rok temu spotykałam się z pewnym chłopakiem. Poznaliśmy się w szkole, zabiegał o moje względy, ciągle przyjeżdzał do mnie, dawał kwiaty i pomagał:) Po dwóch miesiącach przestał się odzywać kiedy do niego zadzwoniłam odparł, że ma za dużo na głowie i narazie wszystko za szybko się toczy musi miec troche czasu. Wiec ja odparłam,, czy to znaczy że już nie będziemy się spotykali rozmawiali? na co on odpowiedZiał-tak ale jako koledzy narazie..W szkole udawał że mnie nie widzi zreszta nie chcialam na niego patrzec skrzywdzil mnie bo zabawil sie chyba mna po swoim wczesniejszym zwiazku.Może nie była bym na niego taka cieta ale poczulam cos do niego, a z drugej strony rozstal sie przez telefon to dla mnie jest totalne tchorzostwo-nie toleruje tego...Wczoraj stalam z kolezanka przechodzil, patrzyl sie na mnie i powiedzial czessc ja spojrzalamtylko na niego nic nie odpowiadajac..po godzinie dostalam smsa o tresci: nawet czesc nie odpowiesz:( wiem ze nawalilem, ale czasu nie cofne:) jeszcze raz przepraszam:)
Moja reakcja? nic nie odpisalam..i wlasnie w tym momencie chce byc twarda pokazac swoja godnosc a z drugiej strony znowu sie wlacza moja glupota a moze mu odpisze albo bd odpowiadala czesc, ale jak sobie przypomne jak do niego dzwonilam a on nie odpowiadal mial mnie w tylku to dlaczego wymaga tego samego i co mogl oznaczac ten es?
wiem temat dziwny ale za wszelkie szczere odpowiedzi dziekuje:)
Wydaje mi się że on jest typem który chce zjeść ciastko i chce mieć ciastko. wg mnie jest trochę dziecinny skoro tak się zachował. myślę że on tylko chciał się zabawić i zapomnieć o starym związku bo tak dojrzały facet się nie zachowuje
Co oznacza ten "es" to możesz dowiedzieć się u nadawcy. Tutaj możesz dostać zestaw gdybań na temat jego zachowania nic więcej.
Możesz się też z nim spotkać niech wyjaśni Ci cała sytuacje i wtedy podejmiesz jakąś decyzje. Takie wzajemne strzelanie fochów to nic dobrego. Zwykła rozmowa też nie będzie miała wpływu na to czy jesteś twarda czy nie, a pomoże podjąć Ci właściwą decyzję.
rok temu spotykałam się z pewnym chłopakiem. Poznaliśmy się w szkole, zabiegał o moje względy, ciągle przyjeżdzał do mnie, dawał kwiaty i pomagał:) Po dwóch miesiącach przestał się odzywać kiedy do niego zadzwoniłam odparł, że ma za dużo na głowie i narazie wszystko za szybko się toczy musi miec troche czasu.
Wystartowal - banalnie mowiac - po mesku i z klasa. Ale po dalszych jego poczynaniach mozna wnioskowac, ze chodzilo mu o... seks?
Wymowka na koniec w stylu a'la "jest ktos 3".
Wiec ja odparłam,, czy to znaczy że już nie będziemy się spotykali rozmawiali? na co on odpowiedZiał-tak ale jako koledzy narazie..
Nie uwazasz, ze uzylas tonu nieco pretensjonalnego, uzyskujac w ten sposob w odpowiedzi riposte poniekad adekwatna do pytania? zapedy masz jak nie porownujac koobieta bluszcz.
W szkole udawał że mnie nie widzi zreszta nie chcialam na niego patrzec skrzywdzil mnie bo zabawil sie chyba mna po swoim wczesniejszym zwiazku.Może nie była bym na niego taka cieta ale poczulam cos do niego, a z drugej strony rozstal sie przez telefon to dla mnie jest totalne tchorzostwo-nie toleruje tego...
Jaki plon, takie owoce, a zakonczenie pozostawie bez komentarza.
Wczoraj stalam z kolezanka przechodzil, patrzyl sie na mnie i powiedzial czessc ja spojrzalamtylko na niego nic nie odpowiadajac..po godzinie dostalam smsa o tresci: nawet czesc nie odpowiesz:( wiem ze nawalilem, ale czasu nie cofne:) jeszcze raz przepraszam:)
Chlopek roztropek, co to kazda by mial, gdyby jednak troche pomyslal zanim cos palnie ![]()
Moja reakcja? nic nie odpisalam..i wlasnie w tym momencie chce byc twarda pokazac swoja godnosc a z drugiej strony znowu sie wlacza moja glupota a moze mu odpisze albo bd odpowiadala czesc, ale jak sobie przypomne jak do niego dzwonilam a on nie odpowiadal mial mnie w tylku to dlaczego wymaga tego samego i co mogl oznaczac ten es?
A co Ci szkodzi odpisac "ok, przeprosiny przyjete" i delikatnie badac grunt. Odpowiedziec zdawkowo "czesc" i nie wyrywac sie przed szereg do "romansowania" to zadna chyba ujma na honorze jak dla Ciebie.
Po pierwsze, to nie rob nigdy priorytetu z kogos, dla kogo jestes jak widac tylko opcja, czasami jedna z wielu. Po drugie przyjmij zasade, ze nie masz czasu dla ludzi, ktorzy dla Ciebie nie maja czasu w relacjach partnerskich. I podstawowa kwestia, ktora nalezy sobie uswiadomic, to to, ze o milosc sie nie blaga.