Czy uważacie że pocałunek z innym mezczyzną jest zdrada?
tak
a do wybaczenia?
zalezy od partnera, ktos wybaczy, ktos inny nie
ja nie wiem, chyba bym nie wybaczyla
Wiesz, to zależy od osoby,odsytuacji w której doszło do tego pocałunku, od długości związku itp.Jeśli to byłby jednorazowy wybryk a wiedziałabym, ze facet mimo wszystko mnie kocha i ja jego też to pewnie bym wybaczyła. Ale zaufanie spada drastycznie i facet musiałby się bardzo starać, żeby je odbudować.
nom a jak lepiej sie przyznac czy przemilczec to ?
Jezlei bedziesz umiala zyc z taka tajemnica, wiesz, ze to byl Twoj blad i nigdy wiecej go nie popelnisz i jezeli wiesz ze on sie nie dowie, to milcz
jednak jezeli ma Cie to gryzc, chcesz byc szczera ewentualnie obawiasz sie, ze on sie moze dowpiedziec od kogos inngeo, to powiedz
Zgadzam się z Tobą Ikaa.Jeśli masz się z tym gryźć mójmałyumysł to powiedz a jeśli to był wybryk, którego żałujesz i nigdy tego nie zrobisz to nie mów. Tylko pamiętaj o tym, ze podstawą związku jest szczerość, wierność i lojalność wobec kochanej osoby.
kurcze juz naprawde tego nie zrobie przyrzekłam ro sobie...
bo nie wierze ze mogłam go tak zranic...
Ja bym nie powiedziała facetowi o pocałunku,a tym bardziej o zdradzie bo zwiazek by sie skonczył on pewnie by nie wybaczył ale to zalezy od człowieka dla jednych pocałunek to zdrada dla innych nie, własnie i to zalezy od okolicznosci.Gdyby moj chłopak wyznał ze całował sie z inna to wiadomo byłabym cholernie zła, ale to zalezy od tego czy zrobi sie to z uczuciem czy to jednorazowa nic nie znacząca sprawa.Ja kilka razy zdradziłam byłych pocałunkami z innymi, ale nie uwazałam tego za zdrade,teraz troche inaczej do tego podchodze.to jednak ma w sobie zdrade moze nie taką jak seks z innym ale jednak zdrada.Ja jestem skłonna do zdrad dlatego teraz kiedy mam chłopaka uwazam i unikam tych osob z ktorymi mnie cos łączyło.
11 2009-04-24 23:29:23 Ostatnio edytowany przez wczesajka (2010-01-13 14:17:17)
.,
Uwazam, ze pocalunek to jak najbardziej zdrada. Nie wazne czy zdrada wychodzi z pocalunku, z sexu, flirtu, czy erotycznych fantazji. Zdrada jest zdrada, nie wazne w jakim wymiarze.
Niestety nie zgodze sie z Anuska. Powinnas o tym powiedziec swojemu chlopakowi, poniewaz klamstwo niszczy zwiazek. Lepiej, aby dowiedzial sie od Ciebie, niz od osoby trzeciej. Tak wiec wez gleboki oddech i powiedz co lezy Ci na sercu. Miejmy nadzieje, ze pomimo przykrsoci, doceni twoja calkowita szczerosc. Powodzenia ![]()
Też uważam, że to forma zdrady. Teksty z serii to był tylko pocałunek (no ba,oczywiście mógł być przecież seks a nie był więc czego się czepiać?;/) są moim zdaniem durnym wytłumaczeniem. Myślę, że gdybym się dowiedziała, że mój Połówek całował inną dziewczynę to miałabym podstawę, żeby rozważać rozstanie, bo to nie jest niewinne zachowanie tylko poważna podstawa do sądzenia, że pomyślał o innej kobiecie nie tą częścią ciała co trzeba i się nie pohamował. Teksty z serii "to było po piwie" mnie też nie ruszają, jak ktoś wie, że go po piwie bierze na przylepianie się do innych po alkoholu to niech nie pije bez partnera w pobliżu i cześć pracy ![]()
A przyznać sie trzeba, jeśli buduje się związek w oparciu o szczerość. Nie można udawać, że nic się nie stało.
