Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 49 ]

Temat: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

nie lubie narzekac ale obojetnosc ludzi mnie boli.z ciekawoscia czytam rozne posty i nie wiem czemu ani raz mi nikt nie odpisal.a ja lubie ludzi choc jestem niesmiala.Pomozecie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

Skoro nie lubisz narzekać to czemu to robisz?
Odpowiedziałem big_smile

3

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

TO ZE NIE LUBIE NARZEKAC TO MIALO BYC  ZWIERZENIE.ZLE MNIE ODEBRALES.TAK W OGOLE JESTEM TU NOWA A MOJA PRZYGODA Z INTERNETEM ZACZELA SIE W PAZDZIERNIKU 2012.ZACZELAM PISAC BO MIMO ZE MAM FAJNEGO MEZA CZASEM CZUJE SIE SAMOTNA.A TEN POST DO MNIE TO UPRZEJMY NIE BYL.NO COZ KTOS POWIEDZIAL-NIE DZIW SIE NICZEMU.ZWLASZCZA W SIECI...

4

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

W sieci mozna spotkac roznych ludzi nie zawsze zyczliwych

5

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

Pora na zmiany ale jakie? Czy chodzi o tzw.wychodzenie do ludzi?I wlasciwie na czym by to mialo polegac?Pozdrawiam wszystkich niesmialych.

6

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

A czemu czujesz się czasem samotna jak masz męża?

7

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.
Myszeczka23 napisał/a:

A czemu czujesz się czasem samotna jak masz męża?

Na dodatek fajnego męża.
Skoro uważasz, że nie byłem miły to sorki ale chyba nie wiesz jak naprawdę wygląda nie miły post.

8

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

A tak konkretnie to co znaczy ten Twój temat ? Do jakich ludzi piszesz i co piszesz ? Bo może sęk w tym , że nie dostajesz odpowiedzi

9

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

Aniołku, uogólniasz. Nikt Ci nie odpisał gdzieśtam, niewiadomogdzie, niewiadomoco. Pobyt na naszym forum zaczynasz od żalenia się na dotychczasowe doświadczenia w internecie. Na naszym forum raczej ludzie dostają odpowiedzi. Spotykają się z zainteresowaniem. Ale sama musisz coś dać od siebie. Nie możesz rzucać hasła "bo ludzie mi nie odpisują" i liczyć, że wszyscy będą tym zainteresowani. Na tym forum jest masa życzliwych ludzi. Chętnych do pomocy, do wysłuchania. Ale muszą mieć sprecyzowany jakiś problem, muszą widzieć chęć poznania ich ze strony drugiego człowieka.
Zachęcam więc do większej otwartości, do podania większej ilości szczegółów. Jeśli chcesz porozmawiać "o wszystkim i o niczym" - zajrzyj do naszych netkafejek, których mamy sporo. Tam znajdziesz kobiety chętne do pogaduszek. Jeśli nurtuje Cię konkretny problem - opisz go. Z pewnością znajdą się osoby, które udzielą Ci wsparcia.

10

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

Pewne moje problemy siegaja czasow odleglych.Bylam  wychowywana w toksycznych relacjach z mama a starszy brat stosowal przemoc fizyczna.Mama zawsze brala jego strone.Roslam w cieniu brata ktory teraz jest wybitnym chirurgiem za granica.Tak sie poukladalo ze bylam niesmiala.Nawet jesli mialam powody do zadowolenia.Adlaczego czuje sie samotna choc mam meza?To sie wiaze z tym ze kiedys poronilam,z tym ze od lat nie pracuje i moze troche zdziczalam a maz tez ma swoje sprawy,przy tym uwielbia drzemki w dzien i dlugie spanie i prawie nie mamy wspolnych zainteresowan.Ja od 2009 r mam depresje lecze sie ale takiej wyraznej poprawy jeszcze nie ma.Uff,troche odkrylam karty.A co do pierwszego postu od OjcaPiotra-moze masz troche racji.Pewnie nie miales zlych intencji.Sciskam Was serdecznie fajnie ze sie odezwaliscie.Milo sie czytalo.

