Witam,
Mam 20 lat, nie mam problemu z pewnością siebie w kontaktach towarzyskich,potrafię rozmawiać z facetami,z kolezankami,nie wstydzę się, mówię co myślę i jestem wręcz kłótliwa,zawsze chcę stawiać na swoim.
Jednak zauważyłam, że w moim miejscu pracy zupełnie nie ma tej asertywności
Dobrze wiem, że nalezy mi się podwyżka w pracy,każdy mówi mi , że jestem wykorzystywana i nigdy nie pracowaliby za taką stawkę.Zdaje sobie z tego sprawę,ale mam jakąś blokadę i to poważną.Mam wrażenie, że gdy spytam o podwyżkę,to szefowa odmówi i do tego źle o mnie pomyśli albo co gorsza stracę pracę ( bo co zrobię,jeśli ona nie da mi tej podwyżki,skoro zostanę w pracy,to upodlę się jeszcze bardziej ) .
Mam z nią dobry kontakt,często rozmawiamy na różne tematy. Martwię się też o to , że np przez moją podwyżkę,np jej sytuacja finansowa ulegnie pogorszeniu.Ja wiem, że to nie trzyma się zupełnie kupy i nie ma sensu ,wiem, że coś jest ze mną nie tak ale zupełnie nie wiem jak to zmienić.
Zawsze byłam dostępna wieczorami,mogła na mnie zawsze liczyć,kazdy uważa, że sama powinna mi zaproponowac tą podwyżkę.Ja jednak wiem, że ona należy do osób bardzo oszczędnych,wręcz wyczulonych na punkcie pieniędzy.Myślę, że dlatego tak panicznie boję się o to zapytać.
Dzisiaj była taka sytuacja, że od rana postanowiłam sobie, że z nią porozmawiam.Zapytałam czy chce kawę,zrobiłam,usiadłam przy stole,rozmawiałyśmy normalnie ,jak zawsze,o jakichś bzdurach.I pierwszy problem : głupio mi było np po temacie wspomnień rodzinnych przejść do tematu podwyżki. Te problemy powtarzały się co minutę. Każda sytuacja była pretekstem , zeby tylko o to nie spytać,np to , że szefowa się wkurzyła,bo spadło jej ciasto na podłogę i nie chciałam dolewac oliwy do ognia.
Całymi dniami zadręczam się tymi myślami o podwyżce,bo pieniądze sa mi bardzo teraz potrzebne i co najważniejsze,należą mi się jak nikomu innemu.
Co ja mam zrobić żeby tą blokade przełamać ? Czytałam już mnóstwo informacji o tym w internecie,ale tak naprawdę g***o dają.
Czy moje teraźniejsze zachowanie ma związek z tym, że jestem DDA ? Może to jakoś pomoże w sprawie...Nie chciałabym znów wszystko zganiać na moją przeszłość,ale zupełnie siebie nie poznaję ;(
Dzięki za rady