Co zrobić by wróciła? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Co zrobić by wróciła?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: Co zrobić by wróciła?

Witam, mam problem i przejde szybko do rzeczy.
Byłem z moją kobietą 2 lata. Mamy razem po 19 lat. Było nam dobrze, wzloty upadki, sex, kłótnie... jak to w związkach. Miesiąc temu pokłóciliśmy się do tego stponia że dwie strony zaczeły sobie ubliżać. Następnego dnia powiedziała że to koniec, ponieważ nie mam dla niej szacunku. (Chociaż ona też nie szczęsciła słów w tej kłótni tak samo jak ja). Powiedziałem że przepraszam i żałuje oraz to sie więcej nie powtórzy. Że zasługuje na drugą szanse aby pokazać że potrafie. Mijały dni, nie spotykaliśmy sie... Ja ciągle pisałem smsy - ona tylko odpisywała "od niechcenia" Krótko mówiąć starałem się i to bardzo aby to wszystko wróciło na swój tor. Trzy dni temu spotkaliśmy się i rozmawialiśmy, bardzo się wachała co do naszego związku. Kazałem jej wymienić wszystkie + i -. W plusach było : rozsmieszani, dbanie o siebie, czułość i mnóstwo innych podpunktów. W minusach tylko brak szacunku. Powiedziałem czy chce wrócić do mnie, bo się zmienie (nawet nie musze sie zmieniać bo taki nie jestem że ubliżam tak ważnej mi osobie, nerwy biorą góre).
Ona oznaimiła mi że nie czuje szczęscia, nie wierzy w moją zmiane, że jestem jej obojętny. Nie czuje potrzeby aby mnie pocałować i przytulić a jeśli to robi to mówi że to jest mechaniczne. Strasznie mi utkwiło w głowie jej porównanie : Jesteś papierosem, rzuciłam palenie - i dalej moge żyć i nie palić.
(Na początku naszej znajomości powiedziała że rozstała sie z chłopakiem i stała pod jego oknem aby jej dał szanse - teraz jej to wypominam. Jestem gorszy bo sie ona o mnie nie stara?)
Lecz są i te momenty na + iż chce wejść z czymś pewnym w nowy rok a gdy spytałem co ma na myśli odpowiedziała że mnie.
Nalegałem już kilka razy aby usuneła nasze zdjęcia z portalu społecznościowego jeśli nie jestesmy razem, lecz nie zrobiła tego. Gdy pytam czy mnie kocha odpowiada że tak. Trochę czuje że robi to czego tak na prawdę nie chce. Lecz czy takie słowa mówi człowiek który kocha? I czy tak postępuje? Napisałem jej SMSa : "Czy jeśli darzyłabyś mnie takim uczuciem co ja Ciebie to doszłoby do rozstania? Dałem Ci wiele sygnałów żebyś zauważyła że jestes dla mnie ważna. Postaw sie w mojej sytuacji, zapomniałem że nie musze stawiać bo ty stałaś pod oknem byłego aby Ci dał szanse bo tak Ci zależało. Gdzie jesteś gdy jest zle i Ciebie brak? Gdzie jesteś gdy potrzeba nas obu aby ten związek przetrwał? Rzuciłaś nas bo tak łatwiej? Jestem w stanie już nigdy nie zrobić tych błędów co zrobiłem, ale czy ty mnie kochałaś, i czy to sie nazywa miłość?"
Co zrobić? Nie chce dawać sobie spokoju bo wiem że ta kobieta potrafi mnie uszczęsliwiać w życiu gdy jest między nami dobrze. Starać się dalej? Czy może olać, nie pisać, nie dzwonić, nie gadać. Do końca roku mamy około 15 dni, jeśli się nie odezwie to po prostu wejść w nowy rok bez niej? Olanie i odcięcie się może zadziała, jak sądzicie?
BARDZO DZIĘKUJE TYM KTÓRZY PRZECZYTALI CAŁY TEMAT, I TYM KTÓRZY MI POMOGĄ BARDZO LICZE NA OBSZERNE ODPOWIEDZI KTÓRE BĘDĄ MIAŁY + oraz - , JESTEM BARDZO WDZIĘCZNY I JESZCZE RAZ DZIĘKUJE.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co zrobić by wróciła?

