Chciałabym zapytać o propozycje zawodów dla osoby, która jest magistrem filologii polskiej i włada biegle językiem angielskim i francuskim. (Mam na myśli siebie)
Zupełnie nie wiem co mogłabym robić, tak mało jest pracy dla humanistów:(
To właściwie jedyne umiejętności jakie posiadam (w sensie jedyne konkrety jakie jestem w stanie potwierdzić uzyskanymi papierami,
no może jeszcze prawko i znajomość obsługi komputera), ale nie mam żadnego doświadczenia zawodowego, nic do wpisania w CV.
Przez 5 lat pracowałam bez umów jako hostessa, bądź kelnerka i teraz kiedy chcę znaleźć jakąś porządniejszą pracę mam duży problem.
Jeśli władasz biegle językiem angielskim i francuskim, to może tłumaczenia... wiele firm potrzebuje osób biegle posługujących się konkretnymi językami.
Dzięki Margolinka!
kiedyś nawet próbowałam się dostać do firmy "tłumaczeniowej", ale chcieli koniecznie dyplom ukończenia filologii angielskiej i klops:/
na podyplomówkę z tłumaczeń i będziesz miała papier.
jak znasz języki to do korporacji. Nie wiem, z jakiego jestes miasta, ale w większych szukają ludzi głównie z językami ![]()
do szkoły uczyć polskiego?
zająć się korepetycjami? kursami przygotowującymi do matury?
zrobić papier na przewodnika wycieczek i oprowadzać obcokrajowców?
do biura podróży? ![]()
W biurach zarządu, jako office manager. To stanowisko spotykane we wszystkich sektorach przemysłu oraz typach i rozmiarach organizacji. Osoba taka odpowiedzialna jest za funkcjonowanie biura bądź siedziby danej firmy.
Tylko czy ktoś mnie przyjmie bez tego cholernego doświadczenia?
W moim CV jest jedna wielka pustka, przecież nie będę wypisywać hostessowania aplikując na jakieś lepsze stanowisko.
Luisana, anteojos podała bardzo fajne pomysły. W międzyczasie możesz aplikować do różnych firm. Złożenie CV i ewentualna rozmowa nic nie kosztują ![]()
8 2013-08-07 21:27:25 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-08-07 22:32:15)
Może spróbuj gdziekolwiek, gdzie będziesz mogła wykorzystać znajomość języków np. jako sekretarka/asystentka.
Z całym szacunkiem, ale na żadne odpowiedzialne stanowisko, bez doświadczenia, przyjęta nie zostaniesz.
Poza tym każdy pracodawca, życzliwiej patrzy na osoby, które już coś w życiu robiły. Te, które nigdy nie pracowały, śmierdzą leniem. Postaraj się udokumentować w jakikolwiek sposób (niekoniecznie dokumentami z miejsc zatrudnienia) swoją dotychczasową pracę. To zrobi lepsze wrażenie.
Znajomość języka możesz udokumentować zdanymi egzaminami (nie piszę o egzaminach ze studiów). Z tego, co pamiętam takie zaświadczenia były ogólnie uznawane.
Tak mam certyfikaty poświadczające biegłą znajomość języków, tylko właśnie problem z doświadczeniem, bo wcześniej łapałam same chałtury, żeby jakoś się utrzymać i teraz wstyd wpisywać takie rzeczy jak hostessa, praca na zmywaku czy przy rozlewaniu piwa aplikując na lepsze stanowiska.
Tak mam certyfikaty poświadczające biegłą znajomość języków, tylko właśnie problem z doświadczeniem, bo wcześniej łapałam same chałtury, żeby jakoś się utrzymać i teraz wstyd wpisywać takie rzeczy jak hostessa, praca na zmywaku czy przy rozlewaniu piwa aplikując na lepsze stanowiska.
Każdy inteligentny szef wie, że w czasie studiów trudno o inną pracę. Każdy wie też, że podjęcie takiej "chałtury" świadczy o energii i chęci do pracy potencjalnego pracownika.
