Witam:) Zapoznałam się z pewnym chłopakiem, nasze relacje są jak najbardziej w porzadku, jest to chłopak ode mnie o 2 lata starszy, i studiujemy na tej samej uczelni. Stwierdził że nalezy mu na znajomości ze mną i traktuje to wszystko dosc poważnie (jesli chodzi o sprawy sercowe nie jest w tym zbyt szybki), nie byłoby w tym nic złego gdyby nie pewna rozmowa ktora odbyła sie wczoraj. Dodam że jestem osobą która nigdy nie sie poddaje, zawsze osiagam swoj cel, mimo ze jestem dziewczyną potrafie zrobic wiele rzeczy które naleza do facetów, nawet interesuje sie piłką nożna. Na studiach idzie mi świetnie, przez to jak dużo pracowalam zostalam zwolniona z pisania niektorych przedmiotow na sesji:) Kiedy napisalam mu o tym wczoraj, wpadł w "atak złosći!" myslalam że mi pogratuluje a dowiedzialam sie że mam łatwiej bo jestem dziewczyna, stwierdzil ze wystarczy że usmiechne sie do profesora to już mam 5,a on biedny takdobrze nie ma, dodał ze powinnam nosic bluzki z duzym dekoldem i pokazac cycki, jednym słowem zrobił ze mnie łatwą, napisal co o mnie sadzi i poszedł. Mnie to strasznie zabolało, dlaczego on ocenia ludzi kiedy ich dobrze nie zna? To był pierwszy taki "incydent" miedzy nami. Zalezy mi na tym chłopaku ale jesli on nie zrozumie że ktoś może coś w zyciu osiagnac to nic z tego nie bedzie.Moze poprostu zazdrości. Teraz nie odzywamy sie do siebie, może powinnam to olać i sie nie przejmowac, ale jesli kiedys mamy byc razem to takie coś nie moze miec miejsca. Nie chce sie z nim kłocic bo nie jesteśmy dziećmi, ale co powinnam mu napisac po tym wszystkim? prosze o pomoc.
Cześć,
ten chłopak zachowuje się jak dziecko... musi mieć sporo kompleksów, skoro przeszkadza mu to, że odnosisz sukcesy... Na Twoim miejscu dałabym sobie na wstrzymanie z nim i poszukała kogoś bardziej dojrzałego emocjonalnie ![]()
Ewentualnie możesz z nim porozmawiać ale ja bym nie wyciągała ręki pierwsza do kogoś, kto by mnie nie szanował i nie znał wartości słów, które wypowiada...
Powiedział Ci co myśli, jeżeli jest na tyle dojrzały, żeby to przemyśleć i przeprosić, może wyciągnie wnioski ze swojego postępowania i taka sytuacja już się nie powtórzy...jeżeli jednak nie zdaje sobie nawet sprawy z tego co zrobił- wówczas ma dziecinne myślenie i sporo kompleksów, możliwe, że raniłby Cię za każdym razem w przypływie emocji...
3 2013-01-22 14:28:45 Ostatnio edytowany przez zycietotylkogra1 (2013-01-22 14:29:16)
On nigdy nie miał nikogo i może w niektorych sytuacjach trzeba mu "pomoc"
chcialabym napisac jemu coś "mądrego" na ten temat, nie żeby go obrazić ale wytłumaczyć że to było zle.
Wiesz....skoro chcesz się zajmować jak dzieckiem starszym od siebie chłopakiem i tłumaczyć mu wszystko po kolei to Twoja decyzja...
Nie wiem, może coś takiego:
"Nie wiem, czy zdajesz sobie z tego sprawę ale Twoje zachowanie nie było stosowne. Zabolało mnie to co powiedziałeś, zważywszy na to, że ciężką pracą doprowadziłam do sytuacji, w której aktualnie się znajduję. Jest mi przykro, że tak łatwo przychodzi Ci ocenianie innych, w szczególności, że Twoja opinia jest dla mnie ważna"
Łatwiej jest mi sformułować myśli, kiedy piszę o swoich uczuciach...:)
Wiesz....skoro chcesz się zajmować jak dzieckiem starszym od siebie chłopakiem i tłumaczyć mu wszystko po kolei to Twoja decyzja...
Nie wiem, może coś takiego:
"Nie wiem, czy zdajesz sobie z tego sprawę ale Twoje zachowanie nie było stosowne. Zabolało mnie to co powiedziałeś, zważywszy na to, że ciężką pracą doprowadziłam do sytuacji, w której aktualnie się znajduję. Jest mi przykro, że tak łatwo przychodzi Ci ocenianie innych, w szczególności, że Twoja opinia jest dla mnie ważna"
Łatwiej jest mi sformułować myśli, kiedy piszę o swoich uczuciach...:)
Bardzo mądrze to napisałas:),dzieki. wiesz zalezy mi na tym chłopaku,znam jego rodzine itp , zawsze potrafiliśmy sie dogadac tylko ta sytuacja wczoraj wiele mi uswiadomiła, kiedy ja mu cos napisze on bierze to do siebie, bo kiedy przestane sie odzywać to ja zachowam sie jak dziecko, a jemu poprostu trzeba wytłumaczyć co zrobił zle. Po sesji mamy sie spotkać i myśle ze wtedy dojdziemy do porozumienia:)