KIEDY PRZYJDZIE MIŁOŚĆ... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » KIEDY PRZYJDZIE MIŁOŚĆ...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: KIEDY PRZYJDZIE MIŁOŚĆ...

Spotykam się od ok 3 tyg z facetem, jest fajnie, ja czuję że się zakochuje, jest mi z nim dobrze, on też jeszcze do nie dawna tak mówił, mówi mi że mu na mnie zależy, że chce być ze mną, oficjalnie jesteśmy parą, poznał moich rodziców wczoraj, mam poznać jego w przyszłym tygodniu, ale nie usłyszałam od niego właśnie tego co w temacie, czy on jest zakochany? nie rozumiem tego za bardzo, on mówi że mu zależy, ale że nie kocha mnie jeszcze, no to czy można naszą znajomość nazwać związkiem??

Spotykamy się bardzo często, on jest typem wariata, żarty, psoty, śmiech... a ja chwilami dostaje bzika, że on nie traktuje mnie poważnie, że znudzę mu się... bardzo się boję, a im bardziej mi zależy, tym bardziej się boję... nie wiem czy to moja obsesja, ale mam wrażenie, że dopóki nie wiedział co ja czuję, to był czuły, chciał częstych spotkań, a teraz to ja go pytam kiedy się spotkamy... Co myślicie? pokocha mnie? czy to uczucie przyjdzie?? czy nie powinno już być?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: KIEDY PRZYJDZIE MIŁOŚĆ...

myślę,że wywierasz na nim za dużą presje on pewnie czuje to i dlatego się trochę odsuwa,przecież nie możesz cały czas pytać no już,już? już mnie kochasz czy nie. faceci(ci dobrzy nie ci co mówią kocham cię żeby coś uzyskać) jeżeli zdecydują się powiedzieć że kochają to są już tego pewni to prawie jak byś usłyszała chce być z tobą do końca życia.telewizja internet prasa jest przesiąknięta tym jaki to z faceta nie jest zdobywca i zaraz poleci z kwiatka na kwiatek ale w cale ta nie jest nie róbmy z nich takich zwierząt.
wydaje mi się że powinnaś wyluzować,po prostu się  z nim bawić(nie mówię nim bawić) jak poczuje że jesteś jego najlepszą kumpelą to nigdy ci nie pozwoli odejść  smile  ale jak już bawicie się w poznawanie rodziców to może za dużo za szybko może on widzi już pieluchy i wspólne święta za 10 lat po prostu się przestraszył, pamiętaj że jak teraz zrobicie za dużo kroków do przodu to już nigdy nie wrócicie do tych nieśmiałych uśmieszków skradzionych pocałunków. już nigdy nie będziesz czuła tego co na początku.

3

Odp: KIEDY PRZYJDZIE MIŁOŚĆ...

spotykasz sie z nim dopiero 3 tyg i już byś chciala zeby Cie kochał? może powinien powidzieć ze kocha juz na 1 randce?
kazdy zakochuje sie inaczej  iw innym czasie, jedna osoba poczuje to po miesiacu inna po dwóch. stasznie glupie pytanie, skad ma ktokolwiek wiedzieć czy on się w Tobie zakocha ?

moze być tak że mu sie znudzisz za tydzień, albo się szalenie zakocha przecież nikt tego nie wiem. jedno jest pewne nie nalegaj na spotkani i nie bądz natarczywa, bo wtedy raczej tego słowa nie usłyszysz smile

4 Ostatnio edytowany przez women (2013-06-02 20:46:18)

Odp: KIEDY PRZYJDZIE MIŁOŚĆ...

