hej dziewczyny ![]()
3 tygodnie temu rozstałam się z chłopakiem z poprzedniego wątku. Oboje stwierdziliśmy ale ciagle tylko sie ranimy on sam powiedzial ze juz sie nie zmieni i nie chce mnie krzywdzic dluzej i wogole postanowilismy sie rozstac w zgodzie. W przyszlosci gdy emocje opadna mielismy zostac przyjaciolmi bo bardzo bylismy zzyci z soba i nie chcielismy siebie stracic. On powiedzial ze myslal o tym juz wczesniej ale nie chcial mi nic mówić.
No i okej. W miedzy czasie kolega ktorego poznalam w zeszlym roku zaprosil mnie do kina, pozniej na mecz, lubie go bardzo wiec zaczelam sie z nim spotykac. Po tygodniu wyznal ze sie zakochal we mnie powiedzialam mu ze dla mnie tez duzo znaczy ale ja nadal kocham X, odpowiedzial ze on rozumie to wszyskto ze tak szybko nie da sie zapomniec 2letniego zwiazku. Obecnie spotykamy sie i w zasadzie jestem uwazana za ejgo dziewczyne, aj nei potwierdzam ani nie zaprzeczam. Ciesze sie ze spotykam sie z kims normlanym kto nie pije i wogole..
Ale do rzeczy, pare dni po naszym zerwaniu X napsial do mnie na fb wyzywajac mnie od szmat suk wywalajac meni ze znajomych <hahahaha ciekawe ze jest duzo starszy a zachowuje sie jak zdesperowana 15latka>, ze ja go zdradzam, próbowałam mu tlumaczyc ze przeciez nei jestemy razem, a on ze to nie ma znaczenia ze on nic nigdy dla mnie nie znaczył ze go zdradzalam <a same wiecie jak bylo, to przeciez on to robil> ze go zabije ze nie chce miec ze mna zadnego kontaktu. Pokazalam to Y oczywscie jak to facet juz chcial jego adres bo nikt nie bedzie pisal o mnie takich rzeczy , ale wytlumaczylam mu an spokojnie ze ma to zostawic bo chce juz zamknac ten rodzial. Zgodzil sie pod warunkiem ze jak jeszcze raz do mnei napisze etc to juz nie bedzie sie powstrzymywal. A wiec wczoraj dostalam od niego <X> sms czy wypiore mu kurtke bo popsula mu sie pralka.... Mialam taki zgas ze szkoda mowic, nie odpisalam nic. No bo najpierw mnie wyzywa a ja mam mu kurtke prac? Bez przesady...
Dzis rano napisał : to jak? Znów zaczął mnie wyzywać ale tym razem dużo gorzej, cały czas płakałam jak to czytałam. Mówił mi ze jestem suka, odnosił sie jak do psa... Pisał ze jestem łatwa nic dla niego nie warta. Że moge miec każdego faceta tylko nie Y <on nawet go nie zna> że on go z*****doli i to wszystko przeze mnie..
Boże dziewczyny co ja mam zrobić z tym palantem?
Powiedzieć Y że X znów napsial? Nie chce by sie bili
Wiesz, ja bym przyjęła takie bluzgi jak dorosły człowiek..
Napisz X jak się czujesz gdy to czytasz, powołaj się na jego własne słowa jak wiele dla niego kiedyś znaczyłaś i ten tekst dotyczący "przyjaciół" - napisz jak bardzo Cię boli że ma o Tobie takie zdanie i że nie spodziewałaś się że kiedykolwiek usłyszysz od niego tak obraźliwych słów, że najwyraźniej myliłaś się co do niego.. itd..
Potem już nie pisz nic.
Powinno mu się zrobić głupio, a nawet jeśli nie - dać do myślenia, bo On wg mnie w tej chwili w ogóle nie myśli pisząc do Ciebie takie bzdury, kierują nim emocje..
Właśnie tak też robiłam. Pisałam, tłumaczyłam, nie byłam wulgarna. Chciałam żeby mu sie głupio zrobiło, ale to nie działa, on ma tyle nienawiści w sobie.. Zawsze jak byliśmy ze sobą to sie czuł pewnie i wogóle a jak już był ten moment krytyczny w którym mialam go zostawiać to sie nagle budził i wpadał w panike że nie może mnie stracić a poźniej a agresje tak jak teraz.. Nie rozumiem, sam chciał się rozstać to dlaczego teraz tak mu odwaliło za przeproszeniem?
Jak wy to widzicie?
Chłopak nie potrafi pogodzić się z rozstaniem, dlatego tak reaguje.
Musi minąć trochę czasu zanim przestanie go to boleć.
Mam jednak pytanie: powiedziałaś Y że jeszcze kochasz X ...
