Witam Was serdecznie !
Otoz moj problem jest taki , ze mimo iz jestem Kobieta nie mam ochoty czasem na seks czy na inne gry wstępne . Mam tylko po % . Robie to aby moj byl zadowolony . Mam pyt. Znacie moze jakies srodki czy tabletki na podniesienie checi seksualnych ?? czy cos w tym stylu . W zwiazku jestem juz 2 lata ponad zwiazek jest udany , jestesmy na odleglosc ale to nie ma znaczenia tyle ze JA mam takie problemy z checia na seks , jak by to ująć ... Niby chce to przezyc ale nie chce robic swojemu np"loda" czy sama cos ruszyc np z gre wstepna ...
kobiety często mają taki problem..jak się czujesz w tym związku?? czujesz się atrakcyjna, kochana, bezpieczna?? partner się stara?? inicjuje sex??
kobiety często mają taki problem..jak się czujesz w tym związku?? czujesz się atrakcyjna, kochana, bezpieczna?? partner się stara?? inicjuje sex??
w zwiazku jest dobrze , czasem aby mam poczucie ze nie jestem atrakcyjna dla niego , czasem jak nie ma go dosc dlugooo odpycham sie od tego wszytkiego .. inicjuje sex , stara sie nawet nie wiem jak i wiem ze jak przyjezdzie to zawsze mu tego brak
tyle ze JA mam takie problemy z checia na seks , jak by to ująć ... Niby chce to przezyc ale nie chce robic swojemu np"loda" czy sama cos ruszyc np z gre wstepna ...
W ogóle Ci się nie dziwię, bo aby mieć chęć na seks to chyba trzeba się "napalić" jak to mówią. Facet napala się szybko, kobieta wolno. A twój chłopak/mąż pewnie nie zabiega o Ciebie, więc nie jesteś napalona tak, abyś sama chciała seksu, więc jest "zimno" pod tym kątem w związku.
Mam nadzieję, że jak twój facet Cię gdzieś złapie, pogłaska, albo ręka wyląduje tam, gdzie ludzie widzieć nie powinni to nie odpychasz go... jak moja żona tak zrobi, to znaczy, że się denerwuje na te zaloty, więc ich nie ma, więc w konsekwencji nie ma seksu.
koczek21 napisał/a:tyle ze JA mam takie problemy z checia na seks , jak by to ująć ... Niby chce to przezyc ale nie chce robic swojemu np"loda" czy sama cos ruszyc np z gre wstepna ...
W ogóle Ci się nie dziwię, bo aby mieć chęć na seks to chyba trzeba się "napalić" jak to mówią. Facet napala się szybko, kobieta wolno. A twój chłopak/mąż pewnie nie zabiega o Ciebie, więc nie jesteś napalona tak, abyś sama chciała seksu, więc jest "zimno" pod tym kątem w związku.
Mam nadzieję, że jak twój facet Cię gdzieś złapie, pogłaska, albo ręka wyląduje tam, gdzie ludzie widzieć nie powinni to nie odpychasz go... jak moja żona tak zrobi, to znaczy, że się denerwuje na te zaloty, więc ich nie ma, więc w konsekwencji nie ma seksu.
Powiem tak ze nigdy nie odpycham takich rzeczy , chcem jakos sie 'napalic' ale ciezko mi z tym wychodzi . Kocham Go bardzo .. Chcem bysmy mieli i udane zycie seksualne . Ale nie wiem co we mnie takiego jest .. Ze nie idzie tak jak po mojej mysli .. To nie jest takie proste dla Mnie . On oczekuje , jakis scenek czasmi , czasmi samego zaskoczenie ze mojej strony ze sie rzuce napalona na niego i juz .. Staram sie nie wiem juz co zrobic z tym . Sa jakies srodki na to ... ?? Chyba raczej nie .. Tylko sie upic i wtedy a ja czasmi tak nie chce . Wole calkiem na trzezwo
6 2013-01-28 19:38:24 Ostatnio edytowany przez Lilia86 (2013-01-28 19:39:02)
Jak się zabezpieczacie?
