Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

1

Temat: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.

Na podstawie słów Jezusa  (przytaczam na końcu) powstał wyimaginowany obraz kościoła chrześcijańskiego później katolickiego.
Papieże oraz duchowieństwo czyli następcy Piotra i apostołów mniemali o sobie:
Posiadamy taką władzę, że możemy uzdrawiać chorych, ba nawet wskrzeszać umarłych, a jak powiemy do góry to się przesunie. Jak o co będziemy prosić to dostaniemy, jak co postanowimy to i niebo tak uczyni.

To na podstawie słów Jezusa Kościół zbudował swoją pozycję, papiestwo posiadło pełnie władzy na świecie, a królowie oddawali mu hołd (całowanie w pierścień na palcu u stopy).
Słudzy Jezusa pławili się w chwale oraz boskim autorytecie - żyjący ówcześni ludzie musieli akceptować taki stan rzeczy. Niski poziom edukacji, źródłem prawdy objawionej biblia i kościelna ambona, brak przepływu informacji.

Mijały stulecia:
dokonywano kolejnych odkryć - podważających wierzenia biblijne i nauki kościelne,

- Słońce centrum układu słonecznego.
- Teoria Darwina - pochodzenie człowieka.
- Wiek Ziemi datowany nie na kilkanaście tysięcy lat ( Biblia ) tylko kilka miliardów.
- Okres stworzenia świata - nie 7 dni tylko kilka miliardów lat.

( kościół z całą mocą zwalczał ludzi o postępowych poglądach ).

Konfrontowano styl życia duchowieństwa z wyobrażeniem ewangelicznym.

Reformacja: na protestantyzm przeszło ok 1/3 mieszkańców europy zachodniej - uznając tym samym, że styl życia duchowieństwa nie odpowiada pozytywnemu obrazowi ewangelicznemu. 
( istotny argument podważający autorytet papiestwa ).


Obalano stosunki społeczne wyznaczone przez ojców kościoła.

- Pogardliwy stosunek do kobiet ( wątpię, by współczesne katoliczki akceptowały miejsce wyznaczone im przez ojców kościoła).
- Aprobowanie niewolnictwa, podziału feudalnego i królowania sług Jezusa ( myślę, że większość obecnego społeczeństwa także się z tym nie zgadza )
- Palenie na stosach ludzi posądzanych o czary ( ciekawe ile w dzisiejszych czasach musieliby stosów rozpalić  )


Zmiany na mapach politycznych:

- Śmiertelne potępienie i zwalczanie prawosławia, protestantów
( dzisiaj są przyjaźni może dlatego, że kościół katolicki zmienił swój stosunek, a może dlatego, że protestanci posiadają duże wpływy polityczne i ekonomiczne na zachodzie, kiedyś byli biednymi emigrantami np. w Ameryce ).

- Pogromy Żydów
( dzisiaj stosunki pozytywne może to kolejna zmiana światopoglądu kościoła, może to respekt, dzisiaj mają swoje państwo )...


A jak to się ma do nieomylności papieskiej i kościoła katolickiego. Od początku swego istnienia kościół posiadał boski autorytet - na mocy słów Jezusa. Wraz z upływem czasu autorytet ten coraz bardziej upadał, papież, by go ratować w końcu ogłosił się nieomylnym ( dogmat ogłoszony w roku 1870).
Otóż papież i kościół był nieomylnym od początku chrześcijaństwa na mocy ewangelii, a nie dopiero od momentu ogłoszenia dogmatu o nieomylności i paradoksem jest, by ktoś kto wielokrotnie się mylił ogłaszał się nieomylnym.

Jestem kimś kto dostrzega i jasne strony w chrześcijaństwie, ale nie potrafię zapomnieć o ciemnych.
Kościół nie jest dla mnie autorytetem i źródłem mądrości osobiście wolę filozofię antyczną.




Wg Jezusa Apostołowie i kościół dysponuje następującymi atrybutami:
Z biblii tysiąclecia

Mateusz
10:1 Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszystkie słabości (?)
10:8 Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy!
Darmo otrzymaliście darmo dawajcie!
16:18  Otóż i ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli skała], i na tej skale zbuduje kościół mój,
a bramy piekielne go nie przemogą.
16:19 I tobie dam klucze królestwa niebieskiego: cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane na ziem, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.
17:20 (..) On zaś im rzekł: z powodu małej wiary waszej. Bo zaprawdę powiadam wam: Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: Przesuń się stąd tam!, a przesunie się. I nic niemożliwego nie będzie dla was.
21:21 Jezus im odpowiedział: Zaprawdę powiadam wam: Jeśli będziecie mieć wiarę, a nie zwątpicie, to nie tylko z figowym drzewem to uczynicie, ale nawet jeśli powiecie tej górze: Podnieś się i rzuć się w morze!, stanie się.   
22:22 I otrzymacie wszystko o co na modlitwie z wiarą prosić będziecie

Jan
14:12 Kto we mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których ja dokonuje, owszem, i większe od tych uczyni, bo ja idę do Ojca.
14:13 A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby ojciec był otoczony chwała w Synu.
14:14 O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, ja to spełnię.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.