11

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.
aniolek672 napisał/a:

Pora na zmiany ale jakie? Czy chodzi o tzw.wychodzenie do ludzi?I wlasciwie na czym by to mialo polegac?Pozdrawiam wszystkich niesmialych.

na zyciowe... Zdecydowalam sie na dziecko, pora tez na zmoane siebie na mowieiu tego co uwazam a nie siedzenie cicho

12

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.
aniolek672 napisał/a:

Ja od 2009 r mam depresje lecze sie ale takiej wyraznej poprawy jeszcze nie ma.Uff,troche odkrylam karty.

Przykro mi ale nie będzie poprawy jeżeli nie zmienisz trybu życia.
To że poroniłaś nie jest Twoją winą. Takie rzeczy się zdarzają i nikt nie ma prawa obarczać niedoszłej mamy odpowiedzialnością za utratę dziecka.
Siedząc w domu można nabawić się depresji a nie z niej wychodzić. Zakręć się za pracą, jakąkolwiek na początek. Poszukaj w swoim mieście klubów zainteresowań, zapisz się do partii politycznej albo na aerobik. Powinnaś poznać nowych ludzi. Spróbuj pomyśleć co moglibyście robić razem z mężem (co w nim fajnego skoro tylko śpi?) Przecież chyba wcześniej tak nie było bo byście ślubu nie brali. Obudź niedźwiedzia, wsadź na rower i do lasu na wycieczkę.
Uwierz mi internet nie jest miejscem gdzie wychodzi się do ludzi. Tu znajdziesz dobre słowo i mądrą poradę ale nie jest to recepta na depresję. Dwie godziny dziennie przed monitorem to wystarczy i nie dłużej.

13

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

Witaj. Moim zdaniem siedzenie przed komputerem nie poprawi Twojego nastroju. Musisz wyjść do "ludzi" czyli między innymi znaleźć sobie zajęcie, jakieś zainteresowania. Męża możesz wyciągnąć do kina, teraz są prawie wakacje może jakiś wyjazd chociażby na kilka dni tak abyście ze sobą spędzili fajnie czas. Jeśli mąż nie ma ochoty to może jakaś koleżanka. Pisałaś że kiedyś poroniłaś może pora spróbować jeszcze raz. Pozdrawiam i życzę powodzenia

14

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

Na ciaze juz za pozno wiem od dobrego lekarza.Poza tym i ja i maz mamy problemy zdrowotne biore rozne leki.Pomysle predzej o krotkim wyjezdzie.Jestem w okresie przekwitu kiedy wygasa czynnosc jajnikow.Noi nie chce myslec ze jestem dziwolagiem bo nie jestem matka.Tak mi sie w zyciu ulozylo i trudno.

15

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.
aniolek672 napisał/a:

Na ciaze juz za pozno wiem od dobrego lekarza.Poza tym i ja i maz mamy problemy zdrowotne biore rozne leki.Pomysle predzej o krotkim wyjezdzie.Jestem w okresie przekwitu kiedy wygasa czynnosc jajnikow.Noi nie chce myslec ze jestem dziwolagiem bo nie jestem matka.Tak mi sie w zyciu ulozylo i trudno.

NIE WOLNO CI TAK MYŚLEĆ i uważam że żaden człowiek tak nie myśli o kobietach, które nie mają dzieci. Znam osobiście dużo kobiet, które nie mają dzieci z różnych powodów. No to pomyśl o tym wyjeździe i spróbuj się na nim zrelaksować, troszkę zabawić.

16

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

Aniołku, jest coś co lubisz robić, bo sprawia Ci przyjemność? To naprawdę nie musi być nic wielkiego. A kiedyś? Co kiedyś, co robiliście wspólnie z mężem, sprawiało Wam obojgu radość? Musicie mieć przecież jakieś punkty styczne, w przeciwnym razie nie bylibyście razem.

17

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.
aniolek672 napisał/a:

Na ciaze juz za pozno wiem od dobrego lekarza.Poza tym i ja i maz mamy problemy zdrowotne biore rozne leki.Pomysle predzej o krotkim wyjezdzie.Jestem w okresie przekwitu kiedy wygasa czynnosc jajnikow.Noi nie chce myslec ze jestem dziwolagiem bo nie jestem matka.Tak mi sie w zyciu ulozylo i trudno.