Hormony mogą mieć wpływ na obniżenie libido. Jeżeli stosujesz abtykoncepcje hormonalną, to może warto na jakiś czas to zmienić i zobaczyć czy będziesz miała większą ochotę.
Jak się zabezpieczacie?
Hormony mogą mieć wpływ na obniżenie libido. Jeżeli stosujesz abtykoncepcje hormonalną, to może warto na jakiś czas to zmienić i zobaczyć czy będziesz miała większą ochotę.
Nie uzywam zadnych tabletek czy cos .. Zabezpieczamy sie tylko za pomoca kondonów . Moj zaprzeczyl bym to zazywala , po za tym tak wogole tego nie bralam wiec nie wiem dalczego tak mam ;(
hmm a lubisz w ogóle sex?? sprawia Ci to przyjemność?? może to kwestia psychiki..może kochasz partnera, ale on Cię fizycznie nie pociąga, nie potrafi sprawić Ci przyjemności..
Lubie sex wszytko piekne idalne tylko to ze cos mnie do tego odpycha ..;/
no to nie wiem co takiego może Cię odpychać..nie lubisz prezerwatyw? boisz się ciąży?? jakieś przykre wspomnienia?
no to nie wiem co takiego może Cię odpychać..nie lubisz prezerwatyw? boisz się ciąży?? jakieś przykre wspomnienia?
lubie kondony , ale najlepiej jest bez
chyba kazda tak uwaza
ciazy sie nie boje bo oboje wiemy ze nie biore tabletek czy cos .. i chcemy miec malenstwo co bedzie to bedzie . przykrych zadnych wspomnien nie mam cale szczescie . Sama sie dziwie co jest nie tak w tym wszytkim mimo ze kocham go itp.
może poproś go, żeby Cię jakoś rozluźnił..wspólny miły wieczór, może kąpiel i winko, co ?
albo uruchom wyobraźnię i jak Cię weźmie ochota to bierz się za niego ![]()
Ja wiem co to jest. To się nazywa wyparcie. Będąc w związku na odległość niestety to się zdarza. Kiedy nie ma tej drugiej osoby bezpośrednio obok to myślimy o niej. Przypominamy sobie wygląd, uśmiech, smutek, zapach, barwę głosu. Ale w pewnym momencie przestajemy robić to emocjonalnie. Robimy to w pewien sposób wizualnie jedynie. Ciągłe rozpamiętywanie emocji powoduje ogromną tęsknotę, czy wręcz ból. To frustruje i wytłumiamy to, aby nie cierpieć. Jeśli trwa to dłużej, to w czasie spotkań włącza się myślenie, że "to tylko na chwile i znowu wyjedzie". Mimowolnie zatem odpychamy tę osobę. Robimy to zatajając smutki, zatajając troski, nie dzieląc się pewnymi rzeczami. Często zatem ofiarą pada seks. Z jednej strony się go chce, wręcz chorobliwie. A z drugiej nie chce.
Tak to już czasem jest, że nie mogąc nacieszyć się odpowiednio drugą osobą to boimy się rutyny, żeby spotkania nie wyglądały na zasadzie "seks, obiad, film". Chcemy, aby było coś w tym jeszcze. Czasem nie zawsze mamy ochotę, ale odmówić nie wypada, bo przecież kilka tygodni rozłąki...a potem kolejnych kilka tygodni. Z jednej strony się zatem chce seksu, bo frustracja spowodowana jego brakiem i brakiem partnera narasta, a z drugiej jednak gdzieś przewija się (choć wypierane) myślenie, że spotkania kręcą się jedynie wokół seksu...
I tak powstaje dziwny misz-masz: i się chce i się nie chce.
Ja wiem co to jest. To się nazywa wyparcie. Będąc w związku na odległość niestety to się zdarza. Kiedy nie ma tej drugiej osoby bezpośrednio obok to myślimy o niej. Przypominamy sobie wygląd, uśmiech, smutek, zapach, barwę głosu. Ale w pewnym momencie przestajemy robić to emocjonalnie. Robimy to w pewien sposób wizualnie jedynie. Ciągłe rozpamiętywanie emocji powoduje ogromną tęsknotę, czy wręcz ból. To frustruje i wytłumiamy to, aby nie cierpieć. Jeśli trwa to dłużej, to w czasie spotkań włącza się myślenie, że "to tylko na chwile i znowu wyjedzie". Mimowolnie zatem odpychamy tę osobę. Robimy to zatajając smutki, zatajając troski, nie dzieląc się pewnymi rzeczami. Często zatem ofiarą pada seks. Z jednej strony się go chce, wręcz chorobliwie. A z drugiej nie chce.
