Forum Kobiet - NETKOBIETY.PL

Witaj na niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

Serdecznie zapraszamy do lektury naszych redakcyjnych blogów Od kuchni oraz Po godzinach Szczególnie polecamy : Psychologia Uroda Miłość Wychowanie Polityka Samotność

Dodaj odpowiedź

#1 2007-09-22 13:57:27

aleX
Moderator
Zarejestrowany: 2007-08-19
Posty: 94

(cholerne) weselne szczęscie.....

Jakieś dwa tygodnie temu byłam na ślubie i przyjaciółki. Dokładałam wszelkich starań aby wyglądać jak "kobieta z klasą".Niestety moje wszelkie nadzieje, przygotowania spełzły na niczym. Już  jadąc samochodem do kościoła dostałam wysypki na twarzy i karku, ponieważ przed wyjściem nałożyłam sobie nawilżającą maseczkę. Tak wiec pierwsze miejsce do którego sie udałam zaraz gdy dojechaliśmy na miejsce była toaleta. Tam starałam sie załagodzić podrażnienie przy pomocy kompresów z ziemnej wody:)
Po dwóch minutach przebywania w kościele złamałam obcas gdy chciałam wejść do ławy. Przez cała msze chwiałam sie na prawo i lewo i myślałam ze ludzie wezmą mnie za osoba która musiała sie już znieczulic.sad
Po tym jak wytrwałam w kościele pojechaliśmy na sale. I tutaj znowu po pewnym czasie, a dokładnie po trzech godzinach, siedząc przy stole usłyszałam taki dziwne "prych". Po zmacaniu całego mojego ciała co sie okazało?? Ze szczelił mi zamek w spódnicy!!!!!!!! I najgorsze ze nie wiem dlaczego, chyba za dobrze gotowali:). Tak czy inaczej mama Magdy wzięła biała nitkę i pięknie zaszyła zamek w srebrnej spódnicy:)
Potem w miarę się uspokoiło, tanczyłam ze wszystkimi i świetnie sie bawiłam. Bez butów gdyż nie umiałam dłużej wystać na tych szpilkach. Ostatni skutek zabawy jaki poczułam w niedziele kiedy mama wyciągała mi drzazgi ze stop. Naliczyła ich sześć:)
Morał z tej przygody...im bardziej sie staram tym gorzej mi wychodzi:)

Offline

#2 2007-09-22 22:43:12

Jona
Niewinne początki
Wiek: Kaśka
Zarejestrowany: 2007-09-20
Posty: 7

Re: (cholerne) weselne szczęscie.....

Nieźle się ubawiłam czytając tą historię,hmm powinnaś się chyba cieszyć,że to nie było Twoje własne weselisko;)Pozdrawiam

Offline

#3 2007-10-02 10:28:16

aleX
Moderator
Zarejestrowany: 2007-08-19
Posty: 94

Re: (cholerne) weselne szczęscie.....

Ja też sie cieszę.. tylko było mi przykro że mimo moich wysiłków i tak dałam kapy??? Może znacie jakieś sposoby aby w takich sytuacjach być jak gwiazda?? Nie mieć żadnych wpadek??smile

Offline

Dodaj odpowiedź

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson