między ludźmi, a sama jak palec... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » między ludźmi, a sama jak palec...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: między ludźmi, a sama jak palec...

Witam wszystkich serdecznie:)
Pogubiłam się w  tym moim życiu i nie wiem co dalej ze sobą i tym wszystkim zrobić?...
Mam rodzinę:męża i 2 córki,siedzę z dziewczynami w domu a właściwie z jedną -starsza chodzi do przedszkola.
Mąż pracuje codziennie do 17 a ja mam wrażenie że życie mi ucieka przez palce na wiecznym gotowaniu,sprzątaniu itp.
Ostatnio nie układa mi się z mężem i  jakoś tak się coraz bardziej odsuwamy od siebie... :(nasze rozmowy dotyczą własciwie dzieci, tego co na obiad itd. Brakuje mi czułosci z jego strony,przytulenia,potwierdzenia że się nadaję nie tylko do garów i pieluch, przecież wciąż jestem KOBIETĄ!!!! a mam wrażenie że tylko ja o tym pamiętam......................coraz czesciej sie kłócimy, często o kasę,ja nie pracuje i nie zarabiam i z tego powodu czuję się ubezwłasnowolniona- na wszystko musze prosic, a ostatnio tylko słyszę że co ja z pieniedzmi robie...
Nawet zaczął mi je wydzielać, więc przynoszę mu paragony!!!
Bardzo mnie to wkurza i dołuje...chciałabym pójść do pracy ale nie mam nikogo do dziewczyn...
Czuje sie strasznie , mam juz wszystkiego dosyć , chodze tylko i warczę, az sama przestaje siebie lubić.Nie mam z kim porozmawiac...
Chciałam isc na terapie małenska ale mój mąż uważa ze trzeba miec problem zeby tam iśc , a my go nie mamy....
Jestem już po jednym rozwodzie, nie chciała bym drugiego...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: między ludźmi, a sama jak palec...

Witaj, Sissi smile

A w jakim wieku młodsza córka? Nie mogłaby chodzić do żłobka, a Ty do pracy, jeżeli siedzenie w domu Ci przeszkadza? I może jeśli mąż nie chce iść na terapię małżeńską, to sama poproś o poradę specjalistę, może Ci podpowie, jak postępować z mężem, jak go przekonać smile.

3

Odp: między ludźmi, a sama jak palec...

Ma 1,5 roku a żłobek odpada bo ciągle mi choruje i ma obnizona odpornosc, a poza tym kasa..

4

Odp: między ludźmi, a sama jak palec...

A co do trapii to pójdę sama jak da mi kasę, jednak do naprawy związku potrzeba checi dwóch osób...

5

Odp: między ludźmi, a sama jak palec...

Szukasz potwierdzenia u męża, że nadajesz się do czegoś innego niż do garów.
Rozumiem, że Twoja samoocena sięgnęła dna; że kiepsko sama o sobie myślisz; że nie potrafisz samej sobie powiedzieć, że jesteś wartościowym człowiekiem; że deprecjonujesz swą pracę. Tak, tak, pracę. Bo Ty pracujesz. Pracujesz na kilku etatach: wychowawczyni, sprzątaczki, kucharki, praczki, prasowaczki, zaopatrzeniowca, itd.

Twierdzisz, że pamiętasz o tym, że jesteś kobietą. Na pewno pamiętasz?

Starsza córka chodzi do przedszkola, ma koleżanki, a te koleżanki mają mamy, które prawdopodobnie są w podobnym do Twego wieku. Może zakumplowałabyś się z którąś z nich?

6

Odp: między ludźmi, a sama jak palec...

Tak ,wiem że to co robię to też praca,czasami bardzo ciężka ....Moj mąz uwaza ze  to nic takiego, ze jak chce to mogę sobie posprzątac, jak nie chce to nie, nie muszę dojezdzac do pracy itp.  - wiec o co mi chodzi?....
Jezeli chodzi o mamy kolezanek córki ,tochętnie bym się z nimi spotkała jednak do tej 17-ej jestem uziemiona z małą(zazwyczaj jest w trakcie choroby lub dopiero po...) ,pozniej kolacja, a pozniej to padam na pysk!Trzeba się wyspać bo zaraz zacznie się nowy, kolejny fantastyczny dzien "pelen niespodzianek"....

