Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

Temat: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła

Witam wszystkich!
Prosze o porade. Znalazłam ogłoszenie w internecie dotyczace pisania pracy magisterskiej wiec nawiązałam współprace, gdyż cena była atrakcyjna. Pierwszy rozdział czyli ok 10-12 str wynosił 150 zł. Po wpłaceniu zaliczki dostałam bibliografie i plan pracy, a po tygodniu 'Pani' napisała, że pierwszy rozdział jest juz do odbioru i musze wpłacic reszte kwoty i jak tylko odnotuje wpłate od razu na maila wysyła mi rozdział. Pieniądze doszły, bo dostałam od niej maila, ale pracy nie wysłała. Od paru dni próbuję sie z nia skontaktowac mailowo, ale bez skutku. Mam tylko jej dane, które mi podawała, nie mam nr tel.

Co robic? Wczesniej miałam z nia doskonały kontakt, pisała mi o czym dokładnie będzie pisac itd i na maila odpisywała najpóźniej na drugi dzien. Nic nie rozumiem i zaczyna mnie to martwic, gdyż niedługo mija termin oddania pierwszego rozdziału.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła

Na własnej skórze przekonałaś się, że każdego oszusta spotka kiedyś lepszy oszust.  150zl to niewielka cena za tę cenną naukę. Teraz nie kombinuj, tylko uczciwie i samodzielnie napisz swoją pracę!

3

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła

Zarówno Ty, jak i ta osoba, złamałyście prawo, sprawę możesz oczywiście zgłosić odpowiednim organom, ale musisz mieć świadomość, że Ty również możesz ponieść konsekwencje swojego działania. 

I przyznaję, że nie rozumiem jak można komuś zlecić, a potem zapłacić za napisanie własnej pracy magisterskiej??? Jeśli się studiuje, to pracę pisze się samodzielnie, a jeśli kogoś to przerasta, to powinien przemyśleć temat przed rozpoczęciem nauki. Na obronę dyplomu też wyślesz kogoś, komu wcześniej za to zapłacisz?

4

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła

Boże, jak pomyślę, że będziemy mieli takich lekarzy, prawników, tłumaczy... yikes

5

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła

Żenujące! Doigrałaś się...

6

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła

masz przynajmniej bibliografię i plan pracy tongue lepszy rydz niż nic xD

7

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła

Wygląda na to ze trafiłaś na oszustke!. Jakie dane tej osoby posiadasz i czy sprawdziłas ich wiarygodność. Bo jesli nie to już po kasie , przepadło.

Możesz sprawe zgłosić na policje bo to jest zwykłe wyłudzenie. Napisz tej pani ze zgłaszasz sprawe jak ci nie przesle pracy. A pieniadze poszły przelewem na konto bankowe?

8

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła
agda17 napisał/a:

Napisz tej pani ze zgłaszasz sprawe jak ci nie przesle pracy.

A pani umrze ze śmiechu.

9

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła

Jedynie co posiadam to jej imie, nazwisko i adres zamieszkania (takie dane podała mi do przelewu). I znalazłam na różnych stronach jej ogłoszenia dotyczące korepetycji i pisania prac.

10

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła

Co robić? Szybko zabrać się za pisanie własnej pracy magisterskiej. I cieszyć się, że tak mało Cię ta nauczka kosztowała.

11

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła
agda17 napisał/a:

Wygląda na to ze trafiłaś na oszustke!

Podobnie jak oszustwem jest przedstawianie cudzej pracy magisterskiej jako swoją! Dlatego wydaje mi się, że cena straconych 150 zł jest niewspółmiernie niska do ewentualnych konsekwencji, jakie mogą Punkę czekać w przypadku, gdy sprawa ujrzy światło dzienne.

12 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-04-29 17:10:15)

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła
agda17 napisał/a:

Możesz sprawe zgłosić na policje bo to jest zwykłe wyłudzenie.

A zlecenie komuś napisania swojej własnej pracy magisterskiej jest zwykłym oszustwem! Potem mamy niedouczonych kretynów na wysokich stanowiskach...

Jeśli Autorka to zgłosi, ja również czekają nieprzyjemne konsekwencje - choć jak dla mnie, taka lekcja życia dobrze by jej zrobiła..

13

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła

Autorko,
dlaczego sama nie podjęłaś się napisania swojej pracy?