mam pytanie: czy ten jej był był jej pierwszą miłosci?? ( jeżeli tak to wiele rzeczy moze być zrozumiałe i normalne, to jej wystawanie pod oknem, to ze za tym drugim razem sie tak szybko poddała), sama niedawno zerwałam z chłopakiem i wpakowałam sie w nowy zwiazek, i teraz jestem inna nie jestem już taka pewna, taka uparta, bardziej sie boje, łatwiej byłoby mi podjąc decyzje o zerwniu mimo że wcale nie kocham mniej, poprotu ja jestem inna, może z nią jest podobnie
jak dla mnie są dwie mozliwości

albo ona naprawde cie nie kocha, nie chce z Tobą byc ale nie chce też Cię za bardzo zranić wiec wymyśla sobie jakiś powód mówiąc Ci przy tym  że tak naprawde Cię kocha ale coś tam coś tam, bo tak jest jej łatwiej niz powiedzieć prawde

albo ona po tych upokorzeniach jak mniemam z byłym jest uczulona w wzg szacunku i bardzo ją to zabolało, może boi sie że w przyszłości też ja zle potraktujesz i stwierdziła że lepiej zerwać teraz niż do tego dopuścić, wtedy musisz walczyć i za wszelką cenę jej pokazac że Ci na niej zalezy i ze szanujesz ją

ale jak jest naprawde? możesz ja podpytac akłądając wersje pierwszą i zobaczyć jak bedzie reagowac? moze z tego coś wywnioskujesz, mozesz tez walczyć i zobaczyć czy to coś da to też jej pokaze że Ci zalezy, ale jezeli pierwza opcja jest prawdziwa wyjdzie to na gorsze  i Tobie i jej

3

Odp: Co zrobić by wróciła?

trochezalamany dlaczego uważasz, ze Ci się należy szansa? Może ona naprawdę ma Ciebie powyżej uszu?

4

Odp: Co zrobić by wróciła?

Raczej nie skupiałbym sie na jej byłych chłopakach. Po prostu boli mnie to że kiedyś wspomniała o tym że starała sie o niego w taki sposób... ale pomińmy to bo to nie ważne...

Rozmawiałem z nią dziś i oznaimiła mi iż to wszystko wynikneło z braku szacunku w kłótniach (ubliżanie sobie wzajemnie - tak ona też nie szczędziła słów). Gdy odpowiedziałem do niej : że przepraszam i żałuje wszystkiego, uroniłem łze i chwyciło mnie za gardło... Powiedziałem że wiem co trace i nie popełnie tego samego błedu. Ona odpowiedziała mi że jest za późno. Znów mówiła że juz nic ode mnie nie chce, że nie cieszy sie mną, nie czuje nic do mnie. Strasznie zasypywałem ją pytaniami : dlaczego po dwóch latach potrafi widzieć tylko złe rzeczy... Na to strasznie sie zdenerwowała i powiedziała : mam dość, denerwujesz mnie, męczysz mnie...Kiedy spytałem czy mnie kocha, odpowiedziała : tak. Ja odparłem to pytaniem : a jesli ktoś kocha to takie rzeczy robi? Czy próbuje to naprawić? Na to ona : najwidoczniej już Cie nie kocham (ironia). Wiedziała że przy nadziei trzymają mnie wspólne zdjęcia na Facebooku (potral społecznościowy) i dziś je wykasowała. Na koniec rozmowy spytałem czy możemy dać sobie czasu do końca roku... Zostało 15 dni. Zgodziła się ale w jej głosie było czuć to że jestem z góry skazany na przegraną. Spytałem też czy może mi co wieczór pisać sms co o nas myśli. Zgodziła się, i życzyła miłego dnia...

Proszę, drogie Panie oraz Panowie, co mogę zrobić aby dała mi drugą szanse? Zależy mi na niej, zrobiłem błąd i jestem pewien że juz więcej go nie popełnie. Jak ją przekonać? Pewnie odpowiecie : daj sobie spokój... to już koniec... Ale może jeszcze jakieś wyjscia są?

5

Odp: Co zrobić by wróciła?

Słowa ranią gorzej niż czyny i jestem tego świadom. Myśle że zasługuję na te drugą szanse ponieważ jeśli wyeliminuje mój błąd wszystko powróciłoby do normy. Nie chce aby ktoś cieszył się tym na co ja pracowałem dwa lata. Walczę o moją drugą połowe. I chyba najbardziej przekonywującym argumentem jest to iż postawiłem ją jako stawkę mojej obietnicy. Jeśli zrobię jeszcze raz taki błąd - sam odejde. Lecz dla niej to chyba zaden argument...