7

Odp: między ludźmi, a sama jak palec...

To zostaw męża z córkami podczas którejś niedzieli, albo lepiej na całą sobotę i niedziele łącznie z nocą. Niech spędzi ten czas z dziewczynkami, przygotuje posiłki, ubierze, przebierze, ułoży do snu, wcześniej - wykąpie. smile

Problem niedoceniania pracy kobiety często jest efektem tego, iż chce ona stanąć na palcach, być najlepszą w wymienionych wyżej zawodach, a później... pada na twarz i dziwi się, że mężczyzna po iluś latach uznaje jej pracę w domu za oczywistą, łatwą, przyjemną, niemęczącą.

Twój mąż pracuje do 17-tej. Do 17-tej Ty pracujesz w domu. Później obowiązki domowe (bo obydwoje jesteście po pracy) dzielicie na pół. smile

Zakolegowanie się z inną mamą stwarza możliwości wspólnego spędzenia kawałka dnia (razem z pociechami), podrzucenia swej pociechy w zamian za przyjęcie jej dziecka w innym czasie, itp. 


Proponuję, byś odpowiedziała sobie na pytanie "Co mogę  zrobić, by mieć trochę czasu dla siebie?" niż "Czy znajdę trochę czasu dla siebie?". Niby drobiazg, a jednak zmienia optykę myślenia. smile

8

Odp: między ludźmi, a sama jak palec...

Wiele razy probowalam wytlumaczyc mezowi ze on konczy prace o 17 a moja trwa 24 h/dobe. Niestety nie dociera:(
Takie wyjscie na dłuzszy czas raczej nie wchodzi w grę, nawet gdy nieraz chciałam wyjsc do kolezanki sama na kilka godzin to maz byl zdziwiony ze nie chce zabrac starszej corki ze soba-bo co ona mi bedzie przeszkadzac? Od kapieli dzieci jestem ja,w przeciwnym razie moglyby zapomniec znaczenia slowa kapiel...
Takie bledne kolo..............

9

Odp: między ludźmi, a sama jak palec...

Myślisz czasem, że jesteś za dobra dla swojego męża?

Może tu jest problem..

10

Odp: między ludźmi, a sama jak palec...

Sissi, ale nie możesz wyjść do koleżanki, bo mąż nie pozwala? Jeżeli rozmowy nie pomagają, a mąż dalej uważa, że Ty nic nie robisz i nawet po jego powrocie do domu Ty zajmujesz się wszystkim, to może eksperymentalnie idź do jakiejś pracy nawet jakby zdecydowana większość Twojej pensji miała iść na nianię - wtedy Twój mąż nie będzie miał argumentu, że on pracuje, a Ty zajmujesz się domem i jak oboje wrócicie z pracy i będziecie musieli się podzielić obowiązkami, to zobaczy, ile masz na głowie.
Swoją drogą, co to za stwierdzenie, że Ty jesteś od kąpania dzieci, bo on tego nie zrobi. Nie wiem, ile w tym prawdy, ale wydaje mi się, że trochę sama jesteś sobie winna. Przyzwyczaiłaś go do tego wszystkiego, nie chciał kąpać dzieci, to Ty to robiłaś, tyle się nimi zajmowałaś, że on się dziwił, że spotkanie z koleżanką nie chcesz zabrać córki... Generalnie robiłaś wszystko, bo wiedziałaś, że on nie zrobi... a on potem nie robił, bo... wiedział, że Ty to zrobisz. Błędne koło.