Tak to już czasem jest, że nie mogąc nacieszyć się odpowiednio drugą osobą to boimy się rutyny, żeby spotkania nie wyglądały na zasadzie "seks, obiad, film". Chcemy, aby było coś w tym jeszcze. Czasem nie zawsze mamy ochotę, ale odmówić nie wypada, bo przecież kilka tygodni rozłąki...a potem kolejnych kilka tygodni. Z jednej strony się zatem chce seksu, bo frustracja spowodowana jego brakiem i brakiem partnera narasta, a z drugiej jednak gdzieś przewija się (choć wypierane) myślenie, że spotkania kręcą się jedynie wokół seksu...
I tak powstaje dziwny misz-masz: i się chce i się nie chce.
jak bys to mowil o mnie !! tez mi sie zdaje ze to wszytko przez odleglosc
staram sie by bylo tak by nie mowil ze nic nie mial wczasie gdy juz wrocil do Polski na tydzien badz dwa bo dluzej nie zostaje .Robie to tak , gdy rprzyjezdza do mnie na stnacje np kupujemy cos alko. np wino obejrzymy film i ja juz czuje ze on cos odemnie oczekuje mimo ze ja nie robie nic w tym kierunku iz nie czuje pozadania nie czuje emoncji ktre mnie naciagaja na seks ...
to takie przykre doswiadczenie ze masakra ;/ nie wiem czemu , osotanio tez zauwazalm ze juz od dluzszego czasu nawet pozycji 69 nie ma ;/
a tak bardzo to lubie ... to wszytko takie poprzewracane ze juz naprawde nie wiem co sie ze mna dzieje ... czy to depresja spowodowana jego brakiem przy mnie czy to ze brak seksu takiego jaki powinien byc ...
Ty w niczym tutaj nie zawiniłaś. Ani on. To odległość i nic tego nie zmieni. Musisz z nim porozmawiać na ten temat, że ta sytuacja zaczyna cie wypalać....nie ma innej rady.
Ty w niczym tutaj nie zawiniłaś. Ani on. To odległość i nic tego nie zmieni. Musisz z nim porozmawiać na ten temat, że ta sytuacja zaczyna cie wypalać....nie ma innej rady.
Dajmy na to jak mam z nim o tym porozmaiwac ?? od czego zacząć ?? doradz !!
Bo ja juz z tym wszytkim sie tak pogubilam .. dobrze ze teraz wyjechal .. ale jak wroci znowu to samo teraz go nie bedzie prawie 2 miechy ;(
Powiedz mu to, co napisałem w swoim poście. Ale zanim się za to zabierzesz to odpowiedz na pytanie czego tak naprawdę oczekujesz po tej rozmowie i po waszym związku.
18 2013-01-28 22:11:20 Ostatnio edytowany przez stokroteczka1 (2013-01-28 22:13:01)
wyznaj mu szczerze co czujesz..wytłumacz skąd to się bierze u Ciebie..przgotuj się dobrze na rozmowę, spróbuj wytłumaczyć sytuację
Powiedz mu to, co napisałem w swoim poście. Ale zanim się za to zabierzesz to odpowiedz na pytanie czego tak naprawdę oczekujesz po tej rozmowie i po waszym związku.
