Na co dzień nie bawię się w jakieś wyszukane dekoracje, ale zawsze wszystko starannie układam, dodaję liść sałaty, jakieś czerwony akcent, cokolwiek, aby posiłek zachęcał do zjedzenia. Przy większych okazjach często wykorzystuję liście pora i robię z nich coś a'la pióra - wycinam kształt liścia i nacinam po obu stronach, lekko zwinięty daje niezły efekt. Robię też ,,serpentynki" ze skórki cieniutko obranego ogórka, różyczki z ugotowanej marchewki, sakiewki z szynki związanej szczypiorkiem. Dzieci uwielbiają wszelkiego rodzaju łódeczki czy misie na kanapkach, co zachęca je do szybszego spałaszowania posiłku, więc zachęcam do takiej kreatywności
.
Można też zrobić dekoracyjnego muchomorka - z ugotowanego na twardo jajka ścinamy czubek, układamy na nim połowę pomidora, majonezem robimy kropki, całość ustawiamy na czymś zielonym - niby banalne, za to jak cieszy oczy! 
A to wklejam jako propozycję dla dzieci-niejadków (wyszukane w sieci), obawiam się jednak, że może być mały problem ze zjedzeniem takiego śniadanka
:
