Witam mam wstydliwy problem i nie wiem co o nim myśleć i co robić dalej...Z moim facetem jestem od 4lat i prawie od tylu samo mieszkamy razem.Na początku Naszego zwiąsku po alkocholu pojechał z kolegą do "agencji towarzyskiej".Sam mi się od tego przyznał ale uznał że do niczego nie doszło,że otrzeżwiał troche pod prysznicem jak się kąpał u niej i gdy go dotykała to sie wycofał bo przypomniał Sobie o mnie a reszte czasu przegadali..Nie jestem pewna że mnie nie zdradził ale postanowiłam że o tym zapomne.A teraz sam mi o tym przypomniał bo w historii Naszej przeglądarki znalazłam ogłoszenia dziewczyn do towarzystwa z Naszych okolic...jedną z nich obejrzał dokładnie..,twierdzi że weszedł tam bo szukał jakieś podniety,bo chciał zrobić Sobie dobrze ręką,bo ja miałam okres...i że szukał laski najbardziej potobnej domnie a pózniej że wyobraził Sobie mnie w tej bieliżnie w której była Ona,zamknoł oczy i przy odgłosach z porniaka zrobił to co miał zrobić....mi się ta historia wydaje troche naciągana...po 1e na takie strony sie wchodzi w jasnym celu,zwłaszcza że wchodził na najblizsze miasta i jest przed wypłatą...pozatym jak chciał Sobie wyobrazic mnie w jakies bieliznie to mół wejsc na sklep on-line z bielizną heh a jak już chiał Sobie ulżyc to spokojniejsza bym była gdyby zrobił to na widok jakies laski z zdjęć erotycznych albo filmów dla dorosłych a nie *** która istnieje naprawde,w dodatku jest na wyciągnięcie ręki i łatwo osiągalna...bo to że patrzc na jej zdjęcie fantazjował o niej a nie o mnie to chyba proste...teraz boie się ze znów to zrobi i pojedzie w takie miejsce,..nie wiem co robić...a za pół roku mamy mieć ślub...
Swietny kandydat na meza nie ma co.. Idzie na latwizne ... Hmm ciezka sprawa przyznaje sie wiec sama nie wiem co Ci napisac musisz sie zastanowic bo pewne jest to powroty do takich sytuacji napewno beda.
pogadaj z nim szczerze, powiedz ze jesli ma zamiar niech Ci powie, nie chcesz byc oszukiwana. zresztą...co to za chlopak ktory tak robi..
Zabcia - jestes z facetem 4 lata. Chyba juz na tyle go znasz. Jezeli facet ma tak wybujaly temperament, ze nie moze pare dni wytrzymac, bo masz okres - mogl przeciez Ciebie poprosic o przysluge ( sa przeciez sposoby, nie bede Ci tlumaczyc).
Druga sprawa to jego zainteresowanie okolicznymi agencjami towarzyskimi - to juz raczej niepokojace.
Wierzyc mi sie nie chce, ze facet sie wycofal, bedac juz wyprysznicowany, no ale ...... .
Nie daj sie zbywac polprawdami , musi Ci szczerze powiedziec dlaczego jest tak zainteresowany agencjami. W koncu to nie sa Twoje urojenia, znalazlas w kompie to co znalazlas. Po co Ci na starcie tgo typu rozterki.
Obawiam sie czeka Was mocno szczera rozmowa. Pozostaje miec nadzieje, ze kieruje nim tylko niezdrowa ciekawosc.
Znam faceta - czterokrotnie zonaty, wizyty po agencjach non stop i uwaza, ze to jak najbardziej OK.
Nie daj Bog taki egzemplarz.
mam wrażenie że piszesz o facecie któy jest moim byłym, tak samo się tłumaczył jak byliśmy razem a dopiero po rozstaniu dowiedziałam się od jego kolegi że wcale nie otrzeźwiał w wannie i nie wyszedł tylko w tamten wieczór jak byli razem to obrobił 4 i to bez gumy a ogólnie to regularnie chodził do burdelu
Problem wcale wstydliwy nie jest
. To ja może w obronie pana stanę. Z uwagi na frontalny atak płci przeciwnej
.
