witajcie dziś zostawił mnie narzeczony z dzieckiem z przepiękną córeczka 7miesięczna mam z poprzedniego związku syna którego na początku akceptował mówił ze go kocha ale po niecały roku przeszło mu mam 19 lat mam wady lubie se strzelić focha żeby mnie zauważono często mnie ponizal czasu mi nie poświęcał dlaczego tak jest bardzo go kocham oglądam ciągle nasze zdjęcia i wspominam wszystko próbuje się powstrzymać przed tym ale potrafię co mam zrobić
Masz dopiero 19 lat i już dwójkę dzieci? Każde z innym ojcem? Czy ty w ogóle wiesz, co to jest antykoncepcja? To takie pytanie tytułem wstępu.
Przede wszystkim na początku zadbaj o alimenty. Zarówno na pierwsze dziecko, o ile nie dostajesz, jak i na drugie.
Strzelanie fochów, żeby zwrócić na siebie uwagę nie przystoi matce dwójki dzieci. Dzieciom owszem, ale ty jesteś dorosła. Fochy są infantylne. Jeśli jest problem w związku, to dwie dorosłe osoby po prostu o tym rozmawiają, a nie zachowują się jak małe dzieci.
Jeśli cię dziś zostawił, to może jeszcze nie wszystko stracone? Dlaczego odszedł? Z drugiej strony nie wiem czy warto, byś z nim nadal była, skoro cię poniżał?
Ależ Cię los doświadczył w tak młodym wieku.
Na początku znaki interpunkcyjne aby dało się to ogarnąć. Skoro Cię poniżał to sprawa jasna.
Następnym razem nie "strzelaj se fochów" i do przodu. całe życie przed Tobą.
My we dwoje bardzo chcieliśmy próbowałam z nim rozmawiać ale nie chciał powiedział ze nie chce ze mną gadać nawet na temat małej nie chodzi mi o kasę bo to nie to jest najważniejsze ale mówił ze kocha a wczoraj przyjechałam do swoich rodziców i dziś już mnie zostawił focha strzelałam dlatego ze mi czasu nie chciał poświęcać nie chciał rozmawiać ale wieczorami jak lezelismy to na dobranoc zawsze dostawała buzi dostałam już drugiego takiego kopniaka mając tyle lat i wogóle dlaczego ja
Ja poleciała na to ze był czuły i kochający bo ogólnie nie doświadczyła tego w dzieciństwie mój tato pił i bił mnie potem byłam w domu dziecka bo mnie nie chcieli
Jeśli twój ojciec jest alkoholikiem, to prawdopodobnie jesteś DDA (Dorosłe Dziecko Alkoholika). Podświadomie znajdujesz sobie na partnerów typków, którzy są w jakiś sposób podobni do ojca (nie koniecznie alkoholików, po prostu takich z którymi wasz związek jest podobny do relacji jaką miałaś z rodzicami w dzieciństwie - odrzucenie, niepewność, niestabilność emocjonalna ze strony rodzica a potem partnera). Szukasz w partnerze tego, czego nie dali ci rodzice. Powinnaś czułość i miłość znaleźć w sobie, nauczyć się kochać siebie...
Masz dopiero 19 lat, więc domyślam się, że żadne z twoich związków nie trwał długo. Twoja podświadomość jest po prostu przyzwyczajona do pewnych schematów, bo dobrze sobie w nich radzisz. Dlatego radzę ci pójść na terapię, bo tylko dzięki niej po dłuższej pracy nad sobą będziesz potrafiła znaleźć partnera, który naprawdę pokocha ciebie i twoje dzieci i z którym stworzysz trwały, satysfakcjonujący związek.
Co do alimentów - to jest bardzo ważne. Im wcześniej zaczniesz o nie walczyć, tym lepiej.
Skoro nie chcial spedzac z toba czasu to raczej nie byl w tobie zakochany. W dodatku zostawil i ciebie i dziecko, znaczy, ze mu nie zalezy.
Nie ma co rozpamietywac i wspominac takiego typa. Trzeba wziasc sie w garsc.
A ile on ma lat?
Ja mam 20 lat, 9 miesięczna córkę i maleństwo w brzuchu. Wcale nie uważam, że to jest brak informacji na temat antykoncepcji. Pierwsze dziecko jak najbardziej PLANOWAŁAM. Natomiast drugie jest zbiegiem jakis okolicznosci, bo zaszłam w ciążę mimo brania tabletek. Z narzeczonym kłóciliśmy się nie raz i to do tego stopnia że się wyprowadzał i koniec. Nie było z nim rozmowy też chodziło o to, że spędzaliśmy mało czasu ze sobą. Też lubiłam strzelać fochy, ale tak naprawdę nie wiedziałam o co. Już nie wspominam o fakcie że chciał mnie zdradzić. Teraz kiedy jestem w drugiej ciąży próbuję go zrozumieć. Bo ciężko pracuje żebyśmy wszyscy mieli dobrze i nic nam nie brakowało. Pracuje jak wól i kiedy wraca do domu potrzebuje swobody i spokoju, a tu awantura i foch na wejsciu.. Musisz zrozumieć swojego faceta i z nim poważnie porozmawiać, bo rozmowa to podstawa. Znam to wszystko z własnych doświadczeń i wiem że czasami nie mozna sie powstrzymac on malego focha, ale jesli ma się dzieci i chce sie jakiejs przyszlosci to trzeba dorosnac i przestac robic z siebie dziecko..
