Rozpad pożycia małżeńskiego- co robić dalej? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozpad pożycia małżeńskiego- co robić dalej?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: Rozpad pożycia małżeńskiego- co robić dalej?

To mój pierwszy post i jest on głosem wołającym o pomoc, bo sam nie wiem co robić.
Mam 43 lata, jestem żonaty( po raz drugi) od 15 lat. Mam wspaniałe dzieci (6 i 12 lat) i na tym koniec wspaniałości. Moja żona od urodzenia drugiego dziecka, stała się kolegą, z którym od jakiś 2 lat "widzę się" po południu (rano jak wychodzę do pracy, to jeszcze wszyscy śpią), do momentu położenia dzieci spać. Nie współżyjemy ze sobą, ba nawet nie widzimy się w łóżku. Z  racji tego,że wstaję przed 5 rano, kładę się ok 23. Moja żona "dociera" do łóżka ok.24- 1 w nocy. Wieczory spędzamy oddzielnie, każde nad swoim laptopem. Uczciwie muszę przyznać, że jest bardzo dobrą matką, dzieci są zadbane, oprane itp.

Parokrotnie usiłowałem zainicjować jakiś wieczór, ale ona złośliwie siedziała w wannie,aż usnąłem .Ewentualnie jak usiłowałem zrobić to z zaskoczenia i doczekiwałem momentu jak dotarła do łóżka to wtedy było zimne "nie mam ochoty, jestem zmęczona" i odwracała się d.... do mnie i tyle było z nadziei na namiętny wieczór.

Nie ukrywam, że zrobiłem się cholernie złośliwy, nieużyty, leniwy i na wszystko co ona chce ode mnie odpowiadam jej własnym zdaniem "Nie mam ochoty". Niezależnie czy chodzi o tzw wbicie gwoździa, czy o wyniesienie śmieci. Wielokrotnie jej powtarzam, że jak chciałbym mieszkać z kolegą, to bym to zrobił, bo do prania,prasowania i robienia kanapek nie potrzeba od razu się żenić.

W małżeństwie seks nie jest najważniejszy, ale dla zwykłego, faceta regularne możliwość współżycia , już nawet nie same współżycie jest ważna.Brak czegoś takiego, burzy  wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa. Ale takie to jest moje zdanie. Coraz częściej zadaje sobie pytanie, że po co po raz kolejny zakładałem rodzinę, jak teraz, żona, niby najbliższa osoba stała się kimś obcym.
Czy rzeczywiście stosunek w małżeństwie raz na tydzień, to rozpusta? Jestem za "porządny" żeby iść na panienki, ale coraz częściej zastanawiam się nad dalszym sensem tego związku i jestem coraz bardziej sfrustrowany.
Wiele razy usiłowałem porozmawiać o naszym problemie ( bo to jest nasz problem, problem dalszego istnienia związku), ale żona nie widzi żadnych problemów, twierdzi że to jest mój problem. Na propozycję wizyty u jakiegoś lekarza, mówi, że skoro mam problemy to mogę iść, ona nie ma problemów.

Poradźcie proszę Dziewczyny co robić, cała ta sytuacja zaczyna mnie pomału wkurzać.
Czy to normalne,żeby 38 letnia kobieta nie odczuwała potrzeby współżycia?????

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozpad pożycia małżeńskiego- co robić dalej?

Dziwie sie twojej zonie i to bardzo mam 43 lata i nie wyobrażam sobie tak zupełnie zrezygnować z bliskości sexu z moim partnerem , a ona no cóż może jest chora ma problemy natury intymnej , ale nie możliwe by trwały tak długo , a może po prostu ma kochanka? przyjrzyj sie temu z tej strony , może zaznaczam bo to nie musi być prawda pozdrawiam

3

Odp: Rozpad pożycia małżeńskiego- co robić dalej?

Bardzo możliwe, że jest po prostu przemęczona...czy to pomagasz jej w domu? Bo z tego co piszesz, to stałeś się zlośliwy i niechętny...i tak spirala się nakręca. Może warto więc to przerwać?
Spróbuj, pomimo żalu do żony zaskoczyć ją czymś naprawdę miłym. Wyślijcie dzieci na weeknd do babci, cioci czy gdziekolwiek. Zrób z nią cos wyjątkowego, pójdzcie na kolacje, potańczyć..przypomnij sobie co kiedyś lubiliście razem robić. A tak w ogóle to może również warto zwyczajnie zaytać co sie dzieje...Może ona ma jakiś żal do ciebie, któego ty się nie domyślasz a wpływa on na wasze pożycie...
Jak to wyglądało wczesniej? Czy kochaliście się często? Czy aby na pewno nie stało się nic między wami, co mogło osłabić więź?

