1

Temat: Jeszcze raz o sexie analnym.

Bylam bardzo negatywnie nastawiona do sexu analnego.Na sama mysl o nim czulam  niechec i ogolny niesmak.Do czasu..Jestem ze swoim chlopakiem trzy lata i nasze zycie erotycne nalezalo do udanych.Po jakims czasie on zaczal delikatnie masowl tamta dziurke.pocieral,penetrowal paluszkiem i powiem szczerze sprawialo mi to przyjemnosc[ pomimo tego ze tak bardzo sie kiedys zapieralam]...Az wkoncu kochalismy sie analnie tak poprostu.Wraz z pocieraniem lechtaczki osiagnelam mega szczytownie.Polecam

2

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

to chyba tak zawsze jest że jak nie spróbujesz to mówisz że to jest ochydne a jak już spróbujesz sprawia ci to przyjemność nie wiem jak to bd w moim przypadku choć dla mnie to jest ochydne seks analny .

3

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

czy ja wiem. ja uważa, że to jest niefajne mimo, że nie próbowałam... a kto z moich znajomych próbował to nie polecał.

Świat to potwór zębaty, gotowy gryźć, gdy tylko zechce.

4

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

Zależy od podejścia, zależy czy ludzie z góry sobie stawiają jakieś granice czy nie.
No i zależy o większości - nie oszukujmy się, działa na nas opinia innych ludzi .

Wiesz ... ja też .. chciałabym umrzeć z Miłości ..  <3

5

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

Moim zdnaniem to fajna, przyjemna sprawa, ale tylko ze stałym facetem, ktoremu zalezy na tym,żeby nas nic nie bolało. No i nie ma o czym gadac bez obfitego nawilżenia tych okolic np specjalnym żelem.

6

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

ja kilka razy próbowałam. mój chłopak jest delikatny więc tak nie bolało ale najbardziej krępujące było potem..... kiedy na jego penisie były resztki mojego kału (on mówi że mnie kocha i mu to nie przeszkadza ale ja jednak byłam zawstydzona) a potem "głupie" wrażenie że musze się opróżnić albo że samo mi leci smile  (wiem że to smiesznie brzmi) no i ja niestety mam gazy potem więc nie jest to zbytnio romantyczne smile

7

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

No proszę, jakie ciekawostki smile
Mój kolega spotykał się z dziewczyną jakieś poł roku.. WSzystko się układało, do momentu kiedy dziewczyna zaproponowała sex analany.. Kolega się wystraszył i ją zostawił, bo według niego, to jest pewnego rodzaju "odchył" od normy hmm Tak więc są rozne podejścia, nawet faceci nie koniecznie muszą to lubić..
Dla mnie to raczej sfera, której nie tknę  smile

"...a także ludzie pomniejsi, pasikoniki i ważki.. Lampy, puste ramy i grzechotki mają swoją wieczność.. I są raz na zawsze..."

8 Ostatnio edytowany przez CookieBitch (2008-09-21 22:17:05)

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.
Ansja napisał/a:

Dla mnie to raczej sfera, której nie tknę  smile

tak... to bedzie jedyna dziewicza, nienaruszona przez nikogo 'czesc' mojego ciala.

Świat to potwór zębaty, gotowy gryźć, gdy tylko zechce.

9

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

Taka "wysepka" bez zadnego dojscia tongue

"...a także ludzie pomniejsi, pasikoniki i ważki.. Lampy, puste ramy i grzechotki mają swoją wieczność.. I są raz na zawsze..."

10

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

Moze ktos sie oburzy , kiedy przeczyta moje stwierdzenie , ale wg.mnie kazda dziurka ma swoje przeznaczenie.
Jest dziurka do kochania , i jest dziurka od sra....I tego sie trzymam.

I zeby nie bylo niedomowien , nie mam nic do tych osob , ktore akceptuja seks analny.To tylko kwestia upodoban , a o tym sie nie dyskutuje.