Nie jesteś dziwolągiem to z pewnością big_smile I nie każda kobieta musi rodzić dzieci istnieją zawsze adopcje smile te dzieci też chcą być kochane i mieć dom oraz rodzinę:) A tym, że Ci nie odpisują ludzie to się nie przejmuj mi też nie odpowiadają hehe big_smile A co do depresji to polecam komedie, one podświadomie wprowadzają nas w stan pozytywny.. Ściskam mocno smile:)

18

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

MegaPola69 dzieki za wsparcie emocjonalne.Moze naprawde dobre bylyby komedie a ja czasem brne w dramaty lub thrillery.Ale czesciej ogladam krotkie filmy i programy.Brr u nas zimno i deszczowo a jak u Ciebie?Mam trudne dni kobiece i jestem do niczego ale przeciez to minie.Jak to sie stalo ze pisalas do mnie wczesnie rano?Nie spalas juz?Pozdrawiam cieplutko.

19

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.
Ojciecpiotr napisał/a:
aniolek672 napisał/a:

Ja od 2009 r mam depresje lecze sie ale takiej wyraznej poprawy jeszcze nie ma.Uff,troche odkrylam karty.

Przykro mi ale nie będzie poprawy jeżeli nie zmienisz trybu życia.
To że poroniłaś nie jest Twoją winą. Takie rzeczy się zdarzają i nikt nie ma prawa obarczać niedoszłej mamy odpowiedzialnością za utratę dziecka.
Siedząc w domu można nabawić się depresji a nie z niej wychodzić. Zakręć się za pracą, jakąkolwiek na początek. Poszukaj w swoim mieście klubów zainteresowań, zapisz się do partii politycznej albo na aerobik. Powinnaś poznać nowych ludzi. Spróbuj pomyśleć co moglibyście robić razem z mężem (co w nim fajnego skoro tylko śpi?) Przecież chyba wcześniej tak nie było bo byście ślubu nie brali. Obudź niedźwiedzia, wsadź na rower i do lasu na wycieczkę.
Uwierz mi internet nie jest miejscem gdzie wychodzi się do ludzi. Tu znajdziesz dobre słowo i mądrą poradę ale nie jest to recepta na depresję. Dwie godziny dziennie przed monitorem to wystarczy i nie dłużej.

Choć jestem tu nowa, to dorzucę swoje trzy grosze....może masz jakichś sąsiadów z małymi dziećmi, z którymi nie raz nie ma co zrobić, spróbuj się zaprzyjaźnić, porozmawiać;  taka przyszywana babcia też chętnie zaopiekuje się dziećmi sąsiadów w potrzebie. My nie raz mamy taki problem, bo musimy dwa ,,ogony" ciągnąć ze sobą.

20

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.
aniolek672 napisał/a:

MegaPola69 dzieki za wsparcie emocjonalne.Moze naprawde dobre bylyby komedie a ja czasem brne w dramaty lub thrillery.Ale czesciej ogladam krotkie filmy i programy.Brr u nas zimno i deszczowo a jak u Ciebie?Mam trudne dni kobiece i jestem do niczego ale przeciez to minie.Jak to sie stalo ze pisalas do mnie wczesnie rano?Nie spalas juz?Pozdrawiam cieplutko.

Spoko jak mogę to zawsze pomogę big_smile Nie Kochana, jeszcze nie spałam, bo w pracy byłam tak jak teraz jestem smile gdybym miała wolne to spałabym długo, bo ja to śpioch jestem big_smile A tak to tylko w pracy siedzę na kompie,a w domu to bardzo rzadko, bo nie chce być niewolnikiem tego wynalazku big_smile A jak się teraz czujesz? Humor poprawił się od ostatniego czasu? :*

21

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

WITAJ MEGAPOLA69.STRASZNIE SIE CIESZE ZE SIE ODZYWASZ I PYTASZ JAK SIE CZUJE.OTOZ W PONIEDZIALEK-TEN MINIONY BYLAM U PANI DR PSYCHIATRY I ZMIENILA MI LEKI.TERAZ BIORE CITAL 20 I LAMOTRIX 50.WCZORAJ BYLO BARDZO ZLE I SMUTNO,A DZIS PRZYSZLA POPRAWA,CHCE MI SIE ZYC MIMO ZE MAM JESZCZE INNE PROBLEMY ZDROWOTNE.DZIS BYL B.UDANY DZIEN CHOC U NAS UPAL.MIESZKAM W CZESTOCHOWIE.A TY,Z DALEKA JESTES?JESLI NIE MOZESZ TO NIE PISZ-ZROZUMIEM.JESTES CIEPLA I KOCHANA.DZIEKI ZE JESTES.SCISKAM MOCNO.