4

Odp: Rozpad pożycia małżeńskiego- co robić dalej?
basiula42 napisał/a:

....ona no cóż może jest chora ma problemy natury intymnej , ale nie możliwe by trwały tak długo , a może po prostu ma kochanka? przyjrzyj sie temu z tej strony , może zaznaczam bo to nie musi być prawda pozdrawiam

Przyjmuje doustne środki antykoncepcyjne, które podobno obniżają libido. Ale dla mnie bezsensem jest przyjmowanie środków, które je całkowicie likwidują.
Nad kochankiem nigdy się nie zastanawiałem, bo nie miałem żadnych ku temu podstaw. Nigdzie nie wychodzi sama, jej komórka leży na wierzchu i nigdy nie miała żadnych zawahań, gdy chciałem z niej skorzystać ( z komórki smile ). Nie stroi się, nie ma ekstra kasy, żadnych dziwnych prezentów. Ponieważ jestem informatykiem, często grzebię w jej lapku.Nic podejrzanego tam nie znalazłem. Wydaje mi się, że ten trop jest ślepy, chociaż w poprzednim małżeństwie musiałem się schylić,żeby wejść przez bramę do firmy,tak wysokie miałem rogi, a też nic nie wiedziałem.
Ale to inna historia.

MariannaM napisał/a:

Bardzo możliwe, że jest po prostu przemęczona...czy to pomagasz jej w domu? Bo z tego co piszesz, to stałeś się zlośliwy i niechętny...i tak spirala się nakręca. Może warto więc to przerwać?

Masz rację. Może być przemęczona i spirala się nakręca. Natomiast odnośnie przerwania tego? Może to źle odbieram, ale wcześniej było tak, że jak stawałem na uszach, to dostawałem "cukierka" w postaci seksu. Ale wystarczył jakiś żart, czy dowcip z mojej strony, który się jej nie spodobał i z "cukierka" były nici.

MariannaM napisał/a:

A tak w ogóle to może również warto zwyczajnie zaytać co sie dzieje...Może ona ma jakiś żal do ciebie, któego ty się nie domyślasz a wpływa on na wasze pożycie...

Pytałem- "Nic się nie dzieje, wszystko jest ok." Jak robię rachunek sumienia, to nie przypominam sobie,żebym jej uchybił w czymkolwiek. Nic na siłę,żadnego sm, wszystko za obopólną zgodą.

MariannaM napisał/a:

Jak to wyglądało wczesniej? Czy kochaliście się często? Czy aby na pewno nie stało się nic między wami, co mogło osłabić więź?

Przed urodzenie pierwszego dziecka współżyliśmy codziennie. Potem częstotliwość spadła (starzejemy się smile ), a praktycznie od 2-3 lat kochamy się, a właściwie bardziej pasuje określenie uprawiam seks co 3 miesiące i odbieram to na zasadzie "masz, weź  i odczep się ode mnie". Oczywiście żadnych spontanów, wszystko bardzo zorganizowane, reczniki papierowe pod poduszką itp.Ohyda. A kiedyś było tak fajnie.Będąc już małżeństwem jechaliśmy w ustronne miejsce i robiliśmy to w samochodzie (mamy kombi i ciemne szyby).

Ma do mnie pretensje, że jestem namolny i obmacuję ją przy lada okazji (oczywiście nie przy ludziach i nie przy dzieciach). Jestem tylko facetem i odpowiadam jej, że jak jej nie podotykam jak mam możliwość, to nie zrobię tego wcale, bo pożycie nie istnieje.
Wysnułem sobie moją własną teorię, że kobieta najpierw jest kochanką, potem żoną a na końcu matką. Jak zostanie matką, to reszta świata staje się nieważna, łącznie z mężem.

Swoją żonę znam całe jej życie.
Z jej bratem chodziłem do przedszkola i już jako dorośli ludzie nie przechodziliśmy etapu typu kim są twoi rodzice, co robią itp. Jej rodzice to byli ciocia i wujek, moi rodzice dla niej tak samo.
Może tu jest problem, bo często krytykuję jej ojca który jest pijakiem (jeszcze nie alkoholikiem), a żona ma traumatyczne wspomnienia z dzieciństwa (bicie, poniżanie) i nie zgadzam się na wizyty dzieci u dziadków ( dziadek próbuje stosować metody poniżania wnuków).
Ale to nie powinno mieć wpływu ma małżeństwo i pożycie.
Tak mi się wydaje.

