Zawód POLICJANT: alkoholizm, przemoc domowa, samobójstwa. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Zawód POLICJANT: alkoholizm, przemoc domowa, samobójstwa.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

Temat: Zawód POLICJANT: alkoholizm, przemoc domowa, samobójstwa.

Niedawno w Gazecie Wyborczej przeczytałam artykuł na temat samobójstwa wśród policjantów; z raportu wynika, że średnio raz w miesiącu jakiś policjant popełnia samobójstwo.

"Stelmach narysował portret statystycznego policjanta samobójcy. To mężczyzna między 31. a 40. rokiem życia, w służbie od 5 do 15 lat, głównie w pionie prewencji. Wybiera śmierć przez powieszenie albo strzał w głowę z pistoletu. Kończy z sobą w domu, rzadziej w samochodzie." (Gazeta Wyborcza, 24.01.2013).


Te fakty są bardzo przytłaczające i zatrważające bo... pozwolę sobie jeszcze na jeden cytat: "Po naszych ulicach chodzi z bronią pięć tysięcy policjantów cierpiących na zespół stresu pourazowego. To pięć tysięcy tykających bomb "

Większość policjantów ma rodziny, te rodziny cierpią, bo mężczyzna, który jest policjantem odreagowuje cały stres i napięcie w domu. Staje się tyranem.
Wywiad z wdową po policjancie-samobójcy dał mi wiele do myślenia. Kobieta opisywała, jak z cichego mężczyzny, który zaimponował jej troską, siłą, stał się tyranem już po ślubie, który wzięli bo ona była w ciąży. Potem stopniowo izolował ją od jej znajomych; wczasy spędzali tylko z innymi policjantami i ich rodzinami, wypady weekendowe, podczas których rozmawiali tylko o policji - wszystko było podporządkowane policji, wszystko tłumaczone było pracą w policji ("Czy ty pracowałaś kiedyś w Policji??!! Wiesz co to za robota??!").

Chciałabym podjąć dyskusję na ten temat, rozwinąć ją o.... policyjnego psychologa, o zachowanie kolegów po samobójczej śmierci policjanta....

A może ktoś z Was ma podobne doświadczenia? Jako policjant lub rodzina policjanta?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zawód POLICJANT: alkoholizm, przemoc domowa, samobójstwa.

co prawda nie jestem związana z wymienionym zawodem, ale obracam sie wśród ludzi i też policjantów, zołnierzy zawodowych , strazników więziennych i tp.. powiem jedno, wszyscy ci ludzie w mniejszym lub większym stopniu mają zaburzenia. Nie wiem czy są podyktowane praca, stresem z nią zwiazanym , ale jest pewne że ludzie ci to czesto zarozumiali, chardzi/ pokusiłabym się o stwierdzenie/ chamscy ludzie nie majacy  często wiele wspólnego z niesieniem pomocy ...

3

Odp: Zawód POLICJANT: alkoholizm, przemoc domowa, samobójstwa.

aach cat poruszyłaś jak dla mnie temat długi jak rzeka. Myśląc o tym co napisałaś mam w sobie wiele emocji, emocji negatywnych.Postaram się jednak konstruktywnie wypowiedzieć.

Uważam, że służby mundurowe ( nie tylko policja) w ogóle nie mają opieki psychologicznej!!!! testy, które przechodzą to pic na wodę. Zerknijmy statystycznie ile jest alkoholików?
"Według wewnętrznych statystyk, przytoczonych w najnowszym wydaniu tygodnika "W Sieci", problem alkoholowy dotyczy 15 proc. funkcjonariuszy. Dane te obejmują pierwsze siedem lat nowego stulecia i dotyczą przypadków, gdzie funkcjonariusze "głód alkoholowy zaspokajają w pracy". Na onecie piszą : " co rok na odwyk trafia ponad 300 policjantów".

Pytam się więc dlaczego zanim sprawia się rypnie ci ludzie pracują? nie ma kontroli, wzmożonej kontroli  jaka w tym zawodzie powinna być.  Pracownicy służb są narażeni na taki stres o jakim ja pojęcia nie mam  i w moim przekonaniu powinni być pod stałą kontrolą , opieką grupy specjalistów.

Może mam zbyt idealistyczne poglądy w tym temacie, ale dla mnie jest nie do pomyślenia, że funkcjonariusz jednocześnie pełni służbę, jest nawalony a jak wraca do domu to leje żone! tak ! takich przypadków ZNAM całe mnóstwo.
Mój mózg tego mówiąc kolokwialnie "nie ogarnia".

Chętnie poznam zdanie policjantów smile

4

Odp: Zawód POLICJANT: alkoholizm, przemoc domowa, samobójstwa.