6

Odp: Co zrobić by wróciła?
trochezalamany napisał/a:

. Powiedziałem czy chce wrócić do mnie, bo się zmienie (nawet nie musze sie zmieniać bo taki nie jestem że ubliżam tak ważnej mi osobie, nerwy biorą góre).

trochę to brzmi egoistycznie,

7

Odp: Co zrobić by wróciła?

jezeli ona poewiedziałą ze nic do Ciebie nie czuje że ja irytujesz i ma Cię dosyc, to moze rzeczywiscie tak jest, jeżeli Cię nie kocha już jest pozamiatane i nic nie zrobisz, poczekaj jeszcze te 15 dni zobacz czy coś sie zmeini to w gruncie rzeczy bardzo mało czasu ale niech ona sobie to jeszcze przemyśli a Ty poprosty czekaj nic innego zrobic nie możesz....

8

Odp: Co zrobić by wróciła?

Kobiety są takie że mogą zmienić zdanie o 180 stopni nawet po miesiącu? dwóch?

9

Odp: Co zrobić by wróciła?

Może być też tak, że gdybyś zapytał:
czy żałuje czasem tego co mówiła w złości?  - Odpowie TAK
czy żałuje swojej decyzji o rozstaniu? - Odpowie NIE, NIGDY.

Nie zadawaj tych pytań, dobrze Ci radzę z tego względu, że trzeba wiedzieć jak podejść partnera i jak/kiedy je stosownie do sytuacji zadać.

Jesteś w sytuacji, którą ktoś tu kiedyś porównał do nauki dziewczynki (Jej) jazdy na rowerze z kijkiem umocowanym z tyłu.
Znasz zapewne z autopsji taki "kurs nauki jazdy". Natomiast Ty jako ten instruktor, biegasz za Nią z obciętą nogą przy kolanie aż się wykrwawisz. Brutalne ale prawdziwe w odniesieniu do takowej sytuacji.
Widzisz w tym przykładzie analogię do tego, co masz/najlepiej będzie teraz zrobić?
Zapadnij się pod ziemię i zostaw ją samą - nie pisz, nie dzwoń, nie spotykaj się z Nią. Nie będzie lekko tego dokonać...
Pomocna do tego jest metoda 34 kroków opisywana tu na forum.
Jeśli kochasz - puść wolno...  jeśli wróci, to jest Tobie pisane być razem, jeśli nie - mówi się trudno.
Na siłę do tego - miłości - nikogo nie zmusisz.

10

Odp: Co zrobić by wróciła?

Moim zdaniem w tym wieku cięzko stworzyć długie związki. Ludzie chcą zmian, poznawać nowych ludzi próbować "tego" tego z innymi. Czas zaleczy rany, Ty staniesz się mocniejszy dzieki temu rozstaniu. Zmieniaj sie na lepsze, rozwijaj, miej jajka i stań sie facetem którego bedą pożądały kobiety. Ona być może kiedyś też smile Pozdrawiam

11

Odp: Co zrobić by wróciła?

Daj sobie spokój. Pewnie więcej było takich wyskoków z twojej strony, bo nie wierzę żeby taka, nawet kosmiczna kłótnia, nagle spowodowała zerwanie. Niewykluczone, że ona ciebie po prostu przestawała kochać, a kłótnia była tym gwoździem.
Jak ktoś wcześniej radził. Zamilknij, nie odzywaj się. Koniec, kropka. Większość z nas przeżyła takie rzucanie i po prostu można powalczyć, ale jak długo. Jeśli coś w niej do ciebie jest, to się sama odezwie. A jak nie, to koniec. No a jak już byście się spotkali, czy zdzwonili, to nie rzucaj takich tekstów, bo wychodzi że to TY jesteś najważniejszy.

12

Odp: Co zrobić by wróciła?
trochezalamany napisał/a:

Kiedy spytałem czy mnie kocha, odpowiedziała : tak. Ja odparłem to pytaniem : a jesli ktoś kocha to takie rzeczy robi? Czy próbuje to naprawić? Na to ona : najwidoczniej już Cie nie kocham (ironia).

Próbujesz manipulować, ale nie masz dość przebiegłości. I wychodzi idiotycznie. Nie wiem jak ona, ale ja, gdy dostrzegam głupotę, uciekam jak najdalej.

trochezalamany napisał/a:

ona też nie szczęsciła słów w tej kłótni tak samo jak ja

Nie szczęściła? A co to ma znaczyć? Chyba "nie szczędziła".