Pocałunek to juz jest zdrada.Nie wydarzyło sie dużo,ale jednak coś sie stało.Zdradą jest również to, jezeli zdradzamy w myślach swoja druga połówke.Jest to wtedy zdrada psychiczna.Czy powiedzieć o tym czy nie??? Ja powiedziałabym z tego względu,bo nie umiałabym z tym żyć.Męczyłoby mnie to.Ale to wszystko zależy jaki masz charakter,bo jeżeli bedziesz umiała z ty żyć to może nie mów.Ale ja jednak będę za szczerością i żebys powiedziała.Wiem nie łatwo jest się przyznac do błędu i niewiadomo jak zareaguje Twój chłopak,bo jednak ktoś inny Cie pocałował.Musicie bardzo szczerze i otwarcie porozmawiać i wyjasnic sobie dlaczego to zrobiłaś.Co do tego Cię skłoniło.Życzę powodzenia:)
Hej a skoro macie swego faceta i tak go kochacie to czemu całowaliście innego?
To jest zdradą jak najbardziej. Mnie by to zabolało bardzo, gdyby jakiś chłopak wyciął mi taki numer. Nie wiem czy byłabym w stanie wybaczyć. Znając moje dobre serce, jednak tak, ale siedziałoby to we mnie.
tak, to zdrada
kiedys tak zdradzialm, nie wiedzial nikt oprocz potencjalnego ''kochanka'' i mnie.. i do tej pory nie wie nikt, moj byly tez sie nie dowiedzial, teraz z perspektywy czasu, mysle ze tez bym nie powiedziala.
Uwazam, ze pocalunek to jak najbardziej zdrada. Nie wazne czy zdrada wychodzi z pocalunku, z sexu, flirtu, czy erotycznych fantazji. Zdrada jest zdrada, nie wazne w jakim wymiarze.
Niestety nie zgodze sie z Anuska. Powinnas o tym powiedziec swojemu chlopakowi, poniewaz klamstwo niszczy zwiazek. Lepiej, aby dowiedzial sie od Ciebie, niz od osoby trzeciej. Tak wiec wez gleboki oddech i powiedz co lezy Ci na sercu. Miejmy nadzieje, ze pomimo przykrsoci, doceni twoja calkowita szczerosc. Powodzenia
Nie mi chodziło o to,ze zdradzałam moich byłych w taki sposob, ale teraz weszłam w zwiazek z czysta kartą i nie mam zamiaru zdradzac,nawet przez pocałunek bo to bezsensu jest.
mojmalyumysl przyznałaś się?
Pocałunek,to zdrada....
wedlug mnie zdrada.Kochasz go?I kochalas go rowniez jak calowalas
tego drugiego?Co wtedy sobie myslalas?
Wychodze z zalozenia,ze nie mozna jednoczesnie kochac kogos
i tak poprostu odleciec z tym drugim.
tak.
ciężko by mi było się z tym pogodzic.
a Ty bys wybaczyla mezczyznie gdyby sie pocalowal z inna kobieta?? w pewnym sensie jest Zdrada, a z drugiej strony nie..
3/4 na tak llll 1/4 na nie
Anuska, napisalas wyraznie, ze nie przyznalabys sie do zdrady. Po prostu uwazam, ze to zle, poniewaz szczerosc to podstawa w zwiazku.
Dlaczego uwazaja niektorzy, ze pocalunek to nie zdrada? Gdyby to on zrobil kobiecue, to szybko zmienilaby kobieta zdanie. Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia ![]()
Hej a skoro macie swego faceta i tak go kochacie to czemu całowaliście innego?
nie wiem poprostu namieszął mi w głowie ... to było dziwne i nie przemyslane z mojej strony dałam sie poniesc chwili...
Do AMELI:
Tak Kocham go i kochałam jak całowałam sięz innym kazdy ma prawo do błedów.
chcesz wiedziec szczerze co w tedy myslałam ? naj[pierw ze nie powinnam a pozniej ze jestem szmata... i z takim mysleniem jestem do dzis...
