym razem co robi, czemu nie odpisuje mi na smsa? Boisz się, bo jesteś do niego przywiązana. Nie chcesz z nim być, ale tez nie chcesz nie mieć z nim kontaktu. Tak się nie da kochana - musisz wybrać. Inaczej mącisz w głowie Chłopakowi i sobie.
On nie chce przyjaźni, tylko być z Tobą, ale się boi, że go znowu zranisz, czego nie rozumiesz?! Przestań być egoistką! Nie chciałaś być z nim, teraz chcesz, ale obwiniasz go za byle co... Jakbyś nie chciała miec z nim kontaktu to nie reagowałabyś na jego smsy i telefony, więc daruj sobie takie gatki, oszukujesz samą siebie żeby przypadkiem nie przyznać się, że to w większości zawiniłas.
Zgadzam się z tym w pełni... Życie to nie telenowela... W realu nie istnieje przyjaźń damsko-męska po rozstaniach, nie wychodzi się razem na piwo czy kawę, rozwody nie są z uśmiechami na ustach, a.....alimenty są bardzo małe:):):)( to tak na uboczu:)) Najmniej boli szybkie cięcie. Pewnie po tych uwagach nie będziesz chciała nas już słuchać, ale uważam, że wyjście z tej sytuacji jest jedno: KONIEC WSZYSTKIEGO
ola007 napisał/a:On nie chce przyjaźni, tylko być z Tobą, ale się boi, że go znowu zranisz, czego nie rozumiesz?! Przestań być egoistką! Nie chciałaś być z nim, teraz chcesz, ale obwiniasz go za byle co... Jakbyś nie chciała miec z nim kontaktu to nie reagowałabyś na jego smsy i telefony, więc daruj sobie takie gatki, oszukujesz samą siebie żeby przypadkiem nie przyznać się, że to w większości zawiniłas.
Zgadzam się z tym w pełni... Życie to nie telenowela... W realu nie istnieje przyjaźń damsko-męska po rozstaniach, nie wychodzi się razem na piwo czy kawę, rozwody nie są z uśmiechami na ustach, a.....alimenty są bardzo małe:):):)( to tak na uboczu:)) Najmniej boli szybkie cięcie. Pewnie po tych uwagach nie będziesz chciała nas już słuchać, ale uważam, że wyjście z tej sytuacji jest jedno: KONIEC WSZYSTKIEGO
Madzia ma rację ;-) wiem to z autopsji. Ja starałam się z moim byłym mieć stosunki czysto przyjacielskie ale niestety demony naszej wspólnej przeszłości dawały o sobie znać co jakiś czas, a co gorsza coś dalej nas do siebie ciągnęło i był to w pewnym momencie taki dziwny układ ni to związek ni to przyjaźń (dla niego oczywiście bardzo wygodny, bo zero zobowiązań ! dla mnie zaś bardzo wyniszczający psychicznie). I jaki był finał naszej historii ? Pewnego pięknego dnia okazało się, że pojawiła się inna w jego życiu, a ja stałam się zbędna ot tak z dnia na dzień.
Nie warto ufac facetom to co nam mowią . Ich slowa po rozstaniu nie sa czasem szczere ;/ A to nas boli najbardziej .. Gdy mowi 'wroc" ty sie po nocach zastanwiasz pozniej pisze ze moze zostanmy przyjaciołmi .. dalej sie zastanwiasz.. To nas kochane wyniszcza psychicznie i fizycznie . Kazdego dnia chce sie zastanawiac co z tym fantem zrobic . Inni chca miec zobowiazania w przyjazni inni bez . Jezeli chces sie z nim przyjaznić , przyjażnij sie ale na pewnych waszych zasadach , by nie bylo pozniej wielkiego rozczarowania ...