przemoc psychiczna w związku - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2011-08-30 19:09:27

Basia32
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2011-08-30
Posty: 19

przemoc psychiczna w związku

Piszę, ponieważ nic więcej mi nie pozostało. Nie mam siły się bronić, nie mam siły walczyć dalej. Wczoraj usłyszałam, że się "zeszmacam", bo próbowałam pogodzić się z moim partnerem po kolejnym jego "ukaraniu" mnie. Tego co się dzieje nie można nawet nazwać kłótnią, bo nie kłócę się, aby unikać niepotrzebnych konsekwencji. Mój partner po prostu przychodzi z pracy zły, ponieważ ma wahania nastrojów i ja muszę to zrozumieć. Kiedy pytam co się stało, odpowiada, że jakbym go znała, to bym wiedziała jak się z nim obchodzić. Staram się być spokojna, opanowana, cierpliwa, przygotowuję obiadki, usprawiedliwiam jego zachowanie- nawet to, które jest bardzo przykre dla mnie, ale ostatnio coś we mnie pękło. Brak mi sil. Ponieważ nie może się przyczepić do mnie - to obrywam za moją rodzinę, za to, że moi rodzice go nie akceptują, że siostra nie chce z nim rozmawiać albo że źle wychowałam córkę, bo jest wygadana, pyskata i zdarza się, że bywa nieposłuszna. Dodam, że oboje jesteśmy po trzydziestce, niezależni finansowo, a ja już dawno wybrałam jego, a nie moich rodziców. Jednak mimo to obrywa mi się za te relacje. Moj partner powiedzial mi, że stosuje wobec mnie kary, bo chce mnie zmotywować do działania, żebym "coś" z tym robiła i na nic moje tłumaczenia i prośby, że to nie jest żadna motywacja, a o problemach zawsze można porozmawiać. Kary polegają na tym, że poniża mnie, nie odzywa się do mnie, nie chce przytulić, mówi przykre słowa, które głęboko ranią, ostatnio powiedział mi, że studia nic mi nie dały i tak nie potrafię się z nim obchodzić i daję mu stres, żebym się odpierdoliła i żebym robiła sobie notatki jak nie pamiętam jak on się może czuć, bo często miewa bóle głowy. Straszy mnie ciągle, że mnie zostawi jeśli nie będę się starała i że powinnam wychować córkę tak, aby milczała w towarzystwie dorosłych, bo to, że prawie 12-letnia dziewczynka ma swoje zdanie i jeszcze je wypowiada, to nie jest normalne. Dodam, że moja córka potrafi często wyolbrzymiać pewne sprawy, które jej dotyczą, czasami płacze, ale nigdy nie miałam z nią większych problemów. Partner natomiast uważa, że źle wychowałam dziecko, że tego nie potrafię i ponoszę za to kary. Potrafi mi powiedzieć na przykład:"idź podziękuj swojej córeczce, bo mi dała stres i ktoś musi ponieść karę, a tym kimś będziesz Ty" itp. Coraz częściej brakuje mi sił.Potrafi bez powodu na mnie nakrzyczeć, zamknąć się przede mną w lazience lub w pokoju. Ostatnio kiedy stanęłam w drzwiach pokoju, krzyczal na mnie, że nie umiem pukać, nie mam za grosz wychowania, że mam wynosić się, bo chce pobyć sam. Sama już nie wiem, może faktycznie jestem taka tępa i nieudolna. Proszę, może ktoś z boku, z perspektywy powie mi co robię źle i czy rzeczywiście swoim zachowaniem mogę prowokować. Na forum piszę po raz pierwszy.

Offline

 

#2 2011-08-30 19:18:48

KarusiaKS
Tajemnicza Lady
Zarejestrowany: 2011-08-26
Posty: 93

Re: przemoc psychiczna w związku

Dziewczyno! To co robi Twój mąż jest tym czym to określiłaś - przemocą emocjonalną. Zastanawia mnie dlaczego zrzuca całą odpowiedzialność za wychowanie córki na Ciebie i robi co mu się tylko podoba, kiedy ma zły humor - Ty również jesteś winna. To co mogę Ci poradzić - rozmowa, jak zawsze na początek. Powiedz mu jak się czujesz, że jest Ci źle z tym jak się do Ciebie odnosi. Jeśli znów powie, że boli go głowa, albo że za sprzeciw musisz ponieść karę to naprawdę delikatnie mówiąc bez sensu. Mam jeszcze tylko pytanie czy masz się w razie czego dokąd wyprowadzić z córką?

Offline

 

#3 2011-08-30 19:24:31

Basia32
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2011-08-30
Posty: 19

Re: przemoc psychiczna w związku

Nie jesteśmy małżeństwem, jesteśmy w związku od prawie 3 lat, jestem po rozwodzie i córka jest z mojego pierwszego małżeństwa. Wiele razy podejmowałam zawsze spokojne próby rozmów, tłumaczyłam, że źle się czuję kiedy mnie rani, ale on zawsze odpowiada, że to moja wina, że sama jestem sobie winna.

