Stracona przyjaźń????? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Stracona przyjaźń?????

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: Stracona przyjaźń?????

Witam wszystkich. Jestem nowym użytkownikiem tego forum. Oczywiście jestem facetem ale interesują mnie opinie kobiet. Ale do rzeczy...

Otóż, pracuje ze mną dziewczyna raczej kobieta. Do ubiegłego roku nasze kontakty polegały na powiedzeniu sobie cześć i co słychać. I tak było przez kilka lat. W tamtym roku przypadkiem posadzili nas w jednym pokoju. Oczywiście rozmowy stały się częstsze i na różne tematy. Ona miała chłopaka i planowali ślub. I tak nam płynął czas na rozmowach o ślubie itp. Zaznaczam, że jestem od niej starszy o kilkanaście lat, ale obecnie stanu wolnego.
W ubiegłe wakacje mieliśmy służbowy wyjazd jednodniowy, na koniec dnia umówiliśmy się na piwo po weekendzie i było git. Spotkaliśmy się przy piwie, rozmowa o wszystkim i o niczym i ona powiedziała, że rozstała się z facetem po 5 latach znajomości. Rozmawialiśmy dlaczego to zrobiła itp. Widać było że bardzo to przeżywała ale to normalna sprawa.
Nasze rozmowy stały się dłuższe, głębsze, poruszaliśmy problemy natury emocjonalnej itp. A że jestem też po kilku rozstaniach, bardziej doświadczony więc starałem się jej to jakoś wytłumaczyć bo widziałem, że bardzo dużo jest w niej żalu i złości. Od razu ustaliliśmy na początku, że rozmawiamy o wszystkim, nie obrażamy sie na siebie. W pracy też często dyskutowaliśmy, zaczęliśmy pisać do siebie meile, codziennie ale tak ustaliliśmy. Zaczęły się wspólne wyjazdy za miasto, piwo, spacery, dyskusje. Wspólne jeżdżenie do pracy i z pracy bo mieszkamy blisko siebie. Od razu ustaliliśmy, że jesteśmy znajomymi, przyjaciółmi bez żadnych zobowiązań, bez całowania, przytulania itp. bo ona tego nie lubi. Nigdy nie zmuszałem jej do czegoś takiego. Ona ma też swoich znajomych z którymi się spotyka ja mam swoich. Jest fajnie bo jak mamy problemy, chcemy z kimś pogadać to dzwonimy do siebie, spotykamy się i rozmawiamy. Dałem jej symboliczny prezent na Boże Narodzenie, potem spędziliśmy część Sylwestra razem, było fajnie. I tak to mile płynął nam czas, przypominam o codziennych meilach, czasami krótkich typu, cześć dzisiaj zrobiłam sobie smaczny obiad, spokojnej nocy itp.
I nagle dwa tygodnie temu w weekend nie dostałem meila, ale wiadomo net nie działa, komp się zepsuł, zero tragedii. W poniedziałek napisała smsa, że nie jedziemy razem, ale też zero tragedii. A w pracy zero rozmowy, zero kontaktu jakbym był powietrzem. Ale może mieć zły dzień, wiadomo każdemu się zdarza. Przeczekałem i wieczorem napisałem meila czy coś się stało. Zero odpowiedzi. Muszę nadmienić że tydzień przed tym napisała, że zależy jej na naszej znajomości. Minął tydzień bez kontaktów. Zacząłem się zastanawiać co jest nie tak.
Napisałem meila a w nim, że lubię jasne sytuacje bez niedomówień, chcesz zerwać kontakty to mówisz i jest OK. Jeżeli poznałaś kogoś i się zakochałaś to powiedz, jesteśmy dobrymi znajomymi, nie mam do Ciebie żalu i też jest OK. Odpisała mi tylko: to nic osobistego....

Najgorsza jest ta atmosfera w pracy, siedzisz 8 godzin i się nie odzywasz. Nawet o służbowych sprawach informuje mnie przez innych kolegów bo z innymi pracownikami rozmawia normalnie, śmieje się, dyskutuje, spotyka ze znajomymi.
Nie chciałbym jej złośliwie olewać bo w ogóle nie lubię tego robić. Ludzie mają różne problemy, pochopnie nie oceniam ich zachowania bo można tylko kogoś tym skrzywdzić. Szkoda też byłoby naszej znajomości bo kobieta naprawdę jest fajna, wartościowa z zasadami. Muszę też napisać, że nigdy się nie kłóciliśmy chociaż na niektóre tematy mamy odmienne zdanie.
Miałem w życiu różne sytuacje ale pierwszy raz coś takiego mi się zdarzyło.