Nijak się nie ma.
Tak samo jak nijak się mają nauki Jezusa do popierania przez dziesiątki biskupów i kardynałów idei Hitlera (w tym nasz słynny Wyszyński był wielkim admiratorem nazizmu i aktywnie popierał Hitlera), albo nakaz życia w celibacie miał się nijak do rozwiązłości kościelnych hierarchów, która była normą aż do bardzo niedawna.

3

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.

mario to nie Jezus ustanowił to szaleństwo, które dzieje się teraz, na naszych oczach; skandowanie imienia papieża, uznawanie nieomylności, traktowanie człowieka jak pół (a może całego?) boga.

Dobrze przytaczasz: 14:12 Kto we mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których ja dokonuje, owszem, i większe od tych uczyni, bo ja idę do Ojca.
14:13 A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby ojciec był otoczony chwała w Synu.
14:14 O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, ja to spełnię.

Jezus cały czas powtarzał, że to są dary dla tych, którzy WIERZĄ. Nie dla dostojników, ekscelencji i tym podobnych.

4

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.

Od setek lat powstawały sekty i stowarzyszenia znajdujące sytuację podobnie.

Tymczasem w roku 2012 w Polsce wschodniej w dalszym ciągu nie można kupować nieprawomyślnych gazet bo kioskarz nie wyłoży tego czego ksiądz nie zatwierdzi.

5

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.
Vian napisał/a:

Tak samo jak nijak się mają nauki Jezusa do popierania przez dziesiątki biskupów i kardynałów idei Hitlera

Osobiście popieranie faszyzmu lub milczenie wobec niego (Pius XII) też mi się nie podoba,  pamiętam kilkanaście zdjęć księży ze swastygami. Na drugiej szali jest kilkaset tysięcy Żydów dziękujących KK za ratunek po wojnie. Nie będę tego rozsądzał.

6

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.

Mario, ja też nie zamierzam niczego rozsądzać. Fakt, że przykładowo w schronisku jest 300 świetnych psów nie zmienia faktu, że 5 z nich może być wściekłych.

I Catwoman ma rację - nieomylność papieża tak samo jak nakaz celibatu kapłanów nie wynika z Biblii, to posunięcia stricte polityczne.

7

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.
Catwoman napisał/a:

Jezus cały czas powtarzał, że to są dary dla tych, którzy WIERZĄ. Nie dla dostojników, ekscelencji i tym podobnych.

Na mocy słów Jezusa to papieże i duchowieństwo, następcy Piotra i apostołów mieli posiadać pełnie władzy duchowej i klucze do nieba (sukcesja apostolska otrzymali błogosławieństwo i namaszczenie od Jezusa i przekazywali kolejnym - potomnym).
Raju nie było.


No właśnie miało być pięknie: wszyscy się kochają, przywódcy służą poddanym, pełni wiary apostołowie uzdrawiają chorych, nawet wskrzeszają umarłych. Miało być cudownie ? jak apostołowie i chrześcijanie zapanują nad światem ? będziemy żyli w raju.
Pewnie mówiono tak 2000 lat temu jak powstało chrześcijaństwo. Krzewienie wiary wymagało poświęceń ale miały być one wkrótce wynagrodzone, bo przecież nim przeminie to pokolenie Jezus powróci.
I w końcu chrześcijanie przejęli władzę ? raju nie było...

8

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.
Catwoman napisał/a:

mario to nie Jezus ustanowił to szaleństwo(...)

Szaleństwem można nazwać chwilowy obłęd utratę kontroli, spowodowaną np. emocjami.
Działanie kościoła było konsekwentne i przemyślane ? to coś innego niż szaleństwo.

9 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-02-28 11:34:16)

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.

mario8 "Królestwo Boże" o którym wspominał Jezus, to nie jest KONIEC ŚWIATA. To jest duchowe...wypełnienie każdego człowieka, który uwierzy. I to się dzieje! Papieże, księża żyją sobie w swojej rzeczywistości, ale to nie zmienia faktu, że ludzie, którzy wybrali i w dalszym ciągu wybierają Jezusa na swojego 'przewodnika' nie doświadczają cudów, czy otrzymują darów duchowych ! A każdy będzie osądzony w swoim czasie. Nie tragizowałabym.

