Hej dziewczyny,jest to mój pierwszy wątek na forum.Zacznę od tego,że mam problem ze swoim facetem,który ma 19 lat,a jego zachowanie bardzo bardzo mnie irytuję,ale i sprawia przykrość.Bardzo go kocham jestem z nim 2 lata,jest to moja pierwsza poważna miłość,zależy mi na nim.Niestety jego "zasady" i tok myślenia doprowadzają nieraz do szału.Poza tym wiele razy sprawił mi przykrość i zranił mnie i nieraz mam tak,że po prostu wszystko mi się przypomina co złego w życiu mi zrobił ,to się zbiera... aż nagle chcę się z nim rozstać,dzisiaj tak mam,nienawidzę go! Pamiętam jak pojechał na imprezę i wrócił z malinkami (byliśmy wtedy pokłóceni) albo gdy napierdol*ł się ze swoimi patologicznymi kumplami (ulica) i wyzywał mnie przy nich i mówił o naszych prywatnych sprawach ,a raczej moich (coś związane z moim ojcem),albo jak wchodzi na pornosy albo szukał numerów do prostytutek w okolicy.Raz nawet poniżył mnie publicznie na stronie FB tylko dlatego że napisałam "wszyscy faceci są tacy sami-nie oszukujmy się dziewczyny
" i to jeszcze z humorem.Jest wiele takich przykrych sytuacji ale nie mam ochoty dłużej wypisywać tego wszystkiego.Powiem jeszcze tyle ,że strasznie mnie ogranicza np.w nowej szkole miałabym możliwość wyjazdu do Wloch na 3 miesiące aby się tam uczyć,on stanowczo mówi że jest pewien że gdy tam pojadę ten związek się rozpadnie ...a ja chcę znaleźć zaufanie,niestety w moim związku go nie ma chociaż ciągle powtarza mi że ufa mi.Tak samo ostatnio wybuchł krzykiem gdy powiedziałam że znalazłam prace na wakacje w jednym miasteczku,a chodzilo mu o to ze tam mieszka moj byly z ktorym tak na prawde nic wiekszego mnie nie łączyło,nawet się z nim nie odzywam od czasu zerwania.Np.Kiedy byłam rok temu za granica z rodziną na tydzień i wróciłam nie chciał mi uwierzyć że nie chodziłam na imprezy,nie rozmawiałam z innymi chłopakami,jest przekonany że coś odwaliłam tam i nie chcę mu powiedzieć ,a ja jestem wobec niego bardzo szczera i mam sumienie jeśli chodzi o takie rzeczy.Samej nie chce mi się już wypisywać dalej bo i tak nie wiem czy ktoś to przeczyta,ale jeśli któraś z Was ma podobny problem proszę napisać,pozdrawiam.
Siemaka przeczytałem to wszystko i raczej twój facet nie jest dżentelmenem , i bym trochę z nim "pogadał" , nie fajnie się czyta jak takie coś robi się kobiecie , aż mnie boli serce kiedy czytam że gada o sprawach intymnych wyzywa cię, dlaczego wy kobiety tak nas kochacie nawet gdy was ranimy otrzeźwiejcie wreszcie jest wielu mężczyzn fajnych , często szukacie maczo którym czułość nie idzie w parze z rozumiem OTRZEŹWIEJCIE..........
albo pogadaj z nim zagroź mu rozstaniem , lub szczera rozmowa.....
jak chcesz pogadać "bardziej" zapraszam GG:7787072 ,
Dziewczyno, Ty chyba się w ogóle nie szanujesz? Daj sobie spokój bo on widocznie nie dorósł do tego żeby z kimś być. Poniża Cię przy kolegach, w taki sposób udaje wielkiego twardziela i wielkiego władcę a tak naprawdę to błazen. Zostaw go i pomyśl choć raz o sobie. Nie można być z kimś kto Cię ciągle krzywdzi...
jeśli masz takie myśli, że chcesz się z nim rozstać, to zrób to! Z tego co napisałaś jasno wynika, że facet nie ma do Ciebie zaufania i nie traktuje Cię jak kogoś wyjątkowego. Przeczytaj sama to co napisałaś i twierdzisz, że to tylko nieliczne przykłady:
Pamiętam jak pojechał na imprezę i wrócił z malinkami
napierdol*ł się ze swoimi patologicznymi kumplami (ulica) i wyzywał mnie przy nich i mówił o naszych prywatnych sprawach
szukał numerów do prostytutek w okolicy
poniżył mnie publicznie na stronie FB
do tego chłopak kompletnie Ci nie ufa, nie pozwala na rozwijanie się (chodzi mi o wyjazd do Włoch), nie pozwala Ci się realizować (praca wakacyjna) oraz oskarża Cię o zdrady. Tak się nie da żyć!
Sama byłam kiedyś w toksycznym związku, czasami nachodziły mnie myśli, że już dłużej nie chcę z nim być, że chcę zerwać, ale za każdym razem myślałam sobie że to tylko chwilowe myślenie, że za kilka dni mi przejdzie. I faktycznie przechodziło. Tyle tylko, że po kilku tygodniach wracało to wszystko ze zdwojoną siłą. I tak się we mnie gromadziło, gromadziło, gromadziło, aż w końcu nie umiałam stłumić w sobie tych myśli i zerwałam. Bylo na początku ciężko, ale dało się przeżyć. Musisz tylko uwierzyć, że Ty również masz szansę na szczęście i na nie zasługujesz! Dobrym rozwiązaniem dla Ciebie będzie stworzenie sobie takiej listy. Bierzesz kartkę A4 czy z zeszytu i dzielisz ją na dwie części. Po jednej stronie wypisujesz wszystkie te cechy Twojego chłopaka i to co Cię przy nim trzyma, to co w Waszym związku było dobrego. Po drugiej stronie wypisujesz WSZYSTKO to, czym sprawił Ci przykrość, czym Cię zasmucił, kiedy Cię poniżył. Wypisz nawet te sytuacje o których chciałabyś zapomnieć. To pomoże Ci podjąć decyzję, bo w jednym miejscu będziesz mieć zebrane wszystko.