Wiesz?
Byłam kiedyś TĄ kobietą...Z tym że gdy żeśmy się poznali - ja miałam 16 on 17 lat. Ja nie nalegałam na tę znajomość - tylko on. Więc miał swoją dziewicę. Tyle samo lat związku - czyli 7 lat i zaręczyny, na które ja strasznie nalegałam. Bo nie widziałam świata poza nim. Był dla mnie pierwszą i jedyną miłością. Był dla mnie wielkim przyjacielem. Tyle że - ja musiałam wyglądać jak ta lala, wiecznie wypacykowana, nawet ukończyłam roczny kurs modelingu i fotomodelingu, pracowałam w sklepie odzieżowym For You, niestety już wówczas z umowami było kiepsko, więc zazwyczaj przepracowałam kilka miesięcy, a potem znowu musiałam szukać czegoś nowego. W łóżku starałam się sprostać jego zadaniom, dbałam o nasz związek, ile razy pisałam mu romantyczne listy. Miał ich mnóstwo! Niestety po zaręczynach umarł mi tata na moich rękach. Potrzebowałam od niego oparcia, współczucia, czegokolwiek - nie było nic... Od siebie dawałam wszystko - on zaczął mnie ignorować. Im bardziej uciekał w tzw. jaskinię, tym bardziej szalałam na jego punkcie. W końcu postawiłam go w punkcie typu - albo w lewo albo w prawo. Zresztą mojej mamie również to się nie podobało, że on w sumie wcale nie myśli o niczym. Pracuje bo pracuje, przychodzi do mnie jak do hotelu, śniadanka, obiadki, ciasteczka - wszystko przecież kosztuje! A on nie myśli konkretnie o niczym więcej, nawet te zaręczyny, pomimo że były u mnie w pokoju, a obok siedzieli rodzice - on ich nawet nie chciał w tym momencie - tak się bał mojego ojca. A jednak pamiętam, zaprosiłam rodziców do środka na szampana, bo było mi głupio - po prostu! I nie żałuję. Niestety jak już wspomniałam - mój tata po miesiącu czasu umarł mi nagle w domu na rękach. Musiałam, czy chciałam czy też nie (a miałam wówczas 21 lat) iść na studia - chodziło przede wszystkim o rentę rodzinną i pomoc mojej mamie. Przeżyłam piekło - tym bardziej że mój ojciec pożyczył mu pieniądze przeznaczone dla mnie na tzw. wesele. tam było 6tyś. na tamte czasy to było sporo - resztę dołożył sam i kupił prosto z salonu Tico. Pierwszy samochód. Cieszył się jak dziecko, bo sam pochodził z biednej rodziny.
Jednak nic poza tym, aż w końcu rozeszliśmy się na jakiś czas, ale nie rozglądałam się za nikim, pomimo że miałam powodzenie u chłopców. Zawsze wpatrzona tylko w niego! Znalazłam pracę gdzie po 2 tygodniach od razu awansowałam, ale nie czułam się szczęśliwa. Aż pewnego dnia sam po mnie przyjechał pod mój zakład i wiesz gdzie mnie zawiózł???? Do restauracji, zamówił termin! Wpłacił sporą zaliczkę - znowu zrobił mi nadzieję. A po kilku miesiącach znowu nic! DEBIL! Traktował mnie jak zabawkę, jakbym uczuć nie miała! Zamiast być facetem z jajami - zniszczył mi życie! czemu? Bo w końcu się ze mną ożenił - chodź do wesela ani złotówki nie dołożył! Ubrałam jego łącznie z teściową! A obrączki przetopiłam z obrączek moich rodziców!
po 2 tygodniach po ślubie - zachorowałam na ostre zapalenie pęcherza i dróg rodnych. Ginekolog był w szoku i spytał, czy jestem wierna mężowi (????????!) Przyszłam rozbawiona do domu z tym tekstem do niego, bo nawet bym nie przypuszczała! A on??? Nie powiedział ani słowa, gdy się o to samo jego zapytałam. Zaczął awansować z mechanika na kierownika serwisu - ubierałam go w bogate garnitury, bo bele czego nie założy! Tico dla niego to był wstyd! jeździł w tamtych czasach nowiutką corollą po liftingu. I co spał w jednym łóżku, ja pod kołdrą on pod kocem! Nigdy nie chciał słyszeć o żadnym dziecku, sex był coraz rzadziej, coraz częstsze wyjazdy. Ale nigdy nie oglądał się za kobietami. Wręcz odwrotnie powtarzał, że mam bardzo przystojnego męża, popadywał w samozachwyt! i nie raz powiedział, że on i jego kolega Adam to dwaj najprzystojniejsi kierownicy Toyoty w Polsce! Co byś pomyślał???? GEJ! Potem dostał służbowy telefonik i zawsze trzymał telefon w ręce - żebym przypadkiem nie usłyszała rozmowy, nie przeczytała sms.
