Problem z matką - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Problem z matką

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1 Ostatnio edytowany przez CrazyGirl25 (2013-08-20 20:53:37)

Temat: Problem z matką

Witam,
Potrzebuję Waszej pomocy bo nie wiem co mam zrobić. Jestem u kresy wytrzymałości psychicznej. Mianowicie zacznę od początku, mam 23 lata i pracuje, mieszkam z matką i 2 siostrami, ojciec nie mieszka z nami bo.. bo jest alkoholikiem. Bardzo to przeżyłam, bo ojciec mnie bił,zawsze gdy był pijany ja obrywałam... Oczywiście razem z matką biegałyśmy po sądach żeby on nie mógł się do nas zbliżać, ale nasze polskie prawo jest takie jakie jest i sporo czasu musiało minąć zanim wszystko się ułożyło. Byłam ja, matka i 2 siostry. Chodziłam do psychologa. Było nam ciężko, ale kochałyśmy się i wspierałyśmy na wzajem. Po pewnym czasie matka dostała propozycję lepszej pracy za granicą... Długo myślała czy skorzystać, w końcu zaryzykowała...Po pewnym czasie pojechała a mnie z 2 siostrami zostawiła i miałyśmy 30 zł dziennie na nas trzy (śniadanie, obiad, kolacja). Nie mówię tu o innych wydatkach które są i oczywiście moja mam wliczyła w te 30zł które na dzień dostałyśmy. Oczywiście nie starczyło mi bo to nie realne...Ze swoich dołożyłam, bo nam nie starczyło. Dodam , że ja daje matce 500zł miesięcznie za to że mieszkam. Przyjechała moja matka z wielkimi pretensjami że nie umiem się rządzić bo nic nie zaoszczędziłam, że w domu bałagan (oczywiście było czysto tylko nie było tak poukładane jak ona układała), że siostry nie dopilnowane (bo nie były wzorowe) Przebolałam to chociaż było mi przykro. Dla mnie pieniądze nie są najważniejsze. Powiedziałam, że mam dość i że niech babka (matka mojej matki) niech ona się zajmuje siostrami. I tak się stało. Matka pojechała na cały miesiąc, i nawet się do mnie nie odezwała. Siostrą cuda nie widy naobiecywała i oczywiście tylko na obietnicach się skończyło...Jedna ma 12lat a druga 16. Teraz matka moja przyjechała i powiedziała mi prosto w oczy , że przepraszam za słowo ale tak mi powiedział " mam wypierdalać z domu" , argument niby buntuje jej dzieci (one nie są małe już i mają swój rozum widzą co się dzieje) i jestem ta najgorsza, bo się nie możemy dogadać... Od momentu gdy zaczęła wyjeżdżać bardzo się zmieniła i nie tylko ja to zauważyłam... Napiszę krótko jak jej nie ma jest wszystko ok, jak przyjeżdża to gra wielka panią. Siostry mają zakaz od mojej matki żeby się do mnie odzywać.. Dodam że za 10 miesięcy biorę ślub, moja matka w ogóle się tym nie interesuje...Co również bardzo mnie boli... Wiem, że to chora sytuacja ale na prawdę nie wiem co mam zrobić sad


Cynicznahipo - Tylko, że ja do ślubu nie mam gdzie się wyprowadzić... Na wynajem mnie nie stać sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problem z matką

Twoja matka - kolejny na tym forum toksyk.
Jedyne, co mozesz zrobic, to olac matke, wyprowadzic sie, a do siostr zagladac, jak matki nie bedzie.

Dopoki ona nie zmadrzeje i nie zrozumie pewnych rzeczy, to nie ma szans na normalny kontakt i zdrowe relacje.

3 Ostatnio edytowany przez MonciaHarmoncia (2013-08-20 22:11:57)

Odp: Problem z matką

Nie zazdroszczę sytuacji.Mam do Ciebie pytanie z innej beczki-jak Twoja mama wyjezdzala za granice, to czy w jakiś sposób upowaznila Cie do opieki nad niepełnoletnimi siostrami?Bo jakby nie było sama na początku zaznaczylas,ze pracujesz, wiec nie moglas poswiecic całego czasu na opieke nad nimi? I co na przejecie opieki Twoja babcia?

Zapomnialam dodac,ze zjada mi polskie literki,ale mam nadzieje,ze przekaz jest czytelny smile

4

Odp: Problem z matką

Zaraz, skoro i tak dajesz mamie 500zł miesięcznie za to, że mieszkasz u niej, to za te 500zł możesz spokojnie wynająć jakiś pokój ze współlokatorami. Pogodzić i załagodzić sytuację raczej będzie trudno, skoro Twoja mama nie wykazuje ku temu najmniejszych chęci...