Czyli co uwazasz ze go nie kocham ??
Do DELICIOUS: nie jeszcze nie brakuje mi odwagi gdy juz zaczynam to nagle staje mi jezyk w przełyku i nie moge wykrztusic słowa; zmieniam temat...
Do KArina85: była bym złą ale bym wybaczyła nie wiem dlaczego wydaje mi sie ze w naturze kobiet jest gdzies zapisane wybaczanie i nam to lepiej przychodzi niz im...
tak masz racje malenstwo ale ja bałabym sie mu powiedziec prawde, bo zwiazek by sie skonczył,tak naprawde nigdy zadnego mojego byłego nie zdradziłam przez seks tylko włąsnie przez długie i namietne pocałunki i zawsze z tym samym facetem.Tak szczerosc w zwiazku jest najwazniejsza,dlatego lepiej nie zdradzac w zaden sposob.
''Do AMELI:
Tak Kocham go i kochałam jak całowałam sięz innym kazdy ma prawo do błedów.
chcesz wiedziec szczerze co w tedy myslałam ? naj[pierw ze nie powinnam a pozniej ze jestem szmata... i z takim mysleniem jestem do dzis...
Czyli co uwazasz ze go nie kocham ??''
nie potapiam Cie.Sama kiedys w ten sposob zdradzilam,przyznalam sie,
a on wybaczyl.I patrzac na to z perspektywy czasu,to nie zawahalabym sie
zrrobic tego drugi raz - wniosek - jezeli wybaczysz,to wraca do Ciebie to zlo
ze zdwojona sila.Skoro raz wybaczyl,to wybaczy i kolejny.
Doszlam wtedy do wniosku,ze tak naprawde to go nie kochalam.
Nie wiem jak wy ale ja jestem zdania. Pocałowała/ł bo tak jakos wyszło, zawrocił/ła mi w glowie to dlatego że po paru piwkach itp. Dla mnie jak mi ktoś wyskoczy z takim występkiem to = nie kocham tej osoby. Nie wyobrażam sobie jak można byc z kimś a tu skok w bok. Mi jak ciagle jakiś natret gada czesc itp i ma nadzieje na mnie ja mu nawet nie odpowiadam ignoruje bo mam swojego cudnego faceta, ktorego kocham i nie nawet o innych nie mysle.
własnie dlatego ze on by mi nie wybaczył nie potrafie sie przyznac bo nie moge go stracic...
do |BLiżńiaczki22 nie musisz mi wierzyc ze go kocham, nie musze cie do tego przekonywac wystarczy ze ja to wiem i jestem tego na 100 % pewna... czasami sie dzieja rzeczy w jakims celui ja mysle ze to mnie tez miało czego s nauczyc. juz nigdy tego nie zrobie.
nigdy nie mow nigdy.
ale ja bym nie mogła tak jak Ty - kłamac prosto w oczy.
naprawde juz bym nie mogła tego zrobic drugi raz...
ale z czym uwazasz ze kłamie?
przeciez on sie mnie nie pyta: Zdradziłas mnie?
no nie.
ale moim zdaniem nie mówienie całej prawdy to też kłamstwo.
dla mnie to by było obrzydliwe. to jest obrzydliwe.
a jak bys ty była na moim miejscu i wiedziała bys ze go zraniusz strasznie mowiac mu o tym bo tego sie najbardziej boje nie chce go krzywdzic po co ma cierpiec z mojej głupoty?? chronie go ...
ja bym nie była tak głupia i bym tego nie zrobiła.
po pierwsze.
także nie umiem się postawić na Twoim miejscu.
yhymm czyli co ja jestem głupia tak ??
duzo jest takich kobiet jak ja ;]
moze kiedys do nich dołaczysz i wtedy zobaczymy ... ;]
a tak pozatym to wcale nie uwazam sie za gorsza od ciebie.
ma cierpiec z mojej głupoty??
sama piszesz o swojej głupocie, teraz mówisz, że Cię obrażam, bo twierdzę, że jestes głupia ?
ja Cię nie oceniam, dziewczyno.
a poza tym on juz cierpi, Ty go już skrzywdziłaś.