10

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.
Catwoman napisał/a:

ale to nie zmienia faktu, że ludzie, którzy wybrali i w dalszym ciągu wybierają Jezusa na swojego 'przewodnika' nie doświadczają cudów, czy otrzymują darów duchowych ! A każdy będzie osądzony w swoim czasie.

To raczej sprawy wiary, a nie fakty...

Raj był już obiecywany.
A sądem ostatecznym straszy się ludzi od 2000 lat

Ile razy można nabrać się na jedną bajkę?


Wracając do tematu:
Piotr i apostołowie dostali od Jezusa:
- klucze do nieba, władzę związywania na ziemi jak i na niebie
- władzę nad duchami, chorobami, słabościami, nawet nad śmiercią.
Władza ta była przekazywana z pokolenia na pokolenie (sukcesja apostolska). Jak dla mnie Katolicy to też chrześcijanie.
Papiestwo i duchowieństwo posiadoło boski autorytet na mocy ewangelii, a gdy go prawie całkiem straciło papież ogłosił się nieomylnym.

11

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.

Jak dla mnie bez uznawania nieomylności papieża panowałby totalny bałagan, każdy by robił co mu się podoba i Kościół raz dwa by się w obecnych czasach posypał lub rozdrobnił na miliony małych parafii. Nikt nie traktuje papieża jak Boga, a jak kolejnego apostoła, jako autorytet.

cytuję pewnego księdza: 

''Nieomylność Papieża nie wynika z Jego osobistych przymiotów, ale jest darem Boga. Jest łaską stanu. Stanowi właśnie jeden z przejawów nieustannej obecności Ducha Świętego w Kościele i manifestację Najwyższego Pasterza i Głowy Kościoła ? Jezusa Chrystusa. Nieomylność ta, wbrew temu co się powszechnie uważa, zarezerwowana jest tylko do rozstrzygnięć w kwestiach wiary i moralności. I to podawanych ex catedra, czyli w nauczaniu uroczystym bądź zwyczajnym, gdy Papież naucza jako Głowa kolegium biskupów. Przywilej ten nadany przez Chrystusa św. Piotrowi (zob. Łk 22,31-32; obietnica osobistego wstawiennictwa Chrystusa i wynikający z niej nakaz ?utwierdzania braci?), przynależy także następcom.

Potwierdza to praktyka Kościoła Apostolskiego (odwoływanie się do autorytetu Piotra w kwestiach spornych), oraz w późniejszych czasach. Do III w. istniało nawet powiedzenie Roma locuta ? causa finita (Rzym powiedział ? sprawa skończona). I dodać trzeba podkreślając mocno, że jest to przekonanie płynące z wiary w obecność i nieustanną asystencję Ducha Świętego i Chrystusa realizującego swoją obietnicę daną Piotrowi i Jego następcom. Przekonanie, które przetrwało tyle wieków, a znalazło swe zwieńczenie w formule dogmatu podanego przez Sobór Watykański I.''

12

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.
allegra90 napisał/a:

I dodać trzeba podkreślając mocno, że jest to przekonanie płynące z wiary w obecność i nieustanną asystencję Ducha Świętego i Chrystusa realizującego swoją obietnicę daną Piotrowi i Jego następcom.

I niby z tego:
31 Szymonie, Szymonie, oto szatan domagał się, żeby was przesiać jak pszenicę; 32 ale Ja prosiłem za tobą, żeby nie ustała twoja wiara. Ty ze swej strony utwierdzaj twoich braci".
wynika nieomylność papieska? Zaiste talenty interpretacyjne biskupów katolickich są ogromne...

13

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.

Każde słowo w Piśmie Świętym ma sens, jednak należy też patrzeć na przekaz całościowy smile

14

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.

allegra90
Ale nie taki sens, jaki katolicy chcieliby mu nadać...

15

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.
allegra90 napisał/a:

Jak dla mnie bez uznawania nieomylności papieża panowałby totalny bałagan, każdy by robił co mu się podoba i Kościół raz dwa by się w obecnych czasach posypał lub rozdrobnił na miliony małych parafii. Nikt nie traktuje papieża jak Boga, a jak kolejnego apostoła, jako autorytet.

No ale wiemy że papież może się mylić i to grubo.

16

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.
brzydulla napisał/a:
allegra90 napisał/a:

Jak dla mnie bez uznawania nieomylności papieża panowałby totalny bałagan, każdy by robił co mu się podoba i Kościół raz dwa by się w obecnych czasach posypał lub rozdrobnił na miliony małych parafii. Nikt nie traktuje papieża jak Boga, a jak kolejnego apostoła, jako autorytet.

No ale wiemy że papież może się mylić i to grubo.