Czytając artykuł, o którym wspomniałam, cały czas miałam w głowie pytanie: Gdzie jest psycholog?? Jak to możliwe, że policjanci przechodzą te testy??
Otóż pojawiła się i wypowiedź psychologa policyjnego, który/a stwierdziła, że o ile można sprawdzić w testach i podczas rozmowy predyspozycje do zawodu policjanta, sprawdzenie, jak policjant poradzi sobie z traumą po jakimś zdarzeniu, jest niemożliwe. A każdy radzi sobie inaczej.
Policjanci najczęściej tłumią emocje, swoje prawdziwe przeżycia mówiąc, że wszystko jest OK i pracują dalej, aż pewnego dnia fundują sobie kulkę z policyjnej broni.

Odp: Zawód POLICJANT: alkoholizm, przemoc domowa, samobójstwa.

MOJ UKOCHANY PRACUJE W POLICJI I PO PRACY CO? PIWO!!! SZLAG MNIE CHWILAMI TRAFIA... ALE, ALE... JA STARAM SIE Z NIM JAK NAJWIECEJ ROZMAWIAC. TAJEMNICA ZAWODOWA NIECH POZOSTANIE TAJEMNICA, ALE CZLOWIEK MUSI Z SIEBIE TO BAGNO WYRZUCIC. NIEKTORZY MAJA WSZYSTKO I WSZYSTKICH W DUPIE I RADZA SOBIE, ALE MOJE KOCHANIE TO TYP KTORY LATAMI MOZE PRZEZYWAC COS.
ON MOWI, ZE JAK TO Z SIEBIE WYRZUCI TO MU LZEJ...
WIERZE, BO KTO CHCIALBY ZBIERAC KAWALKI LUDZKICH CIAL PO JAKIEJS MASAKRZE, ALBO WIDZIEC CALA RODZINKE ZMASAKROWANA PRZEZ JAKIEGOS PSYCHOPATE? WYCIAGAC ZIELONEGO I SPUCHNIETEGO TOPIELCA?
TAKIE RZECZY ROBI POLICJA I PRZEDE WSZYTSKIM UWAZAM, ZE PO TAKICH AKCJACH POWINNI MIEC ZAPEWNIONEGO PSYCHOLOGA.
ALE NIE MA I TU JEST PROBLEM!
Wyłącz Caps Lock. Pisanie wielkimi literami w internecie oznacza krzyk.
moderatorka apoteoza

6

Odp: Zawód POLICJANT: alkoholizm, przemoc domowa, samobójstwa.

Ja nie czytałam tego artykułu, o którym wspomina Catwoman, ale dzisiaj w radiu słyszałam, jak wypowiadała się pani psycholog i mówiła że 95% jej pacjentów to służby mundurowe. Trochę to zastanawia. Fakt praca nie jest łatwa, ale ja bym bardziej zwróciłam uwagę na środowisko tzn współpracowników. Policjanci jakby siebie "nakręcją" często rozmawiają o seksie, dziwkach alkoholu, są agresywni mimo że nie są w pracy.

Spotykałam się z jednym policjantem i jestem szczęśliwa że nam nie wyszło. Myślałam, że to tylko taki stereotyp i oni "tacy" nie są. A jednak są dokładnie tacy jak się mówi o nich w społeczeństwie. Miałam do czynienia także z żołnierzami i strażakiem. To środowisko nie jest tak brudne, zakłamane jak w przypadku policji.
Miałam dobre zdanie o policjantach, ale właśnie ten policjant którego poznałąm bliżej sprawił że myślę o nich wszystko co najgorsze.

7

Odp: Zawód POLICJANT: alkoholizm, przemoc domowa, samobójstwa.

Witam. Jestem funkcjuszem prawie 20 lat i tez pije.

Skąd się biorą problemu i dlaczego się pije! Bo to pomaga? Dużo ludzi z innych grup zawodowych też tak robi. A zobaczcie co robi młodzież ?.
Na przestrzeni lat stwierdzam że pije się mniej i faktycznie zmieniło się w kwestii możliwości skorzystania z pomocy psychologa.
Ale co może zrobić psycholog?????
Może wysłuchać.

Najczęściej na poważne problemy składa się kilka elementów: chora sytuacja w pracy: przełożony , polecenia , ilość pracy. Na drugim miejscu wymienił był stresujące sytuacje jak trupy , obraz ofiar przemocy, postawa bandytów i ich stosunek do tego co zrobili, bezsilność w niektórych sprawach oraz dużo ?bezsensu? w tym co jest robione. Mój stary porządny komendant powiedział? Te !!!! ?. Nie bierz wszystkiego na logike bo zwariujesz?
I do tego wszystkiego problemy osobiste w domu rodzinnym. To też mam!