Po pierwsze............facet się przyznał. I czemu Mu nie wierzyć? Bo był po prysznicu? Litości.........
Po drugie.......najwyraźniej ma ponadprzeciętne potrzeby seksualne. I nie ma nic dziwnego, że facet się onanizuje na widok zdjęć lasek. Standard. Pierdoły w stylu:"mój tego na pewno nie robi" wsadzić należy między bajki. Trudno, żeby ostentacyjnie latał z fujarą w ręku po całym mieszkaniu.
Po trzecie.....sam wchodzę na strony agencji towarzyskich. Ot tak.....bo lubię zerknąć ile panie się cenią hahahahahahahaha i naturalnym odruchem są okolice. I wcale to nie znaczy, że mam ochotę się tam udać. Zwykła ciekawość. Nic więcej. Więc bez paranoi ![]()
dzięęęękiiiii to mnie troche pocieszyłeś;)
Beznamietnosc a skad wiesz ze nigdy nie skorzystasz skoro tam zagladasz? Pytam z ciekawosci ![]()
9 2013-01-04 18:38:11 Ostatnio edytowany przez żabcia2911 (2013-01-04 18:45:04)
w sumie coś w tym jest wkońcu ciekawość to podobno pierwszy krok do piekła...choć pewnie nie można generalizować jedni zatrzymaja się w świecie fantazji inni Swoja ciekawość zaspokoją w świecie realnym...ale może generalnie lepiej nie kusić losu jeśli chce się być wiernym..
dla Tegan:współczuje Ci Kochana:( fajny byłby numer jakby się okazało że rzeczywiście piszemy o jednym i tym samym facecie;d wesoło by było trawić"na ten sam okaz" bo wtedy to już by było wszystko jasne...ale takie rzeczy to chyba tylko dzieją sie w filmie:"Och Karol" ![]()
11 2013-01-04 19:12:57 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-01-04 19:13:08)
Problem wcale wstydliwy nie jest
. To ja może w obronie pana stanę. Z uwagi na frontalny atak płci przeciwnej
.
Po pierwsze............facet się przyznał. I czemu Mu nie wierzyć? Bo był po prysznicu? Litości.........
Po drugie.......najwyraźniej ma ponadprzeciętne potrzeby seksualne. I nie ma nic dziwnego, że facet się onanizuje na widok zdjęć lasek. Standard. Pierdoły w stylu:"mój tego na pewno nie robi" wsadzić należy między bajki. Trudno, żeby ostentacyjnie latał z fujarą w ręku po całym mieszkaniu.
Po trzecie.....sam wchodzę na strony agencji towarzyskich. Ot tak.....bo lubię zerknąć ile panie się cenią hahahahahahahaha i naturalnym odruchem są okolice. I wcale to nie znaczy, że mam ochotę się tam udać. Zwykła ciekawość. Nic więcej. Więc bez paranoi
Są tacy którzy tego nie robią.
Ale gdyby tylko takich wybierać to liczba dostępnych XYów zmniejszyłaby się znacząco.
Więc niestety znaczna liczba kobiet ma do wyboru: biorę co się trafia albo zostaję sama.
moze jest seksoholikiem?????????????
Witaj
Przeczytaj mój wątek
"prostytutka,ale też kobieta"
Wiele lat byłam prostytutką i coś na ten temat wiem.
Nie będę potępiać Twojego faceta bo rzeczywiście zdarzali się tacy,którzy wyszli po prysznicu.
Najczęściej jednak jest tak,że jak raz skorzystają i im się spodoba to wracają
jako "stali klienci" lub szukając zawsze innych "nowości" na rynku czerwonego światła
Jak już ktoś wyżej napisał, kandydat na męża po prostu świetny.
Jesteście ze sobą już jakiś czas, chyba możesz poznać po nim kiedy kreci coś, a kiedy mówi prawdę.