14

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła

Przerażające, że ktoś jeszcze się do tego publicznie przyzna.Polski system szkolnictwa wyższego - nędza, rozpacz i beznadzieja.Wczoraj na tym forum przeczytałam 2 posty takich studentów - min. polonistyki z rażącym błędem ortograficznym -chumor.Drugi student używał błędnych form gramatycznych , które rażą u dziecka w podstawówce.Takie niedouki będą miały tytuł mgr przed nazwiskiem.
Wiecie zastanawiam się czy który kolwiek dzisiejszy maturzysta zdał by egzamin sprzed 17 lat, a student napisał pracę magisterską bez internetu.

15

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła

Tacy studenci jakie szkolnictwo. Niestety.

16

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła

Już chyba nic nie trzeba dodawać do tego, co napisane wyżej - masz nauczkę i (nie życząc ci źle oczywiście) może sprawi to, że trochę się postarasz i stworzysz coś swojego smile Pod czym będziesz mogła się podpisać.

Ale pewnie kasę chcesz odzyskać - masz jej adres i dane (jeśli są prawdziwe), więc poszukaj na necie i na trop trafisz. W ostateczności możesz do niej pojechać big_smile

17 Ostatnio edytowany przez Anja369 (2013-04-29 19:58:13)

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła

Pani(?) zapewne doskonale zdaje sobie sprawę, że na policje nic nie zgłosisz. Największe głupstwo to dawać pisać prace komuś kogo nie znasz, nigdy nie widziałaś, równie dobrze, może Ci przesłać czyjąś pracę, a Ty w żaden sposób jej nie sprawdzisz. Radziłabym naprawdę zacząć pisać, u mnie niektórzy też dopiero zaczynają także nie wszystko stracone. I gwarantuję, że za takie pieniądze nikt dyplomówki dobrze nie napisze, bo jednak trzeba w to włożyć trochę czasu i pracy.

18

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła
Catwoman napisał/a:

Tacy studenci jakie szkolnictwo. Niestety.

Nie wiem, może jestem niedzisiejsza, ale nie potrafiłabym postąpić w taki sposób. Pomijając fakt, że przecież to jest ogromna satysfakcja dobrze napisać pracę, obronić dyplom i cieszyć się, że człowiek zawdzięcza to wyłącznie sobie.

19

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła

Wiem, bo to przeżyłam big_smile

20

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła

Heh,sama bym chętnie tak demaskowała ludzi,którzy zlecają napisanie pracy.Najpierw zainkasowałabym pieniądze a potem zgłosiła komu trzeba,że praca nie została napisana przez osobę,która tak twierdzi.Otwiera się spora nisza dla tych co chcą zarobić:))

A tak na offie- Asterko- osłabia mnie jak ktoś robiący błędy zwraca uwagę innym,że je robią:))
KTÓRYKOLWIEK zawsze piszemy łącznie:)

21

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła

Ja pisałam prace na zlecenie ale tylko znajomym z uczelni, biznes dobry ale osobiscie nie wiem co trzeba miec w glowie (lub nie miec?) żeby zlecac komuś pisanie pracy, ja pisalam 2 prace mgr, mialam 2 obrony w jednym tygodniu a obie prace badawcze plus kilka prac koleżanek napisalam w pół roku, miałam i kasę i mgr smile Bez sensu jest w  Twoim wypadku zgłaszanie tego na policję, Ty możesz ponieść większe konsekwencje niż ona, jakby to wyszło na jaw to się m9ozesz przygotowywac na oddanie indeksu.

22

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła
gojka102 napisał/a:

A tak na offie- Asterko- osłabia mnie jak ktoś robiący błędy zwraca uwagę innym,że je robią:))
KTÓRYKOLWIEK zawsze piszemy łącznie:)

Właśnie też na to zwróciłam uwagę, każdemu zdarza się zrobić błąd, ze zmęczenia, z roztrzepania itp. Najgorsze właśnie jak ktoś się wymądrza, wytyka błędy innym, a sam swoich nie widzi.

23

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła
gojka102 napisał/a:

KTÓRYKOLWIEK zawsze piszemy łącznie:)

Mało tego, "zdałby" również piszemy łącznie wink, co w kontekście wypowiedzi aż bije po oczach. Przepraszam i ja za off-top, ale tym razem doprawdy nie potrafiłam się powstrzymać.