Psycholog nie zmieni struktury w pracy i nie uzdrowi sytuacji w rodzinie.

A często żona nie rozumie specyfiki pracy, pretensje, pretensje, pretensje,!!!! Do tego jak np. tego policjanta z Jagielońskiej ?żona waliła w poroże? co miał zrobić??????/ No tu jest akurat kilka wariantów do przedyskutowania ?.

A to że policjant strzela z broni w głowę  , strzela bo ma pod ręką, dużo policjantów się wiesza.
Temat rzeka , można wiele w tym temacie pisać. Chętnie w tej dyskusji ? wbiję się jakiś wąski temat?

8

Odp: Zawód POLICJANT: alkoholizm, przemoc domowa, samobójstwa.

xgd Dzięki, że udzieliłeś się w tej dyskusji; Twoje zdanie jest dla mnie szczególnie cenne, bo znasz sprawę od podszewki.
Hm... osobiście uważam, że mundurowi powinni się z pięć razy zastanowić, zanim założą rodzinę; jak dla mnie, to jest idealna praca dla singli.

Myślałam o tym napięciu, które w pracy macie... czy to nie jest tak, że jeszcze podwójnie wynika to z faktu, że mężczyznę od małego się uczy żeby był twardzielem- "chłopaki nie płaczą".... nie okazują strachu, współczucia, bezsilności - a tak się długo nie da. To trzeba odreagować- praca jest specyficzna, wiadomo, policjant lepiej żeby się nie rozklejał na służbie, ale aby znalazł ŚWIADOMIE sposób odreagowania tak, by nikogo nie ranić. Nie ma co zwalać na żonę, która nie rozumie, ale znaleźć sobie ujście np. sztuki walki, worek bokserski (nie w postaci innego człowieka) bieganie itd.

9

Odp: Zawód POLICJANT: alkoholizm, przemoc domowa, samobójstwa.

Mam kolegę z innego forum, jest policjantem z coś -naście lat stażem. Lubi sobie wypić, ale nie jest alkoholikiem, nie wydaje mi się też, żeby stosował przemoc domową, ale jest człowiekiem bardzo autorytatywnym, do tego stopnia, że wszelkie dyskusje z nim są nieprzyjemne. Na siłę usiłuje pokazać że ma rację, a kiedy już widzi, że nie może się wykręcić, potrafi pojechać osobiście. Ani razu nie widziałam, żeby przyznał się do błędu, chociaż wiele razy zwyczajnie nie miał racji.

Mój sąsiad jest policjantem, młody facet, ok 30-tki. Nie znam go za dobrze, bo nie jesteśmy jakoś silnie zakumplowani z tymi sąsiadami, a on konkretnie akurat jest mrukliwy i raczej nie mam ochoty go bliżej poznawać. Nie wiem, czy stosuje przemoc ani czy jest alkoholikiem, ale lubi BARDZO mocno zakrapiane głośne imprezy, gdybym nie wiedziała, że jest policjantem, pomyślałabym, że jest kibolem - takich ma kolegów, zdanie bez "k***a" dla niego nie istnieje, łysy ogolony łeb, siłka, ble ble.

Kiedyś przyczepił się do mnie ochroniarz z byłego liceum (pisałam o tym w innym dziale) - okazało się, że ochroniarzem jest od niedawna, a wcześniej przez wiele lat był policjantem na mojej komendzie. Awanturował się pod moim domem, groził, chciał wyłudzić pieniądze, nękał telefonami. Od jego żony, która się ze mną skontaktowała, wiem, że jest alkoholikiem i stosuje przemoc domową.

10

Odp: Zawód POLICJANT: alkoholizm, przemoc domowa, samobójstwa.

mam policjanta w rodzinie,w zasadzie nie mam nic do niego,jednak do dzisiaj mam obrazek przed oczami jak wlał swojej wówczas może 4 letniej córce,dziwne że jej wtedy nie połamał,albo nie uszkodził,było to kilka lat temu,dzieci w sumie są dobrze wychowane ale dostały pewnie od niego nie raz,i nie klapsa ale lanie

mam kolege policjanta,który swoja żonę zdradza,a to z koleżanką z pracy,a to z inną - twa to już parę lat,a zona niewiem czy cos sobie robi z tego ,bo chyba wie o tych jego wyskokach

mam jeszcze kuzynkę policjantkę której przewracało się w głowie, gdy ta policjantką została

mam też w rodzinie wojskowego ,naprawdę super człowiek jakich mało smile

11

Odp: Zawód POLICJANT: alkoholizm, przemoc domowa, samobójstwa.
xgd napisał/a:

Witam. Jestem funkcjuszem prawie 20 lat i tez pije.