A ja do tego grona nie dołączę, uwierz mi.
38 2009-04-26 21:31:55 Ostatnio edytowany przez anuska (2009-04-26 21:34:43)
Ja bym nie powiedziała, nie za cholere wiem ze to kłamstwo,ale ja kochajac mojego faceta bałabym sie go stracic, bo pewnie by nie wybaczył,zalezy jaki facet oczywiscie. Czasem dobrze jest przemilczec niektore sprawy no ja tak mysle ,gdyby facet mnie zdradził a wiem ze by kochał to niechciałabym tego od niego usłyszczec.
mojamałaumysł nie rob tego kolejny raz i nie mow mu o zdradzie.Wiem ze tak nie powinno byc ale tak sądze.przemilcz to i zapomnij
No ale w koncu to nie był seks tylko pocałunek jakby był seks to inna sprawa,powazniejsza.
Jezeli potrafisz zapomniec,nie zrobisz tego drugi raz,
i dasz rade zyc w takim zwiazku,gdzie nie do konca jestes
szczera i umiesz zyc z taka mysla,to mu nic nie mow.
Ja bym nie potrafila,za duze wyrzuty sumienia....
raz zatailam prawde(nie chodzi o zdrade)
a on sie domyslil i glupio mi do tej pory.
Czasem dobrze jest przemilczec niektore sprawy no ja tak mysle ,gdyby facet mnie zdradził a wiem ze by kochał to niechciałabym tego od niego usłyszczec.
Moim zdaniem trudno jest przemilczeć, a co gdyby jakimś cudem się dowiedział nie od niej a od tego kolesia? Świat jest mały a życie bywa zaskakujące, tak nie jest tylko w filmach... znam pary co tak sie dowiedziały przypadkiem od tej osoby z ktora sie całowala moja koleżanka i powiem wam to był jej błąd... lepiej nie ryzykowac żadnego skoku w bok, ani pocalunku z innych choćby nie wiem co, bo prawda zawsze wyjdzie na jaw. Chyba,że jest sie mega szczęsciarą/ rzem ![]()
Pomyslcie sobie jak osoba musi sie czuc, gdy dowiaduje sie prawde od osoby trzeciej. Przeciez to jest ponizajace. Przez cos takiego okazujemy brak szacunku drugiej osobie. Zrobisz jak bedziesz uwazala, jednak szczerosc jak by nie bylo, jest w zwiazku najwazniejsza.
zgadzam sie z "Anuska" i tak zrobie wiem ze wy pewnie zrobiłybyscie inaczej ale ja sie boje jestem tchorzem moze ale wiem ze juz tak nie zrobie i to sie dla mnie liczy .
Dziekuje Wam wszystkim ![]()
anuska napisał/a:Czasem dobrze jest przemilczec niektore sprawy no ja tak mysle ,gdyby facet mnie zdradził a wiem ze by kochał to niechciałabym tego od niego usłyszczec.
Moim zdaniem trudno jest przemilczeć, a co gdyby jakimś cudem się dowiedział nie od niej a od tego kolesia? Świat jest mały a życie bywa zaskakujące, tak nie jest tylko w filmach... znam pary co tak sie dowiedziały przypadkiem od tej osoby z ktora sie całowala moja koleżanka i powiem wam to był jej błąd... lepiej nie ryzykowac żadnego skoku w bok, ani pocalunku z innych choćby nie wiem co, bo prawda zawsze wyjdzie na jaw. Chyba,że jest sie mega szczęsciarą/ rzem
dokładnie.
lepiej myślec przed niż po.
bo potem jak sie żyje ze świadomością, że zatajasz coś przed kimś kogo 'kochasz' ?
fajnie ?
nie nie fajnie ale chyba juz troche zapozno
chyba ?
trochę?
nie wiem. postaw się może w jego sytuacji.
tak jakby on Ci coś takiego zrobił
nie wiem dla mnie to jest straszne.
okropne.
i przykre.
mojmalyumysl,a postaw sie w jego sytuacji.
