męczy mnie to juz jakis czas:( po krótce bylam mezatka małżeństwo okazało się totalną porażką myslalam o rozwodzie wielokrotnie ale pod wpływem kogoś dzięki któremu wtedy myślałam że Pana Boga za nogi złapałam decyzja nadeszła szybciej była słuszna bez wątpienia, ale zrobilam to dla Niego dla innego mężczyzny. mam dziecko myślałam że będzie miało nowego tatę a ja wspaniałego partnera i tak było na początku..ale teraz wszystko jest nie tak:( olewa mnie, nie spedza ze mną prawie w ogóle czasu a i dziecko ewidentnie dziala mu na nerwy irytuje go sama swoja obecnością.. aż serce mnie boli:( zabralam dziecku ojca nie nadawal sie totalnie to fakt.ale nie dalam mu nawet szansy na poprawe.. a teraz? ;( postawiłam na jedna kartę dosłownie wszystko a teraz nie wiem co z tym wszystkim zrobić:((
A wiesz dlaczego Twój obecny partner tak się zachowuje?
[...]mam dziecko myślałam że będzie miało nowego tatę[...]
Nie wiedziałam, że można tak bez pardonu dzieciom ojców zmieniać...
jak to możliwe, wziąć znowu rozwód. Póki dziecko jest małe nie będzie nic pamiętać. Lepiej być samą z dzieckiem niż czuć się samotną w związku, bo to drugie jest znacznie większym g*w*em.