Skąd się biorą problemu i dlaczego się pije! Bo to pomaga? Dużo ludzi z innych grup zawodowych też tak robi. A zobaczcie co robi młodzież ?.
Na przestrzeni lat stwierdzam że pije się mniej i faktycznie zmieniło się w kwestii możliwości skorzystania z pomocy psychologa.
Ale co może zrobić psycholog?????
Może wysłuchać.

Najczęściej na poważne problemy składa się kilka elementów: chora sytuacja w pracy: przełożony , polecenia , ilość pracy. Na drugim miejscu wymienił był stresujące sytuacje jak trupy , obraz ofiar przemocy, postawa bandytów i ich stosunek do tego co zrobili, bezsilność w niektórych sprawach oraz dużo ?bezsensu? w tym co jest robione. Mój stary porządny komendant powiedział? Te !!!! ?. Nie bierz wszystkiego na logike bo zwariujesz?
I do tego wszystkiego problemy osobiste w domu rodzinnym. To też mam!

Psycholog nie zmieni struktury w pracy i nie uzdrowi sytuacji w rodzinie.

A często żona nie rozumie specyfiki pracy, pretensje, pretensje, pretensje,!!!! Do tego jak np. tego policjanta z Jagielońskiej ?żona waliła w poroże? co miał zrobić??????/ No tu jest akurat kilka wariantów do przedyskutowania ?.

A to że policjant strzela z broni w głowę  , strzela bo ma pod ręką, dużo policjantów się wiesza.
Temat rzeka , można wiele w tym temacie pisać. Chętnie w tej dyskusji ? wbiję się jakiś wąski temat?

Ostatnio głośno w mediach o zabójstwie rodziny policjanta a potem samobójstwie samego policjanta lub samobójstwi, albo o terroryzowaniu rodziny bronią. Powiedz czy wolno broń przynosić do domu? A jeśli tak  to dlaczego, przecież wszystkim jest wiadomo, ze to zawód  narażony na to wszystko o czym pisałeś.

12

Odp: Zawód POLICJANT: alkoholizm, przemoc domowa, samobójstwa.

Tu kolega-policjant napisał tak: "Do tego jak np. tego policjanta z Jagielońskiej ?żona waliła w poroże? co miał zrobić??????" -- czyli mam rozumieć, że go zdradzała. Zatem pozwolę sobie przytoczyć słowa owej wdowy z artykułu, a właściwie to już chyba nawet nie wdowy jak jednego z komendantów z Cieszyna, który zajął się badaniem tego zjawiska jak samobójstwa policjantów, opracował na ten temat dość obszerny artykuł, że:

W Policji panuje zmowa milczenia po śmierci policjanta - aby nie oczerniać Policji, nikt nigdy nie upatruje się problemu w samej pracy a w .... rodzinie. Często pojawia się plotka, którą się wypuszcza w eter, by odsunąć podejrzenia jakoby policjant nie radził sobie ze stresem w pracy, a plotką tą jest najczęściej, że żona go zdradzała.

13

Odp: Zawód POLICJANT: alkoholizm, przemoc domowa, samobójstwa.

O widzę , ze się oberwało policjantom. Wszyscy pojechali ostro.

Nikt nie lubi policji, a bo nie odzyskali mojego skradzionego roweru, nie zajeli sie moja sprawą tak jak chciałem, w ogóle nic nie zrobili, a dostałem mandat itd...

To tylko badania ankietowe wprowadzone przez Komendanta Andrzeja Matejuka miały wykazywać jakie jest zaufanie i jak społeczeństwo  lubi policje.

A lubicie księży lub polityków??????
Co wiecie o nich??? Są " szczelni" , choć ostatnio w mediach pojawilo się info jak politycy przestrzegają przepisów ruchu drogowego i jak chetnie płaca mandaty i zrzekaja się imunitetu...

Ale oddaliłem się od tematu.

Odpowiadam na pytanie czy policjanci  mogą brać do domu. Niektórzy moga, ale ogólni dużo nie chce zabierać bo to ogromna odpowiedzialność.... i niebezpieczeństwo kłopotów.