Cóż, jedynym autorytetem zatem, dla świata chrześcijańskiego powinien pozostać Jezus.

17

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.

Mario8,tu chodzi o Objawienia,Orędzia,Fałszywych proroków z którymi mamy do czynienia.Pan mówi;


?Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr czyli Skała, i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie?.

czyli że szatan nie będzie w stanie nabrać Kościoła ani go przemóc ponieważ Pan go broni i stoj na straży wiedzy.Nie chodzi tu o wiedze społeczną,czy Edukacyjną ale o duchowość którą musimy badać bo niewiadomo skąd pochodzi z kolej Pan mówi;


Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy (J 16,13)

Pan Obiecuje,że człowiek otrzyma pomoc w rozeznaniu,w sprawach duchowych,Pan pouczy powie,rozwieje wątpliwości.Jeśli by tak nie było Kosciół już dawno by się rozpadł.

18

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.

Opoką, Skałą jest Chrystus. Piotr jest "kamieniem", kościół jest zbudowany na Chrystusie a nie na Piotrze, jest zbudowany na skale którą wyznał Piotr. Jaką rolę więc miał Piotr do odegrania w Kościele? Sam Piotr mówi o tym w swoim liście w 1 Piotr. 2:4-5

Przystąpcie do niego, do kamienia żywego, przez ludzi wprawdzie odrzuconego, lecz przez Boga wybranego jako kosztowny. I wy sami jako kamienie żywe budujcie się w dom duchowy, w kapłaństwo święte, aby składać duchowe ofiary przyjemne Bogu przez Jezusa Chrystusa."

Piotr mówi - wy sami jako żywe kamienie budujcie się w dom duchowy, więc widzisz kościół jest domem duchowym, kościół jest zbudowany przez Pana Jezusa Chrystusa i na nim samym i On jest zbudowany z żywych kamieni duchowych, czyli żywych ludzi, które wszystkie razem połączone stanowią 1 wielki kościół powszechny, zbudowany na fundamencie Jezusa Chrystusa. Biblia mówi ustami apostoła Piotra żeby wszyscy budowali się, sami budowali swoje życie, tak żeby potem mogli być żywymi kamieniami w tej duchowej świątyni, którą jest Boży kościół. Więc kim był Piotr? Piotr był jednym z tych żywych kamieni; powiem Ci że był jednym z tych pierwszych żywych kamieni, które zaraz po Chrystusie jako fundamencie zostały założone. Więc Piotr wraz z innymi apostołami został założony, położony jako jeden z tych żywych kamieni, na fundamencie, na kamieniu węgielnym. O tym mówi Efez. 2:20

"Zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, którego kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus".

19

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.

Ale o czym Wy tu w ogóle piszecie? Po pierwsze nie ma ani słowa, że to co Jezus dał Piotrowi, mają dziedziczyć następcy Piotra. Po drugie nie ma ani słowa o owej nieomylności, choćby tylko Piotrowi danej. Typowe katolickie przekręcanie Biblii...

20

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.

Vuk Na pewno Jezus powiedziałby o zakładaniu Kościoła na kilkadziesiąt lat, a potem Piotr i reszta apostołów by umarła i koniec. Tak rozumiesz ten fragment?
Poza tym przypominam: Kościół Katolicki to Biblia i Tradycja.

21

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.

Zaraz, zaraz. Czym innym jest zakładanie Kościoła, a czym innym pewne "przywileje" apostołów. Tu przykładowo: cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie - nie widzę takich uprawnień dla następców św. Piotra, a wyłącznie dla niego. Nie mówiąc już o tym, że z żadnego słowa nie wynika dogmat o papieskiej nieomylności...

22

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.
Vuk napisał/a:

Zaraz, zaraz. Czym innym jest zakładanie Kościoła, a czym innym pewne "przywileje" apostołów. Tu przykładowo: cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie - nie widzę takich uprawnień dla następców św. Piotra, a wyłącznie dla niego. Nie mówiąc już o tym, że z żadnego słowa nie wynika dogmat o papieskiej nieomylności...

Właśnie o tym piszę. Odbieranie tego jako dania takich ''uprawnień'' tylko jemu, byłoby w moim mniemaniu, ograniczające i bez sensu. Bo Jezus chciał, żeby Kościół trwał i żeby jakiś człowiek nad nim czuwał.

23

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.
allegra90 napisał/a:

Właśnie o tym piszę. Odbieranie tego jako dania takich ''uprawnień'' tylko jemu, byłoby w moim mniemaniu, ograniczające i bez sensu. Bo Jezus chciał, żeby Kościół trwał i żeby jakiś człowiek nad nim czuwał.

