Jestem z facetem 2 lata. Sama tak naprawdę nie wiem co mnie irytuje. Oni mieszkają z 300 km dalej.
Bratowa od mojego chłopaka ma na imię Ania, jej facet (brat mojego chłopaka) Marek i mają dwójkę dzieci 3letni Antek i 4 miesięczny Pawełek.
Dzieci są kochane w ogóle nie są rozpieszczone, ale o co chodzi? Co mnie tak irytuje? Co jestemu mojego chłopaka ciągle dzwonią na facebook na kamerkę do dziadków, no to niech sobie gadają mnie to nie dotyczy ale mój chłopak też często z nimi gada jak ja jestem u niego , chociaż krótko.
Często też proszą mnie żebym to ja im pomachała do kamerki, chociaż na żywo ludzi widziałam 3 razy i to przez krótki okres czasu i jestem skrępowana nie podoba mi się to i źle się czuje. Tego brata Marka od mojego chłopaka bardzo lubię, moze dlatego ze mniej sie o nim gada ? ale za tą laską naprawdę nie przepadam, uwielbia być w centrum uwagi, byliśmy na kolacji u babci mojego faceta,
było dużo ludzi, a Ona karmi przy wszystkich dziecko piersią. Nie krytykuje tego, ale wydaje mi się, że nie każdy ma chęć oglądać
kogoś cycek..druga sprawa mam ją na facebooku, ciągle gra w gry jest na różnych poziomach, czasem wejdę z nudów na coś to Ona ma największe wyniki, caly czas online jest na macierzynskim, ale wolalabym gdzieś z dzieckiem wyjść, a nie siedzieć kisić się w domu gadac przez kamerke i grać..bierze udziały w milionach konkursach na facebooku i ciagle wysyla ze prosze zagłosujcie a potem kazdy sie podnieca ze ta ania tak wygrywa w tych konkursach szczescie ma..slabo mi.. jej facet jest bezrobotny teraz jakoś załapał robotę gdzieś koło opolskiego jakieś kafelki kładzie..a co chwile slysze przez tą kamerke facebooka ze kupila to tamto dla dzieci ze tu dwa kocyki namiocik lampeczka chociaż to jest.. jeden do domu drugi w teren, no uwierzcie mi takie niepotrzebne rzeczy..i jeszcze się chwali, to co np. mama od mojego chlopaka jej da, albo z drugiej strony babcia to wydaje na bzdety jakieś chociaż im sie naprawde nie przelewa, wiem ze to nie moja sprawa ale wkurza mnie to ze czesto mam zly humor a nie powiem swojemu facetowi ze denerwuje mnie to.. uzbieralam temu starszemu antkowi zabawke byl taki konkurs nawet ich jeszcze nie znajac i nie uslyszalam zadnego dziekuje z jej strony nie oczekuje ze kazdy bedzie mi poklony skladac ale chociaz mily gest . Ogolnie bardzo ma mój facet rodziców w porządku, ale mnie to przerasta... ostatnio byla akcja zbieranie jakiś zakrętek i wzamian za to jakies nagrody byly to kazdy mial sie zesrać za przeproszeniem zeby uzbierac i zeby miala wszystkie nagrody dla dzieci..dzieci mi sie juz tez obrzydly chociaz sa Bogu ducha winne a uwielbiam dzieci wiec to dziwne ! ..bo najlepsze jest to ze rodzice od mojego faceta w ogole nie zauwazaja tego i chca te wnuczki zaglaskac ciagle o nich gadaja a czesto z nimi siedzimy ..najgorsze jest to ze moj facet tez..dzien w dzien jest gadka przez internet przez telefon antoś pawełek rozpieszczanie ciągłe kupowanie jak to dziadki ale naprawdę uwierzcie ze do obżigania czystej przesady....naprawde do tych dzieci nic nie mam ale nie ma dnia zeby o nich nie gadac ciagle pawełek to a antek tamto nie ma innego tematu..czasem lapie sie na tym ze jak nikt nie widzi to przewracam oczami bo ile można sluchac tego samego..ja nie jestem takiego czegos nauczona..to samo kiedys jedlismy obiad u mojego z jego rodzicami i kamerka byla wlaczona..my jemy a oni z nami gadaja..moze kamerka nie byla na mnie jakos skierowana ale sam fakt zle sie czulam ..na jej miejscu po prostu wylaczylabym ją i powiedziala zeby oddzwonili jak zjedzą a nie takie..ehh..jeszcze dziwne ze rodzice od mojego są tak zaslepieni chyba nią tak sobie ich chyba wokół palca owinęła ze jak ona gada ze obkupila sie tu i tam to sie slowem nie odzywaja i sie jeszczez tego cieszą...czuje ze tam nie pasuje..jestem rodzinna ale nie jestem za takim typem ' relacji ' jest mi zle bo jak mowie to swojemu facetowi ze zle sie czuje ze do nikogo nic nie mam ale czuje sie pod jakas presja ze nie lubie siedziec na facebooku na kamerce ze nie musze ciagle sluchac o tych ludziach ze mam wrazenie ze wszystko sie kreci wokol nich to mowi ze przesadzam ze dzik jestem i w ogole. Boję się najbardziej ze jak on sie wyprowadzi od rodzicow i ja od swoich i zaczniemy zyc wspolnie to bedzie tez kamerkowanie machanie a to nie w moim stylu bo uwazam ze jakbym miala dzieci to one potrzebuja powietrza..musze tez posprzatac w domu ogarnac jakoś zeby bylo czysto odpoczac sama ze sobą, a nie wisieć na kompie na facebooku na czat cam na grach tak chocbym nie miala nic do roboty.. Laski powiedzcie mi czy ze mna jest cos nie tak?