Policjanci będą mogli nosić przy sobie broń służbową w czasie urlopu i zwolnienia lekarskiego - takie zmiany w wewnętrznych przepisach wprowadził poprzedni  Komendant Główny Policji Andrzej Matejuk.
Ta decyzja ma związek z tragiczną śmiercią stołecznego policjanta Andrzeja Struja, który podczas urlopu - 10 lutego br. - został śmiertelnie raniony nożem przez dwóch 18-latków. Wcześniej zwrócił im uwagę. Jeden z wyrostków przytrzymywał go, drugi zadał mu kilka ciosów. Oprawcy usłyszeli zarzuty zabójstwa i zostali aresztowani.
- Cel nowej regulacji to zapewnienie policjantom większego bezpieczeństwa poza służbą, gdy spotykają się z przejawami agresji - przede wszystkim w postaci czynnej napaści z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Oczywiście posiadanie broni podczas urlopu czy zwolnienia lekarskiego będzie prawem policjanta, a nie jego obowiązkiem, jak to ma miejsce w czasie służby

W temacie podsumowywania jacy są policjanci, to nie można tego wrzucić do jednej szuflady. To tak jakby przyjąć teorię ze Rosjanie to pijacy, Polacy to złodzieje, Włosi to lenie i maminsynki.
Są różni policjanci, pracują w różnych pionach, mają różne wykształcenie zawodowe i cywilne.

Chciałbym zaprotestować postawionej teorii że policjanci nie powinni mieć żon. Może górnicy i kierowcy zawodowi też nie powinni mieć bo maja duże ryzyko że zginą w pracy a po co ma po nich ktoś płakać lub osierocenie dzieci. Dobra i mądra żona to prawdziwy skarb... i taka żona jeżeli jest przyjacielem to jest większa szansa że uratuje takiego policjanta z problemami przed np, stoczeniem się , zapiciem itd. Gorzej jak funkcjusz zaczyna pić przez żone...

Inna sprawa, że poczucie władzy jaką policjant dostaje w ramach wykonywania swoich obowiązków służbowych zmienia ludzi, lub inna teoria taka praca przyciąga takich ludzi którzy już mają to w sobie... Czy takich którzy są niedowartościowani a w policji się realizują. Ale to już "sito" psychologów, którzy uczestniczą w rekrutacji powinno zadziałać.

14

Odp: Zawód POLICJANT: alkoholizm, przemoc domowa, samobójstwa.

Mój tesc był milicjantem, tak dobrze czytacie. Obecnie na emeryturze od ponad 30-tu lat. Mam też kilku znajomych w mundurach. Wszyscy despotyczni, autorytarni, przemądrzali, chwiejni emocjonalnie. Dyskusja z nimi nie istnieje, albo racja jest ich, albo wielka obraza majestatu. Wszyscy przekonani o swojej nieomylności i szczególności, podkreślający jaką to trudną pracę wykonują.
W dzisiejszych czasach większosc z nas ma pracę, a w niej "piekielną kuchnię" robioną przez szefa i współpracowników. Tyle, że albo się ktoś nakręca, albo zlewa ten bełkot i atmosferę wyścigu szczurów, wraca do domu, zostawiając za plecami z nieukrywaną ulgą ów wariatków.

Dokładnie jest tak jak piszesz Catwoman: zawsze w eter idzie plotka, że biedny pan policjant był zdradzany. Raczej oni sami są tymi zdradzajacymi, no ale spróbuj ten temat z nimi poruszyc - olaboga! Święte oburzenie, jak my śmiemy, nie znamy specyfiki zawodu, bla, bla, bla. Kiedyś pisałam o pani, którą zwą "generał Krystyna". Ta kobieta niejedno mogłaby o tym zawodzie napisac.

Jedynym mundurowym zawodem budzącym mój szacunek i uznanie jest zawód strażaka. Też niejedno widzą i przeżywają, o niebo więcej się narażają, ale takiego za przeproszeniem pitolenia, jakoś nie słyszałam.

15

Odp: Zawód POLICJANT: alkoholizm, przemoc domowa, samobójstwa.

Do chaber05 .

Mam pytanie jaki jest twój mąż, bo przecież jabłko , jabłoń  spada daleko itd..???
Nie poszedł w ślady taty/
Znam kilka przypadków gdzie 3 pokolenia kontynuują pracę w policji.

16

Odp: Zawód POLICJANT: alkoholizm, przemoc domowa, samobójstwa.

Ani mąż, ani jego bracia nie chcieli słyszec o pracy w policji. Owszem tesc był wściekły, z tego powodu drastycznie ograniczył finansowanie nauki synom. Nic to nie dało, kształcili się zaocznie, a od służb mundurowych trzymają dystans.
Wszyscy zgodnie twierdzą, że praca w resortach mundurowych wichruje osobowosc.

Inna sprawa, że za policjanta w życiu bym nie wyszła. Nie pytaj dlaczego, bo jeśli powiem prawdę, poczujesz się obrażony lub co najmniej urażony.

Jeśli Twoja córka będzie chciała zwiazac się z policjantem, będziesz temu przychylny? A może jednak wolałbyś zięcia inżyniera?