Błąd logiczny, z 1 wcale nie wynika 2, a z 1 i 2 wcale nie wynika 3. Brak takich uprawnień dla następców wcale nie oznacza, że Kościół by nie trwał. I nie danie takich uprawnień wcale nie oznacza, że Jezus nie chciał jednoosobowego przywództwa.
Nota bene odczytywanie tych słów jako danie owego przywództwa Piotrowi to też katolickie nadużycie, bo po śmierci Jezusa przywódcą wcale nie był Piotr, tylko brat Jezusa - Jakub. To Jakub rozstrzyga spór miedzy Piotrem a Pawłem dotyczący ilości judaizmu w chrześcijaństwie. To Jakubowi Paweł zdaje relację ze swoich działań misjonarskich, a nie Piotrowi.

24

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.
mario8 napisał/a:

Osobiście popieranie faszyzmu lub milczenie wobec niego (Pius XII) też mi się nie podoba,  pamiętam kilkanaście zdjęć księży ze swastykami. Na drugiej szali jest kilkaset tysięcy Żydów dziękujących KK za ratunek po wojnie. Nie będę tego rozsądzał.

Kościół zawsze trzymał z silniejszymi - taka huba na zdrowym organizmie. Jak faszyzm był silny to i księża ze sfastykami chodzili.Pod koniec wojny zaczęli pomagać żydom ale na wszelki wypadek ratowali też zbrodniarzy hitlerowskich pomagając im w ucieczce do Ameryki Płd.

25 Ostatnio edytowany przez Tetrahydrotiofen (2013-03-02 22:22:04)

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.

Nasuwa mi się pytanie do osób, które negują nieomylność papieża i w ogóle negują KK. Jaki jest wasz stosunek do Jana Pawła II ? Czy był/ jest on dla was autorytetem?

26

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.

Dla mnie osobiście nie był autorytetem, ponieważ ja nie posiadam autorytetów- za wyjątkiem J.Ch.

27

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.
Tetrahydrotiofen napisał/a:

Nasuwa mi się pytanie do osób, które negują nieomylność papieża i w ogóle negują KK. Jaki jest wasz stosunek do Jana Pawła II ? Czy był/ jest on dla was autorytetem?

Jak dla osoby negującej kościół autorytetem może być papież tego kościoła?
Dla mnie pytanie jest bez sensu.

28 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2013-03-03 01:57:30)

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.
Tetrahydrotiofen napisał/a:

Nasuwa mi się pytanie do osób, które negują nieomylność papieża i w ogóle negują KK. Jaki jest wasz stosunek do Jana Pawła II ? Czy był/ jest on dla was autorytetem?

Nie uznaję autorytetów, a jedynie trzeźwy i ukształtowany oraz skomplikowany osąd rozumowy. Jeżeli chodzi o Jana Pawła II to jest to postać kontrowersyjna. Natomiast zdecydowanie wolę papieża, niż przeciętnego wyznawcę. Z papieżem przynajmniej można dyskutować. Wyznawcę wpierw trzeba zaznajamiać z jego religią i stanowiskiem kościoła- dwa razy tyle roboty.

Choć w jednym przewyższył wyraźnie 40% społeczeństwa Polskiego. Te 40% uważa go za głównego antagonistę poprzedniego systemu w Polsce, tymczasem są dowody na to że Jan Paweł II darzył sympatią Wojciecha Jaruzelskiego.

Tzn. teraz można dyskutować, bo kiedyś groziło stosem albo gorszymi torturami. Choć zdarzały się w historii przypadki takiej degradacji papiestwa że papież (nie pamiętam który) musiał uchodzić z Rzymu bo miasto miało już dość jego rozrób i rozpusty.


Poza tym uważam że byłoby lepiej (i prościej) zrezygnować z tej całej religii i zaproponować przemyślany system etyczny oraz zachęcić ludzi do kontemplacji etyki i dobrowolnego przyjęcia pewnych zasad moralno etycznych, bez tych niekończących się sporów o to co kto napisał w Biblii i jak to należy rozumieć. Rozważania i traktaty etyczne dają się ująć precyzyjnie w karby rozumu i potwierdzać lub falsyfikować. Tymczasem główny powód dla którego zajmujemy się Biblią, jest taki, że duża grupa ludzi twierdzi że to "słowo objawione".

29

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.
Pan Lewski napisał/a:

Poza tym uważam że byłoby lepiej (i prościej) zrezygnować z tej całej religii i zaproponować przemyślany system etyczny oraz zachęcić ludzi do kontemplacji etyki i dobrowolnego przyjęcia pewnych zasad moralno etycznych, bez tych niekończących się sporów o to co kto napisał w Biblii i jak to należy rozumieć. Rozważania i traktaty etyczne dają się ująć precyzyjnie w karby rozumu i potwierdzać lub falsyfikować. Tymczasem główny powód dla którego zajmujemy się Biblią, jest taki, że duża grupa ludzi twierdzi że to "słowo objawione".