24

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła

Ja myślę, że zawsze bardziej ryzykuje ten, który kupuje pracę niż ten, który ją pisze na zamówienie. Fakt, że zlecając napisanie takiej pracy zawsze można trafić na oszusta. Zresztą, co tu dużo mówić, z każdej strony może trafić się oszust. Ja absolutnie nie bronię nikogo, ale nie odważyłabym się zlecić komuś napisanie magisterki i sama też na pewno bym tego dla nikogo nie zrobiła. Ale moja koleżanka (po polonistyce) pisze prace licencjackie i magisterskie i całkiem nieźle zarabia. Skoro pisze, to znaczy, że jest na to zapotrzebowanie. Niestety. Mnie zdarzyło się napisać kilka prezentacji maturalnych i raz też się nacięłam, bo pracę wysłałam, a kasy do dzisiaj nie zobaczyłam. Doskonale wiem, że to jest nielegalne, a jeden z moich wykładowców mawiał, że pisanie prac na zamówienie jest "dydaktyczną prostytucją" wink A znów z drugiej strony nie dziwię się, że ktoś po biol-chemie czy mat-fizie, nie ma głowy ani ochoty pisać sobie prezentacji z polskiego, która i tak do niczego się nie liczy, ma być tylko zdana. Przecież lepiej przyłożyć się do przedmiotów wiodących. Z pracą dyplomową jest inaczej, bo przecież sami wybieramy dziedzinę i temat. Więc dlaczego nie napisać tego samodzielnie?

25

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła
Asterka10 napisał/a:

Wiecie zastanawiam się czy który kolwiek dzisiejszy maturzysta zdał by egzamin sprzed 17 lat, a student napisał pracę magisterską bez internetu.

Ja napisałam moją prace w całości bez internetu smile temat miałam taki, że ani jednego zdania nie znalazłam w necie big_smile

26

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła

No cóż, masz nauczkę. Ja przyznaję zapłaciłam raz za pracę, ale to na prezentację maturalną z polskiego big_smile Strasznie się bałam, zapłaciłam, dostałam, ale potem i tak dobrze przygotowałam i w sumie sama spojrzałam na to i zrozumiałam, że lepiej robić samemu. Nie ma co panikować, jak się przysiądzie to się zrobi. A wstyd mieć magistra, który nie jest Twoją zasługą smile

27

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła
gojka102 napisał/a:

Najpierw zainkasowałabym pieniądze a potem zgłosiła komu trzeba,że praca nie została napisana przez osobę,która tak twierdzi.

A tak na offie- Asterko- osłabia mnie jak ktoś robiący błędy zwraca uwagę innym,że je robią:))
KTÓRYKOLWIEK zawsze piszemy łącznie:)

Niech będzie dalszy ciąg off-u, tym razem w inną stronę.
Przed "a"  (w takim  przypadku jak wyżej) stawiamy przecinek.
Interpunkcja się kłania.
Dobrze zacząć od siebie.

28 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-04-30 23:29:51)

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła

smile

29

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła

Chyba chodziło o to pierwsze zdanie tongue

30

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła
luc napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Najpierw zainkasowałabym pieniądze a potem zgłosiła komu trzeba,że praca nie została napisana przez osobę,która tak twierdzi.

A tak na offie- Asterko- osłabia mnie jak ktoś robiący błędy zwraca uwagę innym,że je robią:))
KTÓRYKOLWIEK zawsze piszemy łącznie:)

Niech będzie dalszy ciąg off-u, tym razem w inną stronę.
Przed "a"  (w takim  przypadku jak wyżej) stawiamy przecinek.
Interpunkcja się kłania.
Dobrze zacząć od siebie.

Luc- to według Ciebie powinno się zaczynać zdanie od przecinka? "(w takim przypadku jak wyżej)"smile)

Tak- Olinko- to nieszczęsne "który kolwiek" przesłoniło mi to nieszczęsne "zdał by"smile

31 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-04-30 23:34:14)

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła
just.love.me napisał/a:

Chyba chodziło o to pierwsze zdanie tongue

Nie podpowiadaj koleżance:)
Zacytowała coś zgoła innego:)i do tego się odniosłam. Po cytacie napisała: w takim wypadku jak wyżej- więc dokładnie określiła o co jej chodzi.

32

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła
gojka102 napisał/a:
just.love.me napisał/a:

Chyba chodziło o to pierwsze zdanie tongue

Nie podpowiadaj koleżance:)
Zacytowała coś zgoła innego:)i do tego się odniosłam

Nie musi podpowiadać. Oczywistym jest, że chodziło o pierwsze zdanie. Zdanie drugie zacytowałam w celu wskazania identycznej sytuacji (zwracania uwagi komuś na pisownię).
Zresztą dobrze wiedziałaś o co mi chodziło smile
Czasem trzeba umieć przyznać się do błędu, a nie wykręcać kota ogonem.