17

Odp: Zawód POLICJANT: alkoholizm, przemoc domowa, samobójstwa.

w sumie ja się nie dziwie, że policjanci mają spaczoną psychikę..taki zawód...muszą różne rzeczy oglądać, gdzie normalny człowiek by nie był w stanie..ale to nie tylko policjanci...co mają powiedzieć lekarze, strażacy ?? Którzy wycinają zwłoki z samochodów, zbierają odłamki ciał...

osobiście nie znam policjantów, ale mam sporo wspólnego z 'klawiszami' i osobami pracującymi w zakładach karnych..powiem tak, są oni chamscy, ordynarni, egoistyczni, agresywni, przemądrzali..zdradzają swoje żony na potęgę..niektórzy nawet kupują duże samochody, by bzykać laski z tyłu. Piją..są despotyczni...piszę o tych, których znam, a w sumie nie powinno się generalizować, więc na pewno spośród tej grupy znajdą się też bardzo wartościowi ludzie. Znajomy był bardzo fajnym człowiekiem, miłym, uczynnym, jego małżeństwo było wzorowe i każdy zazdrościł im takiej miłości. Zaczął pracować jako klawisz i wszystko się zmieniło, żonę zaczął zdradzać strasznie, z kim popadnie, stał się agresywny...także takie zawody naprawdę mocno zmieniają psychikę

18

Odp: Zawód POLICJANT: alkoholizm, przemoc domowa, samobójstwa.

chaber o5
piszesz
"""Inna sprawa, że za policjanta w życiu bym nie wyszła. Nie pytaj dlaczego, bo jeśli powiem prawdę, poczujesz się obrażony lub co najmniej urażony.""""
Spoko wal śmiało, obiecuje że się nie obrażę, w końcu muszę ćwiczyć umiejętność jak nie strzelać focha smile
Może uda mi sie jaokoś do tego ustosunkowac. Jak ma być ostre to napisz na mojego maila, jest chyba udostępniony.

Pozdro

19

Odp: Zawód POLICJANT: alkoholizm, przemoc domowa, samobójstwa.

Przepraszam, że się wtrącę: chciałem się odnieść do tego co zostało tu powiedziane na temat policjantów. Tak się składa, że w mojej
bliskiej rodzinie (mieszkam w niewielkim miasteczku więc raczej wszyscy wiedzą o sobie wszystko i pewne rzeczy da się zweryfikować)
jest funkcjonariusz z kilkunastoletnim stażem. Rozmawiałem z nim wielokrotnie na temat jego pracy (pracował w różnych wydziałach czy
jak to oni tam nazywają). Przyznał, że na początku, jak wysłali go do szkoły, gdzieś nad morzem i spędził tam zamknięty z innymi facetami
1,5 roku to trochę zaszumiało mu w głowie. Wrócił jednak do domu, zaczął regularną pracę i wszystko wróciło do normy. Jest to raczej
spokojny facet, bez tendencji do zbytniego wywyższania się. Ma rodzinę: żona i dziecko (to a propos tego, że jest to praca wybitnie
dla singli), nie widziałem, żeby na imprezach rodzinnych się alkoholizował. Kiedyś wyraził się, że w policji też są chamy i kanalie tak jak
wszędzie (jego teść przy każdej imprezie rodzinnej prowokuje go przytaczając jakieś zasłyszane w telewizji wpadki policjantów). Mówił
mi, że pracę stara się zostawiać tam gdzie ją wykonuje, choć według niego, pewne rzeczy (ludzkie tragedie) i tak zapadają w pamięć.

20

Odp: Zawód POLICJANT: alkoholizm, przemoc domowa, samobójstwa.
stokroteczka1 napisał/a:

, ale mam sporo wspólnego z 'klawiszami' i osobami pracującymi w zakładach karnych..powiem tak, są oni chamscy, ordynarni, egoistyczni, agresywni, przemądrzali..zdradzają swoje żony na potęgę..niektórzy nawet kupują duże samochody, by bzykać laski z tyłu. Piją..są despotyczni...piszę o tych, których znam, a w sumie nie powinno się generalizować, więc na pewno spośród tej grupy znajdą się też bardzo wartościowi ludzie. Znajomy był bardzo fajnym człowiekiem, miłym, uczynnym, jego małżeństwo było wzorowe i każdy zazdrościł im takiej miłości. Zaczął pracować jako klawisz i wszystko się zmieniło, żonę zaczął zdradzać strasznie, z kim popadnie, stał się agresywny...także takie zawody naprawdę mocno zmieniają psychikę

Zgadzam się, napisałaś 100% prawdy. Od momentu przyjęcia do tego syfu człowiek potrafi zmienić się nie do poznania. W dodatku wielu z nich podaje się za pracowników ministerstwa ( to świadczy o jakimś zachwianiu zdecydowanie ) albo wydaje im się, że są z policji , co już nawet przestało mnie bawić a jest według  mnie jakimś zaburzeniem.

