Problem szczerości i zdrady. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Problem szczerości i zdrady.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Problem szczerości i zdrady.

Witam. Jestem nowa na tym forum. Piszę tę wiadomość, ponieważ chciałabym się Was poradzić.
Ze swoim facetem jesteśmy od stycznia. Wiem, że świata poza mną nie widzi, jestem dla niego najważniejsza. Uwielbiam z nim spędzać czas, nawet zamieszkaliśmy razem. Jednak mam pewną tajemnicę. Na początku naszej znajomości z ukochanym, miałam, że się tak wyrażę, pewnego adoratora. Już na początku mój miły zawrócił mi w głowie i nie chciałam o nikim innym słyszeć. Zaczęliśmy ze sobą być już tak oficjalnie. Po paru dniach był weekend, podczas którego ja sama poszłam na imprezę gdzie m.in. był również mój ówczesny adorator. Wiadomo - trochę alkoholu, trochę palenia. Koniec końców skończyło się to tak, że przespałam się z tym adoratorem. Do dziś tego ogromnie żałuję, na następny dzień wyjaśniłam mu, że między nami nic nie będzie bo byłam zauroczona w tym moim. Dziś minęło już osiem miesięcy jak jesteśmy razem, a ja nadal nic mu nie powiedziałam. Dręczą mnie okropne wyrzuty sumienia, ale wiem, że gdy mu powiem prawdę, zostawi mnie. Chociaż prawdę mówiąc, pewnie na to zasługuję. Proszę, wyraźcie swoje opinie na ten temat.
Zuza.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problem szczerości i zdrady.

o, moja imienniczka smile
Zapewne zaraz posypią się tu posty o tym, że jesteś taka, siaka, owaka, powinnaś mu natychmiast powiedzieć, a jak cię zostawi, to dobrze ci tak.
A ja myślę - fakt, zdrada to paskudna rzecz, ale byłaś pod wpływem różnych dziwnych substancji (dobrze rozumiem, że z tym paleniem to chodziło o marihuanę? Człowiek pod jej wpływem staje się bardziej podatny na różne sugestie). Myślę, że powinnaś sama rozważyć, czy byłabyś w stanie żyć z tym sekretem dalej, czy wyrzuty sumienia nie urosłyby do apokaliptycznych rozmiarów powodując mętlik w psychice i w strachu, że się w końcu wyda. No i szczerość to podstawa... Czy też z czasem wmówisz sobie, że to nic takiego, głupota taka.
Nie znam twojego chłopaka, ale mimo wszystko nie sądzę, że przełknąłby to łatwo. Może będzie na tyle wyrozumiały, że weźmie pod uwagę okoliczności łagodzące - a może nie.
Twoja decyzja - twoje sumienie...
Mimo wszystko powodzenia.

3 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-09-23 18:13:14)

Odp: Problem szczerości i zdrady.

Cytrynko, ja nie zamierzam pisać że jesteś "taka i owaka", bo to sensu najmniejszego nie ma.
Napisze jednak parę rzeczy...
Po pierwsze... ani alkohol ani narkotyki czy jakieś tam inne używki, nie są "okolicznościami łagodzącymi", a już na pewno nie usprawiedliwiają zachowania (nawet nie mówię o zdradzie, a ogólnie). Myślę, że dla zdradzonej osoby tym bardziej tak właśnie jest.
Po drugie... minęło 8 miesięcy, a Ciebie wciąż dręczą wyrzuty sumienia. Będziesz potrafiła dalej z nimi żyć?
Po trzecie... jeśli mu o niczym nie powiesz, to będziesz potrafiła żyć z myślą że "to może kiedyś się wydąć i co wtedy"?

Jeśli nie chcesz mu powiedzieć o zdradzie, to nie mów. Niestety będziesz jednak musiała pamiętać o tym, że kiedyś i tak w jakiś sposób być może się dowie. Może to przełknąć i wybaczyć, a może się wściec i wykrzyczeć Ci że okłamywałaś go przez ten cały czas i znać cię nie chce. Decyzja należy do Ciebie. Każda z tych decyzji będzie trudna, jak i będzie miała swoje konsekwencje.
Dodam jeszcze jedno... czy na pewno ten chłopak jest dla Ciebie "tym jedynym"? Jeśli już na początku waszego oficjalnego związku dałaś się ponieść emocjom i uległaś innemu adoratorowi, to chyba jednak nie było do końca tak że "nie chciałaś o innym słyszeć". Możliwe, że nie byłaś wtedy wcale pewna swojego wyboru. Teraz jesteś już pewna?