22

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

Aniołku672, pisząc na naszym forum wyłącz, proszę, Caps Lock. Zgodnie z zasadami netykiety, słowa pisane dużymi literami oznaczają krzyk.
Z góry dziękuję i pozdrawiam, Mod. Olinka

23

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

Ok,wylacae caps lock.Daleka jestem od krzyku a  pisalam duzymi literami bo slabo widze.Czuje sie troche upomniana.Ale pozdrawiam Cie.Mysle ze na poczatku zdania piszemy duza litere choc nie drukowana?Czlowiek uczy sie cala zycie.

24 Ostatnio edytowany przez masajka (2013-06-22 11:04:55)

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.
aniolek672 napisał/a:

Na ciaze juz za pozno wiem od dobrego lekarza.Poza tym i ja i maz mamy problemy zdrowotne biore rozne leki.Pomysle predzej o krotkim wyjezdzie.Jestem w okresie przekwitu kiedy wygasa czynnosc jajnikow.Noi nie chce myslec ze jestem dziwolagiem bo nie jestem matka.Tak mi sie w zyciu ulozylo i trudno.

Witam Cię Aniołku. Nie możesz myśleć, że jesteś dziwolągiem, bo nie masz dziecka. To nie Twoja wina. A myśleliście o adopcji? Na to chyba nie jest za późno? Mam jeszcze pytanie: depresja jest stwierdzona przez lekarza? Leczysz się?

Siedzenie w domu nie sprzyja poprawie nastroju. Musisz wyjść do ludzi, rób coś co lubisz, zbliż się do męża.

Sprawdź e-mail.

25 Ostatnio edytowany przez grazynka03 (2013-06-22 11:09:45)

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

Witam cieplutko mam problemy podobne jak Aniołek i o swoich problemach chciała bym pogadać w kafejkach jest super ale tam jest wiele osób które znają się z netu bardzo długo i nie muszę ich obarczać moimi troskami z depresją . Myślę że tu było by nam dobrze pogwarzyć sobie o tym co nas męczy......Smutno zawsze mi się robi gdy ktoś z góry mnie przepędza z danego forum -mówiąc że to nie moje miejsce.......ja chętnie tu porozmawiam z Tobą Aniołku bo też czuję się bardzo samotna mimo że mam męża , dzieci-samodzielne , dorosłe . Też choruję od lat na depresję i myślę ze takie internetowe rozmowy też mogą nam pomóc w naszej samotności.

A przede wszystkim --miłego dniahttp://img3.dreamies.de/img/46/b/3exr25hx2m.gif

26

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

Dzieki,fajnie ze sie odezwalas.Mozesz smialo napisac na mojego maila - aniolek672@gazeta.pl-i sobie pogadamy.Nie chce w netkafejce tak wiecej pisac o depresji,bo moze to kogos po prostu nie interesowac nie wiem czy zniechecic?Jest we mnie glod przyjazni i milosci,nie jestem pewna milosci meza,czasem krzyczy na mnie a kiedys byla u nas nawet psychiczna przemoc  z jego strony.Pozdrawiam cieplo,napisz,pogadamy.Ciekawa jestem jak Ty walczysz z ta choroba duszy.Pa,pa.

27 Ostatnio edytowany przez natolinka (2013-06-22 17:40:33)

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.
aniolek672 napisał/a:

nie lubie narzekac ale obojetnosc ludzi mnie boli.z ciekawoscia czytam rozne posty i nie wiem czemu ani raz mi nikt nie odpisal.a ja lubie ludzi choc jestem niesmiala.Pomozecie?

Każdy Tobie pomoże, jeśli będziesz miała jakiś problem, o krątym nic nie piszesz. Chętnie z Tobą sobie pogawędzę, tylko napisz o co chodzi?.

