w temacie trochę mi się poplątały znaki.; mogę stracić mężczyznę przez kompletną nieśmiałość.
Witam, jestem w szczęśliwym związku, a raczej tak było. Jesteśmy ze sobą o 2,5 roku.
Wszystko było dobrze do momentu aż przestaliśmy rozmawiać. Zdarza się, że spotykamy i siedzimy w ciszy.
Ostatnio powiedział mi, że przez to nie chce się ze mną widywać. Zablokowałam się, moje myśli nie wychodzą na zewnątrz, boję się, że palnę głupotę i będzie się ze mnie śmiał. Nie chce stracić chłopaka tylko przez to, że jestem nieśmiała. Jak mogę walczyć z nieśmiałością? Wspomnę tyko, że rodzice zawsze byli nadopiekuńczy i zawsze wiedzieli co dla mnie jest lepsze. Towarzyszy też temu niska samoocena, jestem dość niskiego wzrostu, w dzieciństwie zawsze zostawałam wyśmiewana i poniżana z tego powodu. W gimnazjum byłam dręczona przez byłego chłopaka. Byłam też wielokrotnie zdradzana. To na pewno ma wpływ, ale dlaczego nie potrafię się otworzyć na obecnego chłopaka? I to przyszło tak nagle, bo w pierwszym roku dogadywaliśmy jakbyśmy byli dla siebie stworzeni. Mam w nim masę wsparcia i zaufania. Mam też problem z komunikacją z innymi ludźmi, boję się nawiązywać nowe znajomości, boje się odezwać.