A potem albo nie było sexu wcale, albo mnie po prostu gwałcił! Fajnie?
Chcesz być takim dupkiem????
Krzywdź ją dalej - daj jej więcej nadziei, bądź ciotą, dojdź do tego samego etapu co my - do ołtarza! Zniszcz kobiecie życie!
On mi zniszczył totalnie! Sprzedał mi wszystko z domu co najwartościowsze! Skrzypce i pianino mojego ojca! Sponiewierał i powtarzał że nie zasługuję na to, czy na tamto bo jestem TYLKO jego żoną! Potem się wyprowadził, mówiąc, że liczy się dla niego tylko praca i że chce ode mnie odpocząć! w dodatku zaczął gadać o jakiś układach z mafią i Bóg wie co jeszcze wymyślał, byle nie prawdę! Po dwóch tygodniach nie wytrzymałam, sama wprowadziłam się do jego mamy, bo tam był. Wiedział, że go kocham, że jestem głupia za nim. Im więcej miałam egzaminów, tym bardziej mnie gnoił. Aż w końcu podcięłam sobie żyły! A on??? gdy mnie zobaczył zaczął mi się śmiać w twarz. Nawet mnie nie ratował! Po kilku miesiącach znowu robił mi nadzieję, dwa dni potem zastałam go - choć mówił, że jest u niego kolega TOMEK! A w łóżku jego rodziców była tłusta krowa! jego koledzy potem pukali go w czoło - jaki kretyn! na co on mnie zamienił! Bo powiem Ci szczerze - nawet właściciel Toyoty się za mną oglądał. A ja byłam głupią gąską - tak jak ta Twoja teraz! Przegrałam z tamtą, wiesz czemu??? Bo była kasiasta! A że w trakcie seksu jej torbę na łeb zakłada, i po ciemku heja to już mały szczegół!
Nie mieliśmy dzieci - chwała Ci Jezu, ale wpadłam w depresję totalną, w ciągu jednego miesiąca schudłam 10 klio! Wiesz co to znaczy? nawet we wannie nie usiądziesz tak Cię boli kość ogonowa! ważyłam 40 kilo!
Zostawił mi tylko huskiego na odchodne. Rozwiedliśmy się - sam podał mnie do sądu. Miał czelność! Pytanie za co??????? Odpowiedź - różnica charakterów!
Chcesz być takim dupkiem?
proszę bardzo!
Teraz on pluje sobie w brodę, ale ten jego husky akurat skoczył na spodnie mojego obecnego męża. Skończyłam magistra, zrobiłam 2 fakultety. Pracowałam na siebie sporo, dorobiliśmy się trochę. A teraz mam to, czego ten pajac mi nigdy nie chciał dać. Mam 3 letniego synka i obecnie jestem w 7 miesiącu ciąży. I mam prawdziwego męża, takiego co na prawdę wie co chce od życia!
A Ty mówisz, że chyba zasługujesz na lepsza partię - to nad czym się jeszcze zastanawiasz? Przez tyle lat! Oszukujesz nie tylko ją, jej i swoją rodzinę, ale samego siebie. SEX? Chłopie maż 30 na karku i nie potrafisz z kobietą pogadać szczerze o co Ci chodzi i co byś chciał????? Masz firmę, dwoisz się i troisz! zatrudnij ją! A może Tobie po prostu chodzą po głowie wyższe partie, czyli kasa, kasa???? Kostka kostka?
Pamiętaj jedno - pieniądze szczęścia nie dają. A jeśli już teraz masz jakieś obawy, po ślubie nigdy nie jest lepiej - jest albo tak samo albo gorzej! Więc daj dziewczynie wolność - a wtedy się przekonasz, że była warta! Przyjdzie inny i tak nią pokieruje, że jej nie poznasz.
I nic na siłę! Broń Boże! Bądź z nią szczery! Bo zniszczycie sobie życie oboje! A życie ma się tylko jedno! jak sobie pościelisz tak się wyśpisz.