Sorki dopiero teraz przeczytałam posty. Aniołku - dzisiaj problemy miewa prawie każdy, każda - jak nie nie zdrowiem  to z dziećmi, bądź z mężami, pracą itd. Nie przejmuj się tak bardzo ,życie to jednak nie bajka, różne bywają wzloty i upadki,jedni mają cały czas pod górkę,innym życie przelatuje gładziutko. Ale jedno jest pewne, nie wolno sią poddawać i walczyć ze swoimi słabościami,lękami i innymi przypadłościami. Też w moim życiu różnie się układa, ze zdrowiem też nie najlepiej, do tej pory spotykam się z Panią Psycholog, dzięki której zaczynam wierzyć, że wszystko wróci do normy. Ty z pewnością będziesz miała podobnie, kiedyś wreszcie i dla Ciebie zaświeci jasno słoneczko.Tylko należy pozytywnie myśleć. I tego Tobie właśnie życzę z całego serducha. Uśmiechnij się,jutro będzie lepiej i też jest dzień.Pa.Pozdrawiam i do usłyszenia. smile.

28

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

Kobieto! Ty jesteś malkontentką - osobą która na wszystko narzeka. Z tego co czytam nie jest Ci źle, a z tego co dalej czytam jest Ci ciągle źle. Chyba nie masz zajęcia, nikomu nie pomagasz i nic Cię nie interesuje,  że tak wymyślasz.

29

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.
REA_lna napisał/a:

Kobieto! Ty jesteś malkontentką - osobą która na wszystko narzeka. Z tego co czytam nie jest Ci źle, a z tego co dalej czytam jest Ci ciągle źle. Chyba nie masz zajęcia, nikomu nie pomagasz i nic Cię nie interesuje,  że tak wymyślasz.

Kobieto kto ci dał prawo do oceniania innych potrzebujący pomocy nie oczekuje wstrętnej krytyki---kto tu nie lubi ludzi.......

30 Ostatnio edytowany przez MegaPola69 (2013-06-25 00:39:27)

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.
aniolek672 napisał/a:

WITAJ MEGAPOLA69.STRASZNIE SIE CIESZE ZE SIE ODZYWASZ I PYTASZ JAK SIE CZUJE.OTOZ W PONIEDZIALEK-TEN MINIONY BYLAM U PANI DR PSYCHIATRY I ZMIENILA MI LEKI.TERAZ BIORE CITAL 20 I LAMOTRIX 50.WCZORAJ BYLO BARDZO ZLE I SMUTNO,A DZIS PRZYSZLA POPRAWA,CHCE MI SIE ZYC MIMO ZE MAM JESZCZE INNE PROBLEMY ZDROWOTNE.DZIS BYL B.UDANY DZIEN CHOC U NAS UPAL.MIESZKAM W CZESTOCHOWIE.A TY,Z DALEKA JESTES?JESLI NIE MOZESZ TO NIE PISZ-ZROZUMIEM.JESTES CIEPLA I KOCHANA.DZIEKI ZE JESTES.SCISKAM MOCNO.

No hej Kochana smile
A co się stało, że było Ci smutno? To z powodu choroby? Nie smuć się, wiem życie potrafi dać w kość:( Mnie też się ostatnio posypało,  ubiegłą środę straciłam ukochanego pupilka (pieska) i wszyscy w domu chodzimy przygnębieni :'( W życiu prywatnym też jest średnio, ale liczę na to, że w końcu wyjdę na prostą.. No ja jestem z Poznania i tu mieszkam:) U nas też był cały tydzień upał, dopiero wczoraj się pogoda popsuła.. A tak co tam u Ciebie słychać? Humor się choć trochę poprawił? Całusy :*

31

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.
grazynka03 napisał/a:
REA_lna napisał/a:

Kobieto! Ty jesteś malkontentką - osobą która na wszystko narzeka. Z tego co czytam nie jest Ci źle, a z tego co dalej czytam jest Ci ciągle źle. Chyba nie masz zajęcia, nikomu nie pomagasz i nic Cię nie interesuje,  że tak wymyślasz.

Kobieto kto ci dał prawo do oceniania innych potrzebujący pomocy nie oczekuje wstrętnej krytyki---kto tu nie lubi ludzi.......