Przykro mi, gdyby mój chłopak używał słów, których znaczenia nie rozumie, gdyby przekręcał, wstydziłabym się za niego i bardzo szybko bym się odkochała. Nie wiem, czy ona tak ma. Ale jeśli tak, to nie masz szans do chwili gdy się nauczysz mówić piękną polszczyzną.

13

Odp: Co zrobić by wróciła?
trochezalamany napisał/a:

Witam, mam problem i przejde szybko do rzeczy.
Byłem z moją kobietą 2 lata. Mamy razem po 19 lat. Było nam dobrze, wzloty upadki, sex, kłótnie... jak to w związkach. Miesiąc temu pokłóciliśmy się do tego stponia że dwie strony zaczeły sobie ubliżać. Następnego dnia powiedziała że to koniec, ponieważ nie mam dla niej szacunku. (Chociaż ona też nie szczęsciła słów w tej kłótni tak samo jak ja). Powiedziałem że przepraszam i żałuje oraz to sie więcej nie powtórzy. Że zasługuje na drugą szanse aby pokazać że potrafie. Mijały dni, nie spotykaliśmy sie... Ja ciągle pisałem smsy - ona tylko odpisywała "od niechcenia" Krótko mówiąć starałem się i to bardzo aby to wszystko wróciło na swój tor. Trzy dni temu spotkaliśmy się i rozmawialiśmy, bardzo się wachała co do naszego związku. Kazałem jej wymienić wszystkie + i -. W plusach było : rozsmieszani, dbanie o siebie, czułość i mnóstwo innych podpunktów. W minusach tylko brak szacunku. Powiedziałem czy chce wrócić do mnie, bo się zmienie (nawet nie musze sie zmieniać bo taki nie jestem że ubliżam tak ważnej mi osobie, nerwy biorą góre).
Ona oznaimiła mi że nie czuje szczęscia, nie wierzy w moją zmiane, że jestem jej obojętny. Nie czuje potrzeby aby mnie pocałować i przytulić a jeśli to robi to mówi że to jest mechaniczne. Strasznie mi utkwiło w głowie jej porównanie : Jesteś papierosem, rzuciłam palenie - i dalej moge żyć i nie palić.
(Na początku naszej znajomości powiedziała że rozstała sie z chłopakiem i stała pod jego oknem aby jej dał szanse - teraz jej to wypominam. Jestem gorszy bo sie ona o mnie nie stara?)
Lecz są i te momenty na + iż chce wejść z czymś pewnym w nowy rok a gdy spytałem co ma na myśli odpowiedziała że mnie.
Nalegałem już kilka razy aby usuneła nasze zdjęcia z portalu społecznościowego jeśli nie jestesmy razem, lecz nie zrobiła tego. Gdy pytam czy mnie kocha odpowiada że tak. Trochę czuje że robi to czego tak na prawdę nie chce. Lecz czy takie słowa mówi człowiek który kocha? I czy tak postępuje? Napisałem jej SMSa : "Czy jeśli darzyłabyś mnie takim uczuciem co ja Ciebie to doszłoby do rozstania? Dałem Ci wiele sygnałów żebyś zauważyła że jestes dla mnie ważna. Postaw sie w mojej sytuacji, zapomniałem że nie musze stawiać bo ty stałaś pod oknem byłego aby Ci dał szanse bo tak Ci zależało. Gdzie jesteś gdy jest zle i Ciebie brak? Gdzie jesteś gdy potrzeba nas obu aby ten związek przetrwał? Rzuciłaś nas bo tak łatwiej? Jestem w stanie już nigdy nie zrobić tych błędów co zrobiłem, ale czy ty mnie kochałaś, i czy to sie nazywa miłość?"
Co zrobić? Nie chce dawać sobie spokoju bo wiem że ta kobieta potrafi mnie uszczęsliwiać w życiu gdy jest między nami dobrze. Starać się dalej? Czy może olać, nie pisać, nie dzwonić, nie gadać. Do końca roku mamy około 15 dni, jeśli się nie odezwie to po prostu wejść w nowy rok bez niej? Olanie i odcięcie się może zadziała, jak sądzicie?
BARDZO DZIĘKUJE TYM KTÓRZY PRZECZYTALI CAŁY TEMAT, I TYM KTÓRZY MI POMOGĄ BARDZO LICZE NA OBSZERNE ODPOWIEDZI KTÓRE BĘDĄ MIAŁY + oraz - , JESTEM BARDZO WDZIĘCZNY I JESZCZE RAZ DZIĘKUJE.

