Witam. Proszę o poradę od was ... kobiety gdyż na chłopaków nie mam na co liczyć. Wygląda to tak. Jestem z dziewczyną 1rok a znamy się od 4 lat. Kocham ją lecz hmmmm... gdy przy niej jestem to nie czuje się szczęśliwy. Wręcz przeciwnie, jej osoba mnie denerwuje ... Obydwoje chodzimy do tej samej szkoły i klasy no i zachowanie jej mnie przeraża ... Jestem wkurzony na nią ale cały czas o niej myślę,tęsknie, mam ochote napisać do niej ale coś mnie hamuje .... To że jest lepsza w czymś ode mnie to mi nie przeszkadza ... obojętne mi to, tylko wkurza mnie to że ona lata do klas młodszych żeby z koleżankami pogadać. Według mnie ona nie ma czasu dla mnie, uczy się tańczyć, chór i kij wie co jeszcze, ciężko mi się z nią porozumieć, spotkania tylko w szkole(ze względu na porę roku i odległość między nami). Ja nie mam odwagi żeby podejść do niej i zacząć do niej gadac, bo widze że gada z innymi i chce uniknąć konfliktu co do "przeszkadzania jej". Po prostu nie umiem podejść tak żebym był szczęśliwy z tego spędzenia czasu. Jak gada z jakimś chłopakiem to nóż mi się w ręku otwiera. Jestem raczej nieśmiały i jestem przywiązany do samotności. Ale jakoś ją zdobyłem, ale nie mam pojęcia jak usunąć tą no nie wiem jak to nazwać... Potrafię jej wszystko wybaczyć, tylko potem myślę że zrobiłem błąd.
1 2013-02-12 17:15:34 Ostatnio edytowany przez mimik23 (2013-02-12 17:19:00)
Ja na twoim miejscu bym sie jej zapytala o co chodzi,musisz sie zdobyc na odwage bo inaczej nic dobrego to nie wrozy.Zapytaj czy sie wstydzi ciebie czy co? moze sama jest niesmiala? chociaz po roku powinniscie oboje sie przelamac i dojsc do kompromisu.
Zapytaj jak ona sobie wyobraza ten zwiazek w najblizszym czasie bo wolalbys spedzac z nia czas a nie patrzec sie jak ona spedza go z innymi.troche samolubna ale serce nie sluga...
Witaj. Tak musisz z nią porozmawiać, powiedzieć że jest Ci przykro że więcej czasu spędza ze znajomymi niż z przyjaciółmi. Jesteście ze sobą już długo. Więc musisz się odważyc na szczera rozmowę ze swoją dziewczyna. Powiedzieć jej co czujesz i zapytać czy dalej Wasz związek będzie wyglądał tak jak do tej pory. Może ona nie wie że robi źle i że Tobie sprawia przykrość gdy na przerwach woli być ze znajomymi niż z Tobą. Trzymam kciuki. Pozdrawiam:-)
4 2013-02-12 20:37:25 Ostatnio edytowany przez mimik23 (2013-02-12 21:39:39)
No ok. Tylko że szczerze z nią się nie da porozmawiać. Albo ona nie słucha, albo mi słów braknie, uciszy mnie, albo pójdzie sobie gdzieś. Ostatecznie jej koleżanki się wtrącą... Ona jest uparta, jeżeli coś chce to za wszelką cene dąży do tego. Jeżeli jest teraz wkurzona na mnie to nie spotka się ze mną sam na sam. A do poniedziałku nie mogę czekać (wtedy tylko jest okazja bez umawiania się). Pozatym wiem ze ona konsultuje się z innymi koleżankami niż ze szkoły między innymi po to żeby pogadać na mój temat... Jest tak że jak ona coś chce mi wygarnąć to się dzień wcześniej musi przygotować. Powiedzcie mi jak dotrzeć do kobiety tak żeby przynajmniej ten raz wysłuchała.
Udało mi się porozumieć z nią przez sms i jutro pogadamy w szkole na ten temat. Thx za pomoc ![]()
Zapytaj sie czy lubi sluchac tylko swojego glosu... i czy czasem liczy sie z twoim zdaniem?
Dziewczyna nie jest pepkiem swiata..takich jak ona jest na peczki.. rozumiem ze ja kochasz..ale nie pomyslales ze skoro sie tak zachowuje to moze juz nie chce byc z toba?i ze moze robic tak bo cie unika ale nie wie jak ci to powiedziec?.Sama jestem kobieta (nie az tak uparta)ale wiem jak niektore uniakaja problemow...to okrutne troszke co pisze...wiem...ale jak sam pewnie wiesz nie warto jest marnowac czasu na kogos kto ma cie kompletnie w tylku...Zdaj sie na szczerosc inaczej tego nie zalatwisz.
Miej jaja chłopie. Pokaż, że jesteś facetem. To i będziesz fair w stosunku do samego siebie oraz ją ustawisz do pionu wreszcie!