To tylko według Ciebie jest wstrętna krytyka. Czasem trzeba ludźmi zwyczajnie wstrząsnąć , żeby się opamiętali i wyszli z tej beznadziei i marazmu. Zbiorowy płacz, wyrazy współczucia są ukojeniem ale tylko na chwile, a na dłuższą metę nie pomagają takiej osobie. Ten rodzaj depresji - wynikający z samotności, braku kontaktu z otoczeniem, spraw które by nas absorbowały jest nie do opanowania jeśli się z tym coś nie zrobi. Użalanie na pewno nie pomoże. Ale może pomóc postawa "kobieto weź się w garść", zrób coś ze sobą.
Moja opinia nie wynika z tego, że  jak osądziłaś "nie lubię ludzi". Na taką depresję zapadam często sama. Ale nakręcanie się, zamykanie w domu i skoncentrowanie wyłącznie na sobie - wcale nie pomaga. Miło jest jak Cię ktoś rozumie i Ci współczuje  - ale co z tego ? A już brak pracy , takiej chociażby na pół etatu - aby wyjść z domu - to przysłowiowy gwóźdź do trumny.
Kiedyś czytałam, że poczucie szczęścia człowiek osiągnie szybciej spędzając czas z przyjaciółmi - choćby to miała być wykańczająca  wycieczka w góry, czy też pomagając osobom, które tej pomocy potrzebują  -  niż z zakupu drogiej , wymarzonej rzeczy. Coś w tym jest.
Pozdrawiam.

32

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

Do ReaIna-Twoj post jest zalosny i niesmaczny,nic z niego do mnie nie pasuje.Otarlam sie o smierc i walcze o lepsze zycie,nie li i jedynie dla siebie.To wstretne tak pisac,ja bym nigdy komus tak nie pisala.Przyznajesz sobie prawa ktorych nie masz i zaloze sie ze masz mniej doswiadczenia.Nigdy nie bylam malkontentka sensu stricte.Mam mnostwo pasji i pomylilas sie co do mnie.Uciekam w zyciu ale od ludzi takich jak Ty.Mam szczera prosbe szczera prosbe - nie pisz do mnie i o mnie wiecej.

33 Ostatnio edytowany przez XX30 (2013-06-27 11:54:37)

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.
REA_lna napisał/a:

To tylko według Ciebie jest wstrętna krytyka. Czasem trzeba ludźmi zwyczajnie wstrząsnąć , żeby się opamiętali i wyszli z tej beznadziei i marazmu. Zbiorowy płacz, wyrazy współczucia są ukojeniem ale tylko na chwile, a na dłuższą metę nie pomagają takiej osobie. Ten rodzaj depresji - wynikający z samotności, braku kontaktu z otoczeniem, spraw które by nas absorbowały jest nie do opanowania jeśli się z tym coś nie zrobi. Użalanie na pewno nie pomoże. Ale może pomóc postawa "kobieto weź się w garść", zrób coś ze sobą.
Moja opinia nie wynika z tego, że  jak osądziłaś "nie lubię ludzi". Na taką depresję zapadam często sama. Ale nakręcanie się, zamykanie w domu i skoncentrowanie wyłącznie na sobie - wcale nie pomaga. Miło jest jak Cię ktoś rozumie i Ci współczuje  - ale co z tego ? A już brak pracy , takiej chociażby na pół etatu - aby wyjść z domu - to przysłowiowy gwóźdź do trumny.
Kiedyś czytałam, że poczucie szczęścia człowiek osiągnie szybciej spędzając czas z przyjaciółmi - choćby to miała być wykańczająca  wycieczka w góry, czy też pomagając osobom, które tej pomocy potrzebują  -  niż z zakupu drogiej , wymarzonej rzeczy. Coś w tym jest.
Pozdrawiam.

Zgodzę sie z REA_ina. Natomiast w pierwszym poście trochę przegięłaś.


aniolek672

Prawdą jest, że nie należy się nad sobą użalać, a już tym bardziej szukać osób które użalałyby się z nami. Należy trzymać się z ludźmi, którzy będą nas ciągnęli w górę w ciężkich sytuacjach.

Jak chcesz pogadać o doświadczonych przez los to zapraszam. Jestem jedna z nich:) Co nie znaczy, że jestem dzięki temu lepsza od innych, a inni to o życiu pojęcia nie maja. A na taką osobę się kreujesz w swoim poście.

34

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

A ja w 95 procentach nie zgadzam sie z ReaIna.Ani z xx30-forum nie jest po to by okazywac tyle agresji i zlosliwosci.Owszem xx30 moge poczytac co Cie tak ciezko doswiadczylo.Nie znasz mojej sytuacji,jestes niesprawiedliwa w ocenie.A o wielu rzeczach nic w postach nie pisalam.

35 Ostatnio edytowany przez XX30 (2013-06-30 14:29:11)

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.
aniolek672 napisał/a:

Owszem xx30 moge poczytac co Cie tak ciezko doswiadczylo.

