Cześć mam na imię Krzysiek mam skończone 28 lat jestem po studiach stacjoanrnych obecnie pracuję poza tym ćwiczę, jestem osobą bardzo towarzyską.
Mam wielu kolegów jednego przyjaciele i trzy przyjaciółki niestety marzę o prawdziwej rodzinie ale pomimo mojego wielkiego optymizmu (poznałem już chyba z 400 kobiet) jeśli jakaś była już mną zainteresowana to nie chciała ze mną stałego związku a jedynie spotkania i seks.
Uprawiam seks tylko z przyjaciółmi, seks bez zobowiązań choć mi to zupełnie nie odpowiada.
jednak lepsze to niż masturbacja którą uważam za objaw perwersji i niedojrzałości, rzecz niegodną pochwały.
Pomimo tego że nie brzydzę się domowymi robotami, potrafię jak trzeba ciężko pracować, wyrzec się wszystkiego dla mojej kobiety,d la związku, bezwzględnie dotrzymać wierności.
Potrafię w dzień w dzień kochać kobietę tak jak by to był pierwszy raz.
Lubię ambitne kino jak Casablanka, lot nad kukułczym gniazdem, mechaniczna pomarańcza, Ptasiek, Ostatnie kuszenie Jezusa choć nie unikam zwykłego kina akcji ale bez sztampy.
Z polskiego kina lubię filmy polańskiego, jak dziecko Rosemary, czy Pianistę oraz filmy Krzysztofa Krauze.
Jestem szczery i gardzę kłamstwem choć uważam że czasem można skłamać ale jedynie jeśli ma to ma służyć wyłącznie szlachetnym celom sam jednak tego nie praktykowałem.
Moja siostra doskonale rozumie mój problem proponowała mi operację ale ja nie mam kompleksów lubię takiego siebie jakim jestem.
Nie mam zamiaru się zmieniać aby jakaś mnie zechciała.
Co to za miłość co wynika z bezdusznych i wyrachowanych kalkulacji z cyklu jak będę wyglądała przed koleżankami.
Miałem dziewczynę z którą rozumiałem się bez słów niestety przez to bardzo szybko bo po 2 miesiącach przekonałem się, wychodząc z nią do hipermarketu, że nici z dalszego związku pozostała przyjaźń i kolejna próba znalezienia tej jedynej.
Naprawdę kochałem już kilka kobiet ale bez wzajemności jako że mam zasady zawsze starałem się zachować godni.
Gdy widziałem ze nie ma z jej strony przynajmniej częściowego odwzajemnienia dawałem do zrozumienia że to koniec, choć często mimo to zostawała przyjaźń.
Niestety nie rozumiem dlaczego dla większości polek podstawowym kryterium doboru mężczyzny nie jest twarz, budowa a wzrost nie mówiąc już o charakterze i inteligencji.
Przykład mój straszy brat wyższy o 3 głowy a głupszy od Zagłoby.
Niedorajda, cham prostak, kłamca a pomimo tego ma parcie na kobiety.
Z twarzy trochę podobny do mnie a z duszy wręcz przeciwnie.
Tyle ze on ma 192 a ja 148 ...
Pisze tu dlatego że w poprzednim tygodniu na dyskotece doznałem szoku
brat po kilku drinkach oszalał, dostał małpiego rozumu.
Wpierw mrugał do dziewczyn, łapał się za jaja błaznował, mówił głupie żarty podrywał.
Klepał po tyłku każda która która mu się spodobała a nie było ich mało w końcu któraś mu coś powiedziała to została zwyzywana.
Wkurzyłem się stanąłem w jej obronie to z motylków przeszedł w atak zaczął bluzgać, narzekać że oblał egzaminy, ciągle mi docinał aż w końcu próbował mnie uderzyć.
Niestety miał pecha bo bardzo zwinny zrobiłem więc unik, on dalej w końcu poszedł na całość ja też tyle że to ja wygrałem spuściłem mu wielkie manto i wyprowadziłem za uszy było ciężko bo nadal stawiał opór ale za to było szmiszniej:)
Były wielkie brawa ale później gdy przyszła popijawa wyszło iż sic ja pobiłem przystojniaka był chamem ale przystojny a ja już nie.