System etyczny (jedynie) jest dobrym rozwiązaniem dla ateistów i zgadzam się, że należy do niego ich zachęcać. Dla chrześcijan to nie jest wystarczające wink

30

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.
allegra90 napisał/a:

Jak dla mnie bez uznawania nieomylności papieża panowałby totalny bałagan, każdy by robił co mu się podoba i Kościół raz dwa by się w obecnych czasach posypał lub rozdrobnił na miliony małych parafii. Nikt nie traktuje papieża jak Boga, a jak kolejnego apostoła, jako autorytet.

Przychodzi sobie jakiś malutki ludek - królik jakiegoś kraju i na znak hołdu całuje papieża w stopę.
Ponieważ przykład idzie z góry mogę sobie wyobrazić jak do kardynałów, biskupów przychodzą książęta, szlachta  i w podobny sposób hołdują eminencją. Do szeregowych księży przychodzą chłopi i prosząc o przebaczenie również padają do stóp.

Jeśli nie traktowano papieża jak Boga - to był gdzieś blisko tuż przed nim... Apostołowie opisani w ewangelii nie byli tak traktowani.

I co z tego, że był taki porządek (katolicki - z nieomylną, niemal boską głową)?
Przeczytaj jeszcze raz co jest napisane we wstępie i osądź co z tego wynikło.

31

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.
Vuk napisał/a:

Po pierwsze nie ma ani słowa, że to co Jezus dał Piotrowi, mają dziedziczyć następcy Piotra. Po drugie nie ma ani słowa o owej nieomylności (..)

- Klucze do nieba są czymś więcej od nieomylności. Podobnie jak stępujący Duch św i liczne obietnice czynienia cudów.  Nieomylność to tylko dodatek do tych wszystkich omyłek.

agata1236 napisał/a:

?Ty jesteś Piotr czyli Skała, i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie?.

Czyli na Piotrze Skale - jest zbudowany kościół chrześcijański i z Piotra pierwszego papieża ten kościół się wywodzi.

Następnie przepełnieni duchem świętym Apostołowie(języki ognia stępujące z nieba) i Piotr głowa kościoła wybierają swoich następców. - Czyli powinni wiedzieć co robią i kogo wybierają na swoich następców...

Do togo jeszcze obietnica Jezusa - bramy piekielne go nie przemogą - czyli też powinni wiedzieć co robią i kogo wybierają.


Tak czy owak kolejni papieże i apostołowie również przypisują sobie posiadanie boskich, duchowych atrybutów. A ponieważ kieruje niemi niewidzialnie Jezus i Duch święty więc także powinni wiedzieć co robią.


Odsyłam do wstępu: Skąd tyle omyłek i krzywdy dla świata?

32 Ostatnio edytowany przez mario8 (2013-03-05 00:14:46)

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.
Vuk napisał/a:

Po pierwsze nie ma ani słowa, że to co Jezus dał Piotrowi, mają dziedziczyć następcy Piotra. Po drugie nie ma ani słowa o owej nieomylności, choćby tylko Piotrowi danej. Typowe katolickie przekręcanie Biblii...

Tyle, że Piotr w tym wersecie jest jeszcze kimś, czymś więcej niż tylko jednym apostołem.
To tak jakby Jezus kierował te słowa do fundamentu kościoła. Czyli jego następcy również powinni mieć te klucze.

W każdym razie katolicy powołują się na sukcesje apostolską.

33

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.
Tetrahydrotiofen napisał/a:

(...) Jaki jest wasz stosunek do Jana Pawła II ? Czy był/ jest on dla was autorytetem?

Dla mnie nie jest jak i kościół katolicki - chrześcijański. Wolałbym zbytnio nie odbiegać od tematu artykułu, bo zrobi się on zbyt rozległy i nieczytelny.

34

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.
Tetrahydrotiofen napisał/a:

Nasuwa mi się pytanie do osób, które negują nieomylność papieża i w ogóle negują KK. Jaki jest wasz stosunek do Jana Pawła II ? Czy był/ jest on dla was autorytetem?

Pytanie pozbawione sensu. Jak może przywódca KK być autorytetem dla kogoś kto ten kościół neguje?
Co raz otwarciej mówi się o tym, że JPII był złym i konserwatywnym papieżem, który ukrywał księży pedofili i zakazywał stosowania prezerwatyw co skutkowało plagą HIV w krajach afrykańskich.

35

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.