Offline

 

#4 2011-08-30 19:28:54

Basia32
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2011-08-30
Posty: 19

Re: przemoc psychiczna w związku

Dodam jeszcze, że w razie czego mam gdzie mieszkać i nie jestem od niego zależna finansowo, ale poświęciłam mu bardzo wiele czasu, zainteresowania, pomagałam, gdy było mu ciężko, musiałam dokonać wyboru między nim a swoją rodziną, a teraz to i tak nie ma dla niego znaczenia.

Offline

 

#5 2011-08-30 19:32:13

Laura32
O krok od uzależnienia
Wiek: 32
Zarejestrowany: 2011-08-30
Posty: 60

Re: przemoc psychiczna w związku

Kochana Basiu..Tak czytam Twojego Posta i włos mi sie najezył na głowie powaznie i jestem pełna podziwiu ze jeszcze go nie wyrzuciłas za Drzwi..Powiem tak..Twój maz albo jest zazdrosny o to ze posiwecasz wiecej czasu i uwagi waszej córce niz jemu albo jest poprostu Tyranem który zneca sie nad Tobą psychicznie..Z tego co piszesz to Twój maz nie zachowuje sie jak dorosły i dojrzały facet tylko jak rozwydrzony dzieciak który ma focha który daje Ci kare i sie nie odzywa do Ciebie i jeszcze za nic czeka az go przeprosisz a jak nie przeprosisz go słowami których on chce usłyszysz to Cie wyzwie itp....
Kochana tak nie moze byc Ja rozumiem miłosc miłoscią bo napewno go kochasz bo gdyby było inaczejm to bys juz go dawno olała ale jak sama piszesz jestes nie zalezna finansowo nie daj sie ...walnij reką o stół i mu sie sprzeciw ...Powiedz mu ze koniec grania Pana Domu ze masz dosyc jego nastarojów bólu głowy obarczania Cie winą za wszystko i wszystkich..Dla mnie to jest jakas chora paranoja obwiniac Cie za to ze Córka mu popsuła humor co to za człowiek zeby Tobie zle mowic o waszej córce ze jest taka owaka itp...
Wez sie kobieto w garsc postaw mu sie bo za rok wyladaujesz w Psychiatryku...A to ze Ci mowi ze Cie zostawi to akurat tym sie nie przejmuj ludzie którzy czują sie bezsilni zazwyczaj uzywają takich atutów a tak naprawde sami sie boją ze zostaną osamotnieni..Twój maz chce aby cały swiat krecił sie wokół niego zebys całą swoją uwage zwracała na niego i tanczyła jak on Ci zagra i robiła to co on chce i tak jak on chce..
Pamietaj ze kazdy kij ma dwa konce zacznij uzywac albo bynajmniej sie zachowywac tak jak on..
Tzn jezeli wróci i Ci powie ze go głowa boli to mu powiedz mnie tez boli głowa itp..Zacznij walczyc jego bronią a zobaczysz ze po czasie polegnie...


Jezeli Jakas Kobieta Jest W Stania Odbic Mojego Faceta To Ja Go Nie chce..

Offline

 

#6 2011-08-30 19:37:09

Basia32
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2011-08-30
Posty: 19

Re: przemoc psychiczna w związku

Dziękuję Wam bardzo, że piszecie i dajecie mi rady, szczerze mówiąc nie miałam już sił i wstydziłam się o tym komukolwiek powiedzieć.

Offline

 

#7 2011-08-30 19:39:16

ciapciakowa
Na razie czysta sympatia
Zarejestrowany: 2011-04-28
Posty: 24

Re: przemoc psychiczna w związku

Kobieto, to jest jakiś masochizm. Skoro nie jesteście małżeństwem, a Twoja córka nie jest jego to tym bardziej proponuję Ci odejście od niego. Chociaż nawet gdyby to był ojciec Twojej córki to myślałabym tak samo. To co robi Twój partner nie jest normalne. A Ty masz zatarte granice, nie stawiasz ich i on wchodzi Ci na głowę, robi z Tobą co tylko chce. Nie wiem ale wygląda na to, że masz zaniżone poczucie własnej wartości skoro zgadzasz się na to wszystko.. Pomyśl o swojej córce. Chcesz takiego ojca dla niej? Przemyśl to.
Smutne to..