4

Odp: Problem szczerości i zdrady.
Margolinka napisał/a:

Cytrynko, ja nie zamierzam pisać że jesteś "taka i owaka", bo to sensu najmniejszego nie ma.
Napisze jednak parę rzeczy...
Po pierwsze... ani alkohol ani narkotyki czy jakieś tam inne używki, nie są "okolicznościami łagodzącymi", a już na pewno nie usprawiedliwiają zachowania (nawet nie mówię o zdradzie, a ogólnie).

To jeszcze zależy od okoliczności, bo mam nadzieję, że nikt normalny zachowania po pigułce gwałtu nikt by nie rozpatrywał w kategorii zdrady big_smile
A zioło niestety działa w ten sposób, że człowiek jest rozluźniony, podatny na wszelkiego rodzaju sugestie i autosugestie (kiedyś złapałam bad tripa, wkręciłam sobie, że zwymiotowanie mi pomoże i pomogło big_smile od tamtej pory tego świństwa nie ruszam, jakby co).
Niepoczytalność, stan pod wpływem używek, reakcja sytuacyjna, etc. w prawie jest okolicznością łagodzącą. A jednorazowy wyskok jest moim zdaniem zdradą lżejszego kalibru niż prowadzenie jakiegoś podwójnego życia. Jasne, jak ktoś kocha to nie powinien zdradzić, choćby nie wiadomo co wziął, ale ludzie nie zawsze są tacy fajni i krystaliczni jakbyśmy (i jakby oni) sobie tego życzyli...

5

Odp: Problem szczerości i zdrady.

"Stan pod wpływem używek...jest okolicznością łagodzącą" Dla kogo? Dla mnie nie byłoby "okolicznością łagodzącą", że mój "oficjalny" chłopak poszedł na dyskotekę, upalił się albo zażył coś tam innego i jedynie "pod wpływem" zdradził mnie, bo przecież inaczej "w życiu tego by nie zrobił" wink Powiedzmy tutaj szczerze... ZAWSZE mamy wpływ na nasze zachowanie. Jeśli nie jesteśmy w stanie panować nad sobą będąc "pod wpływem"...to "wpływu" należy unikać. Jeśli nie unikamy, to znaczy że ... wszystko nam jedno, nie myślimy o konsekwencjach, jesteśmy niedojrzali bądź naiwni... (niepotrzebne skreślić)

6

Odp: Problem szczerości i zdrady.

Spider123 popieram Cię w całości. Myślę ,że nie warto po takim czasie niszczyć Twego udanego związku. Masz wyrzuty sumienia to znaczy,że zdajesz sobie sprawę ,iż nie postąpiłaś zgodnie ze swoim sumieniem. dla mnie taka kara wystarczy i na tym powinno być koniec. Na Twoim miejscu zostawiłabym to za sobą i żyła przyszłością z Twoim wybranym. Pozytywnych przemyśleń życzę.

7 Ostatnio edytowany przez spider123 (2013-09-24 18:31:43)

Odp: Problem szczerości i zdrady.

Margolinka, ja nie wiem, jakbym zareagowała, ale jeśli już ktoś miałby mnie zdradzić, to wolałabym, żeby to było pod wpływem czegokolwiek i tylko raz niż spotykanie się z kimś za moimi plecami smile Aczkolwiek w tym co piszesz również jest sporo prawdy, heh.
Leni, ja mówiłam tylko, żeby przemyślała, czy jest w stanie żyć z tym poczuciem winy czy też nie. No i jeszcze kwestia tego, że ten wyskok może się jeszcze kiedyś wydać i wtedy pretensje będą podwójne... Żeby nie usłyszała czegoś w stylu "jakbyś się przyznała, tobym ci wybaczył". Miałam wyrzuty sumienia z powodu czegoś, czego nawet nie można by nazwać zdradą (kolega z pracy się do mnie dość nachalnie przystawiał chwilami i miał problemy ze zrozumieniem słowa "spadaj"... a gość miał córkę starszą ode mnie, więc to było podwójnie straszne), czasem nie mogłam nawet spać przez to, przyznałam się chłopakowi i było już lepiej.
Ale może mnie lepiej nie słuchajcie, bo mój związek właśnie się rozwalił przez totalne głupstwo... kto ma ochotę, niech poczyta:  http://www.netkobiety.pl/t52233.html

