Cześć pisze na forum, ponieważ nie wiem jak mam się zachować w obecnej sytuacji:(
Ale zacznę od początku. Wpadliśmy w sobie w oko:) na kursie, on był instruktorem ja kursantką:). Na zajęciach były uśmiechy i spojrzenia ......po około 1,5 miesiąca po prosił mnie o e-mail, myślałam ze chodzi o przesłanie jakiś dodatkowych materiałów:) - zaproponował spotkanie, zgodziłam się. Mam 28 lat, niewielkie doświadczenie w relacjach damsko-męskich, problem w nawiązywaniu kontaktów z mężczyznami. Na randkach niewiele mówię nie dlatego że nie mam nic do powiedzenia ale dlatego ze nie mogę wydusić z siebie słowa boję się że palnę coś głupiego:) On jest ode mnie 10lat starszy ma bogatą przeszłość zarówno zawodową jak i osobistą - o której opowiedział mi na spotkaniu. Był spacer, obiad, później poszliśmy na drinka i siedem godzin minęło:) był to raczej Jego monolog a nie rozmowa, ale było naprawdę miło nawet nie zauważyłam ze czas tak szybko leciał:)
pociąga mnie seksualnie ja jego chyba też:),widziałam że się stara, była rączka na ramieniu i buziak w usta na do widzenia.
No to teraz w czym problem:)
Następnego dnia przeanalizowałam całą sytuację
i doszłam do wniosku, że nie mam sensu tego kontynuować. Za dużo nas różni między innymi status społeczny i doświadczenie seksualne.
Widzieliśmy się na zajęciach na następny dzień, po których odwinęłam się na pięcie i po prostu wyszłam:/, wydawało mi się że widziałam zawiedzenie na jego twarzy:( Oczywiście potem zrobiło mi się strasznie głupio ze tak się zachowałam
Prawda jest taka że znów stchórzyłam:( za dwa dni napisałam sms w stylu co słychać? -nie odpisał. Potem trafiłam do szpitala i tak minęły 3 tygodnie od naszego ostatniego spotkania. że względu na stan zdrowia nie będę mogła uczęszczać na zajęcia które prowadzi. Chciałabym jakoś naprawić naszą znajomość nie mówię już o relacjach damsko-męskich, ale ze względu na to że będziemy się widywać (sporadycznie), chciałabym móc nie czmychać ze spuszczoną głową:)
Co byście zrobili w mojej sytuacji? szczerze porozmawiać? udawać, że nic się nie stało?
dzięki za odpowiedzi pozdrawiam
Czołgiem !
Dla mnie faceta jest to proste (w teorii)... Szczera rozmowa co i jak. Nie spotkałem w swoim krótkim i mało doświadczającym zyciu kobiety, ktora zrobiłaby taki krok - szczera rozmowa, zeby uniknąć nieporozumień podczas sporadycznych spotkań ^^.
Ale to chyba najlepsze co mozesz zrobić. Polecam przeczytanie również innych komentarzy, bo jestem tylko facetem
(czyt. człowiekiem) i moge sie mylić ![]()
Pozdro z domu ! Wesołego Alleluja ! (pod śniegiem) ;]
a on się odezwał coś po tym spotkaniu ? czy po spotkaniu doszło tylko do tego incydentu że uciekłaś po zajęciach i poza tym generalnie cisza z jego strony?
a on się odezwał coś po tym spotkaniu ? czy po spotkaniu doszło tylko do tego incydentu że uciekłaś po zajęciach i poza tym generalnie cisza z jego strony?
niestety cisza:( na jego miejscu też bym się nie odezwała w szczególności po tym jak bym się przed kimś otworzyła.
Dla mnie faceta jest to proste (w teorii)... Szczera rozmowa co i jak.
No właśnie w teorii:)
znając życie to zrobię z siebie jeszcze większą idiotkę niż do tej pory
Tak nie mów ;]
W teorii napisałem, ponieważ nie spotkałem jeszcze takiej dziewczyny nigdy wcześniej. Nie wiem jak wygląda to w praktyce...
Jestem informatykiem więc "soluszjon" będzie informatyczne.
My Faceci... działamy jak bramki logiczne.. 0 lub 1... czasem jest 00, 01,10,11 ..
ogolnie działamy w systemie
zero-jedynkowym
(binarnym). Także jakby Panie chciały tak jak Ty wszystko prosto wyjaśnić to byłoby super świetnie i w ogole życie byloby prostsze ![]()
Pozdro z domu ^^
wydaje mi się, że gdyby chciał to by się do ciebie odezwał... ma twój numer.
Kobieta i mężczyzna się poznali. Byli na spotkaniu, było fajnie. Potem kobieta strzeliła focha -- obróciła się na pięcie i wyszła obrażona, a nawet zniknęła z jego kursu. Wulgarnie mówiąc "kobieta dała kopa w tyłek facetowi". Nie stchórzyła, ale po prostu "wyrzuciła go na zbity pysk". Na miejscu tego faceta nic bym się już nie odezwał.
I co teraz możesz zrobić droga autorko? Są dwa wyjścia: (1) rozmowa (2) list. Tam trzeba szczerze napisać/powiedzieć to co powiedziałaś nam tutaj na forum.
wydaje mi się, że gdyby chciał to by się do ciebie odezwał... ma twój numer.
Raczej oczywiste jest to że nie chce się do mnie odzywać
Dzięki za odpowiedzi
pewnie wpadniemy na siebie w piątek, jak będą sprzyjające warunki spróbuję porozmawiać, chociaż nie wiem czy zdobędę się na taka szczerość
A na zwianie to sie zdecydowalas?? zartuje, rzecz jasna...
Zaczep chlopa, powiedz prosto o co chodzi i juz. Niech sobie mysli w swoim binarnym systemie co chce ![]()
Ja swojemu zawsze staram sie mowic o co mi chodzi, najlepiej w 5 zdaniach, bo przy 6 zaczyna sie gubic ![]()
Kobieta i mężczyzna się poznali. Byli na spotkaniu, było fajnie. Potem kobieta strzeliła focha -- obróciła się na pięcie i wyszła obrażona, a nawet zniknęła z jego kursu. Wulgarnie mówiąc "kobieta dała kopa w tyłek facetowi". Nie stchórzyła, ale po prostu "wyrzuciła go na zbity pysk". Na miejscu tego faceta nic bym się już nie odezwał.
tak samo myślę:)
Jeśli chcesz zmienić to co się stało...to chyba wiesz gdzie go szukać..po prostu idz...zrób niewinną minę kotki, zatrzepotaj rzęskami i wytłumacz... mój partner jest starszy ode mnie 11 lat jest na wyższym stanowisku jest ambitny i co najważniejsze dla mnie jest ideałem i wiele się od niego uczę. Jego Doświadczenia sexualne mi nie przeszkadzają bo co było a nie jest nie piszę się w rejestr;) i jestem najszczęśliwszą kobieta na świecie:) już dwa lata, a w tym roku weselicho:)
to chyba najlepszy dowód na to że nie powinnaś tak łatwo rezygnować z niego przez swoje nocne przemyślenia;)