Moim skromnym zdaniem w tym momencie robisz z siebie idiotę. Okey oboje sobie naubliżaliście, zobacz jaka ona jest twarda w swoim postanowieniu w momencie kiedy ty chcesz znowu o nia zawalczyć, porównuje cię do papierosa i w tym momencie wymusza na tobie kolejne dowody na to że się zmienisz, że znów będzie tak samo itd. Teraz jeśli znowu się zejdziecie to śmiem twierdzić że będzie Tobą rządziła bo uzależnisz się od niej i kiedy znowu np podczas kłótni nastąpi moment gdy znowu powie że to koniec ty ja zbity pies będziesz ją przepraszał. Zacznij zachowywać się jak ona, teraz ty zagraj tak jak ona gra człowieku, miej szacunek do samego siebie, widzisz że twoje starania nic nie dają, zagraj w te same karty proste, pokaż jej że też potrafisz żyć normalnie nawet w tym momencie bez niej, jak to nie zadziała prosta logika daj sobie spokój i szukaj szczęścia gdzieś indziej:)

"Na początku naszej znajomości powiedziała że rozstała sie z chłopakiem i stała pod jego oknem aby jej dał szanse" te zdanie dobitnie mówi o tym że tamten chłopak miał w nosie jej takie wyskoki i zadziałam tak jak ona z Tobą teraz i co to ona go prosiła o szansę a w tym momencie na jej miejscu jesteś Ty i masz identyczny przykład jej zachowania.


"Nalegałem już kilka razy aby usunęła nasze zdjęcia z portalu społecznościowego jeśli nie jesteśmy razem, lecz nie zrobiła tego. Gdy pytam czy mnie kocha odpowiada że tak. Trochę czuje że robi to czego tak na prawdę nie chce. Lecz czy takie słowa mówi człowiek który kocha? I czy tak postępuje? " W tym momencie tak jak ci wcześniej napisałem sprawdza cię do jakiego upodlenia jesteś w stanie się poświęcić żeby ją odzyskać. Nie patrz na portale społecznościowe bo jak dla mnie żal jest wogóle wrzucać tam zdjęcia ze swoją drugą połówką po to tylko żeby się pochwalić? no proszę cię ona nie chce usunąć tego zdjęcia ze względu na znajomych  bo potem zaczną się pytania od nich: czemu usunęłaś? coś miedzy wami nie tak?  standardowe pytania jak to u znajomych i na co to wam jedna czy druga osoba powie zupełnie inaczej o tym co się stało bo naturalnie żadna ze stron nie będzie widziała u siebie winy i pogorszy się tylko to wszytko


"Czy jeśli darzyłabyś mnie takim uczuciem co ja Ciebie to doszłoby do rozstania? Dałem Ci wiele sygnałów żebyś zauważyła że jesteś dla mnie ważna. Postaw sie w mojej sytuacji, zapomniałem że nie musze stawiać bo ty stałaś pod oknem byłego aby Ci dał szanse bo tak Ci zależało. Gdzie jesteś gdy jest zle i Ciebie brak? Gdzie jesteś gdy potrzeba nas obu aby ten związek przetrwał? Rzuciłaś nas bo tak łatwiej? Jestem w stanie już nigdy nie zrobić tych błędów co zrobiłem, ale czy ty mnie kochałaś, i czy to się nazywa miłość?""

Odpisała ci na tą wiadomość?

Pozdro ziom:)

14 Ostatnio edytowany przez trochezalamany (2012-12-16 11:08:17)

Odp: Co zrobić by wróciła?

prosty.on - wiesz, może masz racje ale mam znajomych w moim wieku (19 lat) co są ze sobą po 3 lata nawet.

klarek - masz racje, to już nie pierwszy raz takie kłótnie i brak szacunku do siebie wychodziły ale podkreślam że wina leży po obu stronach. Raz ona zaczynała raz ja... Chciałbym aby się odezwała, choćby nawet po miesiącu czy dwóch.