5

Odp: Rozpad pożycia małżeńskiego- co robić dalej?

Moze ma depresje, u mnie to podobnie wygladało, zupełnie nie miałam na nic ochoty a tym bardziej na sex, a kiedy mój chłopak chciał cos zainicjowac to działało to na mnie jeszcze gorzej. Miałam wrazenie, ze tylko seks mu w głowie i to mnie denerwowało i odrzucało. Poczytaj moze na temat DDA.

6 Ostatnio edytowany przez dziwnaismutna (2013-01-13 16:32:37)

Odp: Rozpad pożycia małżeńskiego- co robić dalej?

Chyba jej sie znudziło zycie malzenskie (dzieci, pranie, prasowanie) i moze nawet Ty tez. Dlatego nie ma ochoty. Sex u kobiet jest zwiazany z psychika.

7

Odp: Rozpad pożycia małżeńskiego- co robić dalej?

Żona ślubowała "miłość, wierność, uczciwość". Dochowuje przysięgi.

Zdradzisz, a tłum już złapie za kamienie, aby w Ciebie cisnąć. Taki świat.

Rozmowa nie pomoże, lekarz nie pomoże. Ci co łapią za kamienie doradzą, aby niosąc na ustach "uczciwość" rozwalić ten związek. Ktoś jeszcze z tłumu krzknie, że "nie jesteś zwierzęciem -- nad popędem trzeba panować.".

Witaj na planecie Ziemia smile

8

Odp: Rozpad pożycia małżeńskiego- co robić dalej?

1. Stres.
Zabija libido totalnie. Twoja żona jest nerwowa? Wkurza ją byle co? Irytuje się często o byle co?
Dopilnuj, żeby się wysypiała i pomagaj jej się zrelaksować.
Jak chcesz seksu to nie zaczynaj od łapania ją za tyłek czy piersi (pamiętaj, że kobiety w innym tempie dochodzą do gotowości na seks, szczególnie te niezbyt rozpalone) tylko zaproponuj jej masaż i porządnie wymasuj jej plecy, ramiona i kark.
Pzryjrzyj się, czy po takim masażu nie spojrzy na Ciebie bardziej zrelaksowanym - i przychylnym - okiem.

2. Problemy w związku.
Z tego co piszesz są między Wami negatywne emocje, pewne nieporozumienia, skrywany żal i na pewno z Twojej strony brak chęci do szczerych rozmów. Kto wie, może czuje się niedoceniana (jeśli na przykład wszystko pięknie sprząta, a Ty jej nie pochwalisz itp).
Jeśli odmawiasz jej pomocy w domu tak jak z tym gwoździem (ja Cię rozumiem. ale ona może czuć się przez to ignorowana. I spirala się nakręca) to do niczego to niedoprowadzi, tylko wylewacie żal. Ty, bo robisz 'oko za oko' w imię tego, że sobie sama na to zasłużyła, a ona zapewne powie, że jak ma chcieć seksu z kimś, kto nawet nie chce pomóc w domu podczas gdy ona sprząta non stop itp?
Trzebaz tym skończyć.
Mówisz, że ona nie chce powiedzieć co jej leży na sercu. Może w takim razie Ty się pierwszy otwórz i jej mów. Do znudzenia, aż zczai i też trochę się otworzy.

3. Zła kondycja i zła dieta
Jecie zdrowo? Ja pół roku temu diametralnie zmieniłam swój sposób odżywiania i dobrze to wpłynęło na moje libido.
Jak krew nam szybciej krąży, endofrinki się tworzą to szybciej przychodzi nam ochota na 'rozruszanie' się w sypialni.
Wspólny sport to też sposób aby się do siebie zbliżyć ciałem. Może jakiś wspólny karnet na tenisa?
To jest recepta na parę rzeczy naraz - pozbycie się stresu poprzez wysiłek, poprawienie kondycji i jeszcze spędzenie czasu razem na zabawie.

4. Nadwaga i kompleksy (wszelakie)
Jeśli kobieta ma duże kompleksy które ją przerastają nie będzie chętna na seks. Jest to jeden z czynników dla których zycie po porodzie zamiera. (Jak i etż strach rpzed kolejną ciażem i bólem). Przy nadwadze znowu splatamy się z punktem nr 3 czyli złą kondycją. Seks wymaga trochę ruchu (o ile nie lezy sie jak kłoda) i można sie przy nim zmachać. A nie mając kondycji nie ma się ochoty na męczenie wink
Jednak nie polecam sugerować małżonce że ma schudnąć.. efekt będzie odwrotny do zamierzonego ;p
Niemniej jednak przyjrzyj się jej kompleksom. Wiesz że jest coś co w sobie nie znosi? Mówisz jej, że jest piękna? Że jest cudowną kobietą i tak dalej? Jak zachowujesz się w czasie kłótni? Nie pojawiają się jakieś obraźliwe słowa?
Bardzo wiele kobiet wiąże seks z wieloma różnymi sprawami. I tak jeśli na przykład wczoraj na nią nakrzyczałeś i poczuła się odepchnięta dziś może nei być gotowa na zbliżenie.