Niestety ale to nie prawda bo jak zrobiłem eksperyment i dałem swoją twarz na pewien portal nie dopadając swoich rozmiarów to napisali że mam twarz modela połączonego z prawdziwym mężczyzna ideał.
Niestety w opinii wielu dziewczyn(polek) nadaję się wyłącznie do seksu, bo ten w ich opinii okazywałem się lepszy od większym partnerem.
Trochę wstyd to pisać ale jeśli chodzi o przyrodzenie to nie mam się czego wstydzić:)
Swoją drogą poznałem Kamasutrę ale co najważniejsze potrafię zaspokoić każda dziewczynę,widziałem później ich opinię żadna nie narzekała wręcz przeciwnie praktycznie wszystkie z nich uważały że jestem najlepszy w łóżku.
Jeśli chodzi o delikatność to wysłuchuję się wszystkiego i zawsze staram się pomóc w miarę możliwości.
Niestety wszystko bez wspólnych wyjść bo pół biedy że boją się opinii koleżanek bo to była mniejszość zaledwie 2 kobiety z 15 z jakimi uprawiałem seks te dziewczyny były bardziej szczere bardzo szybko mówiły co im leży na sercu leży.
Gdy dawałem dziewczynom im do zrozumienia że będzie nam świetnie(same to doskonale wiedziały) to robiło im się głupio i próbowały mnie jakimiś wymówkami czasem bolesnymi epitetami bądź nawet agresywnym zachowaniem.
Na szczęście ja jestem na to odporny nigdy się nie błaźnię ani nie poniżam ale zawsze kobietę traktuje z szacunkiem na odchodne zawsze daję buziaka i jeszcze nie spotkałem się z odmową.
W nagrodę za szczodrość prędzej czy później dowiadywałem się przyczyny ich reakcji o co było tyle krzyku w ich opinii mając niższego od siebie partnera nie czuł się komfortowo i bezpiecznie, często dziwnie się czuły to im bardzo przeszkadzało.
Ja zauważyłem że wzrost jest nawet bardziej bolesny od otyłości bo facet z nadwagą znajdzie kobietę z nadwagą i na odwrót, a moim przypadku lipa.
Przekłada się to także na życie zawodowe bo w zawodzie jakim pracuję liczy się wysoka postura.
Pomimo tego ze w mojej jak i opinii rywali (nie rzadko tych co wygrywali wieloetapową rekrutację) byłem od nich lepszy ale to ich wzrost okazał się przesądzającym atutem.
Co śmieszniejsze mój kumpel wyższy nawet od brata pomimo kulejącej mowy ciała zdobył więcej klientów ode mnie a jak mu doradzałem to jeszcze podwoił ich liczbę.
Za to jego rady działały wręcz na odwrót...
Szybko zdałem sobie z tego sprawę że nasi klienci odbierają ludzi wyższych za sic bardziej godnych zaufania.
Od tygodnia zacząłem pić choć nigdy specjalnie mnie nie garnelo do alkoholu, by o wszystkim zapomnieć zacząłem jeszcze intensywniej uprawiać jogging niestety to pomaga tylko częściowo.
Prosiłbym was drogie kobiety o jakieś pocieszające zdjęcia pokazujące pary gdzie partnerka jest wyższa od partnera.
Jeśli któraś z was jest w trwałym związku z osobą od siebie niższą to świetnie bo to mnie zmotywuje mnie do działania, niech wyślę zdjęcie na PW bądź na ten blog oczy można zasłonić.
Jeśli któraś z was miała kiedyś wyższego do siebie chłopaka to dlaczego go opuściła i ilu miała wcześniej i później
Proszę was dziewczyny napiszcie jaki procent decyzji o tym że to ten jedyny do śmierci stanowi jego wzrost oczywiście w stosunku do waszego wzrostu.
Moja siostra daje mi szansę jak pod rząd wygranie czwórki w lotto czyli szansę bliską zeru a chyba wie co mówi:(
