przywiązywanie sie do ludzi - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » przywiązywanie sie do ludzi

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

Temat: przywiązywanie sie do ludzi

Jak wyleczyć się z - przywiązywania się do ludzi?
Jestem sama bo mój charakter odstrasza innych, ale też mi tak wygodnie.
Czasem brakuje mi kogoś bliskiego, czasem chęć przytulenia się i wypłakania jest ogromna.... Ale nie ma tego w moim życiu.
Jestem w stanie przywiązać się do ludzi kórych nie znam...
Niby zwykła internetowa znajomość ale po skończeniu kontaktu boli jak cholera..
macie coś takiego? a może mieliście?
Może wiecie jak sie wyleczyć z tego?
Pewna osoba powiedziała mi że to moja wada "przywiązuwanie się do ludzi".
Lekko męczące.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: przywiązywanie sie do ludzi

Nie wyleczysz tego, to nie jest choroba i nie traktuj tego w takiej kategorii.

Ponadto- ktoś Ci powiedział, że to Twoja "wada". A jak TY uważasz?

Jeśli przywiązujesz się szybko i bardzo silnie, tak, że się uzależniasz od drugiej osoby (nieważne czy to koleżanka, rodzic czy chłopak) to może to wynikać z Twojego zaniżonego poczucia własnej wartości. Może być tak, że czujesz się coś warta wyłącznie gdy "otaczasz się kimś", gdy czujesz z kimś więź. Niestety nie tędy droga i to akurat możesz "wyleczyć". Podstawą wszelkich relacji międzyludzkich jest dobry układ z samym sobą, z własnym samopoczuciem, "ułożone" wnętrze i psychika. Tutaj proponuję Ci terapeutę, który pomoże Ci przepracować Twoje problemy.

W innym wątku pisałaś o samobójstwie, tutaj o uzależnieniu od innych. Wołasz o pomoc, a najlepszą w tym przypadku zapewnią Ci specjaliści. Nie ma co się bać czy wstydzić. Terapia czy to farmakologiczna (od psychiatry jeśli wpadłaś w depresję) czy psychologiczna (terapeuta) jest zbawienna i wbrew pozorom wiele osób z takiej korzysta.

Trzymam kciuki za Ciebie.

3 Ostatnio edytowany przez Oberżyna (2013-07-31 12:35:25)

Odp: przywiązywanie sie do ludzi

Dziekuje za odpowiedz i za kazde slowo skierowane do mnie...

Tak, te wątki się pokrywaja.
Ale prawda jest taka że od dawna nie radzę sobie ze sobą.
Wszystko jest nie tak.
Co do psychologa- byłam u 2 pań. Ponieważ zmusiła mnie do tego sytuacja od której chyba wszystko się zaczęło.
Później wysłała mnie tam szkola- bo było ze mną "coś nie tak".
Tak więc chodziłam, rozmawiałam o głupotach.
Pierwsza pani psycholog mi pomagała ale ona była w szpitalu. Przez jakiś czas było okej. Jej słowa
trzymały mnie twardą, ale później było tylko gorzej.
U 2 pani nie było tak fajnie, właśnie do niej wysłała mnie szkola. Denerwowała mnie od początku, rozmowy z nią były bez sensu (jak dla mnie) rozmowy o pogodzie- no chyba nie!
Od tamtego czasu a minął już Hmm ponad rok nie byłam u żadnego psychologa.
W domu nie mówię o swoich problemach- rodzice mają własne problemy, ja jestem dorosła więc powinnam jakoś zacząć się usamodzielniać.
Takiego przyjaciela od serca też nie mam.
Dlatego tutaj jestem.
Wyżalić się na forum jest jednak łatwiej. Powiedzieć co męczy- nie umiem trzymać tego dalej w sobie.
Niektórzy mogą mnie atakować- jesteś gowniara która chce się zabić. Nieodpowiedzialne itd..
Ale ja nie umiem inaczej myśleć. Od pewnego czasu to jest monotonia. Ciągle tylko takie myśli.
Miałam kiedyś kolezanke której powiedziałam o części swoich problemów. Ale ona mnie wysmiała, wypominała mi mój stan psychiczny przez bardzo długo, śmiała się- myślę że nawet opowiadala o tym innym- jest do tego zdolna. Przestalam jej mówić i trafiłam tutaj.

Mam czasami napady płaczu, z byle powodu lub bez powodu. Siedzę i płacze. Nie umiem wziąć się za siebie, zacísnac pasa i powiedzieć że "jestem silna". Nie śmieje się jak dawniej- chociaż byłam znana wszystkim z tego ze ciagle sie smieje... Wszystko sie zmienilo.  Wiele osób może powiedzieć w tej chwili "inni mają większe problemy i żyją" tak, to prawda- ale ja pomimo małych problemów się załamuje. Już można idąc myślą mojej kolezanki wysmiać moje problemy i jeszcze bardziej dobić. Nie oczekuje od nikogo że mnie uleczy ale chce tylko żeby ktoś mnie wysłuchał. Tylko tyle.. Dla niej było to zbyt wiele.

Każde słowo jakie ktoś do mnie mówi, wszystko trafia głęboko, zapisuje się i gromadzi. Siedzi gdzieś tam i "gniecie" nie daje żyć.


         Tak, usłyszałam że moje przywiązywanie to wada. I tez tak mysle... Przez to jest zle, kiedy ktos pdvhodzi znowu jestem sama... Dla mnie wielka role odegrala osoba ktora poznalam - tutaj. J
Chociaz to bylo samo pisanie - bylo lepiej. Byl ktos... Tutaj w realu niby mam kolezanki- kolegow ale jest inaczej.. Boje sie im zaufac. Boje sie tego ze oni tez mnie wysmieja.

Ja chcialabym znac sposob jak przestac sie tak przyzwyczajac do ludzi.
Jak pozniej nie tesknic.
Czy to mozliwe zebym stala sie taka "skala" ...

4

Odp: przywiązywanie sie do ludzi
Oberżyna napisał/a:

Czy to mozliwe zebym stala sie taka "skala" ...

Wiesz dlaczego skała pęka? Bo uderzenia nie są amortyzowane. Aprobuj uderzyć w koło samochodu, a zobaczysz jak odbijają się od niej ciosy.

Zła praktyka zaczyna się od złych myśli. Dobre życie zaczyna się od dobrych myśli.

5

Odp: przywiązywanie sie do ludzi
Animus napisał/a:
Oberżyna napisał/a:

Czy to mozliwe zebym stala sie taka "skala" ...

Wiesz dlaczego skała pęka? Bo uderzenia nie są amortyzowane. Aprobuj uderzyć w koło samochodu, a zobaczysz jak odbijają się od niej ciosy.

Zła praktyka zaczyna się od złych myśli. Dobre życie zaczyna się od dobrych myśli.

piękne słowa z ostatniego zdania
bardzo Ci za nie dziękuje!
Wezmę sobie je do serca!
Mam nadzieję że pomogą mi chociaż trochę, kiedy w nie Uwierze smile

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » przywiązywanie sie do ludzi

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024