Offline

 

#8 2011-08-30 19:40:06

Laura32
O krok od uzależnienia
Wiek: 32
Zarejestrowany: 2011-08-30
Posty: 60

Re: przemoc psychiczna w związku

Teraz dopiero doczytałąm ze nie jestescie małzenstwem ale kochana to go w niczym nie usprawiedliwia ..Słuchaj Ja tez jestem z partnerem 4 lata i tez mam 11 letnią córke z pierwszego zwiazku i moja córka tez nie jest dzieckiem mojego obecnego partnera ale on Ją traktują jak własną córke potrafi z nia porozmiawiac jak by mogł to by jej nieba uchylił...
Jak sama widzisz zadne spokojne tłumaczenia jak i rozmowy nie dawają zadnego rezultatu a to ze on Cie rani i Ty mu o tym mowisz to on to ma i tak w d......
Wez zacznij byc stanowcza wobec niego albo zacznie sie zachowywac jak facet albo jak Tyran jak mu sie nie podoba to droga wolna..Jestes zbyt dobra dla niego kochana nie jest Ciebie wart tak szczerze mówiac..


Jezeli Jakas Kobieta Jest W Stania Odbic Mojego Faceta To Ja Go Nie chce..

Offline

 

#9 2011-08-30 19:44:52

Teo
Przyjaciółka Forum
Wiek: K: W jakim jesteś wieku? Ja: W swoim :)
Zarejestrowany: 2011-06-17
Posty: 6671

Re: przemoc psychiczna w związku

Obiektywna ocena z boku:

Masz w domu histeryka i psychicznego sadystę. Za swoje niepowodzenia i złe samopoczucie obwinia Ciebie i Ciebie karze. To psychopata, a Ty nie jesteś niczemu winna. Rozumiem, że on może mieć te swoje wahania nastrojów i go głowa boli i przez to ma zły humor, ale to nie znaczy, że ma się znęcać nad Tobą!
Skoro jesteś niezależną kobietą to machnij ręką na te 3 lata, które mu poświęciłaś i uciekaj, albo wywal z domu, bo tak być nie może. Uciekaj póki czas!!


Nie jestem nerwowa. Ja tylko żwawo i asertywnie reaguję na pieprzenie głupot.
                                              ~~*~~
"Jeśli chcesz osiągnąć to, czego nigdy nie miałeś, musisz robić to, czego nigdy nie robiłeś."

Offline

 

#10 2011-08-30 19:47:12

Laura32
O krok od uzależnienia
Wiek: 32
Zarejestrowany: 2011-08-30
Posty: 60

Re: przemoc psychiczna w związku

Podzielam Zdanie Teo....


Jezeli Jakas Kobieta Jest W Stania Odbic Mojego Faceta To Ja Go Nie chce..

Offline

 

#11 2011-08-30 19:50:42

Basia32
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2011-08-30
Posty: 19

Re: przemoc psychiczna w związku

Dla mnie ciężkie jest także to, że on potrafi się zmienić w jednej chwili i może go z równowagi wyprowadzić byle drobiazg, np. zostawiony kubeczek w kuchni. Portafi być miły i ciepły, a za chwilę okrutny- oczywiście pod względem psychicznym, bo fizycznej przemocy nigdy nie zastosował. Wie, co mnie zaboli i zawsze to wykorzystuje, jak twierdzi dla naszego dobra.

Offline

 

#12 2011-08-30 19:56:16

Wielokropek
Moderator
Wiek: 56
Zarejestrowany: 2011-03-01
Posty: 14593

Re: przemoc psychiczna w związku

Nie podziwiam Cię.
Nie popieram tego, że schodzisz mu z oczu.
Nie podoba mi się (delikatnie rzecz nazywając) Twoja postawa na kolanach przed partnerem(?).


Twój partner (?) stosuje wobec Ciebie przemoc psychiczną (zresztą tak zatytułowałaś swój wątek). Jest chamem, prostakiem, brutalem.
Ty natomiast, swoim zachowaniem, zgadzasz się na jego poniżanie, na jego obelgi, na jego obrażanie. Czy możesz prowokować? Pośrednio tak.

1. Po co dopytujesz się o to, co spowodowało jego zły humor? Wiesz, że wchodzi wściekły. Czemu nie zostawisz go w spokoju i nie pozwolisz na (być może)  ochłonięcie? Wiesz, jak się zachowuje dopytywany przez Ciebie. Czy naprawdę jesteś jego spraw w pracy tak bardzo ciekawa, że nie możesz trochę poczekać?

2. Dlaczego wysłuchujesz jego "narzekań" na Twoja rodzinę. Wyjdź do innego pokoju, do łazienki i starannie zamknij drzwi. Wcześniej powiedz, że nie będziesz tego słuchała. Powtarzaj za każdym razem, gdy tylko otworzy usta, by obrazić Twych bliskich.

3. Dlaczego zgadzasz się na jego poniżanie? Dlaczego za każdym razem,gdy on zaczyna to robić, nie przerywasz mu, nie wychodzisz? Dlaczego nie trzaśniesz w stół, nie trzaśniesz za sobą drzwiami?