Macie rację zapewne.
Poznanie moich rodziców było dość spontaniczne, nie planowane, po prostu odprowadził mnie do domu i padło słowo chodź na kawę i tym sposobem poznała rodzinkę. Uważam też, że dość szybko to się wszystko toczy, mówiłam mu, że nie chce się spieszyć, ale odkąd poczułam coś do niego, to chciałabym go widywać bez przerwy, chociaż oboje wiemy, że to nie możliwe. Popadam pewnie w jakąś paranoje, poprzedni mój związek nie wyszedł, bolało i teraz cholernie boję się zaufać. Tak bardzo, że doszukuje się problemów chyba, tam gdzie ich nie ma.
Zależy mi na nim bardzo i trochę nie rozumiem, że on mówi że jesteśmy parą, skoro nie kocha, no i widzę że bywa zazdrosny, mimo że zaprzecza.
No i fakt, nie ma już  tego co było na samym początku, mniej piszemy, chociaż tak ustaliliśmy, że nie poruszamy poważnych tematów przez pisanie, a ile można pisać i żartować, więc kontakt ograniczony..
Trochę to pytanie może wydawać się dziecinne, ale też nie wiem co mam zrobić, by zdobyć jego serce, jestem sobą, ale czy to nie za mało...

Edith: Do nie dawna on chciał się widywać ze mną najlepiej codziennie, to ja ograniczałam, a teraz już mu to minęło, jak coś wspomniałam o środzie, to on że zobaczymy, bo to i tamto... już mu się nudzę, czy to ja przeginam?
Chociaż po tym co piszecie, ja przynajmniej wiem, że muszę wyluzować i faktycznie nic nie mówić o spotkaniu, ciężko będzie się nie spotkać, ale jak mi zależy, nie chcę go wypłoszyć..

5

Odp: KIEDY PRZYJDZIE MIŁOŚĆ...

Ej dziewczyno to dopiero 3 tyg . Ciesz sie ze chłopak na drugim spotkaniu nie powiedział ze Cie kocha bo to by była nie szczera miłosc, tylko gadanie.. Zalezy mu na Tb i chce Cie poznac z rodzicami wiec idzie wszystko w dobrym kierunku..
Tylko jedna rada , nie pokazuj mu za bardzo ze ci na nim zalezy . To chłopak ma cie zdobywac a nie ty jego .
A tak dla pocieszenia to moja siostra po kilku tyg bycia z chłopakiem zaliła sie ze ona go nie kocha i nie wie czy pokocha a teraz swiata poza nim nie widzi . Wiec sama widzisz ze trzeba czasu

6

Odp: KIEDY PRZYJDZIE MIŁOŚĆ...

Mój wątek nie cieszy się zbytnim zainteresowaniem widzę smile

Ale muszę dopisać coś, dziś miałam się z nim spotkać, włączam rano GG a tam od niego przeprosiny, że ma mega doła, że się nie spotkamy i mam wybaczyć. Eh ja już najgorsze myśli smutek, że to koniec... chodziłam zła, smutna i w ogóle. No i jest godz coś ok 16 i niespodzianka, przyjechał do  mnie bez zapowiedzi. Siedzimy tak a on do mnie, że musiał przyjechać, że był mi to winien, ze ja się staram, chce go wspierać... I pierwsze co mówił to... wiesz co  mnie męczy? że nie kocham Cię, a powinienem już, boję się że nie umiem już kochać, ale zależy mi na Tobie bardzo...
Jak mam to rozumieć? a jak naprawdę nie pokocha? nie chce go stracić, on mówi że chce mnie pokochać. A ja zrobię wszystko, by było mu ze mną dobrze...

7

Odp: KIEDY PRZYJDZIE MIŁOŚĆ...

A co byś chciała od razu wyznania? Deklarację na całe życie, a może pierścionek?

Czy przeginasz? Na pełnej linii, poosaczaj go trochę bardziej to ucieknie gdzie pieprz rośnie

8

Odp: KIEDY PRZYJDZIE MIŁOŚĆ...

"wiesz co  mnie męczy? że nie kocham Cię, a powinienem już, boję się że nie umiem już kochać, ale zależy mi na Tobie bardzo..."

