Witam wszystkich.
Zwracam się do was o obiektywna rade w sprawie... no własnie, w sprawie poznanej przez internet osoby.
Osobę poznałam przez przypadek. W pewnej chwili zagadał, aby rzucić słowa pochlebstwa pracy jaką wykonuję. Trochę pisaliśmy, później na parę miesięcy była cisza i znów się odezwał. Więc zaczęliśmy do siebie pisać na fb, od razu wydawał się być sympatyczny, bo dzielił podobne poglądy na wiele tematów co ja.
Bądź co bądź, piszemy już ze sobą rok, obecnie nie tylko na fb, ale i sms'y i rozmawiamy przez telefon.
Chcieliśmy się spotkać, jednak on twierdzi, że w obecnej chwili nie stać go na podróże, więc postanowiłam, że ja mogła bym go odwiedzić. Ja do poznanej osoby coś czuję, on do mnie też i do tej pory byłam święcie przekonana, że go odwiedzę... Jest jednak tak, że mam pewne obawy... Czasy są, każdy wie jakie i trzeba uważać. Jestem w rozterce, bo z jednej strony chce jechać z drugiej mam jednak obawy; co jeśli okaże się być typem człowieka, który chce mnie tylko wykorzystać? Chociaż do tej pory nie sprawiał takiego wrażenia, na fb raczej też cudzych zdjęć by nie umieszczał, to absurd... Dał mi nawet hasło do swego profilu...
Wstępnie powiedziałam mu, że przyjadę, ale teraz... nie jestem tego pewna... poruszyłam tę kwestię ze znajomymi, jednoznacznej odpowiedzi nie otrzymałam...
Nie jestem dobra w podejmowaniu decyzji, nie wiem jak postąpić, bo zależy mi na tej osobie, jemu zależy również na mnie...
Na prawdę nie wiem co zrobić... Poczekać może jeszcze kawał czasu i być w większym stopniu pewna niż jestem teraz? Pojechać i może okaże się być całkowicie normalny i moje obawy okazały by się być bezpodstawne? Na prawdę nie wiem i proszę was o radę. Wiem, że ostateczną decyzje podejmę sama, ale chcę usłyszeć opinie ludzi... Co wy byście w takiej sytuacji zrobili?
Pozdrawiam
Użytkowniczka Badday