4. Dlaczego takiemu brutalowi podtykasz pod nos obiad, czemu go oporządzasz?

5. Jesteś niezależna finansowo. Masz dokąd się wyprowadzić, czemu tego nie robisz?


To, że go kochasz (za co? co w nim teraz kochasz?) nie jest, według mnie, równoznaczne ze zgodą na takie jego zachowanie.


Ciekawi mnie tylko jedno zdanie, to o jego ucieczce przed Tobą, do łazienki?
Co takiego robisz, że on ucieka przed Tobą?
Czyżbyś była bluszczem wijącym się wokół niego, a jego chamstwo jest jedynym skutecznym sposobem na to, byś choć na chwilę zostawiła go w spokoju?

Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-08-30 19:58:18)


Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

Offline

 

#13 2011-08-30 19:59:06

Laura32
O krok od uzależnienia
Wiek: 32
Zarejestrowany: 2011-08-30
Posty: 60

Re: przemoc psychiczna w związku

Kochana jakiego waszego Dobra??i kogo ma na mysli Siebie i Ciebie czy Ciebie i córke..Chce Cie wychowac od nowa miec Cie pod stopą otwórz oczy i wywal go na 4 wiatry Stac Cie na innego i godnego Twojej uwagi mezczyzny przy którym bedziesz sie czuła bezpieczna zapewni Ci tą stabilnosc da Ci miłosc szacunek i wszytsko to na co kobieta zasługuje..Bo jak narazie to zyjesz w samym strachu w jakim dzis nastroju wróći i co go bedzie bolało i o co Cie dzis oskarzy..Uwolnij sie od Tego psychicznego Tyrana zrób to dla siebie i Córki bo obydwie was zniszczy psychicznie no chyba ze chcesz miec takiego ojca dla swojej córki Ja akurat bym nie chciala..


Jezeli Jakas Kobieta Jest W Stania Odbic Mojego Faceta To Ja Go Nie chce..

Offline

 

#14 2011-08-30 20:04:05

Basia32
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2011-08-30
Posty: 19

Re: przemoc psychiczna w związku

Nie jestem bluszczem, ja też pracuję zawodowo, wychowuję dziecko, prowadzę dom. Nie chodzę za nim krok w krok, ale kiedy nie odzywa się do mnie na przykład od 15 do 21, nie dziw się, że w końcu pytam o co chodzi i zawsze naiwnie sądzę, że nie chodzi o mnie, bo na przykład nie zdążyłam w niczym podpaść. Wtedy okazuje się, że chodzi o coś, co zdarzyło się wczoraj, tydzień temu, miesiąc, a nawet rok. Bo go to dotknęło, przypomniał sobie i wtedy się zaczyna. Tak, masz rację, jestem winna, bo pytam, bo chciałabym położyć się spać przytulając sie do niego, a nie płacząc.

Offline

 

#15 2011-08-30 20:07:46

Laura32
O krok od uzależnienia
Wiek: 32
Zarejestrowany: 2011-08-30
Posty: 60

Re: przemoc psychiczna w związku

............Wielokropek.........1. Po co dopytujesz się o to, co spowodowało jego zły humor? Wiesz, że wchodzi wściekły. Czemu nie zostawisz go w spokoju i nie pozwolisz na (być może)  ochłonięcie? Wiesz, jak się zachowuje dopytywany przez Ciebie. Czy naprawdę jesteś jego spraw w pracy tak bardzo ciekawa, że nie możesz trochę poczekać?
Z tym sie tu nie zgodze bo z tego co Basia napisała w poscie to jest na porzadku dziennym ..codziennie przychodzi z pracy wsciekły jak osa ilez mozna ..Kazdy ma swoje wybuchy nastrojów i swoje złe dni ale on to juz przesadza..najlpiej niech sie zwolni wtedy oszczedzi sobie nerwów a Basi ran psychicznych..


Jezeli Jakas Kobieta Jest W Stania Odbic Mojego Faceta To Ja Go Nie chce..

Offline

 

#16 2011-08-30 20:22:37

Basia32
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2011-08-30
Posty: 19

Re: przemoc psychiczna w związku

Dziękuję za to, że jesteście i mogę z Wami porozmawiać o całej tej sytuacji. Bardzo długo milczałam, myślę, że za długo.Nie miałam się przed kim wygadać. Powoli zaczynałam już myśleć, że chyba zwariuję. Dziś po raz pierwszy się odważyłam o tym opowiedzieć.

Offline

 

#17 2011-08-30 20:27:29

Laura32
O krok od uzależnienia
Wiek: 32
Zarejestrowany: 2011-08-30
Posty: 60

Re: przemoc psychiczna w związku

Basiu skoro nabrałas odwagi aby podzielic sie z nami swoim problemem to znajdz teraz odwage aby jemu powiedziec wprost co Cie boli itp..i zamknac ten rozdział w swoim zyciu ..Spakuij go powiedz mu jakim jest cynicznym i samolubnym dupkiem i pokaz mu klamke z drugiej strony...