Artemida - próbowałem wszystkiego, nawet tego manipulowania - bezskutecznie. Może po tym jak nie będe się odzywał do końca roku i dłużej, to zastosuje jakąś metode manipulowania którą polecisz? I wybacz za tę literówkę. Pisałem w pośpiechu i oczywiście chodziło mi o "nie szczędziła" ps. zawsze imponował jej brak popełniania błędów ortograficznych czy wyszukane słowa których na codzień ona nie znała. np. konsensus.

marios34 - postanowiłem obrać taktykę "olania" na tyle ile trzeba. Może do konca roku, może dłużej - aż sie nie odezwie. Jeśli chodzi o zdjęcia z portalu społeczniościowego to już je wykasowała (doskonale wiedziała że trzymają mnie przy nadziei) i na następny dzień ich juz nie było. Kolejną rzeczą która mnie dotkneła to to że wstawiła tam teraz zdjęcie które było specialnie dla mnie. Które było wywołane u fotografa. Spytałem : czy to zdjęcie co nie jest dla mnie? Na to ona : A było... Ja : To w czym ono jest specjalne jak teraz każdy je ma? Ona : już nie jest jak było. A na wiadomość o którą pytasz odpisała : "jest mi lepiej, - normalnie"

Spotkałem się wczoraj z koleżanką, ma 20 lat. Jej chłopak ją pół roku temu zdradził. Ona go olała, lecz po dwóch miesiącach on do niej napisał i dała mu kolejną szanse. Poradziła mi tak samo : abym odciął sie od niej, to może zatęskni.

Rozmawiając z nią przez telefon przedstawiłem jej wszystko : Słuchaj, rozpadliśmy się przez to że Cie nie szanowałem. Zmieniłem się, więc w czym teraz jest problem? Oznaimiła mi że mi nie wierzy oraz że już nie chce w to wchodzić. Mówiła iż sie jej znudziłem, nie ma ochoty mnie pocałować, przytulać, nawet spędzać ze mną czasu bo wydaje jej sie to nudne. Gdy powiedziałem jej : zabawką jestem? Ona odpowiedziała : nie, dlatego nie jesteśmy razem.

Na innych forach spotkałem się z kilkoma postami : że ma kogoś innego na oku o czym niedługo się przekonam. I jej sie znudziłem bo miała wszystko. Jeśli ma kogoś to tylko mnie utwierdzi w tym że jest z tych "pierwszych lepszych" którą każdy może mieć. Byćie "c*ujem" popłaca aż tak? Chcialem jej dać jej własnie wszystko...  Każdy błąd i wine przyjmowałem na swoje barki, zawsze pierwszy przepraszałem nawet gdy nie była moja wina.

Poczekam z do konca roku z tym brakiem pisania i rozmowy z nią. Pozniej poczekam chyba tylko do moich urodzin - luty.
Podsumowując : "olać" pisanie, rozmowy itp aż sama się nie odezwie i być może zmięknie i zatęskni/doceni? Jaka jest szansa na to? Jak długo może to trwać?

15

Odp: Co zrobić by wróciła?

Minusy - brak szacunku. Ale to podstawowa sprawa, fundament.

Samo podejście "olać"... Nie, no sorki, nie widzę tu miłości.

Powtórzę to, co piszę co krok w wielu wątkach: moim zdaniem podstawą miłości jest szacunek. Nikt na świecie nie potrafi kochać czegoś nie wartego szacunku, nie wartego wysiłku. Jak mogę kochać nad życie śmiecia?

Albo kocham - a szacunek jest podzbiorem zbioru MIŁOŚĆ - albo nie szanuję więc nie kocham; żywię jakieś-tam-uczucia, z których żadnego nie można nazwać miłością. Może przywiązaniem (osobiście jestem przywiązana do jednej mojej apaszki, bo szczególnie gładka i przyjemna w dotyku, do jednych nożyczek do paznokci, bo ostre i wygodne w użyciu, ale miłością nijak tego uczucia nazwać nie mogę).

16 Ostatnio edytowany przez trochezalamany (2012-12-16 15:24:16)

Odp: Co zrobić by wróciła?

Artemida dlatego napisałem wyraz olać w cudzysłowie aby użytkownicy forum nie traktowali tego dosłownie.
Jeśli mam Ci wytłumaczyć o co chodzi z tym szacunkiem u nas to wporządku - zrobie to : Jestem człowiekiem który bardzo lubi rozmawiać o problemie, jestem bardzo ugodowy. Lecz gdy druga osoba (moja połówka) nie widzi ani nie chce rozwiązać problemu to zaczynam się denerwować. Co za tym idzie, ona również... I któreś z nas wybucha = ubliżanie, i tym podobne.