11

Odp: między ludźmi, a sama jak palec...
sissi7381 napisał/a:

Wiele razy probowalam wytlumaczyc mezowi ze on konczy prace o 17 a moja trwa 24 h/dobe. Niestety nie dociera:(
Takie wyjscie na dłuzszy czas raczej nie wchodzi w grę, nawet gdy nieraz chciałam wyjsc do kolezanki sama na kilka godzin to maz byl zdziwiony ze nie chce zabrac starszej corki ze soba-bo co ona mi bedzie przeszkadzac? Od kapieli dzieci jestem ja,w przeciwnym razie moglyby zapomniec znaczenia slowa kapiel...
Takie bledne kolo..............

Cóż, jeśli chcesz mężowi tłumaczyć. hmm

Przeczytaj zdania z mej sygnatury i pomyśl, czemu kierujesz się drugim z nich. I... odpowiedzi szukaj w sobie, nie w zachowaniu męża.

12

Odp: między ludźmi, a sama jak palec...

sissi- ponieważ Ty nie "pracujesz" zawodowo z wiadomych powodów, zrób kiedyś próbę. Ot po prostu, nie posprzątaj raz mieszkania i nie ugotuj obiadu, zajmij się tylko i wyłącznie dziećmi. Niech poczuje na własnej skórze,co to znaczy "siedzieć" w domu i NIC nie robić.Dostosuj się do tego nic nierobienia.Na efekty nie będziesz musiała długo czekać, tylko do męża powrotu z pracy. A wtedy posadź Go przy stole i szczerze porozmawiaj. Powiedz, że chętnie się z Nim zamienisz rolami,może wtedy doceni Twoją pracę, a przede wszystkim Ciebie samą.Przypomnij Mu, że nie jesteś jedynie robotem, ale przede wszystkim kobietą zmęczoną pracą w domu i ciągłym zamartwianiem się o każdy nastłpny dzień.I niech przestanie Ciebie kontrolować, może tak sam pójdzie kiedy do sklepu z Twoją listą zakupów, wtedy się przekona co ile kosztuje i na co wydajesz pieniądze.? Chiał rodziny?, a teraz wyliczać będzie każdy grosz? To tak sobie wyobrażał życie po ślubie?Wszystko zrobi się samo, za nic nie trzeba płacić,tylko będzie się żyło świeżym powietrzem? O to Mu chodzi? Przypomnij Mu o potrzebach Twoich, Waszych dzieci - On pewnie też jakieś miewa?Bo jeśli On ma jakieś flustracje, niech się wyżyje na siłowni, to Mu dobrze zrobi. A Ty nie daj się.Powodzenia.Pa. A sama nie jesteś, pamiętaj o tym, że właśnie Twoją chyba jedyną pociechą są Twoje dzieci.

13

Odp: między ludźmi, a sama jak palec...

Wróżko smile
Z tym sprzataniem to juz próbowałam....wytrzymałam niecałe  2 dni ale krew mnie zaczęła zalewac jak zaczęłam się przewracac o różne rzeczy na ziemi a do zklewu juz nawt palca bym nie wetkneła....więc wzięłam sie za to... wiem ze to bład  ale nie mogę na cos takiego patrzec!!!!Mój maz uwaza że nie muszę codziennie sprzatac jak mi się nie chce, jednak ja wychodzę z założenia ze jezeli bedzie się to robic systematycznie to bedzie mniej pracy niz nagle miec do sprzatania wszystko...
To prawda ze chyba go do tego przyzwyczaiłam....chciałam dobrze, chciałam być dobrą żoną i matką ,pokazac że sobie swietnie poradzę, ale to mnie przerosło.Bardzo chciałam zeby ten zwiazek był udany i szczesliwy.... (jeden rozwod wystarczy)....
No cóż , obrociło sie to przeciwko mnie. Może za bardzo mi zalezało zeby znowu czegos nie stracic....
Moje dziewczyny sa CUDOWNE, chociaż czasami daja mi nieżle popalic smile
Dzięki nim mam jeszcze siłe....

14

Odp: między ludźmi, a sama jak palec...

Wielokropku
Masz rację ....jednak to nie jest tak ze nie chce, chyba poprostu się wypaliłam...

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » między ludźmi, a sama jak palec...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024