Czym dla Ciebie jest miłość?
a miałam go okłamać ze w 2 tygodnie zapomniałam o wszystkim co mnie łączyło z X przez 2 lata? Chciałam by był świadomy że potrzebuje czasu by zapomnieć.
PS. Spotkałam sie dziś z X i omal mnie nie pobił, Y jest wkurzony na maxa ze sie z nim spotkałam a ja wogóle nie spodziewałam sie że X jest taki agresywny, jakbym mówiła z innym człowiekiem. X ciągle dzwoni ja nie odbieram pisze mi sms że go zabije albo mnie. Y kazał mi to wszystko wydrukować i iść na policje.
I bardzo dobrze ci poradzil.
Na poczatek napisz X, ze nie zyczysz sobie wiecej zadnych tel, sms czy innej formy kontaktu i jesli nie przestanie to pojdziesz z tym na policje.
Napewno sie wscieknie. Jednak dobrze miec taki sms w tel,ktory dowodzi, ze staralas sie o to, aby sie gosc odczepil, ze mowilas wyraznie, iz nie zyczysz sobie z nim zadnego kontaktu i ma zostawic cie w spokoju.
Nie wiem skąd Ty wzięłaś się w takim związku. Musiałaś mieć niezłe klapki na oczach, bo to zawsze widać jak ktoś taki jest.
Idź na policje jak Ci mówi Twój przyjaciel. To dla Ciebie odpowiednie rozwiązanie.
Ja bym nie płakała, a spotkała się z nim po to by mu mordę obić, ale akurat to nie dla Ciebie .
Proponuje calkowiecie zerwać kontakt z tym panem X. Jest rozżalony że już kogoś masz to wszytsko dlatego nie panuje nad sobą
dziękuje dziewczyny!
nie mam z X kontaktu od kliku dni i jest mi o wiele lżej..
Tylko pojawił się następny problem, a mianowicie Y nie odzywa się do mnie od niedzieli. Po tym jak zlałam to że powiedział że mam sie nie spotykać z X że on to załatwi, porozmawia z nim żeby się odczepił ja i tak poszłam kurcze no moim zdaniem załatwienie takiej sprawy było lepsze w cztery oczy w sesie tylko ja i on skoro oni wcale się nie znają.. <skąd miałam wiedzieć że przyjdzie nawalony jak świnia?>i w dodatku taki agresywny. Y stwierdził że X jest dalej najważniejszy i że to ,,koniec''. Jak emocje opadły to powiedziałam mu że przepraszam i próbowałam jakoś wytłumaczyć nie miałam pojęcia że on tak sie zdenerwuje i powiedziałam tez ze zależy mi na nim. Jego jedyna odpowiedz to : Daj mi czasu
No i hmmm od tej pory nie mamy w ogóle kontaktu a ja chce wiedzieć na czym stoje.
Dziś napisałam mu sms że tęsknie za nim i ma sie już na mnie nie gniewać.
Sama nie wiem czy dobrze zrobiłam, nie chce być nachalna, ale też chciałam pokazać że mi zależy.
Co myślicie?
dziękuje dziewczyny!
nie mam z X kontaktu od kliku dni i jest mi o wiele lżej..
Tylko pojawił się następny problem, a mianowicie Y nie odzywa się do mnie od niedzieli. Po tym jak zlałam to że powiedział że mam sie nie spotykać z X że on to załatwi, porozmawia z nim żeby się odczepił ja i tak poszłam kurcze no moim zdaniem załatwienie takiej sprawy było lepsze w cztery oczy w sesie tylko ja i on skoro oni wcale się nie znają.. <skąd miałam wiedzieć że przyjdzie nawalony jak świnia?>i w dodatku taki agresywny. Y stwierdził że X jest dalej najważniejszy i że to ,,koniec''. Jak emocje opadły to powiedziałam mu że przepraszam i próbowałam jakoś wytłumaczyć nie miałam pojęcia że on tak sie zdenerwuje i powiedziałam tez ze zależy mi na nim. Jego jedyna odpowiedz to : Daj mi czasu
No i hmmm od tej pory nie mamy w ogóle kontaktu a ja chce wiedzieć na czym stoje.
Dziś napisałam mu sms że tęsknie za nim i ma sie już na mnie nie gniewać.
Sama nie wiem czy dobrze zrobiłam, nie chce być nachalna, ale też chciałam pokazać że mi zależy.Co myślicie?
Dobrze robisz musisz mu pokazać, że to jednak on jest dla Ciebie najważneijszy
dziewczyny on nadal sie nie odzywa co robic ![]()
Wykorzystaj ten czas: zadbaj o siebie, przemyśl co do nich czujesz..
Może być że Tobie również przyda się nieco odpoczynku i dystansu do obu tych facetów.
Jak mu zalezy to na pewno się odezwie, jak nei to niech spada jakiś pajac