Po rozmowie oczekuje zrozumienia z jego strony i starania sie z tym cos zrobic ... Nasz zwiazek uchodzi nie az na taki straszny ... Chcialabym by to jakos cos sie zmienilo zeby bylo na lepiej .. po za tym stwierdzam takie cos ze zwiazek na odleglosc to nie zwiazek ;p po za tym nie bede sie sama zaspokajac lepiej jest jak ktos to robi prawda ?? ;/ wiec sami widzicie ;/
Stokoteczka postaram sie , ale sama wiesz ze to dla kobiety nie jest latwe ;p
tak wiem..otworzyć się jest strasznie ciężko..
ale swoją drogą, ze sobą samą też może być przyjemne ![]()
tak wiem..otworzyć się jest strasznie ciężko..
ale swoją drogą, ze sobą samą też może być przyjemne
moze i byc przyjemne , ale to moze tez i uzaleznic ;p jak kto woli ![]()
22 2013-01-28 22:29:46 Ostatnio edytowany przez stokroteczka1 (2013-01-28 22:35:27)
od wszystkiego można się uzależnić tak naprawdę...wystarczy umiar ![]()
yoghurt007 napisał/a:Powiedz mu to, co napisałem w swoim poście. Ale zanim się za to zabierzesz to odpowiedz na pytanie czego tak naprawdę oczekujesz po tej rozmowie i po waszym związku.
Po rozmowie oczekuje zrozumienia z jego strony i starania sie z tym cos zrobic ... p
A co sama jesteś w stanie zrobić?
koczek21 napisał/a:yoghurt007 napisał/a:Powiedz mu to, co napisałem w swoim poście. Ale zanim się za to zabierzesz to odpowiedz na pytanie czego tak naprawdę oczekujesz po tej rozmowie i po waszym związku.
Po rozmowie oczekuje zrozumienia z jego strony i starania sie z tym cos zrobic ... p
A co sama jesteś w stanie zrobić?
w tej chwili raczej nic ![]()
Facet odpowie ci dokładnie to samo. Dlatego pytam czego tak naprawdę oczekujesz? Jakich kroków z jego strony? I co sama jesteś w stanie zaoferować?
Nie myślałaś, żeby wyjechać razem z nim?
Młodzi jesteście, dziecka nie ma, spotykacie się bez stresu, że to zdrada, albo coś złego, nie spieszycie się. Proponuję nie naprawiać związku, który jest dobry. Lubicie spędzać ze sobą czas, więc spędzajcie.
Niestety nie znam efektów rozłąki o których pisze yoghurt, ale wiem, że czasem fantazjuje się o jakiejś osobie daleko, daleko, a potem spotkanie nie jest takie cudowne.
Co do samego seksu -- jak on głaska Cię po pupie, to nic nie czujesz? A jak Ty głaskasz go przez slipki po penisie, to nic się nie dzieje? Może by spróbować masażu (redtube, "girl massage")?
27 2013-01-29 13:18:28 Ostatnio edytowany przez koczek21 (2013-01-29 13:20:22)
Facet odpowie ci dokładnie to samo. Dlatego pytam czego tak naprawdę oczekujesz? Jakich kroków z jego strony? I co sama jesteś w stanie zaoferować?
Nie myślałaś, żeby wyjechać razem z nim?
Myslalam by z ni wyjechac , ale musze uczelnie najpoerw skonczyc . Oczywiscie w tym roku koncze , wiec okaze sie jakie kroki on rowniez postanowil .. Myslisz ze to takie wszytko proste ... Nie ! Nawet nie jest proste zrozumiec dlaczego ze mna sie tak dzieje ... No , ale staram sie jakos to wszysstko ogarnac i mam nadzieje ze tak bedzie . Co do twoich pytań oczekuje naprawde od niego zrozumienia z mojej strony ze tak sie dzieje , nie odrzucenia mnie w tym przypadku . A jakich krokow jego strony wsparcia i probowania by bylo tak jak chce . A co ja jestem w stanie teraz zaoferowac .. Tyle ze aby czekac na niego ...
Ban
czy mnie glaska czy dotyka po pupie wzytko czuje .. i mi to nic nie przeszkadza ...
A co do znajomej osoby Z ilona łepkowska to sam mozesz do niej napisac , napewno nie ja ![]()
![]()
koczek21 - ja wcale nie uważam tego za proste, ale uważam, że powinno jasno sprecyzować się swoje oczekiwania, a o pojawiających się problemach powinno się rozmawiać.
Otoz rozmawialam z Nim wczoraj , ale jak zawsze nie am humoru przed jego wyjazdem do Niemiec , wiec zaczne rozmawiac z nim jak bedzie juz tam wtedy bd mozna lepiej i spokoniej porozmawiac