Cześć Aniołku,
a gdzie ja napisałam co mnie tak ciężko doświadczyło. Nigdzie tego nie pisałam.

aniolek672 napisał/a:

Nie znasz mojej sytuacji,jestes niesprawiedliwa w ocenie.A o wielu rzeczach nic w postach nie pisalam.

Przecież ja Cię nie oceniam, a jeśli tak to zacytuj smile. Ja tylko przyznałam REA_Ina rację, ze należy stronic od ludzi, którzy będą się z  nami użalać. Bo to tylko pogłębia fatalny stan.

36

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

No coz,a jednak pisalas ze jestes jedna z osob doswiadczonych przez los.Przed chwila czytalam tamten twoj post.A co do pomagania innym,zgadzam sie ze naprawde warto.Nie bede sie uzalac nad soba, raczej chce docenic to , co mam.I choc o tym nie pisalam, pomagam innym na rozne sposoby- np.przez dzialania charytatywne,ale nie tylko.Moj przyjaciel umiera na raka trzustki,to trudne doswiadczenie,zwlaszcza ze kiedys smierc zabrala mi najlepsza przyjaciolke.Mialam wtedy 18 lat.Pozdrawiam.

37

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

Hej aniołku,czytałam twoje posty,jest mi przykro że masz depresje,a czy to nie jest czasem związane z tym że twój mąz znęcał się nad tobą psychicznie,a może jeszcze to trwa i dlatego z tąd problem. Widzisz u mnie właśnie też jest przemoc psychiczna i na ,dodatek pije.Długo nie dopuszcza lam do siebie myśli że to prawda.Czasem mam napady płaczu bo winię się ze to przeze mnie poprostu mąż mnie we wszystkim tak uświadamia.Trzymaj się cieplutko.Pozdrawiam.

38

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

aniołku jeśli możesz odezwij się,ja też jestem z pod czewy

39

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

Pisze z radoscia,bo jakos nie myslalam,ze ktos jeszcze do mnie napisze,ale i ze wspolczuciem - chodzi mi o Twoje malzenstwo.Jesli Ty go kochasz,to moze przezywasz taki bol jak ja kiedys - trudno sie pogodzic ze ktos bliski tak zmienia zachowanie.Na dzis dzien u nas zdarzaja sie klotnie,maz jest typowym obrazalskim,nie ma zwyczaju przepraszac i to ja pierwsza wyciagam reke do zgody.Jestem niestety typowa kobieta ktora kocha za bardzo i choc walcze z tym , idzie mi jak po grudzie.U nas jest ten problem ze ja przewlekle choruje i nie zawsze da sie to ukryc przed mezem.On bywa opiekunczy ,ale czasem jest okrutny,nie uderzy mnie,ale slowami odbierze wiare i chec do zycia.Ma oparcie w swej i mojej rodzinie,ma swe srodowisko bo pracuje.Ja pracowalam tylko 2 lata,studiowalam 2 kierunki ,ale nie ukonczylam ani jednego.Powod?Zly stan zdrowia.Nie chodzilo- pisze szczerze - o brak zdolnosci.Znam dobrze jezyk francuski,ale bez tzw.papierka nigdzie mnie nie przyjma.Praktycznie jestem na utrzymaniu meza,zajmuje sie domem,dzieci nie mamy niestety.Moj Tata raz w tygodniu daje mi jakby kieszonkowe,ale maz tez chce tym dysponowac.Wpadlismy w pulapke kredytow i trzeba splacac,latwo nie jest.Napisz cos o sobie,jak mozesz,ile masz lat i co robisz w zyciu.Chetnie popisze z Toba,pa.Fajnie ze sie odezwalas.Pozdrowionka!

40

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

Moze problem w tym co Ty piszesz i do kogo ?

41

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

Mya,ja nie bardzo rozumiem Twojego krotkiego wpisu.

42

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.
aniolek672 napisał/a:

No coz,a jednak pisalas ze jestes jedna z osob doswiadczonych przez los.