Co do wcześniejszych papieży, pozwolę zacytować sobie fragment felietonu pana F.Kucharczaka, który wydaję mi się bardzo trafną analizą sukcesu bądź porażki danego papieża.


''Od długiego już czasu każdy kolejny papież okazuje się człowiekiem prawdziwej wiary i choć popełniał błędy, to zawsze miał dobrą wolę. A wcześniej to przecież różnie bywało. Bywali papieże, którzy ze względu na gorszący tryb życia dziś przepadliby w rankingu na ministranta. Nigdy nie powinni byli zostać wybrani ? a jednak wybrani zostali.

Widać z tego, jak poważnie Bóg traktuje naszą wolność. Naprawdę pozwala nam wybierać i ponosić skutki tych wyborów. A że bywały czasy, gdy o wyborze papieża decydowała niemal wyłącznie gra ludzkich interesów, to i papieże bywali paskudni. Nie Bóg się tam liczył, lecz polityka, pieniądze, wpływy wielkich rodów, interesy mocarstw. Duch Święty oczywiście i wtedy mógł wskazać właściwego człowieka, ale nie robi takich rzeczy, gdy Go ludzie nie proszą. Gdy ?sami wiedzą najlepiej? i robią po swojemu, efekty mają stosowne do swojej arogancji.

Dziś, chwalić Boga, świat nie umie zmusić kardynałów do wyboru swojego kandydata. Dziś jest to tak urządzone, że możemy się ?tylko modlić?. Elektorzy są odcięci od świata, żeby słuchać Ducha Świętego, a nie rankingów, które tak kocha świat. A w tym słuchaniu wspierają ich szczerą modlitwą ci, co kochają Kościół.

Gdy ludzie nie pytali Ducha Świętego o radę ? wybierali po swojemu. Gdy pytają, On tej rady udziela. To dlatego papieżami zostają często ludzie, których nikt się na tym stanowisku nie spodziewał, a potem się okazuje, że to zadziwiająco trafiony wybór.

W tej sytuacji modlitwa jest jedynym, a za to powszechnie dostępnym sposobem, żeby mieć wpływ na wybór papieża. To jednak wpływ realny. W tym sensie my wszyscy, którzy się modlimy, jesteśmy kardynałami wpływu."

36 Ostatnio edytowany przez mario8 (2013-03-11 00:31:15)

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.
allegra90 napisał/a:

Elektorzy są odcięci od świata, żeby słuchać Ducha Świętego, a nie rankingów, które tak kocha świat.
Gdy ludzie nie pytali Ducha Świętego o radę ? wybierali po swojemu. Gdy pytają, On tej rady udziela.

mandarynka89 napisał/a:

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy (J 16,13)
Pan Obiecuje,że człowiek otrzyma pomoc w rozeznaniu,w sprawach duchowych,Pan pouczy powie,rozwieje wątpliwości. Jeśli by tak nie było Kosciół już dawno by się rozpadł.

Catwoman napisał/a:

Cóż, jedynym autorytetem zatem, dla świata chrześcijańskiego powinien pozostać Jezus.

-----

Co do tych kilku wypowiedzi związanych z rzekomym działaniem i wpływem Ducha Świętego.



Bycie wyrocznią pańską czyli przemawianie głosem bożym to bardzo intratna funkcja i stanowisko z takiej pozycji sługa Boży mógł niemal swobodnie orzekać boską wolę ? nawet jeśli byłaby sprzeczna z prawem bożym.
(święte wojny, demaskowanie niszczenie ? zabijanie ludzi posądzanych o kontakty z mrocznymi mocami )

Poddawanie w wątpliwość sądów Ducha Świętego jest chyba najgorszym możliwym bluźnierstwem. Z osądami Ducha Świętego należy się po prostu zgadzać, gdyż bluźnierstwa przeciw niemu nie będą wybaczone ani w życiu doczesnym ani w życiu wiecznym ( ale nie wszyscy gdzieś dalej idziemy ).

Stąd też natchnieni Duchem Świętym zakonnicy chętnie zagrzewali do boju chrześcijańskie rycerstwo niczym dowódcy i generałowie wojskowi. ( zabijanie też jest dobre )
Zagrzewali do boju wyjątkowo gorliwie, gdy walka toczyła się z armią o innym wyznaniu ? przecież o ich święte skóry tam chodziło.

Duch Święty ustami swoich proroków i świętych ochoczo obwieszczał rychłe nadejście końca świata, dnia sądu, wzywał do pokuty i nawrócenia się. Zsyłał swoim świętym liczne wizje nadchodzącej zagłady.  ( i tak już od 2000 lat )


Duch Święty jednak nie oświecił i nie przemówił ustami swoich proroków i świętych, gdy autorytety religijne (duchowieństwo) twierdziły z całą stanowczością, że ziemia jest płaskim, centrum świata.
Dokonał tego Galileusz, Kopernik, Kolumb itd.