proszę..chcę obiektywnej odpowiedzi
1 2013-05-07 13:30:15 Ostatnio edytowany przez betheone (2013-05-07 13:55:12)
Może poprostu chcesz mieć go wiecej tylko dla siebie , chcesz żeby wiecej Uwagi poswięcał Tobie a nie innym..ale to wcale nie jest złe wrecz przeciwnie jesteś jego dziewczyną i Ty powinnaś się liczyć owszem rodzina też ale trzeba to pogodzić jakoś pogadaj z nim szczerze
Mam Go dla siebie, tylko przeszkadza mi ciągłe gadanie o nich, chcę porozmawiać czasem o czymś innymi i przeżyć u Niego chociaż jeden dzień żeby nie było mowy o nich..tak po prostu..jeden dzień..
Masz racje w tym co napisałaś - nie Twoja sprawa jak ktoś żyje. Ludzie maja prawo być głupi, leniwi, rozrzutni itp. I póki nikogo bezpośrednio tym nie krzywdzą i nie ma to wpływu na Twoje życie, to co Ci do tego? Dlaczego tak Cie emocjonuje w jaki sposób bratowa Twojego chłopaka spędza czas, czy wydaje pieniądze? Zyj po swojemu i nie interesuj się cudzym życiem aż tak.
5 2013-05-07 14:31:04 Ostatnio edytowany przez betheone (2013-05-07 14:33:39)
Masz racje w tym co napisałaś - nie Twoja sprawa jak ktoś żyje. Ludzie maja prawo być głupi, leniwi, rozrzutni itp. I póki nikogo bezpośrednio tym nie krzywdzą i nie ma to wpływu na Twoje życie, to co Ci do tego? Dlaczego tak Cie emocjonuje w jaki sposób bratowa Twojego chłopaka spędza czas, czy wydaje pieniądze? Zyj po swojemu i nie interesuj się cudzym życiem aż tak.
powiem inaczej niech robi co chce, ale niech to się nie odbija na moim związku, bo często się kłócimy..mam ochotę spędzić inaczej czas niż wysłuchiwanie o dzieciach od brata, o jego żonie..i nie interesowałoby mnie to gdyby nie fakt, że mnie też chcą w to wkręcić..nie chcę machać nie chcę gadać na facebooku na kamerce, a w pewien sposób czuję się do tego zmuszana i czuję, że wychodzę na taką choćby sztywną..gdyby to się nie odbijało na moim związku nie byłoby w ogóle tutaj tematu na forum kochana
uwierz to męczy ciągłe gadanie o kimś, o tym jacy są co robią ..ciągle mam opowieści..ja nie dociekuję..sami mi to mówią i mnie to dobija, nie chcę czasem tego sluchać, a co powiem mamie jego albo tacie? nie mów już o nim? uśmiecham się, albo udaje, ze mnie to interesuje, a potem w łazience sobie odetchnę jak pójdę umyć buzię czy coś, albo sobie sama do siebie przewrócę oczami..
Ależ rodzice Twojego chłopaka mogą, jesli lubia, spedzac cale dnie na machaniu do kamerki. A Ty nie musisz swojego czasu spedzac z nimi.
A skoro w jakis sposób to wplywa negatywnie na Twoj zwiazek, to juz jest temat do rozwiazania pomiedzy Toba a Twoim chlopakiem. Jego brata i bratowej, czy rodzicow nie zmienisz. Wiec odpusc, bo szkoda nerwow. A chlopakowi wyjasnij, ze chcialabys z nim inaczej spedzac czas niz na rodzinnym machaniu do kamerki.
7 2013-05-07 14:47:43 Ostatnio edytowany przez betheone (2013-05-07 14:49:57)
Ależ rodzice Twojego chłopaka mogą, jesli lubia, spedzac cale dnie na machaniu do kamerki. A Ty nie musisz swojego czasu spedzac z nimi.
A skoro w jakis sposób to wplywa negatywnie na Twoj zwiazek, to juz jest temat do rozwiazania pomiedzy Toba a Twoim chlopakiem. Jego brata i bratowej, czy rodzicow nie zmienisz. Wiec odpusc, bo szkoda nerwow. A chlopakowi wyjasnij, ze chcialabys z nim inaczej spedzac czas niz na rodzinnym machaniu do kamerki.