Też mam wątpliwą przyjemność znać kilku jegomości z tej "branży" i niestety ale mam wrażenie, że ciężko spotkać kogoś kto ma jakiekolwiek wartości - ogólnie przyjęte w społeczeństwie.

Wracając do tematu policji. Miałam okazję znać człowieka, który mógłby być autorytetem dla niejednego młodego policjanta - wydawałoby się. Dlaczego wydawałoby się ? Bo i owszem, nie pił, nie przynosił pracy do domu, był życzliwy, szarmancki, nie zdradzał żony, wychowywał sam dzieci przez długi okres ( żona pracowała za granicą jakiś czas ) , dzieci wychowane dobrze , dobry samochód, ładne mieszkanie, sielanka - ładny obrazek ? tylko za ten obrazek przyszło mu zapłacić najwyższą cenę jaką jest śmierć. Zmarł nagle, zawał.
Pewnie to wszystko co inni wyrzucają, zapijają, uciekają w romanse etc. chłopina dusił w sobie, pewnie takich przypadków jest mnóstwo.
Uważam, że zdecydowanie powinno się poprawić sytuację w kontekście opieki psychologicznej, wszystko idzie do przodu, rozwijamy nowe umiejętności, możliwości radzenia sobie ze stresem
( ciekawa jestem ile spotkań/szkoleń w ciągu roku odbywa policjant/ mundurowy w zakresie radzenia sobie ze stresem?  - w korporacjach są to szkolenia cyklicznie powtarzane, w mundurówce chyba wcale nie ma). No więc jak ma być dobrze, skoro nie chcą korzystać z nowych narzędzi ? możliwości ?
Zaraz usłyszę - bo nie ma kasy, ale już nie będę tego komentować.

21

Odp: Zawód POLICJANT: alkoholizm, przemoc domowa, samobójstwa.

Bo nie ma kasy! smile

22

Odp: Zawód POLICJANT: alkoholizm, przemoc domowa, samobójstwa.

Xgd za czasów mojej młodości do policji trafiały same "odrzuty". Dzieci policjantów były szykanowane. Oni sami intelektem nie grzeszyli. Cóż Ci mogę napisac - koledzy, którzy w szkole jakoś szczególnie sobie nie radzili, zostali policjantami. O czymś to świadczy. Przystojne chłopaki były, nie powiem, ale na tym kończyła się lista pożądanych cech.

Tak samo twierdzą synowie, kolega nie dostał się na studia, a chce jak najszybciej do czegoś w życiu dojsc (chodzi głównie o mieszkanie, te slynne dodatki mieszkaniowe, itp) wali do służb mundurowych. Niby sito psychologiczne jakieś tam jest, ale jakim cudem różne szajbusy to omijają, pojęcia bladego nie mam. Przynajmniej ja mam o niektórych takie zdanie, naprawdę zdrowo porąbani młodzi ludzie, a do pracy w policji zostali przyjęci.

Przyglądaliście się żonom, dziewczynom policjantów? Ładne laski. Chłopaki w mundurach lubią otaczac się ładnymi kobietami. Samochody też lubią, duże wypasione bryki. Nie widziałam jeszcze policjanta w np. nissanie micra.

Nie piszę nigdy i z nikim prywatnie. Czy mógłbyś jednak odpowiedziec na moje pytanie: czy chciałbyś żeby córka związała się z policjantem? Znasz ten świat, bądź szczery i obiektywny.

23

Odp: Zawód POLICJANT: alkoholizm, przemoc domowa, samobójstwa.

Mnie też zastanawiał fenomen dostawania się do Policji..... kiedyś kolega (mający niemało z Policją wspólnego) powiedział mi (gdy ja chciałam do Policji iść) że mnie nie przyjmą, że się nie nadaję. Zapytałam więc, dlaczego. On mi na to, że indywidualistów nie przyjmują do szeregu, że kandydat musi wykazywać cechy pójścia za stadem, podporządkowania i ślepego wykonywania rozkazów.

24

Odp: Zawód POLICJANT: alkoholizm, przemoc domowa, samobójstwa.

Catwoman to wszystko smutna prawda. Ci młodzi ludzie, o których pisałam tacy właśnie są. Nie myślą, nie analizują, po prostu wykonują polecenie.

Przed chwilą odtworzyłam sobie wczorajszą "Uwagę". Co do diaska jest, że w tej policji taka agresja drzemie. To już enty reportaż o pobiciach przez te służby. Władza i bezkarnosc, efekty widzimy wszyscy. Tylko dlaczego ci winni pobicia nie zapłacą odszkodowania ( mam nadzieję, że facet je otrzyma) z własnej kieszeni. Jeśli nadal policjanci będą świętymi krowami, nic się nie zmieni. Społeczeństwo, w tym i ja, będą pogardzac i nienawidzic ludzi wykonujących ten zawód.