Podam Ci przykład który mnie najbardziej irytował : Mówię : słuchaj, jestem w stanie się zmienić w sobie rzeczy (tu wymieniałem)... A ty? Potrafisz mi coś zaproponować i obiecac? Cokolwiek wymienisz, aby powiedzieć mi jak będziesz sie starać?
Na to ona odpowiadała : wolę nie obiecać tylko robić. W tym momencie rozmowa się przeważnie kończyła a ja się poddawałem i przystawałem na jej warunek - czekanie co ona będzie robić. A bardziej wolałbym aby mi coś obiecała, powiedziała i wtedy po pierwsze bym na to czekał, po drugie miałbym jakieś słowo przeciwko niej : słuchaj, obiecałaś - a nie robiłaś tego.
Za którymś razem z kolei rozmowa przetoczyła się w kłótnie, : dlaczego nie jesteś w stanie mi obiecać czegokolwiek [KRZYK] tylko zawsze mówisz : wole nie obiecać tylko robic... I tak się zaczynała kłótnia i obrzucanie się epitetami oraz ubliżanie - brak szancuku.

Następną była taka że przed wyjściem do niej przemyslałem jak będę rozmawiał z nią o problemie : Poświęca ostatnio więcej czasu koleżankom niż mi. Powiedziałem : słuchaj jeśli nawet sie ostatnio rzadko spotykamy to chociaż powinnaś jakoś pokazać to że Ci zależy, bo ostatnio zauważyłem że odstawiasz mnie na drugi tor, a wybierasz koleżanki. Jej odpowiedz : przesadzasz. [Koniec podjęcia tematu] Ja dalej mówiłem że nie podoba mi się że prawie sie nie spotykamy, a jeśli tak to nie dajesz z siebie nic. I tak powstaje następna kłótnia... Zakończenie podobne (ubliżanie - brak szacunku)

Następna : Idziemy na ulicy i już sam nie pamiętam o co była kłótnia... Odprowadziłem ją bez słowa do domu. W domu zobaczyłem na telefonie sms : Co, nie odezwiesz sie? - Przemilczałem. Za 30 minut następny SMS - okej, nie licz na to że sie też odezwe. Ja odpisałem : Przemilczałem, to zle? Odpowiedz : A milcz, jakoś dwie godziny ty darłeś mi jape na ulicy (Podkreślam JAPE - już padł jej pierwszy brak szacunku) Wiesz co mi obiecywałeś? Że nigdy na mnie nie krzykniesz, spal się idioto ze wstydu (następny brak szacunku) Odpowiedziałem : krzyk był w złości. Emocje biorą góre. Obiecałem Ci że albo sie oboje staramy, albo to nie wyjdzie. Jej odpowiedz : Obiecywałeś na marne bo nie umiesz dotrzymać, teraz sie JEB (JEB kolejny brak szacunku) Ja na to : sama sie JEB (Mój błąd również) Ty nie krzyczałaś na mnie nigdy? Jej odpowiedz : spierd**aj. (następny brak szacunku) Rozmowa dalej toczyła się na takim poziomie...

Gdy tylko wychodzi temat obietnic, ona ma argument który dla niej jest chyba święty : ty tysiąc razy obiecałeś i tysiąc razy złamałeś obietnice że będzie w naszym związku szacunek. Ja zawsze dodawałem że będzie, jeśli ty będziesz również mnie szanować, i podejmować rozmowę w normalny sposób. Zazwyczaj gdy ona została przyparta moimi argumentami do muru, zaczynała albo ironizować (zachowywać się jak dziecko) , albo zamykała temat.
Ja wychodziłem z założenia iż wolę obiecać i złamać niż nic nie obiecać i nic nie robić...

Ale mimo wszystko ją kocham, i chciałbym z nią o tym wszystkim pogadać aby wspólnie dojść do rozwiązania problemów... Lecz ostatnio podjąłem się takiej rozmowy i niestety zakończyło się zdaniem - "nie chce się w to pakować znowu" + doszło to o czym pisałem w postach wyżej : Nie kocham Cię, nie chce spędzać z Tobą czasu, nudzi mnie to wszystko ITD ITD...

17

Odp: Co zrobić by wróciła?

Po słuchaj: Ty za dużo od niej wymagasz a za mało od siebie. I myślisz błędnie jeżeli uważasz, że lepiej jest cokolwiek obiecać i słowa nie dotrzymać. Czemu? Bo jeżeli się coś obieca to to jest ŚWIĘTE! Obietnic nie wolno łamać, bo pokażesz jej tylko, że Twoje słowo jest g**no warte. No sorki, ale taka jest prawda.
Jesteś fajnym facetem, ale czy kiedyś jej powiedziałeś podczas takiej kłótni w czym jest dobra? Co w niej lubisz, za co ją cenisz? Po co chcesz ją zmieniać? Jeśli pragniecie w sobie zmiany tzn, że nie chcecie być ze sobą. Ty ją powinieneś kochać taką jaka jest i nie prosić jej lub nie wymagać od niej by się zmieniła. KAŻDY MA WADY! Zaakceptuj je.