Czy jakby Ci powiedzial,to wybaczylabys?
wolała bym zeby nie mowił bo nie mogła bym chyba do konca znowu mu zaufac ![]()
dlatego wole nie mowic bo nie chce go ranic
48 2009-04-27 21:56:07 Ostatnio edytowany przez nokia (2009-04-27 22:04:37)
Pocałunek to nie przysięga na całe życie czy pójście z kimś do łożka...
Przykład: jeżeli jest dwoje przyjaciół i spędzają ze soba wakacje i na pożegnanie mały całus- wiedząc że nigdy się już nie spotkają i nic z tego nigdy nie będzie--- .
nie robiłabym nikomu z tego powodu problemów.
Dla mnie zdrada to czyn człowieka nie trwający moment lecz jakiś okres czasu, mogacy sądzić iż osoba miała możliwośc przemyślenia i przeflirtowania swojego sumienia, z pełną świadomością tego co robi- a nie wpływ impulsu
to był impuls. głupia sprawa... ![]()
Tak oczywiscie jest mozliwosc ze kochana osoba dowie sie od osob trzecich i wtedy jest naprawde nieciekawie.Roznie bywa.
Ale nie mozna sobie łamac głowy z powodu jakiegos głupiego nic nie znaczacego pocałunku. Ja rozumiem jakis tam romansik zdrada za zdradą to tak to to juz jest masakra ale nie pocałunek.
Oj dziewczyny, bardzo zla postawa na wstepowanie w powazny zwiazek. Bardzo dziecinna i nieodpowiedzialna. Gwarantuje Wam, ze jesli dowie sie od osoby trzeciej, bedzie zraniony 10 mocniej. Juz to pisalam, nie wazne jaki wymiar ma zdrada, zdrada to zdrada. Ale nikt za Was decyzji nie podejmie, wiec skoro tak uwazacie, to tak robcie. Pozdrawiam.
mojmalyumysl - tak czy siak, on nie może ci do końca ufać i nie powinien moim zdaniem.
Ile ludzi tyle pojeć zdrady:D jak widać każdy to inaczej odbiera, reguły nie ma. Ja jestem za tym jak napisała oazuu lepiej myśleć przed niż po
Świetna rada. Popieram w 100 %.
Tak jest.Ile ludzi,tyle roznych pojec odnosnie tematu.
Pocalunek przyjacielski to nie zdrada aczkolwiek moze otworzyc drzwi na cos wiecej.
Pisze z perspektywy zdradzonej przed laty kobiety,jesli ma sie kogos kogo sie kocha,nie szuka sie innych wrazen.Impuls impulsem-ale jak kogos sie ma,nalezy myslec co sie robi.
Niestety, czasem trzeba slono zaplacic za chwilke zapomnienia
mon61 właśnie pocałunek, a dla mnie nawet częste pytanie i pomaganie innym koleżankom
mam faceta jest świetny i taka dobra dusza, no wiecie wysłucha każdemy pomoże itp. no i szanuje kobiety
i tak myślę, że z czasem może być tak, że jakaś sie w nim porządnie zabuja przez to, mam do tego prawo bo juz nie raz dostawał dziwne smsy i pachniało mi to zauroczeniem w nim od lasek opisywałam to juz
Mój M zapewnia mnie, że nic takiego nie bedzie itp., ale po tych smsach ( sytuacje takie byly nie raz każda inna laska
) jakby to powiedziec mam obawę
bo było raz, potem drugi
a jak był juz ten pierwszy raz to z zycia wiem, ze nie ostatni
i niestety nie ufam a zwłaszcza kobietom z ktorymi się zadaje
to jest mój wielki problem i staram sie jakos z tym walczyć postanowilam już nic mu nie mówić rekę ma wolną
Kocham Go jest wolnym człowiekiem czas pokaże jak bedzie ![]()
Nie chce Cie dolowac,ale kiedys mialam meza,ktory byl w miescie postacia medialna.Oczywiscie-byly zapewnienia wiernosci,uczucia.Bylo zaufanie.Nie podobalo mi sie to,ze moj maz otaczal sie wianuszkiem kobiet,usmiechnietych,zadbanych.Ale wciaz bylo zaufanie.Maz oczywiscie pomagal kolezankom,podwozil je do i po pracy.