Teraz kiedy jestem w drugiej ciąży próbuję go zrozumieć. ... Pracuje jak wól i kiedy wraca do domu potrzebuje swobody i spokoju, a tu awantura i foch na wejsciu...
Zaskoczyłaś mnie roxa3000, że Ty w ogóle zdajesz sobie sprawę z tych fochów. Czasami żony tak robią całymi latami, a potem narzekają jak bardzo jej mąż jest zamknięty, małomówny, nieromantyczny, bez inwencji, a męzowi nie chce się tłumaczyć, że fochy działają źle, bo wtedy są następne fochy -- że wypomina, że małostkowy, że się czepia, a ona z dziećmi ma ciężko jak w kopalni.
On ma 24 lata rozmawiałam z nim i powiedział że furtki mi nie zamyka wyjaśnił mi w końcu o co tak naprawdę mu chodzi. Powiedział mi również że cieszył się z każdym dniem jak tracił pracę by że mną tylko nie mieszkać mówił że nie wie czy mnie kocha ale jego rodzina w rozmowę się wtracala nie mogliśmy spokojnie pogadać mówił że się mnie boi ale to on mnie dusił ją miałam tendencję do krzyczenia i już nie wiem jak to będzie ale mimo wszystko kocham go. Chciałam popełnić bardzo duże głupstwo na jego oczach ale mnie powstrzymał bo się przewodził przez to że dziecko zaczęło płakać bo było głodne a ja w kuchni byłam i chciałam się zabić dziękuje że zabrał mi nóż bo nic się nie stało rana się zagoila ale czy przez to może mnie nie chcieć?
W dodatku niedawno dowiedziałam się że jestem chora powiedziałam mu o tym bo nie chciałam go oklamywac ale wtedy zupełnie się wszystko zmieniło. Wtedy mnie szarpał i wyrzucił mnie za dźwi. Spala na klatce po czym wniósł mnie do domu i przepraszał wyłączyła mu bo bardzo go kocham go, czy coś z tego może być jeszcze.?
Masz 2 dzieci, chyba czas dorosnac, co?
Zakoncz ten patologiczny zwiazek jak najszybciej, zajmij sie dziecmi. Jak mozesz kochac faceta, ktory wyrzuca cie za drzwi? Szarpie? Nawet chcialas odebrac sobie zycie!
Chcesz osierocic 2 dzieci? Nie kochasz ich? To moze zastanow sie nad oddaniem do adopcji, to moze jeszcze maja szanse na normalna rodzine i szczesliwy dom
W dodatku nie wie czy kocha, znaczy, ze nie kocha.
Nie trac czasu na nieudane zwiazki i zajmij sie swoim zyciem.
Dziewczyno on cię nie chce, bo jest nie dojrzały, nie dorósł do związku. Podnosi na ciebie rękę, dusi cię, szarpie, a ty wariatko (tak, wariatko!), chcesz się zabić, bo taki fagas cię nie kocha?? Kobieto, obudź się, przejrzyj na oczy, dojrzej! Masz dwójkę małych dzieci, pomyśl o nich. Chcesz je osierocić? W imię przepraszam czego? Kochasz je w ogóle? Zaczynam w to wątpić, bo kochająca matka kieruje się dobrem dzieci a nie jakimiś chorymi emocjami w stosunku do człowieka, który jej nie kocha i nie szanuje. Ty nie kochasz, ty jesteś uzależniona od toksycznych emocji, o uczucia. Miłość to nie jest cierpienie, miłość to nie tęsknota, miłość to dobre, ciepłe, pozytywne uczucie. Miłość ma cię uskrzydlać, a nie poniżać. Oderwij się od tego faceta, pozwij go o alimenty i ciesz się, ze nie jest twoim mężem i nie musisz przechodzić przez rozwód. I koniecznie idź do psychologa, bo sobie ewidentnie nie radzisz z emocjami. One cię przytłaczają, one kierują twoim zachowaniem, zamiast rozumu i racjonalnego myślenia.
na co jestes chora? faktycznie 19 lat i juz 2ka dzieci to bardzo szybko, nawet za szybko... poza tym piszesz strasznie dziwacznie... jakbys nie umiala normalnie mowic i pisac... jaka szkole skonczylas? a facet cie nie kocha i daj sobie z nim spokoj.