11 2013-08-08 01:08:47 Ostatnio edytowany przez kaisa_malene (2013-08-08 01:13:18)
Luisana napisał/a:Tak mam certyfikaty poświadczające biegłą znajomość języków, tylko właśnie problem z doświadczeniem, bo wcześniej łapałam same chałtury, żeby jakoś się utrzymać i teraz wstyd wpisywać takie rzeczy jak hostessa, praca na zmywaku czy przy rozlewaniu piwa aplikując na lepsze stanowiska.
Każdy inteligentny szef wie, że w czasie studiów trudno o inną pracę. Każdy wie też, że podjęcie takiej "chałtury" świadczy o energii i chęci do pracy potencjalnego pracownika.
Dokładnie. Wiesz co mi mój były już szef powiedział pewnego razu? Że stanowczo bardziej woli zatrudnić studenta na pół etatu niż kogoś świeżo po studiach, kto się nigdy pracą nie skalał, bo to oznacza, że taka osoba jest albo leniwa albo niezaradna... Wpisuj śmiało wszystkie swoje dotychczasowe stanowiska, nie ma się czego wstydzić.
Aha, i nie wszystkie biura tłumaczeniowe wymagają skończonych studiów z danego języka. Dorabiałam sobie swego czasu jako tłumacz pisemny na trzecim roku studiów, gość sam się do mnie odezwał. A teraz właśnie dostałam pracę jako tłumacz ustny i nadal nie mam papieru na znajomość jakiegokolwiek języka.
Ja polecam poszukać francuskich korporacji na rynku polskim, bądź firm związanych z, lub tez obsługujących Francje. Chętnie Cie zatrudnia z uwagi na znajomość francuskiego. I nie potrzebne Ci sa żadne certyfikaty. Na rozmowie kwalifikacyjnej masz potwierdzić znajomość języka w trakcie konwersacji z rekrutującą Cie osoba. Niczego nie da sie zasłonić papierkiem. W Takim razie jak czujesz sie na silach to zachęcam gorąco.
Luisana osób, które władają językiem angielskim i francuskim nie ma na rynku zbyt wiele. Powiedziałabym nawet, że jest swoisty niedosyt. Dlatego też wszelkie korporacje, które poszukują przede wszystkim osób znających języki obce, będą Twoją kandydaturą zainteresowane.
Wpisuj też w swoje CV wszelkie prace dorywcze. Tak jak piszą poprzednicy jakakolwiek praca jest o wiele lepiej widziana przez pracodawców niż czarna dziura w rubryce doświadczenie zawodowe. Poza tym na wszelkiego typu samodzielne/ specjalistyczne stanowiska i tak będą najczęściej szukać osób z doświadczeniem zatem musisz je najpierw gdzieś nabyć.
Nie wiem, z której części Polski jesteś, ale mam znajomą ze studiów, która licencjat miała właśnie z filologii francuskiej i pracuje w Agencji Pośrednictwa Pracy, która główną siedzibę ma we Francji. Firma ją również wysłała na półroczny staż właśnie do Paryża, do swojej siedziby.
I oto co mi powiedziała. Często szukają ludzi z francuskim. I ciężko kogoś znaleźć. Czasem im wystarczy, że ktoś biegle włada językiem, bo reszty można go nauczyć. Powiedziała też, że jest mnóstwo pracy dla ludzi z francuskim.
Jak chcesz to możesz odezwać się na maila to podać Co nazwę firmy (mają swoje oddziały w Warszawie i Katowicach)
zrobić papier na przewodnika wycieczek i oprowadzać obcokrajowców?
do biura podróży?
Fail, do biura podróży nic jej nie pomoże znajomość francuskiego. Jakby jeszcze angielskie to tak, ale francuski na nic się nie zda.
Jedyny plus z tego że zna biegle francuski to taki że mogłaby się porozumieć z biurami w Francji. I tyle.
Nie zna systemów, zasad panujących w turystyce. Co do przewodnictwa - musiałaby zrobić kursy pod przewodnictwo i pilotaż.
A co do samego już oprowadzania - kicha bo mało jest wycieczek z Francji do Polski. A prawie zawsze większe grupy przyjeżdżają z własnym przewodnikiem.
Jeśli znasz biegle francuski to tak jak radził XX30 - poszukaj francuskich firm na polskim rynku. Ewentualnie tłumaczenia.