Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Witam, pomyślałam, ze dobrym pomysłem będzie założenie takiej netkafejki dla dziewczyn po 25 roku życia, będących na życiowym zakręcie. Właśnie skończyłyśmy studia, za nami już czasy szalonych imprez studenckich i niefrasobliwości. Pora wsiąść się za swoje Życie - jak to mówią, lepiej zorientowani. A tymczasem, tyle problemów- szukanie pracy, pierwsza praca i związane z nią smutki czy rozczarowania, poszukiwanie mężczyzny życia - jeśli nie udało się na studiach go znaleźć. Czy przygotowania do niedalekiego ślubu. Czy też macie wrażenie , zen ikt Was nie rozumie? Tyle chcemy osiągnąć, tyle mamy energii po studiach i chcemy zdobyć świat, a świat ma nam czasem tak mało do zaoferowania ... lub daje tak wysoką poprzeczkę, że można się załamać. Zapraszam tutaj do dyskusji wszystkie absolwentki borykające się z odnalezieniem się w brutalnej rzeczywistości po cieplarnianym okresie na studiach ... Może razem, będzie nam łatwiej ? łatwiej podbić świat
?
Gdyby czas płynął w druga stronę to byłoby tak pięknie... Zaczyna się od tego, ze kilku gości przynosi cię w skrzyneczce i oczywiście od razu trafiasz na imprezę. Żyjesz sobie spokojnie jako starzec w domku. Stajesz sie coraz młodszy. Pewnego dnia dostajesz odprawę w postaci grubszej gotówki i idziesz do pracy. He! Pracujesz jakieś 40 lat i poznajesz uroki życia. Zaczynasz pić coraz więcej alkoholu, coraz częściej chodzisz na imprezy no i coraz częściej uprawiasz seks. Jak już masz to opanowane, jesteś gotów żeby trafić na studia. Potem idziesz do szkoły. Coraz mniej od ciebie wymagają, masz coraz więcej czasu na zabawę. Robisz się coraz mniejszy, aż trafiasz do... hmm, gdzie pływasz sobie przez 9 miesięcy wsłuchując się w uspokajający rytm bicia serca. A potem nagle. Bęc Twoje życie kończy się orgazmem ![]()
Nie wiem, kto jest autorem tego tekstu, ale spodobał mi się ![]()
Ostatnio edytowany przez Sylika26 (2009-06-13 12:28:09)
Offline
Hehhe...fajny ten tekst ![]()
Jako tegoroczna absolwentka Geografii - przyłączam się...
studia już za mną...a od 2 tyg. szukanie pracy...ehhh
Offline
Ja znalazłam prace parę miesięcy temu i jestem totalnie, po prostu totalnie załamana. Ok- ja wiem, że nowe koleżanki przychodzące do pracy muszą zapłacić tzw frycowe. Byłam na prawde na to nastawiona duchowo i pogodzona z owym faktem intelektualnie. Ale jest tragedia, po prosto dramat. Skończyłam jako obsługa ksera, ekspresu do kawy, przyjmowacz poczty i telefonistka
Czasem ktos mi da pogadać po angielsku czy hiszpańsku , czy da coś do tłumaczenia - ale to od wielkiego dzwonu. Raz na miesiąc !!!!!!! W firmie w którym moim głównym zajęciem miała być praca z językami... Gdzie mieli takie wymagania ,że wsiąknęłam w fotel z wrażenia i wydalam kupę kasy na stawianie drinków znajomym z którymi oblewałam wiadomość dnia jak do mnie zadzwonili ,że mnie przyjęli. Szukam nowej pracy - od miesiąca i nic !!!!!!!!! koszmar powrócił , a ja załamuję się coraz bardziej i puszczają mi nerwy .. każdego dnia jak mam iść do tej nędznej pracy gdzie straciłam już kawał mojego fajnego życia na nic jestem załamana. TOTALNIE !!!!!!!! Takze sueno - życze Ci lepszej pierwszej job niż moja. A jak ida poszukiwania ? Jak Ci rynek pracy pasuje ? Moim zdaniem te 9 miesięcy temu jak szukałam pierwszej job było dużo , dużo lepiej ![]()
Offline
a ja sie za 3 tyg bede bronic, i pozniej tez zaczynam rozgladac sie za prace, bleee
Offline
Sylika, znam to uczucie... na dodatek pracowałam w takiej firmie 6 miesięcy, potem szefowa gdzieś wyjechała, powiedziała, że mam przyjść za miesiąc - wtedy praca będzie już poważna, a nie to co do tej pory....więc przyszłam - a ona, że kryzys...bla bla bla....tylko po co mi obiecywała? mogłam wcześniej coś szukać ![]()
I rzeczywiście jak szukałam w październiku zeszłego roku pracy, było dużo lepiej...