Jezeli Jakas Kobieta Jest W Stania Odbic Mojego Faceta To Ja Go Nie chce..

Offline

 

#18 2011-08-30 20:33:47

Basia32
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2011-08-30
Posty: 19

Re: przemoc psychiczna w związku

Droga Lauro, tak bardzo chciałabym mieć Twoją siłę. Mam nadzieję, że w końcu mi się uda powiedzieć :"stop".

Offline

 

#19 2011-08-30 20:35:39

cisowianka
Przyjaciółka Forum
Wiek: 23
Zarejestrowany: 2010-12-28
Posty: 2091

Re: przemoc psychiczna w związku

Odejdz od niego ! To jezt zwykly cham i prostak ! Zneca sie nad Toba psychicznie i Ty sie na to godzisz !

Offline

 

#20 2011-08-30 20:39:32

Teo
Przyjaciółka Forum
Wiek: K: W jakim jesteś wieku? Ja: W swoim :)
Zarejestrowany: 2011-06-17
Posty: 6671

Re: przemoc psychiczna w związku

Basia32 napisał:

Droga Lauro, tak bardzo chciałabym mieć Twoją siłę. Mam nadzieję, że w końcu mi się uda powiedzieć :"stop".

A co by się stało jakbyś się nie przejęła jego zachowaniem? On wpada do domu wściekły, a Ty nie pytasz, nie skaczesz wokoło i w ogóle nie zwracasz uwagi? Tylko śpiewasz sobie wesoło pod nosem i myślisz o swoich sprawach. Co by się stało gdybyś któregoś wieczora po jednej z jego pretensji nic sobie z tego nie robią zabrała dziecko do kina, albo na KFC? I wróciła roześmiana i zrelaksowana i w ogóle nie zwracała na niego uwagi? Myślę, że on nakręca się i karmi tym, że to co mówi bierzesz do siebie.


Nie jestem nerwowa. Ja tylko żwawo i asertywnie reaguję na pieprzenie głupot.
                                              ~~*~~
"Jeśli chcesz osiągnąć to, czego nigdy nie miałeś, musisz robić to, czego nigdy nie robiłeś."

Offline

 

#21 2011-08-30 20:42:06

Laura32
O krok od uzależnienia
Wiek: 32
Zarejestrowany: 2011-08-30
Posty: 60

Re: przemoc psychiczna w związku

Basienko Ja tez jestem wrazliwą osoba miekką i bardzo lojalną tez jak kocham to umiem wybaczyc pogodzic sie itp..Bo w moim zwiazku tez sie zdarzają kłótnie czasem o małe drobnostki tez sie pojawiają słowa których sie potem załuje ,,ale jak By mój partner by był taki jak Twój to uwierz mi za kazdym razem by dostał odemnie takie baty słowne ze sam by sie spakował i odszedł twierdzac ze to Ja jestem psychiczna..Znajdz w sobie granice na ile mozesz pozwolic swojemu partnerowi a kiedy mu powiedziec stop"..No w Twoim wypadku rozstanie jest najlepszym rozwiązaniem...


Jezeli Jakas Kobieta Jest W Stania Odbic Mojego Faceta To Ja Go Nie chce..

Offline

 

#22 2011-08-30 20:43:53

Basia32
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2011-08-30
Posty: 19

Re: przemoc psychiczna w związku

Może masz rację, czasami mam wrażenie, że specjalnie to robi, że się tym cieszy. Postaram się na początek nie reagować, tak jak mi radzisz i zrobić coś dla siebie. Bo powoli sama do siebie tracę szacunek.

Offline

 

#23 2011-08-30 20:46:34

Laura32
O krok od uzależnienia
Wiek: 32
Zarejestrowany: 2011-08-30
Posty: 60

Re: przemoc psychiczna w związku

Oooo własnie Basienko tego sformuowania mi brakowało którego uzyła Teo....
Olej go rób swoje jak on bedzie krzyczec bo zle postawiłas kubek spiewaj lalalalalalala....jak zacznie Cie wyzywac ze jestes taka i owaka bo on do Ciebie gada a Ty spiewasz zacznij tanczyc ubierz sie wez córe i idz na spacer...Wróc zrób sobie i córce kolacje włącz Tv obejrzyj dobrą komedie posmiej sie i nie zwaracaj na niego uwagi...Jka wejdzie do pokoju i zacznie cos do Ciebie bełkotac to mu zwróc uwage tak jak on Tobie zeby wyszedł bo chcesz pobyc sama z Córką ...


Jezeli Jakas Kobieta Jest W Stania Odbic Mojego Faceta To Ja Go Nie chce..