Szczera rozmowa z nim bo co innego możesz zrobić, przecież nie będziesz go śledziła...
Jak już ktoś wyżej napisał, kandydat na męża po prostu świetny.
Jesteście ze sobą już jakiś czas, chyba możesz poznać po nim kiedy kreci coś, a kiedy mówi prawdę.
Szczera rozmowa z nim bo co innego możesz zrobić, przecież nie będziesz go śledziła...
.
Szczera rozmowa to w przypadku autorki kompletna bzdura
Sprowadzi się tylko do kłamstw o których pisze wyżej.
Znasz faceta,który się przyzna i powie
"tak podniecają mnie inne kobiety i latam po burdelach" ????
dla cachmir:przeczytałam...i bardzo Ci współczuje:(
Chodzi mi raczej o to że mogła by wyczuć że coś kręci i jest nie tak, w końcu się pogubi i nie będzie wiedział co powiedzieć lub jak się wytłumaczyć.
Żabcia dziękuje,ale bardziej chodziło mi o to byś Ty zrozumiała swój problem.
Ja już swój przebolałam,przetrawiłam i dziękuje ludziom z forum za pomoc
Jestem w innym etapie o którym napiszę po rozwodzie
Dzisiaj jestem szczęśliwą kobietą
Damnpretty tego się nie wyczuje. Nie dlatego ,że facet kłamie tylko jest mu wstyd.
Pozbawiony męskości mężczyzna będzie się miotał i nie wyczujesz z jakiego powodu
Nie wyczujesz czy to kłamstwo czy wstyd
hm ale żeby się wstydzić to też musi mieć czego,prawda?...
hm ale żeby się wstydzić to też musi mieć czego,prawda?...
To samo sobie pomyślałam ![]()
hm ale żeby się wstydzić to też musi mieć czego,prawda?...
Jeżeli chodzi o jego zapędy seksualne to ma
Bo nie łatwo się przyznać,że podniecają mnie inne kobiety,że z jedną jest nudno mimo,że emocjonalnie kocha.
Że lubi seks w kobiecych ciuchach,że podobają mu się trójkąty,że lubi szampan czyli picie damskiego moczu i wiele innych rzeczy.
Nie wiesz co kieruje Twojego partnera do burdeli a złapałaś go na gorącym uczynku.
Nie powie Ci prawdy,tego jestem pewna
Z całym szacunkiem i smoczym serduchem względem Ciebie Cachmirko.
Dziewczyny proste pytanie: macie do siebie 100% szacunek??? przynajmniej na tyle by nie dopuścić do swojego "królestwa" tego jednego jedynego, wymarzonego po jego "wizycie ginekologicznej" u innej? Nie wnikam gdzie i w jakich okolicznościach.
Jeśli tak, to po co te dywagacje i rozkminianie na drobne?
Jestem facetem, który kiedyś był ofiarą zdrady i tamten mój "związek" się w ciągu jednego mrugnięcia okiem zakończył.
Dla mnie to pojęcie nie istnieje i kobieta, która się tego względem mnie dopuści, jest zerem z miejsca. Szanuję siebie, szanuję związek a przede wszystkim szanuję kobietę z którą jestem/byłem.
Nie potrafię pojąć jak to kochający facet może zrobić swojej dziewczynie czy żonie, poza którą świata nie widzi. Ślepy od urodzenia jest i nie wie z kim się związał??? Paranoja.
Wielu moich znajomych, korzysta z usług prostytutek, są to mężczyźni żonaci lub będący w związku z długim stażem, nigdy tego nie rozumiałam, dlaczego oni zdradzają swoje kobiety a potem wracają do domu np. na ciepłą kolacyjkę, jak gdyby nigdy nic i co gorsze, sypiają ze swoimi kobietami, zapewniając je o miłości i wierności.
Nie chcę krytykować prostytutek, bo uważam,że jak facet nie chce, to nie pójdzie.
Jednak okazja czyni złodzieja i nie jeden juź pewnie się zarzekał,że nie i nigdy w życiu!