5. Depresja i problemy z nastrojem
W jakiej formie psychicznej jest Twoja żona? Osoby z depresja zazwyczaj będa unikały zbliżeń, bo zwyczajnie nie umieją czerpać wtedy ze zbliżenia przyjemności. Jeśli tak jest to kierunek jest jeden, choć trudny - psychoterapia i często piguły.

6. Przemoc, molestowanie i złe doświadczenia w dzieciństwie
Jeśli kobieta stała się ofiarą przemocy to czesto nic o tym nie powie, nawet najbliższym. Za to w wewnątrz przezywa katusze.
I niestety psychika czasem ejst tak krucha że to własnie w czasie seksu przypominają sie najgorsze momenty z życia. I wtedy zbliżenie staje się okropieństwem.
Wspominałeś, że jej ojciec ma zadatki na alkoholika. Może miała jakieś przykre sytuacji i teraz boi się bliskości.
tutaj potrzebne może być wsparcie z Twojej strony i pokazanie szacunku do niej.
Mówisz, że zabraniasz dzieciom kontaktu z dziadkiem. Możesz mieć w tym sporo racji, tylko zwróc proszę uwagę na to w jaki sposób to mówisz. Być może jeśli wyrażasz się źle o jej ojcu ona to bierze także do siebie i odrzucenie jej rodziny traktuje jakbyś odrzucał także i ją.

7. Hormony.
Czasem to może być wynik menopauzy i bardzo często to wynik brania leków antykoncepcyjnych. We mnie pigułki potrafią wręcz zabić libido smile To trudna sprawa do rozwiązania, bo antykoncepcja hormonalna zdaje sie byc jedną z tych najpewniejszych.
Może porozmawiaj z nią o innych metodach. Może spirala? Bądź jeśli akceptujecie pewne ryzyko ciązy to może naturalne metody.

8. Przyjmowane leki.
Czy Twoja żona bierze jakieś 'poważniejsze' leki? Nie mam na myśli apapu, ale na przykład leki silnie uspokajające, przeciwdepresyjne albo na przykład na cukrzycę? To wszystko też może zmniejszać libido


Przeanalizuj to, choć wiem że trochę za mocno się rozpisałam. Ostatnio się problemem libido sporo interesowałam, gdy zauważyłam jego spadek u siebie i nie godziłam się na taki stan rzeczy.
Powodem okazało się kilka czynników pośród tych wymienionych powyżej.

Wnioskując na podstawie tego co opisałeś "stawiam" na to, że żona czuje sie niedoceniona i w niesywystarczającym stopniu szanowana czy chcieć doprowadzać do współżycia. I jednocześnie bardzo możliwe że ma pewne braki w dojrzałości emocjonalnej - nie potrafi rozmawiać o uczuciach i przemyśleniach.
Nie zrozum mnie źle - to nie krytyka i nie uważam, że coś robisz źle. Szczerze chcę pomóc, bo zdaję sobie sprawę, że facet któremu brakuje seksu w życiu ma prawo być nieszczęśilwy.
Życzę Ci poprawy kontaktów z żoną smile

9

Odp: Rozpad pożycia małżeńskiego- co robić dalej?

mnie tylko ciekawi po co tabletki antykoncepcyjne jak seks jest sporadycznie...

nie rozumiem takze dlaczego przyjmujesz taka odpowiedz na pytanie dlaczego tak jest w waszym malzenstwie. zawsze mozna dopytac jak moze mowic ze jest normalnie skoro nie znasz nikogo kto nie kocha sie miesiacami.
a mi sie wydaje zupelnie prosta sprawa, spytaj ja czy cie kocha?

ja mam dzieci 3 i 6lat i owszem jest ciezko, do tego rpacuje pare dni w tygodniu, maz pracuje 6dniw tyg po 15h ale spotykam sie w niedziele i nadrabiamy:)
uwazam ze zona cos ukrywa, nie mozliwoscia ze nie widzi co sie dzieje i jakims cudem robi wszystko, kazdego dnia zeby na ciebie nie trafic...

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozpad pożycia małżeńskiego- co robić dalej?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024