Hehe, a niech sobie cały dzień machają aż im poodpadają łapki
spędzamy inaczej czas, chodzi tylko o fakt, że lubię Jego rodziców, że jak śpię u Niego to jednak muszę to znosić, ale najbardziej mnie to wkurza, że mojemu facetowi też się to udziela...że mnie zmuszają no pomachaj Pawełkowi..pomachaj Antosiowi..jak byli u mojego faceta kiedyś to wciskali mi na siłę Antosia na kolana, bo ciocia bo to..a On ciocię pierwszy raz widział i płakał..dziecko się musi oswoić też nie chciałabym żeby ktoś mnie cisnął na chama na kogoś ręce jeśli tego nie chcę i tej osoby nie znam...po prostu nie chcę żeby to dotyczyło mnie, a ja się krępuję, bo tych ludzi z kamerki mało znam i do rodziców mojego chłopaka też musiałam się przyzwyczaić otworzyć..wszystko na szybko, a Oni mi tak wciskają ich na siłę, że mi się aż obrzydli ciągłym gadaniem jacy to Oni nie są..ciągle muszę słuchać opowieści, mój facet też z ciekawością słucha, ale mnie to mało interesuje jeśli słyszę tą samą historię któryś tam raz..wszyscy się podniecają, a ja mam dość..
No cóż. Rozumiem jakie to wszystko może być irytujące, ale póki co, chyba nie pozostaje Ci nic innego niż unikanie tego rodzinnego towarzystwa, bo i cóż innego mogłabyś zrobić?
Nie bardzo rozumiem w czym problem. Wydaje mi się, że jesteś zazdrosna o bratową chłopaka, o to, że to ona, a nie Ty jesteś w centrum zainteresowania.
Z chłopakiem dobrze CI się układa, teściowie są ok, więc co Cię interesuje jak żyje dziewczyna, którą spotykasz raz na jakiś czas?
Nie szukaj dziury w całym. A to, że chłopak jest zżyty z rodziną, że lubi dzieci to dobrze.
Dlaczego martwisz się tym, że Ty też będziesz musiała mieć cały czas włączoną kamerkę? Przecież w swoim domu to Ty o tym będziesz decydowała.
Jak Cię tak drażni ta osoba, to nie sprawdzaj na facebooku co robi itd.
Moze nie jestes przyzyczajona do takich relacji rodzinnych, u mnie w domu tez jest tak ze dzieci sa w centrum uwagi, moj narzeczony tez ma chrzesnice jego szwagierka ma cos z glowa wlasnie tez chce byc w centrum uwagi, ale ja sie tym nie przejmuje mam to gdzies. Poza tym to ja tez mowie o swoich siostrzencach, siostrzenicy uwielbiam ich, nie mam jeszcze swoich dzieci a wiem ze zaglaskam swoje dziecko na smierc
Jedynie co mnie irytuje to ze dzieci malo czasu spedzaja z rodzicami , a oni wynagradzaja im to wlasnie prezentami. Teraz jak juz troche podrosli widza ze cos jest nie tak, kopia szarpia , wymuszają, ale to doswiadczenie dla mnie zebym ja tak swojego dziecka nei wychowywala, wiec nie bierz tego tak dla siebie,a jedynie czerp wiedze
Moze nie jestes przyzyczajona do takich relacji rodzinnych, u mnie w domu tez jest tak ze dzieci sa w centrum uwagi, moj narzeczony tez ma chrzesnice jego szwagierka ma cos z glowa wlasnie tez chce byc w centrum uwagi, ale ja sie tym nie przejmuje mam to gdzies. Poza tym to ja tez mowie o swoich siostrzencach, siostrzenicy uwielbiam ich, nie mam jeszcze swoich dzieci a wiem ze zaglaskam swoje dziecko na smierc
Jedynie co mnie irytuje to ze dzieci malo czasu spedzaja z rodzicami , a oni wynagradzaja im to wlasnie prezentami. Teraz jak juz troche podrosli widza ze cos jest nie tak, kopia szarpia , wymuszają, ale to doswiadczenie dla mnie zebym ja tak swojego dziecka nei wychowywala, wiec nie bierz tego tak dla siebie,a jedynie czerp wiedze
masz rację, nie jestem przyzwyczajona, jest u mnie rodzinnie, ale nie aż tak..nigdy się z takim czymś nie spotkałam, lubię dzieci i uwielbiam o nich słuchać, ale dzień w dzień to samo jednak idzie dostać do głowy ![]()
otworzyłyście mi trochę oczy, może powinnam to trochę wziąc na dystans, mieć to po prostu w dupie udawać, że mnie to interesuje i wcale mnie nie rusza ze gadają o tym 15sty raz..nie wime jak dam radę, ale spróbuję:)