Mój pierwszy mąż nawet się nie krył z faktem,że korzysta z usług prostytutek, uważał,że One są zadbane i trzeba je szanować i wychodziło na to,że ja im do pięt nie dorastam urodą i umiejętnościami!Szczególnie wtedy, gdy moje dziecko po nocach płakalo, a ja myślałam tylko o tym, żeby odespać!
Mówiłam mu, jesli chcesz,to korzystaj, ale mnie nie dotykaj!
Po przeczytaniu historii caschmir, zaczęłam się zastanawiać nad tym tematem!
Ale nie wyobrażam sobie dzielić się facetem z prostytutką, czy nawet kochanką.
A jeśli woli płacić, to niech płaci, widocznie nie zasługuje na to, aby mieć kobietę za darmo!
dla Margarita19: współczuje Ci ale miałas takie szczęście w nieszczęściu że Twój Mąż się z tym nie krył...niestedy większość się z tym kryje i kobieta może miec jakieś przypuszczenia,obawy ale nie ma pewności...takie rzeczy cięższko jest wykryć...myśle że wcześniej czy pózniej zdrada jak i inne oszustwa wyjdą na jaw...tylko strach pomyśleć o tym "pózniej" gdy już będzie ślub,dzieci i dziesiątki wspólnie przeżytych lat,jak sie może okazać lat w których się było oszukiwaną...nie wiem może jestem przewrażliwiona,może boie się na zapas,może za bardzo ufam Swojej kobiecej intuicji,a może to jest tak że jak już ktoś nas raz zawiódł w jednej materii to juz zawsze robimy się w niej podejrzliwi i nieufni...nie wiem...ale wolałabym w tym przypadku nie mieć racji...bo nie wiem czy już drugi raz bym to przeżyła...
25 2013-01-05 09:29:37 Ostatnio edytowany przez żabcia2911 (2013-01-05 09:48:17)
dla bags: powinneś mieć dużo synów by rozmnażac Swój gatunek powoli wymierających porządnych facetow:) a tak poważnie to schylam czoła,bo mimo tego co przeszłeś,widze ze nie chcesz brać "odwetu" na innych kobietach i dalej jesteś wierny Swoim zasadą i mysle że Twoja następna Kobieta jest/będzie dużą szczesciarą i będzie mogła spać po nocach spokojnie:) i dobrze bo uważszam że dobro do Nas wraca z dwojoną siłą i poznasz jeszcze wierną Kobiete,która zasługuje na Ciebie:)
26 2013-01-05 09:40:24 Ostatnio edytowany przez żabcia2911 (2013-01-05 09:41:26)
dla cachmir: smutne jest to co piszesz...:( ale tzn że zawsze jak facet ma jakieś "niecodzienne"fantazje musi je spełniać z profesjonalistką? jeśli jego żona/Kobieta jest "tradycjonalistką"to rozumiem że może się krępować otwarcie jej sie przyznac do Swoich fantazji i potrzeb seksualnych ale gdy Jego Kobieta jest bardziej perwersyjna w tej materii i może Jej zaufać(wie że nie wyśmieje Jego fantazji,nie zdradzi ich nikomu i jest duża też szansa na to że je spełni) i jest z Nią blisko to naprawde nie ma żadnych szans by wolał je spełniać właśnie z tą kobietą niż obcą??...moja przyjaciółka ma jedną prostą recepte na długotrwałe i wierne zwiąski,uważsza że "trzeba być damą na salonach i dziwką w sypialni" ![]()
Ps;Napisałam do Ciebie prywatną wiadomość na inny temat ale z tej dziecinny,daj znać czy doszła:)
tzn że zawsze jak facet ma jakieś "niecodzienne"fantazje musi je spełniać z profesjonalistką?
Nie zawsze, nie musi i niekoniecznie z profesjonalistką, ale tak jest bądź co bądź najłatwiej, prawda?
Nie wiesz co kieruje Twojego partnera do burdeli a złapałaś go na gorącym uczynku.