Offline

 

#24 2011-08-30 20:51:28

Basia32
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2011-08-30
Posty: 19

Re: przemoc psychiczna w związku

Nie jest łatwo odejść od kogoś kogo się bardzo kocha. Może na początek spróbuję tak jak radzi Teo, a jeśli to się nie uda, wtedy będę musiała podjąć radykalne kroki, chociaż są one bardzo trudne. Zresztą, mój partner sam mnie straszy, nie jestem według niego ani zbyt wyrozumiała ani zbyt mądra, bo jak sam twierdzi - te kary nic mi podobno nie dają. Jak sam powiedział:"daję Ci kary, a Ty i tak nic nie robisz, żeby nam było lepiej".

Offline

 

#25 2011-08-30 20:56:08

Laura32
O krok od uzależnienia
Wiek: 32
Zarejestrowany: 2011-08-30
Posty: 60

Re: przemoc psychiczna w związku

Bozeeee Baska on sie bawi w Tate i Dziecko czy jak?Ty jestes jego dzieckiem a on Twoim tatą cos nie pójdzie po jego mysli to on Ci daje kare zebys zrouzmiała swoje błedy..Kobieto chcesz skonczyc w psychiatryku..Ja wiem ze Ciezko jest odejsc od kogos kogo sie kocha ale jak tak ma wygladac jego miłosc wobec Ciebie do konca zycia to odpusc i to jak najpredzej


Jezeli Jakas Kobieta Jest W Stania Odbic Mojego Faceta To Ja Go Nie chce..

Offline

 

#26 2011-08-30 21:02:43

Basia32
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2011-08-30
Posty: 19

Re: przemoc psychiczna w związku

Tak myślisz? Powiedz, naprawdę uważasz, to jego zachowanie nie jest normalne?

Offline

 

#27 2011-08-30 21:09:51

Basia32
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2011-08-30
Posty: 19

Re: przemoc psychiczna w związku

Ja nawet zaczęłam się zastanawiać czy to nie jest jakaś choroba, która ma podłoże psychiczne.

Offline

 

#28 2011-08-30 21:12:09

Laura32
O krok od uzależnienia
Wiek: 32
Zarejestrowany: 2011-08-30
Posty: 60

Re: przemoc psychiczna w związku

Jego zachowanie jest anty nienormalne,,on powinnien isc do psychologa sie zbadac bo z jego psychiką jest cos nie tak..


Jezeli Jakas Kobieta Jest W Stania Odbic Mojego Faceta To Ja Go Nie chce..

Offline

 

#29 2011-08-30 21:17:50

Wielokropek
Moderator
Wiek: 56
Zarejestrowany: 2011-03-01
Posty: 14593

Re: przemoc psychiczna w związku

To, co Twój partner wyrabia, nazywa się przemocą psychiczną.
W przypadku takich jego, powtarzających się zachowań nagrywaj to, co on do Ciebie wykrzykuje. Będziesz miała dowód, że nie jest to zachowanie wymyślone przez Ciebie.
Koniecznie wezwij policję. Mają oni obowiązek przyjechać z interwencją i założyć tzw. Niebieską Kartę.
Z Wikipedii:

Niebieska Karta – procedura opracowana przez Komendę Główną Policji i Komendę Stołeczną Policji przy współpracy z Państwową Agencją Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

Procedura została wprowadzona pilotażowo w 1997 roku na Warszawskiej Ochocie i po zaopiniowaniu wprowadzona powszechnie w 1998 roku.

Niebieska karta składa się z dwóch części, które posiadają funkcjonariusze Policji podczas interwencji dotyczącej przemocy domowej:

    Karta A, w której dokumentuje się zgłoszoną sytuację i co zastano na miejscu, a także jakie działania podjęto.
    Karta B opisuje najważniejsze przestępstwa związane z przemocą domową oraz dane teleadresowe instytucji i organizacji pozarządowych, do których ofiara może się zwracać o pomoc.

Kartę A, wypełnia interweniujący funkcjonariusz na miejscu zdarzenia w obecności sprawcy. Stanowi ona zapis faktu interwencji związanej z przemocą i może stanowić dowód w postępowaniu procesowym w sytuacji gdy ofiara postanowi złożyć doniesienie o popełnieniu przestępstwa. Po interwencji kartę należy przekazać oficerowi dyżurnemu jednostki. Na podstawie tej karty właściwy funkcjonariusz dzielnicowy ma obowiązek w ciągu siedmiu dni odwiedzić rodzinę i przeprowadzić wywiad środowiskowy a następnie monitorować sytuację odwiedzając dany adres nie rzadziej niż co miesiąc.

Często zdarza się, że ofiara pod naciskiem sprawcy nie składa zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, wycofuje zarzuty, odwołuje lub zmienia zeznania albo całkowicie odmawia ich składania i współpracy z policją[potrzebne źródło]. Policja może wszcząć postępowanie z art. 207[1] Kodeksu Karnego jedynie na wniosek osoby pokrzywdzonej[potrzebne źródło].
Bardzo istotny jest fakt, że nie ma możliwości wycofania ani zmiany informacji zawartych w Karcie A nawet na wniosek osoby pokrzywdzonej.


Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

Offline

 

#30 2011-08-30 21:23:25

Wielokropek
Moderator
Wiek: 56
Zarejestrowany: 2011-03-01
Posty: 14593

Re: przemoc psychiczna w związku

Dodaję kolejne informacje dotyczące przemocy:
Też z Wikipedii

Przemoc domowa jest przestępstwem. Przestępstwo to znane jest w polskim kodeksie karnym jako przestępstwo znęcania się nad rodziną.

Według artykułu 207 Kodeksu karnego:

    § 1. Kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osoba najbliższą lub nad inną osoba pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osoba nieporadna ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
    § 2. Jeżeli czyn określony w § 1 połączony jest ze stosowaniem szczególnego okrucieństwa, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
    § 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

Znęcanie się nad rodziną należy do przestępstw ściganych z urzędu, czyli organy ścigania są zobowiązane do wszczęcia postępowania, gdy istnieje uzasadnione podejrzenie, ze doszło do przestępstwa. Do wszczęcia postępowania nie jest, wiec wymagana skarga osoby pokrzywdzonej.

Wzywaj policję!
Nie jesteś bezbronna! Nie musisz być jego ofiarą.


Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

Offline

 

#31 2011-08-30 21:23:32

KarusiaKS
Tajemnicza Lady
Zarejestrowany: 2011-08-26
Posty: 93

Re: przemoc psychiczna w związku

Basiu Kochana. To teraz ja napiszę Ci coś co może wpłynie na podjęcie słusznej decyzji. Kiedy miałam 10 lat moi rodzice się rozwiedli. Mama znalazła sobie nowego meżczyznę w typie Twojego . Na początku zaczynało się niewinnie, również polegało to na obarczaniu odpowiedzialnością za zły nastrój, za to, że coś mu się nie udało. A ja jako dziecko patrzyłam na to. Nie czułam się bezpiecznie. Z czasem bylo tylko gorzej,  bo mama zaczęła się buntować, wynikały awantury. Nigdy nie uderzył mnie, mamy i siostry. ALe mówił, że nas pozabija, że jesteśmy *********...itp. krzyczał, wpadał w szał. Miał zaburzenia maniakalno-depresyjne czegopoczątki dostrzegam u Twojego partnera. Kiedy miałam 15 lat już byłam zniszczona psychicznie któregoś wieczooru groził nam z nożem że nas pozabija. iwieku 18 wpakowałam się w związek z psychopatą, na dodatek dużo  starszym ode mnie. Przeszłam wiele, naprawdę zanim udało mi się później pozbierać, psychoterapia i te sprawy... Ale nie o tym. Chcę Ci powiedzieć, że jeśli kochasz Jego, a on  Cię krzywdzi to pomyśl o swojej córeczce. O tym jak to się na Niej może odbić, bo nie wierzę, że miłość do Niego pozwoli Ci na zaakceptowanie takiej sytuacji. To strasznie trudne. Wiem. ALe ja do końca życia będę się zastanawiać czemu moja mama, piękna i kochana osoba nie znalazła w sobie siły by wyrzycić tego emocjonalnego pasożyta na bruk w odpowiednim czasie. Trzymam kciuki!

Offline

 

#32 2011-08-30 21:27:49

Teo
Przyjaciółka Forum
Wiek: K: W jakim jesteś wieku? Ja: W swoim :)
Zarejestrowany: 2011-06-17
Posty: 6671

Re: przemoc psychiczna w związku

Basia32 napisał:

Tak myślisz? Powiedz, naprawdę uważasz, to jego zachowanie nie jest normalne?

NORMALNE?!?!?!? ŻARTUJESZ?!?!? normalne to jest zdenerwowanie się na góra godzinę, a potem wytłumaczenie sobie wszystkiego na spokojnie i życie w zgodzie.
Ten człowiek jest walnięty! Może i jest chory, ale BROŃ BOŻE NIE PODEJMUJ SIĘ MISJI LECZENIA GO! Bo skończysz w psychiatryku na bank!!!


Nie jestem nerwowa. Ja tylko żwawo i asertywnie reaguję na pieprzenie głupot.
                                              ~~*~~
"Jeśli chcesz osiągnąć to, czego nigdy nie miałeś, musisz robić to, czego nigdy nie robiłeś."

Offline

 

#33 2011-08-30 21:36:16

KarusiaKS
Tajemnicza Lady
Zarejestrowany: 2011-08-26
Posty: 93

Re: przemoc psychiczna w związku

Facet jest psychopatą. Człowiek który zdaje sobie sprawę z tego, że krzywdzi tych których kocha stara się to zmienić, On juz tego nie widzi tylko się nad Tobą znęca. Dobrze, że napisałaś, bo to znaczy, że chcesz się ratować. I powiem tak. Ja proponowałam swojemu L. psychoterapię - stwierdził, że obca osoba nie bedzie mu mówić jak ma żyć(psycholog), bo tak naprawdę nie chciał nic zmieniać:). Szarpałam się tak jeszcze rok licząc na zmianę=cud. Zdarza się, rzadko, że facet kiedy kobieta już odejdzie chce się zmienić, ale wtedy powinien iść na terapię, a to nie jest takie proste jeśli nie wynika z jego incjatywy. Tak jak w poście powyżej, nie baw się w superwoman, zbawcę świata i kogoś kto może zmienić człowieka, bo taki facet się nie zmienia na pstryknięcie palcem.