Tak. Ale nie napisałam co to było. Tak btw, nigdy nie z miłości i nigdy nie  z wyboru. Doświadczony przez los może oznaczać wszystko. Śmierć przyjaciela, albo pobyt w obozie zagłady. smile

43

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

aniołku,u mnie głowny problem to alkoholizm mojego męża a co za tym idzie to właśnie wyzwiska,ubliżanie,ogólne znęcanie się tak żeby zabolało.w tym roku będę miała 40.Mam dwójkę wspaniałych dzieci w których mam oparcie.wcześnie wyszłam za mąż,byłam w ciąży,ale i cholernie zakochana po dziurki w nosie,on starszy o 8 lat i w tedy taki odpowiedzialny i w ogóle,Ale jakoś przez 22 lata małżeństwa dużo się pozmieniało.Alkohol zabrał mi dużo.Ale ja oczywiście dawałam wiele szans i tak jakoś do dzisiaj nie potrafię podjąć słusznej decyzji.Czuje coraz to większego doła,nie dość że w domu się nie układa to jeszcze praca się sypie.

44

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

Syska mam ten sam problem. Końcem wakacji urodzę 2 dziecko, w październiku skończę 28lat i wyrzuciłam uzależnionego męża od alkoholu, hazardu, narkotyków z domu (te uzależnienia to tak na przemian jedno zastępuje drugie). Zostałam sama ze swoimi problemami a on ma wszystko gdzieś i dalej się bawi. Ciężko mi bo nie umiem pojąć jak można wybrać picie i kumpli niż własne dzieci.

45

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

Hej asiu.Podziwiam cię że miałaś tyle odwagi,ja gdzieś nie potrafię się przełamać.Znam ten ból ,że koledzy i piwsko ważniejsze niż cokolwiek.Córka przyjeżdża z mężem i synusiem w odwiedziny a on idzie sobie do knajpy,albo wpada rodzina z odwiedzinami ą on knajpy a poten awantura o godz,3 w nocy. Mój ma napady pije np3,4,5 dni potem przerwa na parę dni i znów jakaś okazja się znajdzie.Ja wcześnie wyszłam za mąż bo mając zaledwie 18 lat,on dużo starszy i taki odpowiedzialny tym bardziej że wróg alkoholu,zdarzało się oczywiście że wypił na weselu czy na imieninach jak każdy,a jak poszedł do baru to pił karmi.Sama nie wiem kiedy się to wszystko zmieniło i tak się męcze już ładnych lat.wszystko i tak moja wina.......jak twierdzi...pozdrawiam

46

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

zgłoś go do tej gminnej komisji, a jak robi awantury to policję wezwij. Moja mama tak zrobiła i ojciec był na odwyku choc powiem szczerze ze na dzień dzisiejszy zaś popija ale nie robi awantur. Ja dziś gadałam z moim i niby nie pije tydzień i zrozumiał że jesteśmy dla niego najważniejsze ale to takie gadanie wiem już nie raz to słyszałam. Niech siedzi tam gdzie siedzi niby 8 sierpnia ma jechac do pracy do Angli zobaczymy czy to prawda. Teraz ma dużo czasu aby sobie wszystko przemysleć. Ja się muszę skupić na porodzie heheh

47

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

hej,no ja też jestem po rozmowie,ale jak wrócę z pracy to jeszcze będę wałkować z nim temat,chce namówić go na psychologa,ale na razie wszystko jest na nie,Ja w stosunku do ciebie jestem w lepszej sytuacji bo mam już dorosłe dzieci,a ty bidulko jeszcze małe i dzieciątko w drodze.Ale będzie dobrze mam nadzieję że ma ci kto pomóc.A można wiedzieć skąd jesteś? Trzymaj się cieplutko.miło z kimś popisać i się wygadać.

48

Odp: Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

Syska,pisalas ze jestes spod Czestochowy,moze jak sie lepiej poznamy,to kiedys wypilybysmy razem kawke i pogadalybysmy?Zastanawiam sie co robia ludzie w taki okropny upal,pewnie sporo siedzi nad woda i sie cieszy nie wiedziec z czego.A ja do konca zycia bede nienawidzic lata,a kochac jesien,nawet zime.Lipiec wlecze sie niemolosiernie,koszmar po prostu.A cudny wrzesien mija mi jakby to byly 3 dni.Musialam sobie ponarzekac na lato,wolalabym burze lub deszcz i chlod.Jeszcze zatriumfuje chlodna pogoda,ha,ha!

Posty [ 49 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Od wczoraj piszę w necie do ludzi a nikt mi nie odpisuje.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024