Nie powie Ci prawdy,tego jestem pewna
Szanuję Twoje doświadczenie, ale zauważę, że facet nie został ZŁAPANY na niczym - sam się przyznal. A gdyby chciał w agencji realizować swoje fantazje, to raczej nie byłby taki chętny, żeby bez potrzeby palić za sobą mosty i ściągać na siebie podejrzenia.
Poza tym ta jego historia nie jest taka nieprawdopodobna. Faceci wpadają na takie pomysły, żeby spontanicznie na męską popijawę zamówić sobie panienki, albo zrobić wypad do agencji. A że męska solidarność, to jak wszyscy to wszyscy, "no co ty, nie bądź pedryl", "z dziwką to nie zdrada" itd. Presja kolegów, presja potrzeby pozostania męskim plus alkohol i pozamiatane.
Faceci wpadają na takie pomysły, żeby spontanicznie na męską popijawę zamówić sobie panienki, albo zrobić wypad do agencji. A że męska solidarność, to jak wszyscy to wszyscy, "no co ty, nie bądź pedryl", "z dziwką to nie zdrada" itd. Presja kolegów, presja potrzeby pozostania męskim plus alkohol i pozamiatane.
Czyli "kumple z wojska"...
Albo jest się facetem z klasą albo meblem, którego można - lub tak jak w tym opisowym przypadku widać - sam da się przerobić i wpasować dla "dobrej opinii" do każdego "salonowego" stylu bycia, dla którego to stylu kobieta jest za przeproszeniem czymś, co nie ucieka na drzewo.
Bags, no z jednej strony tak, z drugiej strony większość ludzi nie ma pojęcia, jak presja otoczenia potrafi wpływać na ludzi - zasadniczą większość ludzi. Tak samo jak cholernie ważne jest dla facetów bycie "męskim".
Nie zrozummy się źle - ja nie twierdzę, że takie zachowanie jest ok ani go nie usprawiedliwiam, ale siedzę w temacie od ładnych paru lat z racji zajęcia i podjętych studiów i mówię Wam - średnio 3/4 osób ulega presji otoczenia w obawie przed odrzuceniem, nawet jeśli wie, że to co robi, jest złe, niewłaściwe. 75%. A jak dojdzie alkohol, to pewnie dobrze ponad 90%.
30 2013-01-05 14:17:17 Ostatnio edytowany przez cachmir (2013-01-05 14:28:50)
zauważę, że facet nie został ZŁAPANY na niczym - sam się przyznal. A gdyby chciał w agencji realizować swoje fantazje, to raczej nie byłby taki chętny, żeby bez potrzeby palić za sobą mosty i ściągać na siebie podejrzenia.
Owszem zgadzam się z Tobą,ale jest też druga strona medalu:
może być tak,że nie wytrzymuje ciśnienia i swoje sumienie przerzuca na partnerkę
Przyznanie się do czynów i powtarzanie ich w sposób nawet oglądania, nie czynią postanowienia poprawy i żalu za to co się zrobiło.
Poza tym ta jego historia nie jest taka nieprawdopodobna. Faceci wpadają na takie pomysły, żeby spontanicznie na męską popijawę zamówić sobie panienki, albo zrobić wypad do agencji. A że męska solidarność, to jak wszyscy to wszyscy, "no co ty, nie bądź pedryl", "z dziwką to nie zdrada" itd. Presja kolegów, presja potrzeby pozostania męskim plus alkohol i pozamiatane.
To jest zupełnie coś innego, to rozmowa o klubie nocnym, o męskim wypadzie
a co jeżeli mężczyzna chodzi po burdelach typu apartament bez kolegów? Czyli typowe spotkania jeden na jeden i jeszcze prosi panią u której był by spojrzała w wizjer czy nikogo nie ma?
Świadczy to przecież o tym,że nikt go tam na siłę nie ciągnął a mimo wszystko nie chce by ktoś go przyuważył.
Prawda?