Szukałam na razie na własną rękę pracy w swojej branży - ochrona środowiska lub turystyka...niestety w każdej firmie tłumaczą się na CIĘŻKIE czasy...
Teraz czekam na odebranie dyplomu maisterskiego i muszę się zarejestrować w Urzędzie Pracy - może tam uda mi się znaleźć jakiś staż lub odbyć jakieś szkolenia dodatkowe ![]()
No cóż, muszę być optymistką...
Offline
hejka
ja wczoraj skończyłam 25 lat-wiec się zaliczam ![]()
a studia...od października zaczynam ![]()
Offline
A ja mam 25 lat skonczone i wcale sie jakos pogubiona nie czuje. Moze dlatego, ze zawodowo wszystko sie jednak uklada?
Kolorowa... - jakie studia? ![]()
Ostatnio edytowany przez yvette (2009-07-12 00:24:59)
Offline
yvette napisał:
Kolorowa... - jakie studia?
Pedagogika opiekuńczo-wychowawcza..ale jeszcze\się nie zapisałam..zbieram się od 3 miesięcy i zebrać nie moge ![]()
Offline
Kończę studia, pracy niet, dół się pogłębia.
Co doradzacie? Chodzić z podaniami czy wysyłać?
Offline
Dziewczyny ja pracuje od 5 lat i sie bronie we wrześniu (studia zaoczne) i wszystkim polecam, bo tak jak Sylika26 napisała ze teraz jest od parzenia kawy, bo niestety każdy od czegoś musi zacząć jak sie nie ma znajomości ani doświadczenia to tak jest i tak ze mną było tylko ze wtedy mi to nie przeszkadzało (w wieku 20 lat na 1 roku studiów) byłam zadowolona z każdego dnia pracy i z tego ze mam własną kase i umowe podpisana z firmą teraz jakbym tak zaczynała byłabym wściekła,
co do do tego czy wysyłać czy chodzić z CV to ja polecam wysyłanie, w przypadku chodzenia nie ma szansy ze sie spotkasz w firmie z kimś ważnym, najczęściej zostawia sie cv na recepcji lub w sekretariacie, często gęsto nie trafia ono dolej ponieważ ktoś je zaleje kawa albo przywali papierami. W przypadku wysłania czesto jest tak ze odbiera te maile osoba upoważniona do tego która przegląda te CV. Wiem bo przez pewien czas takie maile przeglądałam. Tylko to musi być niestety wysyłka dosyć intensywna kilkadziesia albo kilkaset maili. I nie musi być odpowiedzią na zamieszczoną ofertę pracy po prostu wysyłasz wszedzie często jest tak ze firmy zanim umieszcza ogłoszenie prowadza wewnętrzna rekrutacje z tych CV, które w ciagu roku do nich spłynęły. Także trzeba mieć duzo uporu i torcie szczęścia i wszystko będzie dobrze!!
Offline
Ja mogę podania wysłać zwykłą pocztą lub stawić się osobiście. Niestety w mojej branży jakoś nie słyszałam o dostarczaniu dokumentów drogą mailową.
Muszę przyznać, że roztoczyłaś przede mną makabryczne wizje... Równie dobrze od razu dokumenty mogłyby trafić do kosza, szkoda kawy...
Offline
ja aktualnie szukam stazu/pracy, poki co z marnym skutkiem, ale pozyjemy zobaczymy
kompeltny brak jest ogloszen z mojej branzy, ehh moglam isc na inne studia ![]()
Offline
W czasie studiów robiłam chyba wszystko żeby na nie zarobic ponadto miała już własną rodzine więc nie było łatwo jutro kończe 26lat i czuje się zgubiona co prawda wkońcu dostałam prace którą lubie ale zaczynam życie od nowa niestety ......
Jestem w trakcie czekania na sprawe o separacje mam dom w którym mieszkam z powiedzmy przyszłym ex mężem i mam 5 letniego syna który nie rozumie co się dzieje. Doszłam do wniosku że okres studiów był naprawde najlepszy więc od września wybieram się na jakieś studium a co tam może to pomoże mi sie ogarnąc.
Offline
tez uwazam ze studia to byl najlepszy dla mnie czas, teraz czuje sie rozdarta bardzo, zawiedziona i zdolowana brakiem pracy, ale czas pokaze co bedzie dalej , szukam dopieor od niedawna
Fenix- 3maj sie, przykro mi ze sie rozwodzisz, ale z drugiej str gratuluje odwagi- niektoryz nie maja na tyle odwagi i tkwia w nieudanych zwiazkach
moze studia rzeczywscie pomoga Ci to ogarnac
Offline
Dla pocieszenia dodam że ja szukałam pracy przez 6 miessięcy siedząc na bezrobociu i w końcu udało się więc nie jest dramatycznie.