8

Odp: Problem szczerości i zdrady.
cytrynka93 napisał/a:

Witam. Jestem nowa na tym forum. Piszę tę wiadomość, ponieważ chciałabym się Was poradzić.
Ze swoim facetem jesteśmy od stycznia. Wiem, że świata poza mną nie widzi, jestem dla niego najważniejsza. Uwielbiam z nim spędzać czas, nawet zamieszkaliśmy razem. Jednak mam pewną tajemnicę. Na początku naszej znajomości z ukochanym, miałam, że się tak wyrażę, pewnego adoratora. Już na początku mój miły zawrócił mi w głowie i nie chciałam o nikim innym słyszeć. Zaczęliśmy ze sobą być już tak oficjalnie. Po paru dniach był weekend, podczas którego ja sama poszłam na imprezę gdzie m.in. był również mój ówczesny adorator. Wiadomo - trochę alkoholu, trochę palenia. Koniec końców skończyło się to tak, że przespałam się z tym adoratorem. Do dziś tego ogromnie żałuję, na następny dzień wyjaśniłam mu, że między nami nic nie będzie bo byłam zauroczona w tym moim. Dziś minęło już osiem miesięcy jak jesteśmy razem, a ja nadal nic mu nie powiedziałam. Dręczą mnie okropne wyrzuty sumienia, ale wiem, że gdy mu powiem prawdę, zostawi mnie. Chociaż prawdę mówiąc, pewnie na to zasługuję. Proszę, wyraźcie swoje opinie na ten temat.
Zuza.

Szczerze? Jak dla mnie, pewnie mnie zaraz inni potępią, ale nie mów. Nie ma sensu, złamiesz mu serce, najprawdopodobniej wasz związek się rozpadnie. Jeżeli naprawdę żałujesz, wiesz, że to już nigdy, ale przenigdy się nie powtórzy, ani on sam nie dowie się tego od innych to nie mów i rób wszystko, aby to naprawić.

9

Odp: Problem szczerości i zdrady.

Ola, dlaczego zaraz "potępią". Ja wcale nie napisałam, że autorka musi koniecznie powiedzieć o zdradzie. Właściwie nikt tego nie napisał. Tutaj chodzi bardziej o to, czy mając świadomość kłamstwa, będzie potrafiła z nim żyć. Decyzja należy do autorki. Tak jak powiedziałam... ujawnienie zdrady, jak i jej zatajenie... niosą za sobą swoje możliwe konsekwencje(właściwie podobne). To będą konsekwencje, które ponieść musi Cytrynka, więc ... nikomu tutaj decydować o tym,co ona ma zrobić, a czego nie...

10

Odp: Problem szczerości i zdrady.
Margolinka napisał/a:

Ola, dlaczego zaraz "potępią". Ja wcale nie napisałam, że autorka musi koniecznie powiedzieć o zdradzie. Właściwie nikt tego nie napisał. Tutaj chodzi bardziej o to, czy mając świadomość kłamstwa, będzie potrafiła z nim żyć. Decyzja należy do autorki. Tak jak powiedziałam... ujawnienie zdrady, jak i jej zatajenie... niosą za sobą swoje możliwe konsekwencje(właściwie podobne). To będą konsekwencje, które ponieść musi Cytrynka, więc ... nikomu tutaj decydować o tym,co ona ma zrobić, a czego nie...

Za nikogo nie decyduje, na szczęście! wink
"inni" - nie miałam na myśli osób, które już  się wypowiedziały wink

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Problem szczerości i zdrady.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024