Odp: Problem z matką

Vian-mnie bardziej zainteresowało to,dlaczego jej mama w pierwszej kolejności ją obarczyła opieką nad siostrami.
Ja rozumiem,że ona jest dorosła i w zasadzie mogłaby byc opiekunem na czas nieobecności matki,ale z drugiej strony patrząc,skoro pracowała,to raczej nie miała zbyt dużej swobody doplinowania wszystkiego-a matka powinna o tym wiedzieć,ponadto uważam,że to zbyt duże obciążenie.
Zgodzę się z tym,że dawanie 500 złotych na swoje utrzymanie to dość spora kwota i z kilkoma znajomymi,jej przyszłym mężem,udałoby się coś wynająć,w końcu za niedługi czas będzie zakładać swoją rodzinę,więc nie sądzę,żeby od momentu zostania mężatką nadal mieszkała u matki.
A właśnie,Autorko-jak się na to zapatruje wszystko Twój narzeczony?Może on jest w stanie Ci pomóc?

6

Odp: Problem z matką

Zamiast dawac matce 500 zl na mieszkanie ,wynajmij sobie pokoj i uciekaj od tego towarzystwa jak najdalej .Wspolczuje Ci ,ale rowniez polecam Ci abys poszla po pomoc dla siebie, na terapie.Trudno zyc po takiej traumie ,ktorej doswiadczylas w dzicinstwie.Terapia pomoze Ci zaczac stawic granice i zaczac dbac o siebie.A jezeli chodzi o matka to raczej juz nie licz na jej milosc i wzgledy ,zajmij sie swoim zyciem i badz wkoncu szczesliwa smile Matka jest odpowiedzialna za Twoje siostry ,nie Ty.Niech ona wezmie odpowiedzialnosc za swoje zycie ,a nie obarcza Ciebie.

7

Odp: Problem z matką

MonciaHarmoncia - Tak gdy wyjeżdżała to sądownie załatwiła żebym była ich opiekunem na czas kiedy jej nie ma. Babcia nie ma żadnego upoważnienia... sad Najbardziej boli mnie to że zawsze staram się żeby było jak najlepiej a wychodzę na tą najgorszą sad Planowałam zamieszkać u narzeczonego ale on mieszka z babcią i babcia nie bardzo jest za tym żebym przed ślubem zamieszkała (ma bardzo wierzącą rodzinę). Mój narzeczony bardzo chciałby mi pomóc ale sam nie wie jak. Chcieliśmy coś wynająć ale Nas nie stać, bo każdy wolny grosz odkładamy na wesele...

malina.m. - Co do terapii to chodziłam przez pewien czas ale przestałam... Myślałam, że poradzę sobie sama... sad

Odp: Problem z matką

Autorko-chyba jedynym wyjściem z sytuacji będzie w tym momencie stawienie czoła matce i powiedzenie jej wprost,że skoro upoważniła Cię do opieki nad siostrami,to nie może ot tak po prostu Ciebie od tego odżegnać.Skoro uzyskała sądowne pozwolenie,to niech w ten sam sposób Ciebie "zwolni" z tego obowiązku.
Bo jeżeli teraz odejdziesz,to ona może z kolei odkarżyć Cię o niedopilnowanie obowiązku jako opiekun prawny (babcia niestety będzie uwzględniona tylko jako "pomoc tymczasowa" bądź "doraźna") i mogą być z tego kłopoty.
Przyszło mi do głowy bardzo kontrowersyjne rozwiązanie,ale domniemam,że Ty wolałabyś to załatwić możliwe jak najmniej boleśnie i bez przysłowiowego rozlewu krwi.
W każdym bądź razie-poszukaj na internecie placówek,które mieszczą się w Twojej okolicy i zapoznaj się z ich programem-może akurat kwalifikujesz się jako osoba,której należy się dodatek?
Możesz jeszcze w ostateczności na internecie poszukać ogłoszeń z mieszkaniami,pokojami do wynajęcia,ale w pierwszej kolejności "rozprawiłabym" się z matką.
Niemniej jednak przezorny zawsze ubezpieczony,więc jeśli uznasz moją poradę w jakikolwiek sposób pomocną,to możesz skorzystać z podpowiedzi smile

9

Odp: Problem z matką

MonciaHarmoncia - Dziękuje za cenne porady. Właśnie wystąpiłam do sądu o zwolnienie mnie z obowiązku opiekuna nad moimi małoletnimi siostrami.
Planuje wyprowadzić się do koleżanki, ma wolny pokój. Bardzo boli mnie ta cała sytuacja, jeszcze jak sobie pomyśle że za 10 miesięcy będę ślubować i na dzień dzisiejszy wiem, że mojej matki nie zaproszę to łzy same lecą. Nie wyobrażam sobie tego dnia z udziałem mojej matki...Po tym wszystkim nie umiem jej wybaczyć...