33

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła

Moim zdaniem uczciwy Serwis to taki, który najpierw wysyła plan pracy, ustala jakieś konkrety (cena, czas realizacji), pokazuje swoje przykładowe realizacje i jest firmą (!!!), nie osobą prywatną która pisze "od przypadku do przypadku". Wiadomo, ze nikt nie będzie pisał na przysłowiową "gębę", jakaś zaliczka jest potrzebna, ale nie powinna być ona wysoka. Szukajcie takich Serwisów, które rozliczają się za konkretny materiał, przesyłają fragmenty do wglądu, czy pokazują na stronie swoje realizacje. estety coraz mniej. Nie ma co tak karcić koleżanki, że szukała wsparcia. Jak się trafi na niewłaściwego promotora, który na życzy sobie napisania jako pierwszego rozdziału badawczego (a metodologia badań własnych jest przewidziana dopiero w przyszłym semestrze), to nic dziwnego że "tonący brzytwy się chwyta".

34

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła
katy441 napisał/a:

Moim zdaniem uczciwy Serwis to taki, który (...)

Nie ma czegoś takiego jak uczciwy serwis, jeśli już sama usługa, którą wykonuje, łamie prawo.

35

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła
Katarina87 napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Wiecie zastanawiam się czy który kolwiek dzisiejszy maturzysta zdał by egzamin sprzed 17 lat, a student napisał pracę magisterską bez internetu.

Ja napisałam moją prace w całości bez internetu smile temat miałam taki, że ani jednego zdania nie znalazłam w necie big_smile

Więc skąd brałaś nowe artykuły naukowe? Nie wiem, ale moja uczelnia kupuje z lekkim opóźnieniem. Poza tym, po co dla identycznego tekstu jak ten zamieszczony w internecie siedzieć w czytelni i maltretować bibliotekarzy by przynosili po 20 tomów różnych czasopism.

36 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-12-09 12:26:17)

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła

Jeśli nie piszesz sama zawsze jest ryzyko takiej sytuacji. Jeśli ktoś ma problem z pisaniem to uważam, ze lepsze jest kupienie czyjejś pracy, ale nie używanie jej jako swojej, a jako wzór do pisania. Moja koleżanka tak zrobiła. Zamówiła czyjąś pracę na spam i na jej podstawie pisała swoją.

37 Ostatnio edytowany przez Olinka (2016-06-17 19:04:38)

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła

Też kiedyś się nacięłam, kiedy potrzebowałam na cito pracy zaliczeniowej z angielskiego...teraz ufam tylko zarejestrowanym serwisom, z którymi można podpisać umowę i nie ma opcji oszustwa. Później korzystałam już tylko z usług [spam] - profesjonalnie i na temat.

38

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła
paulinagont napisał/a:

Też kiedyś się nacięłam, kiedy potrzebowałam na cito pracy zaliczeniowej z angielskiego...teraz ufam tylko zarejestrowanym serwisom, z którymi można podpisać umowę i nie ma opcji oszustwa. Później korzystałam już tylko z usług  [spam] - profesjonalnie i na temat.

Taaa a przy tym szaleńczo uczciwe /:-)

39

Odp: Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła
BetiBet napisał/a:

Jeśli nie piszesz sama zawsze jest ryzyko takiej sytuacji. Jeśli ktoś ma problem z pisaniem to uważam, ze lepsze jest kupienie czyjejś pracy, ale nie używanie jej jako swojej, a jako wzór do pisania. Moja koleżanka tak zrobiła. Zamówiła czyjąś pracę na spam i na jej podstawie pisała swoją.

Wystarczyło obliczyć sobie, że 150 zł za pierwszy rozdział to mniej niż 2 dniówki w słabo płatnej pracy. Jeśli autorka tematu naprawdę uwierzyła, że ktoś nagina prawo żeby zarobić takie marne grosze a przy tym jest w stanie wykonać to, co jej samej (albo każdemu normalnemu człowiekowi) zajęłoby przynajmniej tydzień, to sorry, ale za głupotę się płaci. A co do propozycji BetiBet - nie polecam nikomu próbować takiego "pisania na wzór". Czasy kiedy promotor sprawdzał pracę studenta w Googlach dawno minęły - teraz wrzuca się taką pracę do Genuino czy jakie tam antyplagiaty stosują Wasze uczelnie, i wykrywa się nawet przypadki, w których ktoś zmienił słowa a zostawił ten sam sens zdania co we "wzorze".

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Zapłaciłam za napisanie rozdziału, praca do mnie nie dotarła

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024