Offline
Fenixie, mam nadzieję że i mnie i Ice uda się szybko znaleźć pracę, a że już nastało jutro : SPEŁNIENIA MARZEŃ, KOCHANA
Oby poszło po Twojej myśli.
Z chęcią cofnęłabym się w czasie do pierwszego roku studiów, albo nawet wcześniej. Kierunku nie zmieniłabym, ale wzięłabym za to inny dodatkowy.
Ostatnio edytowany przez blanche (2009-07-24 13:27:14)
Offline
fenx;) najlepszego z okazji skończenia "18" nastki ![]()
ja mam nadzieję ze wybrałam dobry kierunek.
Offline
Hej dziewczyny!
Nie wiem czy się cieszyć czy płakać...
znalazłam pracę, a w sumie to kolega mi trochę pomógł się tam dostać...niestety nie jest to praca moich "marzeń" - pracuje bowiem jak specjalistka ds. ewidencji magazynowej...praca głównie na kompie...
jedynym plusem jest zarobek (na początku 1500zl na rękę a po miesiącu podwyżka do 1800) i praca na szybkich obrotach dzięki czemu czas spędzony tam bardzo szybko leci....
niestety jest i stres...ciągle się mylę...choć coraz mniej....
Przekonałam się już jak ważna jest kasa we współczesnym świecie....
wcale nie jestem materialistką, ale uwierzcie, że gdy nie ma się pieniędzy nawet na głupie śniadanie do pracy to już wcale nie jest śmieszne, albo chodzenie po 5km dziennie, aby oszczędzić na biletach ![]()
Czekam z niecierpliwością na pierwszą wypłatę...
Wiem jednak, że w tej pracy długo nie dam rady pracować (max rok), chce bowiem zdobywać doświadczenie w mojej branży - ochrona środ. - bo to uwielbiam...i strasznie żałuję, że nikt nie dał mi szansy się wykazać - bo wiem, że dała bym z siebie wszystko.
Pozdrawiam ![]()
Offline
sueno, gratuluje ze w ogole masz prace !!! naprawde ciesz sie ze ja masz, to nci ze nei z branzy, i ze nie ejst wymarzona praca, fajnie ze nie musisz siedziec w odmu, masz zajecie, a pierwsza wyplata napewno poprawi Ci humor, ja Ci naprawde zazdroszcze ![]()
Offline
Dzięki Ikaa
Pewnie też niedługo coś znajdziesz...tylko cierpliwości !
ja szukałam pracę 2 miesiące i byłam już załamana totalnie...setki cv i nic ...
Powodzenia
![]()
Offline
Jest czego gratulować i zazdrościć ![]()
Początki zawsze są trudne. Lepsza taka praca niż żadna. A zarobki pierwsza klasa ![]()
Offline
sueno gratulacje to naprawde dobra kasa jak na początek i w dzisiejszych czasach, dla pocieszenia dodam że niewiele osób po studiach pracuje w swoim zawodzie oczywiście trzeba próbowac ale doświdczenie też się liczy.
Offline
Dzięki dziewczyny, macie pewnie rację ![]()
Ale cóż już taka jestem - bo zawsze chciałam robić to co kocham, więc troszkę ten czas mi leci i czuje, że nie jest w pełni wykorzystany na moje pasje.
No ale może ten brak kasy mnie tak dobija, a wypłata za 2 tyg ![]()
Trzeba niestety przetrwać jakoś w tym "dziwnym" okresie zastoju i potem szukać czegoś już na maxa ![]()
Trzymam kciuki za Was dziewczyny!
Offline
wiesz Sueno, trzeba od czegos zaczac, dobrze ze masz prace, a wiesz, z takimi zarobkami - jak dla mnei naprawde super- to trzymaj sie tej pracy , w miedzy czasie oczywiscie mozesz szukac czegos w swoim zawodzie, ale poki co ciesz sie z tego co masz
hehe noo zaloze sie ze pierwsza wyplata bedzie cieszyc ![]()
Offline
Ja też tak mam. Pracuję już rok na recepcji i czekam na awans na asystentkę menadżera. Ale chyba się nie doczekam... w sumie jestem polką więc oczywiste jest to, że najpierw wkręcą wszystkich anglików zanim pomyślą o mnie. No ale cóż mam robić... Jakoś to będzie. Studiuję zarządzanie biznesem i takie doświadczenie bardzo by mi sie przydało... I też nie chcą mnie docenić. Nawet nie zauważają jak się staram i jak wszystko szybko i prosto załatwiam, jak pomagam ludziom... Zauważają tylko jakichś anglików co się lenią cokolwiek zrobić, robią wszystko na odwal... ehhh. Oni to dobrze pracują i zasługują na awans. Nie chcę się jakoś wywyższać, ale naprawdę już mnie to denerwuje, że awansowało tyle ludzi od których jestem lepsza... aj
Jak się w końcu wkurzę to zmienię pracę... heh
Offline