Niestety tchnięci duchem świętym ludzie ( a takich była olbrzymia rzesza w historii kościoła) milczeli i nie dostrzegali przykładowo: rozpustnego stylu życia duchowieństwa, lub ich życia w przepychu. 

Duch Święty natomiast chętnie wypowiadał się ustami swoich sług i świętych, prawych ludzi kościoła gdy przychodziło do:
-polowania na czarownice
-znajdowania, poskramiania, niszczenia diabelstwa i szatana wśród innych ludzi.
-decydowania w sprawach politycznych ( wola Boga, objawienia, wizje religijne )

Podsumowując wielu chciałoby mówić głosem Ducha Świętego i głosem Bożym.

Ale ponieważ Duch św nie lubi konkurentów stąd też uzasadniona wrogość i brak zrozumienia między różnymi wyroczniami pańskimi.

Ze swojej strony mogę dodać, że wszyscy chrześcijanie nie mogą mieć równocześnie naraz racji.
Powiedziałbym wręcz, że większość chrześcijan ? tak na drodze logiki jest w błędzie.

(kłótnia o te klucze do nieba, powstawanie w opozycji do siebie np. protestanci powstają w opozycji do katolików, wzajemne wyklinanie się katolicy z prawosławiem)

37

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.
allegra90 napisał/a:

(...) papież okazuje się człowiekiem prawdziwej wiary i choć popełniał błędy, to zawsze miał dobrą wolę.
(...) Bywali papieże, którzy ze względu na gorszący tryb życia dziś przepadliby w rankingu na ministranta.
Nigdy nie powinni byli zostać wybrani ? a jednak wybrani zostali.

Widać z tego, jak poważnie Bóg traktuje naszą wolność.

- Apostołowie i papieże powinni być czymś więcej niż tylko wolnymi ludźmi mającymi prawo do popełniania grubych błędów. / tak na podstawie ewangelii, przypisywanej sobie władzy, ludzkich wyobrażeń i oczekiwań /


allegra90 napisał/a:

A że bywały czasy, gdy o wyborze papieża decydowała niemal wyłącznie gra ludzkich interesów, to i papieże bywali paskudni. Nie Bóg się tam liczył, lecz polityka, pieniądze, wpływy wielkich rodów, interesy mocarstw.

Duch Święty oczywiście i wtedy mógł wskazać właściwego człowieka, ale nie robi takich rzeczy, gdy Go ludzie nie proszą.

- Bramy piekielne miały kościoła nie przemóc...





Tak na podstawie fragmentów tej książki, która najwyraźniej próbuje łagodzić mroczne strony kościoła mogę stwierdzić że jednak:
- wbrew obietnicą Jezusa Bramy piekielne przemogły i to na stałe ten kościółek.
- święci ludzie tchnięci duchem milczeli gdy w kościele działo się źle, walka toczyła się o władzę i pieniądze.
- Wbrew ewangelicznym wyobrażeniom Apostołowie i Papieże mimo licznych nadprzyrodzonych darów i atrybutów nie byli w stanie poprowadzić kościoła we właściwym kierunku.
-"a klucze do nieba" - chyba się gdzieś Piotrom zapodziały.


PS: Wiem, że w kościele i chrześcijaństwie są i jasne strony ale Kościół i Papież nie jest dla mnie autorytetem.
Myślę, że ewangelia opiera się o mity i ludzkie wyobrażenia.

38

Odp: Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.

Mnie interesowało zawsze coś innego. Popieranie faszyzmu, jak ktoś wspominał, owszem, jest złe, ale pamiętajmy, że tam nieomylność dotyczy tylko spraw wiary i obyczajów, więc nie wiem, czy to można pod któreś podciągnąć. Bardziej mnie ciekawiły kwestie dotyczące czynów, które nie są złe same w sobie, tylko złe dlatego, że są zabronione.

Dopóki nie ustanowiono celibatu dla duchowieństwa, księża mogli mieć rodziny. Posiadanie rodziny? Okej, samo w sobie nie jest niczym złym, nikomu nie dzieje się krzywda, czy byli wtedy lepszymi czy gorszymi kapłanami - kwestia dyskusyjna, ale nie o to chodzi. Wprowadzono celibat i nagle współżycie księży to grzech. Czyli raz coś było w oczach Boga dobre, a po jakimś czasie zmienił zdanie i nagle jest złe? Jak coś może być raz złe, a raz dobre w oparciu nawet o nieomylność papieża?

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Paradoks o nieomylności papieskiej i kościoła.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024