Po 8 latach mój związek się rozpadł :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Po 8 latach mój związek się rozpadł :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Po 8 latach mój związek się rozpadł :(

Krótko - 5 lat był to b. dobry związek, rewelacyjny sex i dobry codzienny kontakt.
Mój  problem - nie miałam stałej pracy, tylko jakies dorywcze na zlecenia itp (pomimo studiow wyzszych, jak to w Polsce), stres, mieszkanie z siostra i szwagrem oraz matką, nacisnełam na ślub, na dziecko, na wspolne mieszkanie.
Moj Pan - nie chcial, mówił, ze jest czas.
Mój stres coraz większy, do tego nieprzyjemna atmosfera ze szwagrem, ciagly brak pracy, wyjechałam za granicę, podreparować swój budżet.
Mój Pan- pod moim naciskiem wyremontował mieszkanie, nadal nie mial planów malzenskich czy zamieszkania, nie chciał dziecka ja nadal zagranicą. Twierdził, ze po co - skoro moje kolezanki w malzenstwie sa takie nieszczesliwe - maja problemy - np. mieszkanie z tesciami, brak pieniedzy, kredyty itp.
Mineło 8 lata, chyba sie odkochalam, nie umiem z nim uprawiać sexu (brzydze sie ogolnie sexem, z kimkolwiek, gdyż czuje sie jak zabawka, czyje ze nie mam nic - stalej pracy, (za granica pracuje na umowe smieciowa, zlecenie z polska firma, jestem zmeczona), meża, dziecka sad
Przyjechalam do kraju, jestem bezrobotna, ale on nie poczynil krokow na przod - niby mowil ze chcial slubu. itp. a ja wszytsko znieszczylam Problem w tym- ze ja go juz nie kocham, brzudze sie sexem z nim sad Jestem zmeczona, smutna, czuje sie jak smiec , nie mam zupelnie nic.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Po 8 latach mój związek się rozpadł :(

Po pierwsze musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czy go kochasz. Bo to najważniejsze bez tego nic nie zbudujesz. Ale sie zastanów nad tym. Nie mów nic od razu bo napisałaś ze go juz nie kochasz. Uczucia tak szybko nie można wyrzucić do śmieci. Wszystko można naprawić. Może to depresja. Porozmawiaj z nim na spokojnie bo wg mnie jest jeszcze co odbudować. Szkoda tego czasu razem.

3 Ostatnio edytowany przez Bre79 (2013-05-24 10:45:43)

Odp: Po 8 latach mój związek się rozpadł :(

Depresje mam od kilku lat, około 3, ciagły smutek, placz. Mój wyjazd zagranice spowodował, ze się oddaliłam od niego. Praktycznie ponad 1, 5 roku bylismy na odleglość. Od 1, 5 roku tez nie bylo między nami sexu. Po przyjezdzie - ja nie mam ochoty, brzydzę się sexem, mieliśmy raz, automatycznie, dla mnie nie było to przyjemne.Kiedyś lubiłam się z nim kochac, dzis nie mam ochoty go dotknąć, nie czuje zadnej potrzeby sexu z nim : ( Nie wiem jak mam się zmusić do sexu? On osttanio chciał- chciałam sie zmusic, ale nie nadalam rady, odsunelam sie, potem plakalam, ubralam sie i wyszlam z mieszkania.Nasze rozmowy -  ciagle kłotnie, po których boli mnie głowa. Brzydzę sie tym, ze sie zaniedbał np. nie chodzi do dentysty, wypadł mu ząb z przodu - prosilam kilka lat bez skutku by zadbal o zeby, tak jak latami prosiłam o remont mieszkania.
Ostatnio wylaczam telefon , chce mieć tylko spokój, porządnie sie wyspoać i nic nie słyszec. Zwlaczcza jego. Chce mieć spokój. Marze o spokoju.

Uczucia - chyba naprawdę nie kocham go. Po prostu - nie wiem.  Powiedzialam, mu o tym. On - juz naopowiadal swojej siostrze i kumplom, ze go rzucilam. Marze o tym, zeby miec stała pracę i swięty spokój. Swiety spokoj.

Ogólnie wszystko rozwalilam. Nie chce tez juz zadnego zwiazku.

Teraz np. ciagle opowiada o moich kolezankach - o tym, ze wzieły slub, maja dzieci, zyja na jkaichs kredytach, albo z  tesciami, albo, ze moja przyjaciolka (ta niezamezna) wziela chlopaka alkoholika, ktory ja zle traktuje i sie pyta- czy one sa takie szczesliwe? i co mi tak spieszno do tego malzenstwa było?
Twierdzi, ze chcial brac slub. Potem, ze zawsze mial opory do formalizowania zwiazkow.
Co mam o tym myslec?

Moje przyjaciółki, dziewczyny w wieku 30 lat,  tak jak i ja pochodzą z biednych rodzin, wzieły chłopaków, wzieły ślub, niektóre mają dzieci. Owszem maja problemy, kredyty, niektóre mieszkaja z tesciami, maja problemy finansowe, brak pracy itp. Tylko jaka jest alternatywa???

On ciagle opowiada, jakie sa nieszczesliwe w malzenstwie.

Mając 28 lat, pragnełam miec dziecko, on mówił na dzieci - bachory, nie chciał. Potem dałam sobie spokój, to pragnienie zanikło.

Teraz mam 34 lata, poczucie, ze nie mam nic sad

4

Odp: Po 8 latach mój związek się rozpadł :(

to urwij z nim kontakt skoro tak ci z nim zle i on nie podziela Twoich pragnien. Ile on ma lat? wiesz. wydaje mi sie że on albo nie dorosl do powaznych decyzji albo nie wiaze z Toba dlugiej przyszlosci. Facet jak rozumiem nie ma mniej niz TY, czyli powinien juz chociaz mowic ze chce dzieci, slub. I co to za gadanie że to Ty zniszczylas? niby czym? wiesz, on chyba szuka w Tobie winy

5 Ostatnio edytowany przez Myszeczka23 (2013-05-25 11:10:51)

Odp: Po 8 latach mój związek się rozpadł :(

Kochana zostaw go. Nie bądź z nim. To pierwszy krok ku zmianie.
Drugi krok to szukanie nadal pracy. A jaki kierunek studiów ukończyłaś? Chodź do urzędu pracy i męcz ich o tą pracę. Idź tez do opieki społecznej i niech Ci dadzą troszkę kasy jako bezrobotnej. Pracę znajdziesz szybciej. I nie szukaj w swoim wykształceniu tylko jakiejkolwiek. Uda Ci się na pewno. Jak już pracę zdobędziesz i od faceta się uwolnisz to do psychologa szybko. Podbuduje Twoją samoocene. A potem zacznij szukać odpowiedniego kandydata na męża. Wiem że moje porady brzmią sucho, ale to jest jedyne wyjście. Bo teraz niszczy Cię facet, który ślubu z Tobą nie chce, brak pracy i ułożonego życia. Więc musisz to w życiu zmienić. Dasz radę na pewno.;)
Wszystko się ułoży.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Po 8 latach mój związek się rozpadł :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024