10

Odp: Problem z matką

CrazyGirl25-Rodziny sie nie wybiera,niestety.
Starałaś się ze wszystkich sił połączyć pracę,opiekę nad siostrami i być przy tym gospodarną i w miarę niezależną.
Wiem,że nie jest Ci łatwo na samo wspomnienie o braku Twojej mamy na ślubie i tego,że masz z nią bardzo złe stosunki,ale nic jeszcze nie jest stracone.Nikt nie jest nieomylny i każdy popełnia błędy,za które prędzej czy później będzie żałować.Zobaczysz,że przyjdzie jeszcze taki moment,kiedy Twoja mama się opamięta i będzie chciała naprawić z Tobą relacje.Wtedy to od Ciebie będzie zależało,jak to się potoczy.
Tymczasem daj sobie czas na ochłonięcie i nabranie dystansu.Nie pielęgnuj złych uczuć,będą bardzo toksyczne dla Ciebie.Skup się na własnym życiu i na swoich celach-na tym,że niedługo będziesz miała własną rodzinę.
Wiem,co piszę.Mój narzeczony ma nieprzerwaną huśtawkę ze swoim ojcem od ponad 10 lat,z czego 7 jesteśmy razem.I ma szóstke rodzeństwa,z czego z dwójką braci kontaktu nie ma wcale (z ich woli).Było bardzo źle,bardzo bolało,mnóstwo obraźliwych słów padło,był bliski załamania..Mimo wszystko miał cel w życiu-mieć własne gniazdko i to mu pozwoliło przetrwać najgorsze chwile.Więc pamiętaj-życie masz tylko jedno.Kieruj nim mądrze smile
Życzę dużo szczęścia i wytrwałości smile

11

Odp: Problem z matką
CrazyGirl25 napisał/a:

Witam,
Potrzebuję Waszej pomocy bo nie wiem co mam zrobić. Jestem u kresy wytrzymałości psychicznej. Mianowicie zacznę od początku, mam 23 lata i pracuje, mieszkam z matką i 2 siostrami, ojciec nie mieszka z nami bo.. bo jest alkoholikiem. Bardzo to przeżyłam, bo ojciec mnie bił,zawsze gdy był pijany ja obrywałam... Oczywiście razem z matką biegałyśmy po sądach żeby on nie mógł się do nas zbliżać, ale nasze polskie prawo jest takie jakie jest i sporo czasu musiało minąć zanim wszystko się ułożyło. Byłam ja, matka i 2 siostry. Chodziłam do psychologa. Było nam ciężko, ale kochałyśmy się i wspierałyśmy na wzajem. Po pewnym czasie matka dostała propozycję lepszej pracy za granicą... Długo myślała czy skorzystać, w końcu zaryzykowała...Po pewnym czasie pojechała a mnie z 2 siostrami zostawiła i miałyśmy 30 zł dziennie na nas trzy (śniadanie, obiad, kolacja). Nie mówię tu o innych wydatkach które są i oczywiście moja mam wliczyła w te 30zł które na dzień dostałyśmy. Oczywiście nie starczyło mi bo to nie realne...Ze swoich dołożyłam, bo nam nie starczyło. Dodam , że ja daje matce 500zł miesięcznie za to że mieszkam. Przyjechała moja matka z wielkimi pretensjami że nie umiem się rządzić bo nic nie zaoszczędziłam, że w domu bałagan (oczywiście było czysto tylko nie było tak poukładane jak ona układała), że siostry nie dopilnowane (bo nie były wzorowe) Przebolałam to chociaż było mi przykro. Dla mnie pieniądze nie są najważniejsze. Powiedziałam, że mam dość i że niech babka (matka mojej matki) niech ona się zajmuje siostrami. I tak się stało. Matka pojechała na cały miesiąc, i nawet się do mnie nie odezwała. Siostrą cuda nie widy naobiecywała i oczywiście tylko na obietnicach się skończyło...Jedna ma 12lat a druga 16. Teraz matka moja przyjechała i powiedziała mi prosto w oczy , że przepraszam za słowo ale tak mi powiedział " mam wypierdalać z domu" , argument niby buntuje jej dzieci (one nie są małe już i mają swój rozum widzą co się dzieje) i jestem ta najgorsza, bo się nie możemy dogadać... Od momentu gdy zaczęła wyjeżdżać bardzo się zmieniła i nie tylko ja to zauważyłam... Napiszę krótko jak jej nie ma jest wszystko ok, jak przyjeżdża to gra wielka panią. Siostry mają zakaz od mojej matki żeby się do mnie odzywać.. Dodam że za 10 miesięcy biorę ślub, moja matka w ogóle się tym nie interesuje...Co również bardzo mnie boli... Wiem, że to chora sytuacja ale na prawdę nie wiem co mam zrobić sad


Cynicznahipo - Tylko, że ja do ślubu nie mam gdzie się wyprowadzić... Na wynajem mnie nie stać sad

Moja Droga jestem zszokowana co ty masz za matkę ! Ale dasz sobie radę jesteś zaradna przeszłaś już najtwardszą szkołę życia i dalaś radę , jestes silną dziewczyną a twoje siostry już są duże i też sobie poradzą .Życzę powodzenia

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Problem z matką

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024