Czy jest jeszcze szansa? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy jest jeszcze szansa?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Czy jest jeszcze szansa?

Cześć smile jakiś czas temu zaczęła do mnie zarywać dziewczyna o której zawsze marzyłem (znaliśmy się już ponad rok) Niestety trochę dzieli nas km więc regularne spotkania nie były możliwe. Po kilku tygodniach jej usilnych "próśb" bym przyjechał i innych aluzji świadczących o bardzo duzym zainteresowaniu moją osobą zgodziłem się.

Byłem u niej 5 dni i ostatniego dnia po wstępnych zalotach to ona pierwsza mnie pocałowała. Po bardzo ciekawej nocy , następnego dnia zachowywaliśmy się już jak para. Mówiłem jej że jest dla mnie wspaniała i chce się częściej widywać a ona że już dawno chciała mieć kogoś takiego jak ja i jest zakochana. Pełen radości pojechałem do siebie. Jednak po paru dniach napisała mi, że nie zaryzykuje ze mną związku bo nie jest pewna uczucia. Jestem owszem dla niej bardzo ważny ale chce być teraz sama bo źle wspomina pare poprzednich związków...

Pytanie, czy się zbytnio pospieszyłem?? Czy miałem ją odtrącić podczas całowania i stwierdzić, ze potrzeba więcej czasu?

A moze przeciwnie - miałem być nachalny i pierwszy wyjść z inicjatywą pocałunku?(Chociaż nie zrobiłem tego tylko dlatego, że nie widziałem przez całą wizytę od niej sygnału że chce, raczej cały czas chciała się przytulać, dotykać i leżeć godzinami razem na łóżku)

I co mam w obecnej sytuacji robić skoro dzieli nas spora odległosć a ja nie przebolałbym straty takiej fajnej dziewczyny? sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy jest jeszcze szansa?

nic sie teraz nie odzywaj ,. czekaj spokojnie na jej ruch , na pewno sie w koncu sama odezwie

3

Odp: Czy jest jeszcze szansa?

Nic nie rób... poczekaj na rozwój wydarzeń... jeżeli poczujesz, że kontakt zanika to oznaczać będzie, że jej wyobrażenie o Tobie a realne spotkanie i kontakt to były dwie zupełnie różne rzeczy.... Może inaczej sobie Ciebie wyobrażała.... to wszystko... bądź sobą.... jeżeli ona Ciebie takiego nie zechce to cóż... trudno.... nie rób scen, awantur czy nie wiadomo czego... to z pewnością niczego nie poprawi....
Odległość to spory problem.... a kontakt to podstawa....

4 Ostatnio edytowany przez Myszeczka23 (2012-11-25 17:23:09)

Odp: Czy jest jeszcze szansa?

Moim zdaniem zadzwoń do niej i powiedz, żeby dała wam szanse bez jakiś głębszych deklaracji miłości. Przekonaj ją na spokojnie, że nie warto byście tak od razu bez walki urywali ten kontakt.
Jeżeli odmówi to nie proś jej i nie błagaj.

5

Odp: Czy jest jeszcze szansa?

Właśnie ona wciąż uważa (a przynajmniej tak twierdzi) że nie chodzi o to, że mnie nie chce bo jestem niby tym jedynym którego czuje sercem. Po prostu uważa, że pomimo tego jak bardzo ją do mnie ciągnie i tak nam nie wyjdzie a jeśli miałaby ze mną zerwać to nie wytrzymałaby tego psychicznie...

Odp: Czy jest jeszcze szansa?

Daj jej trochę czasu. Może dla niej to wszystko dzieje się za szybko?
Wiem,że takie czekanie i życie w nie pewności nie jest łatwe, ale czasem warto poczekać,żeby potem być szczęśliwym:)
Moim zdaniem coś jest na rzeczy,bo sam napisałeś,że to ona wyszła z inicjatywą pocałunku jako pierwsza.

7 Ostatnio edytowany przez lunqa89 (2012-11-27 10:25:04)

Odp: Czy jest jeszcze szansa?