Jak dla mnie, to po tej wypowiedzi sprawa wygląda tak:
- Coś w przeszłości się wydarzyło, czymś się sparzył, ma jakąś ranę w sercu więc już wiesz, dlaczego potrzebuje czasu. Zrozum to.
- Kochać to na pewno nie może jeszcze, wg mnie za mały okres czasu, żeby obdarzyć kogoś prawdziwą i tą właściwą miłością, ty także go nie kochasz, więc jesteście na równej pozycji wink Wydaje mi się, że oboje się w sobie zakochujecie, może nawet już zakochaliście i wam na sobie zależy. Jest dobrze smile Tylko, że ty chcesz deklaracji, trochę niepotrzebnie i bez sensu...

Martwi mnie natomiast bardziej to jego: "powinienem"... Co to znaczy, że powinien cię już kochać? Twój chłopak chyba też ma inne wyobrażenie słowa kocham cię i może to czekanie które tak mu się chwali wynika z tej rany a niekoniecznie ze świadomości, co trochę jest martwiące... Bo gdyby nie jakieś zdarzenie to już by pewnie ci powiedział, tak jak powinien...
No i to wejście w związek, trochę szybko i mało zgadza się z jego nie rzucaniem słów na wiatr. Takie to sprzeczne, nie mogliście się dalej spotykać, poznawać, rozwinąć uczucie do jakiegoś jawnego etapu zakochania a nie od razu wchodzić w związek? Zastanowiłabym się nad tym bo lekko sprzeczne sygnały wysyła.

Myślę, że powinnaś z nim pogadać na luzie co dla niego kryje się pod słowem kocham cię, podyskutować, zobaczyć jak on to widzi. Ciekawe co na to mu odpowiedziałaś, na te zdanie, czy powiedziałaś coś w stylu: "Czemu się tym zadręczasz? To normalne, że po 3 tygodniach nie jesteś w stanie mnie pokochać, ważne że ci na mnie zależy tak jak mi na tobie, czas pokaże jak się to rozwinie, jest nam ze sobą dobrze, nie musimy się spieszyć smile" czy się zasmuciłaś i zrobiłaś przerażoną minę co go utwierdziło w jakichś dziwnych obawach.

9

Odp: KIEDY PRZYJDZIE MIŁOŚĆ...

Woaah... Jakaś taka strasznie napięta ta Wasza relacja - Ty się martwisz bo on nie powiedział,że kocha, on się martwi bo jeszcze nie kocha yikes Jesteś w ciąży,że tak Wam śpieszno czy co się stało?

Sami sobie psujecie tą relacje moim zdaniem. Jak jest fajnie i miło to niech będzie !:) Zależy Ci na nim ? suuuuper! smile
To,że Cię nie kocha jeszcze nie znaczy ,że z dnia na dzień mu się znudzisz...
Może przez to napięcie , wyczekiwanie ( budzi się rano i myśli - już? dzisiaj się zakochałem? łeee nie sad ) jest mu trudniej.

Boisz się zranienia, bólu. Wiadomo - jak każdy .
Nie ma ryzyka , nie ma zabawy.
Zacznij się cieszyć jego obecnością , razem spędzanym czasem.
Nie szukaj dziury w całym, nie analizuj. Za dużo masz chyba wolnego czasu na takie myślenie :>

Wyjdź z założenia ,że będzie co ma być.
Życie nie składa się z lat nieprzerwanego szczęścia ale właśnie z takich chwil, w których się uśmiechasz, jesteś spokojna,zadowolona. Takie momenty są najważniejsze.
Jeśli je teraz przeżywasz to bierz garściami. Nie psuj tego niepokojem, domysłami.

Wszystko się ułoży. W jedną albo w drugą stronę -ale się ułoży!


Trzymam kciuki:>

10

Odp: KIEDY PRZYJDZIE MIŁOŚĆ...
agnik napisał/a:

A co byś chciała od razu wyznania? Deklarację na całe życie, a może pierścionek?