W Polsce policjant nie służy społeczeństwu. Jest jak dawny poborca podatkowy. Znienawidzony przez lud, traktowany po macoszemu przez pana, a i tak pchano się do tego "zawodu". Zawsze grabiąc dla hrabiego, łupili też dla siebie. Nikt tego nie kontrolował i dziś też nie kontroluje, a że przy okazji ktoś tam oberwie ( ot ręka się mu wymsknęła).

25 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-02-12 10:57:28)

Odp: Zawód POLICJANT: alkoholizm, przemoc domowa, samobójstwa.

Ja się obawiam, że jest tak jak podejrzewałam j jak napisał xgd; że do pracy w Policji idą "pewni" faceci, np. zakompleksieni, którzy potrzebują poczuć władzę nad kimś i bezkarnie z tego korzystać.

Natomiast nie chcę w tym wątku narzekać na policjantów, bo od tego jest inny wątek smile Tylko ... szkoda mi. Szkoda mi i policjantów zostawionych samym sobie i ich rodzin, które obrywają rykoszetem. Bardzo, bardzo bym chciała by u nas Policja miała do swych obowiązków podejście takie jak chociażby w Grecji; przede wszystkim pomagają. Zgubiłaś się, nie zdążyłaś na autobus? Podwiozą. Źle zaparkowałaś auto? Zwrócą uwagę, że ktoś może mieć problem z wyjazdem, lub że ktoś ci to auto potrąci, a szkoda. W sklepie (!) pomagają np. starszym osobom z zakupami!

Ja wiem, że to jest wszystko kwestia mentalności. A ta polska mentalność każe (karze?.......) mężczyznom być silnym, władczym i strachem zdobywać respekt.

26

Odp: Zawód POLICJANT: alkoholizm, przemoc domowa, samobójstwa.

Znam wielu policjantów zarówno w służbie czynnej jak i tych emerytowanych, moimi sąsiadami w bloku też jest dwóch, ale nikt się nie kwapi do bliższej znajomości z nimi. Przez dłuższy okres czasu jeden z nich urządzał nocne awantury domowe połączone z wrzaskami i rozwalaniem mebli. Jego żona wraz ze swoją matką zwracały się nawet do mnie z prośbą  abym wzywała policję słysząc te awantury - oczywiście odmówiłam, a żonie podpowiedziałam aby zwróciła się z tą sprawą bezpośrednio do przełożonego męża. Poskutkowało, bo awantury teraz nie mają miejsca.
Inny przypadek: policjant kompletny degenerat .......wóda......kobiety...... i wszystko co tylko możliwe, broń zawsze nosił ze sobą. W czasie z jednej awantur domowych po pijaku, strzelał w pokoju do żony - na szczęście nie trafił, zostawił tylko dziurę w podłodze. Ponieważ z jego żoną byłam w bliższych kontaktach, zwróciła się do mnie o pomoc - osobiście rozmawiałam z Komendantem aby mu nie pozwalał zabierać broni do domu. Kiedy już wóda uniemożliwiała mu wykonywanie pracy , a on nabył praw do emerytury - został przeniesiony na nią. W czasie pełnienia służby był nawet skazany prawomocnym wyrokiem - za pobicie osoby przesłuchiwanej - nadal wykonywał zawód.
Jeszcze inny - bił i dusił swego teścia - starego, chorego człowieka, aby mu odebrać pieniądze - również został przeniesiony na emeryturę.
Zawód jest szczelny - na zewnątrz wychodzi tylko to, czego już ukryć nie można. Zgadzam się, że patrzeć na zmasakrowane zwłoki, przewracać te trupy o różnych porach dniach i ciągle stykać się z głęboką patologią może wypaczyć charakter i doprowadzić do tego, że bez alkoholu nie można normalnie funkcjonować, ale nie każdy charakter nadaje się do tego rodzaju pracy - a chętnych jest bardzo dużo. Po pierwsze władza, a po drugie dobre warunki finansowe i krótki okres pracy wymagany do emerytury.
Nie wiem czy mają stałą pomoc psychologiczną, ale na pewno wszyscy mają obowiązek utrzymania swojej dobrej kondycji fizycznej - poprzez obowiązkowe zajęcia na hali ćwiczeń.
Znam również policjantów, którzy żyją normalnie i są akceptowani w środowisku poza zawodowym.

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Zawód POLICJANT: alkoholizm, przemoc domowa, samobójstwa.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024