A ja wciaz mimo zapewnien mialam obawe.
no i stalo sie tak,ze zostalam sama z dzieckiem.
Mam teraz drugiego meza,po wieeeeeeeeeeelu latach i nauczylam sie,ze nie ma co sie spalac.Pewnie,ze czasem troche mnie ukluje pod sercem,ale nie ma co.
Trzeba miec oczy otwarte,byc czujna,ale wlasciwie -co zrobisz?Chcesz aby ktos byl z Toba z litosci?
boli mnie wciaz ta zdrada bylego,tym bardziej,ze ja go bardzo kochalam.Nie do konca bylam pewna ze postepuje dobrze zgadzajac sie na rozwod.ale co by mi to dalo?Minelo dokladnie 17 lat,a te sprawy sa wciaz zywe.
Blizniaczko,musisz miec zaufanie i tyle ,inaczej sie wykonczysz.
Zaufanie miałam ale zostało nadszarpnietę przez te smski
teraz staram się je na nowo mu dać tak w pełni
ale jak tu już pewna netkobietka pisała, zawsze jest to ALE mimo obietnic itp ![]()
a ja nie ufam swojejmu partnerwi tak do konca....
tzn powinno sie zostawic taki margines dla siebie,nie ufac slepo,
ale ja ostatnio zaczynam robic sie bardziej zazdrosna,mimo
ze on nie daje mi powodow ku temu.Boje sie,ze znajdzie sobie
inna,lepsza.Ja nie ubieram sie w modne ciuchy,praktycznie nie maluje.
Daleko mi do tych wystrojonych lasek,ktore chodza na solarium,
maja tipsy i sa 'na czasie' odnosnie mody.I martwie sie,ze moze
bedzie chcial takiej kobiety z prawdziwego zdarzenia,a nie takiej
jak ja.
Amelka,a Ty myslisz,ze te wytapetowane lalki sa kobietami z prawdziwego zdarzenia?
Badz troche egoistka,pomysl o sobie.Dbaj o siebie dla wlasnej przyjemnosci,nic na sile.
Amelia... tez taka nie jestem i mam obawy takie czasem, że jakaś laska tak nim zakreci, facet to wzrokowiec jeden jednak
no i szkola takie lale i obok niego siedza wyobraźnia robi swoje he he u mnie - moja wyobraźnia dla jasności
ale czuje i wiem, ze mnie kocha
jest ze mną przecież
widocznie kobiety już tak mają jak są w pobliżu "ładniejsze" kobiety niz my ![]()
staram sie myslec pozytywnie.Przeciez pokochal mnie taka,
bez tipsow,modnych ciuchow....mam nadzieje,ze nic mu nie
odbije i bedzie dobrze.Ze nie zacznie rozgladac sie za innymi
laskami.
Pytalam sie ostatno mojego Miska czytajac te posty, czy uwaza, ze pocalunek to tak samo zadrada jak sex. Wiecie co powiedzial? Ze oczywiscie, ze tak, bo zdrada zaczyna sie w glowie. Dobrze wiedziec, ze ma takie same podejscie jak ja...
Ja uważam, że to jest zdrada. Tak jak każda inna. Zgadzam się z poprzedniczkami, że nie jest to zdrada aż tak WIELKA jak uprawianie seksu z innym - ale jednak.
Lepiej mu powiedz - będzie Ci lżej.
Powodzenia!
64 2009-05-01 07:05:24 Ostatnio edytowany przez liza1971 (2009-05-01 07:08:15)
Pocałunek zalicza się do zdrady.
Czyli podsumowujac temat:szanujmy tego,ktorego ma sie w domu aby samej byc szanowana