Czy przeginasz? Na pełnej linii, poosaczaj go trochę bardziej to ucieknie gdzie pieprz rośnie

Nic z tych rzeczy, żadnego pierścionka smile Po prostu chcę, żebym była jego całym światem smile


Ananasowa, mam nadzieję, że nie jestem w ciąży tongue

Mój luby ma problemy w życiu, dość skomplikowane, często miewa dołki i wtedy ja strach, że mnie rzuci. Ale wczoraj mi mówił, nie miej od razu czarnych myśli, a ja postanowiłam, że będę go wspierać, chcę go wspierać, żeby czuł że zawsze może na mnie liczyć, przeżył parę zawodów miłosnych i też ma obawy, chociaż mówił, że dał mi kredyt zaufania, zaufał mi, cieszy mnie to, chociaż, ja do końca mu nie ufam.
Fakt, może to wyglądać tak, że gdzieś nam się spieszy, ale po prostu nam tak dobrze, spotykamy się, co 2, 3 dzień, jest nam dobrze i cała czas sobie mówię, ciesz się chwilą, żyj chwilą, nie martw się na zapas.

muzykaduszy... dziwne że mówił, powinienem już kochać? bo sam mówił mi jakiś czas temu, że on dość szybko się zakochuje i dlatego się dziwi, że jeszcze nic nie czuje, ale hmm... jego zachowanie wskazuje na zakochanie, a na pewno na uczucie jakieś, jego czułe gesty, pocałunki, to że spotyka się ze mną tak często... że tęskni, że chwilami mam wrażenie, że jest zazdrosny, to chyba świadczy o uczuciu? przynajmniej mi się tak wydaje..

A co odpowiedziałam na jego słowa?... spojrzałam na niego, nie wiedziałam co mam powiedzieć, potem przytuliłam się do niego i mówiłam, że może już kocha a tego nie wie.. sama już nie pamiętam w sumie co mówiłam smile ale mało co.. on mi tylko później mówił, że może mojej miłości starczy dla nas dwóch.. dam mu czas, nie będę naciskać, mam tylko nadzieję, że ta miłość przyjdzie..bo bardzooo mi zależy na nim, a po wizycie wczoraj zdałam sobie sprawę, że się zakochałam.

11

Odp: KIEDY PRZYJDZIE MIŁOŚĆ...

To jest za szybko na coś co byłoby więcej niż zauroczeniem.

"Po prostu chcę, żebym była jego całym światem" czyli marzy Ci się taka typowo romantyczna miłość, ale tylko z jego strony czy z Twojej też?

Czemu mu nie ufasz? I skąd obawy, że Cie zostawi?

12

Odp: KIEDY PRZYJDZIE MIŁOŚĆ...

Mnie osobiście, by przestraszyła osoba, co domaga się deklaracji po tak krótkim czasie.

13

Odp: KIEDY PRZYJDZIE MIŁOŚĆ...
Remi napisał/a:

Mnie osobiście, by przestraszyła osoba, co domaga się deklaracji po tak krótkim czasie.

Ale ja mu nie mówię, że ma mnie kochać, nie pytam czy już kocha.. nie naciskam na niego.

agnik...tak romantyczna, bo taka jestem i on też (jego słowa ), ale nie o to chodzi smile Po prostu chcę być szczęśliwa, oczywiście chcę dać mu również szczęście, chcę by było mu ze mną dobrze.. chce by wiedział, że zawsze może na mnie liczyć.

Czemu nie ufam? Bo miał dość dużo dziewczyn, przede mną, to mnie martwi, że jestem tylko kolejną na liście. Chociaż w tej chwili, już mam coraz mniej tych obaw. Jeśli jest uczciwy, to jego zachowanie mówi, że mu zależy. No i nie ufam, bo to facet, a faceci lubią kłamać, są dobrymi aktorami smile no i z tego względu, że bardzo się zawiodłam na mężczyznach w mojej przeszłości.