18

Odp: Co zrobić by wróciła?

Myszeczka23 łamałem obietnice tylko dlatego że ona się nie starała. Tylko tego wymagałem od niej. 50 na 50. Do tanga trzeba dwojga. Chciałem aby moje obietnice zawsze były swięte i nie chciałem ich łamać ale jeśli ona nic nie robiła żeby to wyglądało na związek, oraz nie obiecywała nic... To poźniej efektem było łamanie obietnic.

Starałem sie jej mówić w czym jest dobra, co sprawia mi radość, co w niej lubie... Zawsze ceniłem w niej inteligncje oraz to jak wspaniale potrafi okazać uczucia. Zawsze wieszała mi się na szyi i ciągle jej to mówiłem jak to lubie. Z biegem czasu trudno było cokolwiek jej mówić bo najzwyczajniej nic nie robiła.

Jeszcze pół roku temu potrafiła być dla mnie jak druga połowa, a teraz zachowuje się jak koleżanka... A nawet nie. To jest chyba ta wada.

19

Odp: Co zrobić by wróciła?

zrób co uważasz za słuszne:) nie przejmuj się tym nie żyj myślami o tym, po prostu żyj normalnie:) zobaczysz co ci przyszłość przyniesie:) trzymam kciuki i nie daj się ziomek:)

20

Odp: Co zrobić by wróciła?

Wywnioskowałem iż najlepiej nie pisać nie dzwonić nie rozmawiać, dać jej do konca roku spokój całkowity. Poczekać...

Rozmawiałem też ze znajomymi a raczej z parą (ON I ONA) która miała taką sytuacje. On ją zdradził i wiedział że nie ma co u niej szukać. Po dwóch miesiącach napisał do niej i są ze sobą do dziś. Jak on ją zignorował to ona płakała pod jego klatką i prosiła by wrócił. Mam się nie narzucać ponieważ wtedy ona ma mnie w garści. ON I ONA Poradzili mi iż mam zagrać własnie tak jak ona. Mam być zimny, stanowczy i obojętny. Dać jej to czego chce czyli zniknąć. Z tego co mi mowią to powinna zmięknąć i zatęsknić... Mam nie robić nic głupiego tylko zwyczajnie poczekać bez kontaktu. Idą święta, pewnie będzie jej trudno tak spędzić je beze mnie. Później sylwester. Podbudowali mnie troszeczke tak samo jak Wy wszyscy na forum. Dali mi dokładnie takie same rady. Jak kocha to wróci. Mam zawalczyć o nią w zupełnie inny sposób - dając jej spokój i to czego teraz chce.

Chyba tylko tak mogę ją odzyskać.

21

Odp: Co zrobić by wróciła?
trochezalamany napisał/a:

Wywnioskowałem iż najlepiej nie pisać nie dzwonić nie rozmawiać, dać jej do konca roku spokój całkowity. Poczekać...

Rozmawiałem też ze znajomymi a raczej z parą (ON I ONA) która miała taką sytuacje. On ją zdradził i wiedział że nie ma co u niej szukać. Po dwóch miesiącach napisał do niej i są ze sobą do dziś. Jak on ją zignorował to ona płakała pod jego klatką i prosiła by wrócił. Mam się nie narzucać ponieważ wtedy ona ma mnie w garści. ON I ONA Poradzili mi iż mam zagrać własnie tak jak ona. Mam być zimny, stanowczy i obojętny. Dać jej to czego chce czyli zniknąć. Z tego co mi mowią to powinna zmięknąć i zatęsknić... Mam nie robić nic głupiego tylko zwyczajnie poczekać bez kontaktu. Idą święta, pewnie będzie jej trudno tak spędzić je beze mnie. Później sylwester. Podbudowali mnie troszeczke tak samo jak Wy wszyscy na forum. Dali mi dokładnie takie same rady. Jak kocha to wróci. Mam zawalczyć o nią w zupełnie inny sposób - dając jej spokój i to czego teraz chce.

Chyba tylko tak mogę ją odzyskać.

Trzymaj się tego i zobaczysz:) trzymam kciuki:) ziomek:D

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Co zrobić by wróciła?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024