Oczywiście to wszystko opisałem skrótowo.
Dlatego interesują mnie opinie, szczególnie kobiet. Co o tym wszystkim myślicie smile
Pozdrawiam.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Stracona przyjaźń?????

Witaj,

wedlug mnie sprawa wyglada nastepujaco: dziewczyna napisala Ci,ze to nic osobistego...pomyslales o tym,ze moze jakis wasz wspolny znajomy,z pracy np.,cos jej powiedzial na Twoj temat?Np,ze Ci sie podoba,a ona wystraszyla sie i tak sie zachowuje? A moze w druga strone i to ona zaczela cos do Ciebie czuc i wytraszyla sie tego,bo jak sam piszesz,jestes sporo starszy od niej.. Takie jest moje zdanie,bo innej przyczyny nie widze.. Mysle,ze powinienes wymusic na niej rozmowe. Przeciez oboj jestescie doroslymi ludzmi,a ona unika tematu i Ciebie,jakby miala nascie lat..

3

Odp: Stracona przyjaźń?????

Ona od poczatku wiedziała, że mi sie podoba.
Jak to u dobrych znajomych czy przyjaciół bywa mówiłem jej że jest atrakcyjną, ładną kobietą i znajdzie swoją miłość i tego jedynego. Ale nigdy nie pomyślałem o tym, że ona może poczć do mnie coś więcej niż zwykłą koleżeńską sympatię. Zresztą nigdy nie robiłem żadnych gestów w tą stronę.
A jeżeli nawet to od czego jest szczera rozmowa. Jak sama mi mówiła, szczera rozmowa to podstawa każdej znajomosci. A teraz kiszka - milczenie owiec.

Najdziwniejsze, że właśnie nie mogę wymusić na niej rozmowy. Już kilka razy o to prosiłem ale z jej strony cisza, po prostu nie odzywa się, jakbym mówił do ściany albo drzewa w lesie.
Ona zachowuje się jak obrażony dzieciak.

4

Odp: Stracona przyjaźń?????

a czy nie pomyslales o tym,ze czasem nie trzeba robic zadnych gestow,znakow,a ktos po prostu sie zakochuje?? moze wlasnie w jej przypadku tak jest i boi sie tej znajomosci ciagnac dalej? boi sie,ze wysmiejesz ja,odepchniesz,bo przeciez wlasnie,jak sam piszeszz,nie dawales jej zadnych znakow. Kobiety sa bardziej uczuciowe,latwiej im jest sie zakochac,ale jezeli sie boja,to sie zamykaja w sobie. Nie wiem,jedynym wyjsciem,wedlum mnie jest czekanie z Twojej strony i pokazywanie jej,ze nie odpuszczasz. Pokazuj jej,ze jestes obok i nadal chcesz z nia utrzymywac kontakt. Musi Ci w koncu powiedziec,o co jej chodzi,bo bez tego tak naprawde nic nie zrobisz

5

Odp: Stracona przyjaźń?????

Nie chcę kończyć naszej znajomości bo ona jest naprawdę bardzo wartościową osobą i na pewno tego tak nie zostawię. Będę chciał wyjasnić wszystko do końca ale bardzo delikatnie. Mam nadzieję, że za jakiś czas powie mi o co chodzi.

6

Odp: Stracona przyjaźń?????

Masz kilka opcji:
1. Poczekać, aż księżniczce minie foch i może łaskawie Ci powie o co chodzi
2. Poprosić znajomego by ją spytał
3. Postanowić ją jakoś pod murem, zamknąć się z nią w jednym pokoju i powiedzieć że nie wyjdziesz dopóki nie powie Ci prawdy.

A o co może chodzić? Nie mam pojęcia. Nie wyobrażam sobie bym na jej miejscu mogła się tak zachować, cokolwiek by się stało. W tym przypadku - zastanów się czy to naprawdę tak wartościowa osoba jak sądzisz? Przyjaciółka? Proszę Cię... Przyjaciele tak się nie zachowują.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Stracona przyjaźń?????

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024