Żabciu otrzymałam Twój mail,smutne to co piszesz.
napisz mi proszę jeszcze Twój email i Ci odpiszę
dla cachmir:Mam pytanko wysyłałaś mi może tego maila? bo nie mam go w skrzynce:(
Żabciu przyznam szczerze,ze jeszcze nie. bo nawet nie zaglądałam w skrzynkę
Myślałam,że mi odpiszesz na tym wątku,ale nie było odzewu i dlatego nie odpisałam- przepraszam
Zaglądam na priva po uprzedzeniu
już wchodze
Ktos tu przytoczyl pewna prawde zyciowa "partnerka powinna byc dama na salonach a w domowej alkowie najbardziej wyrafinowana".A w temacie dla mnie zdrada jest zdrada i nie wazne z kim.Do cachmir szacunek.
35 2013-01-09 19:24:52 Ostatnio edytowany przez cachmir (2013-01-09 19:25:27)
Żabciu odpisz czy dostałaś odp? Wysłałam
36 2013-01-09 19:42:08 Ostatnio edytowany przez cachmir (2013-01-09 19:52:54)
Ktos tu przytoczyl pewna prawde zyciowa "partnerka powinna byc dama na salonach a w domowej alkowie najbardziej wyrafinowana".A w temacie dla mnie zdrada jest zdrada i nie wazne z kim.Do cachmir szacunek.
.
Mayk dla mnie zdrada też jest zdradą i nie ważne w jakim wydaniu. Sama pracowałam jako prostytutka tyle lat,
ale gdyby mi facet powiedział,że z prostytutką to nie jest zdrada to wyrzuciła bym go przez okno.
Niby powinnam to rozumieć, chociażby z racji doświadczeń, ale niestety nie rozumiem
Bo miłość jest większa niż jakiś tam seks.
Dzisiaj jestem z nowym partnerem a moja praca to już przeszłość.Owszem on o niej wie i na tym koniec
Nigdy nie zrobię nic by poniżyć męskie ego mojego partnera.
I postaram się być tylko dziwką w łóżku dla niego, w kuchni gospodynią a na salonach damą
Tylko ZAWSZE JEGO każdą postacią,którą wymieniłam.
Nauczyłam się wiele i zrozumiałam,ze partnera trzeba przede wszystkim lubić i szanować
To baza na późniejszy czas
Seks i motyle w żołądku są na chwilę i co dalej?
Kiedyś wydawało mi się,że dobry seks i zakochanie to 99%związku
Nic bardziej mylnego
To wszystko z czasem uleci i na !1% już niczego się nie zbuduje.
także moi drodzy i moje drogie dziwkami w Łóżku a przyjaciółmi w życiu
Pamiętać o tym proszę !!!!
.
.
.Ps Mayk odpisałam na priva, potwierdź proszę czy dostałeś?
37 2013-01-09 19:50:30 Ostatnio edytowany przez cachmir (2013-01-09 19:53:45)
![]()
Tak cachmir badzmy niezawodnymi przyjaciolmi w zyciu bez potkniec,tak samo mysle zdrada jest zdrada i tez moja kobiete wywalil bym oknem gdyby skrewila i nie miala by szans powrotu nawet gdyby na kleczkach ze zdartymi kolanami zebrala o wybaczenie.Jest dorosla i niestety musi zawsze byc uczciwa i lojalna jak ja wobec niej.Na tym forum jest watek alkochol,seks,zdrada-bzdura.Pozdrawiam.
Tak cachmir badzmy niezawodnymi przyjaciolmi w zyciu bez potkniec,tak samo mysle zdrada jest zdrada i tez moja kobiete wywalil bym oknem gdyby skrewila i nie miala by szans powrotu nawet gdyby na kleczkach ze zdartymi kolanami zebrala o wybaczenie.Jest dorosla i niestety musi zawsze byc uczciwa i lojalna jak ja wobec niej.Na tym forum jest watek alkochol,seks,zdrada-bzdura.Pozdrawiam.
Mayk poczytaj posty Mark 21,dla niego kobieta miała jedną szansę w dniu ślubu
potem to aut
zranione zaufanie nie jest w stanie się odrodzić
i prędzej czy później nastąpi koniec
nie warto marnować czasu