14

Odp: KIEDY PRZYJDZIE MIŁOŚĆ...

A może to właśnie ta wielka miłość, ten jedyny Women. Trzeba uważać czasem, choć serduszko mówi - ja chcę z nim być zawsze.

W jako sposób pokazujesz, że Ci na nim zależy?

15

Odp: KIEDY PRZYJDZIE MIŁOŚĆ...
Remi napisał/a:

A może to właśnie ta wielka miłość, ten jedyny Women. Trzeba uważać czasem, choć serduszko mówi - ja chcę z nim być zawsze.

W jako sposób pokazujesz, że Ci na nim zależy?

Oboje mamy bolesne przeżycia z przeszłości, widzimy dużo wspólnego między nami, ja ostatnio mówiłam, że może w końcu trafił swój na swego, dobrze mi przy nim, mimo, że na początku masakrycznie się bałam, jak nigdy.

W jaki sposób pokazuje ze mi zależy? hmmm smile Słowami, chociaż to nie wszystko wiem, czułymi gestami, wsparciem gdy mu źle, rozmową, słuchaniem gdy coś mówi, to się dzieje wszystko spontanicznie, samo serce dyktuje mi co robić smile

16

Odp: KIEDY PRZYJDZIE MIŁOŚĆ...

Women, a jaki on ma charakter, jaki jest?
Co go cieszy, co powoduje smutek, kiedy jest do rany przyłóż, a kiedy smutasek?

17

Odp: KIEDY PRZYJDZIE MIŁOŚĆ...

Ja też mam problem żeby zaufać facetowi tak w 100 % smile
Ale bardzo mocno trzymam kciuki za Ciebie i Twoje szczęście:)

18 Ostatnio edytowany przez women (2013-06-06 21:00:46)

Odp: KIEDY PRZYJDZIE MIŁOŚĆ...
Remi napisał/a:

Women, a jaki on ma charakter, jaki jest?
Co go cieszy, co powoduje smutek, kiedy jest do rany przyłóż, a kiedy smutasek?

A po co te pytania? smile
On jest ogólnie typem wariata, przy mnie się wygłupia, śmieje, zaczepia, ale mniewa stany załamania, to z powodu problemów osobistych, wtedy woli samotność, nie pisze, ani nie chce się spotkać.

ananasowa, nie dziękuje, bo zapeszę smile

19

Odp: KIEDY PRZYJDZIE MIŁOŚĆ...

Women, bo każdy jest inny, każdy charakter może mieć swoje myśli, swoje zachowania. Znasz go, to wiesz lepiej.
Przy tobie czuje  się dobrze, jest sobą. Faceci szaleją za kobietami, które pozwalają im być sobą i nie chcą zmieniać.

A czy on lubi jeść?

20

Odp: KIEDY PRZYJDZIE MIŁOŚĆ...
Remi napisał/a:

Women, bo każdy jest inny, każdy charakter może mieć swoje myśli, swoje zachowania. Znasz go, to wiesz lepiej.
Przy tobie czuje  się dobrze, jest sobą. Faceci szaleją za kobietami, które pozwalają im być sobą i nie chcą zmieniać.

A czy on lubi jeść?

Jest sobą, nie udaje, przynajmniej tam mówi, a ja na początku troszkę się irytowałam, że jest aż takim luzakiem, ale teraz już, opory puściły i razem z nim się wygłupiam. Ja nie chcę go zmieniać, nie zwracam mu uwagi na zachowanie, chyba smile Jedynie marudzę, bo pali okropnie, jeden po drugim, to mnie irytuje bardzo ;/ ale to wszystko żartem jest mówione i spokojnie.

Czy lubi jeść? hehe a jak to ma się do uczuć? smile No i każdy lubi jeść tongue

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » KIEDY PRZYJDZIE MIŁOŚĆ...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024