Offline

 

#34 2011-08-30 21:36:35

Basia32
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2011-08-30
Posty: 19

Re: przemoc psychiczna w związku

Karusia, to co napisałaś, daje mi dużo do myślenia. Współczuję Ci bardzo, że musiałaś przez to przechodzić. Bardzo kocham swoją córkę i nie chciałabym, aby ona cierpiała, a zwłaszcza przeze mnie.

Offline

 

#35 2011-08-30 21:40:57

Teo
Przyjaciółka Forum
Wiek: K: W jakim jesteś wieku? Ja: W swoim :)
Zarejestrowany: 2011-06-17
Posty: 6671

Re: przemoc psychiczna w związku

KarusiaKS ma rację, pomyśl o dziecku! O córeczce, która patrzy na Ciebie i Twój stan psychiczny i na to jak dajesz sobą pomiatać. Miłość do psychopaty jest większa niż miłość do dziecka?!?!?!


Nie jestem nerwowa. Ja tylko żwawo i asertywnie reaguję na pieprzenie głupot.
                                              ~~*~~
"Jeśli chcesz osiągnąć to, czego nigdy nie miałeś, musisz robić to, czego nigdy nie robiłeś."

Offline

 

#36 2011-08-30 21:43:29

Basia32
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2011-08-30
Posty: 19

Re: przemoc psychiczna w związku

Proponowałam tez psychoterapię, zaproponowałam, że oboje moglibyśmy pójść, jeśli tylko chce, ale on się tylko zdenerwował i efekt był taki, że miałam karę przez 3 dni - nie odzywał się do mnie i ignorował mnie. To było w zeszłym tygodniu.

Offline

 

#37 2011-08-30 21:43:44

KarusiaKS
Tajemnicza Lady
Zarejestrowany: 2011-08-26
Posty: 93

Re: przemoc psychiczna w związku

Powiem Ci Kochana Basiu, że jeśli mieszkacie razem to przede wszystkim moim zdaniem  jesteście w pakiecie( Ty i Twoje córeczka) więc jeśli facet tego nie rozumie i nie akceptuje tylko ciągle narzeka na to jak ją wychowałaś to nie jest wart zachodu. A może skończysz ten toksyczny układ i za jakiś czas zwiążesz się z kimś kto pokocha Twoją córeczkę i Ciebie? Przecież jesteś młoda, inteligentna. Czy warto się zamykać w domu z chorym człowiekiem, brać sobie na barki kogoś kto CIę dołuje. Jeśli jesteś samodzielna finansowo to masz z górki, bo wiele kobiet w takich sytuacjACH jest zależnych od faceta i wtedy dopiero mają problem, żeby odejść. Trzymam kciuki coraz mocniej!

Offline

 

#38 2011-08-30 21:50:05

KarusiaKS
Tajemnicza Lady
Zarejestrowany: 2011-08-26
Posty: 93

Re: przemoc psychiczna w związku

Jest taka rzecz której żałuję w swoim życiu i to jest właśnie to samoupokarzanie się. Latałam za L. żeby chciał iść na terapię. Z czasem myślę, że to załosne, bo jeśli człowiek sam nie odczuwa odpowiedzialności za swoją psyche to niczego nie zmieni. To ja poszłam do psycholog i na pierwszym spotkaniu byłam tak zdesperowana, że chciałam wiedzieć co robię źle, a okazało się, ze robię wszystko "za dobrze". Nie ma co go przekonywać, nie zastanawiałabym się. Daj sobie noc na przemyślenia. Pomyśl co On CI daje i Twojej córce dobrego? I ile przez Niego masz codziennie stresu . Gwarantuję, że z pozytywów wymienisz tylko " potrafi być czuły, kochany" bo tak pewnie czasem odbierasz jego gesty. Ale czy czułość polega na przytuleniu, seksie, pocałunkch czy może na tym, że opiekujemy się sobą na codzień, na swój widok cieszymy się, dzielimy codzienność, nasze problemy i troski. Ja długo miałam różowe okulary. Wydawało mi się, że jeśli mnie całuje i przytula tzn że mnie kocha, a prawda jest taka że chciałam w to wierzyć:) i przeceniałam swój wizerunek w jego oczach. Związek to partnerstwo, nie pasożytnictwo na cudzych emocjach.

Offline

 

 

Ostatnie tematy :

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013