Wydaję mi się, że to wszystko wina odległości. Gdy byliście razem to było wspaniale a gdy "rozstaliście" się pojawiły się u niej wątpliwości, zaczeła przypominać sobie złe związki. Ale przecież gdy spędzaliście ze soba wspólny czas to było inaczej prawda? Pewnie jest Ci ciężko czekać aż odezwie się. Ja na jej miejscu mimo wszystko czekałabym aż zadzwonisz. Pewnie nie jesteś jej obojętny i musicie sobie to wyjaśnić


Dodam, że jedni potrafią żyć w związkach na odległość a na innych działa to niestety destrukcyjnie.

8

Odp: Czy jest jeszcze szansa?
Alwexis napisał/a:

[...]

Byłem u niej 5 dni i ostatniego dnia po wstępnych zalotach to ona pierwsza mnie pocałowała. Po bardzo ciekawej nocy , następnego dnia zachowywaliśmy się już jak para. Mówiłem jej że jest dla mnie wspaniała i chce się częściej widywać a ona że już dawno chciała mieć kogoś takiego jak ja i jest zakochana. Pełen radości pojechałem do siebie. Jednak po paru dniach napisała mi, że nie zaryzykuje ze mną związku bo nie jest pewna uczucia. Jestem owszem dla niej bardzo ważny ale chce być teraz sama bo źle wspomina pare poprzednich związków...

Pytanie, czy się zbytnio pospieszyłem?? [...]:(

Nie pospieszyłeś się. Straciłeś trzy noce.

Byłeś pięć dni. Zaprosiła Cię do siebie do domu. Spałeś u niej, nawet z nią i spałeś zbyt dosłownie. Przespałeś. Potem Ona musiała zainicjować inicjację.

Była "ciekawa noc", ale po tej nocy Ona zdała sobie sprawę, że bardziej Ona była ciekawa Ciebie, niż Ty jej. Poczuła się... niekomfortowo i wystawiła Cię na zewnątrz. Czeka co zrobisz, bo Ona jest zakochana, a Ty mówiłeś jej, że jest dla Ciebie wspaniała.

Dziewczyna myli uzależnienie seksualne z miłością, a Ty traktujesz ją lekko, bo niby czemu nie miałbyś złowić Myszki, która sama pcha się Kotkowi na język. Początek relacji był obiecujący, ale to, co obiecywał, to stereotypy krótkotrwałe.

Kiedy chce się zbudować dom, to najpierw wylewa się tony betonu na fundament, muruje ściany, potem składa się dach, instaluje piec, a dopiero na końcu wnosi meble, z których łóżko jest meblem bardzo ważnym. Jak się na działkę budowlaną wniesie łóżko, to można się oddzielić od otoczenia namiotem, ale w naszym klimacie cała inwestycja obliczona jest najwyżej na pół roku.

9

Odp: Czy jest jeszcze szansa?

Być może faktycznie jej doświadczenia odbijają sie teraz i może ptorzebuje trochę czasu. Daj jej go,ale pokazuje też ze jestes i ze moze na Ciebie liczyc. To jest kobieta,czest mamy tak,jak juz powszechnie wiadomo ze mowiac jedno myslimy drugie. Jesli ona mowi nie,to wcale nie musi tego oznaczac. Poastaraj sie,wyslij kwiaty,pokaz ze Ci zalezy. Oczywiscie wszystko w granicach rozsadku. Sam musisz pozniej ocenic sytuacje,czy aby Twje staranie sie nie jest narzucaniem. Ale moim zdaniem powinienes probowac.

10

Odp: Czy jest jeszcze szansa?

a ja bym ja zapewnila ze bedziesz czekac i ze zadnej miec nie bedziesz puki ona sie nie okresli czy to koniec czy jestescie razem, zapewnic ze jest tobie wazna
i faktycznie przestac sie odzywac...czekac na jej ruch, bo albo lubi zdobywac(puki jej sie nie dales "biegala" za toba) albo faktycznie ma jakis uraz z poprzednich zwiazkow(tylko wtedy nei rozumiem po co zaczynala z toba)

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy jest jeszcze szansa?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024