11

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

Jeanne- super tekst smile W pełni popieram Twoje zdanie!

"...a także ludzie pomniejsi, pasikoniki i ważki.. Lampy, puste ramy i grzechotki mają swoją wieczność.. I są raz na zawsze..."

12

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

Jeanne idealnie trafione stwierdzenie jak dla mnie
ja nie mam nic przeciwko ludziom, którzy to uwielbiaja, ale mówię NIE i tyle i koniec

każdego dnia człowiek walczy o przeżycie

13

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.
Jeanne napisał/a:

Moze ktos sie oburzy , kiedy przeczyta moje stwierdzenie , ale wg.mnie kazda dziurka ma swoje przeznaczenie.
Jest dziurka do kochania , i jest dziurka od sra....I tego sie trzymam.

I zeby nie bylo niedomowien , nie mam nic do tych osob , ktore akceptuja seks analny.To tylko kwestia upodoban , a o tym sie nie dyskutuje.

Dokładnie to samo chciałabym powiedziec, ale ja i tak w zyciu bym sie na to nie zgodziła, nawet gdyby facet prosił, błagał, klękał...jakies granice musza byc, ale jesli ktos uprawia taki seks to mi osobiscie to nie przeszkadza.

Hell is other people.
Jean-Paul Sartre,French philosopher

14

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

Myślę,że to bardzo niehigieniczne. No ale jeśli ktoś chce mieć potem hemoroidy wielkości kiści winogron to polecam. Widziałam już taką dupkę i nie ma co. W wywiadzie babka zaznaczyła częste stosunki analne. Widok niesamowity,ale cóż się nie robi dla przyjemności wg niektórych.....każdy ma swoje zboczenia....

Traktuj innych tak,jakbyś chciała ,żeby oni Ciebie traktowali wink

15 Ostatnio edytowany przez Malwinka317 (2008-09-24 17:58:56)

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

Zgadzam sie z Toba, to jest bardzo niehigieniczne i moga z tego powstac hemoroidy, a to juz tragedia do konca zycia.Ale jesli ludzie to lubiai robia to nam nic do tego, chociaz niewiem jaka w tym przyjemnosc u kobiety.Faceta jeszcze rozumiem, bo zapytałam o to kiedys brata, a on powiedział mi"Im ciasniejsza tym lepsza "

Hell is other people.
Jean-Paul Sartre,French philosopher

16 Ostatnio edytowany przez atina (2008-09-23 20:13:24)

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

kazda dziurka ma swoje przeznaczenie.
Jest dziurka do kochania , i jest dziurka od sra....I tego sie trzymam


nic dodać ,nic ująć-zgadzam się z Tobą

  Miłość - to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń - to jedna dusza w dwóch ciałach. A gdy miłość łączy się z przyjaźnią, powstaje wówczas jedność podwójna i zupełna.
Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

Coo? Hemoroidy od seksu analnego? Jakieś bajki, soooory wink

Ja śpiewam i tańczę, i jem pomarańcze....

18

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

No właśnie mi też się to nieptawdopodobne wydaje,to chyba jakaś kobieta wymyśliła bo nie chciała tego robić i tak się tłumaczy mężowi,że hemoroidy będzie miała smile

19

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

ja miałam małe bo małe hemoroidy ale były. i sam lekarz ginekolog mi móił że po seksie analnym występują hemoroidy.  tak sama jak pojawiaja się po ciąży z ciężkiego wysiłku.  to też jest niby nie prawda??!!

20

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

Uffff...Budowa i funkcjonowanie pochwy i odbytu bardzo się od siebie różnią.Pochwa jest podtrzymywana przez mięśnie i jest wyposażona w lubrykanty , które ułatwiają penetrację podczas stosunku.Natomiast odbyt jest sferą bardzo delikatną , a niewielki mięśnie pozwalaja na przesuwanie się "ciała " tylko w jwdnym kierunku.Podczas uprawiania seksu analnego zwieracz jakby się rozlużnia , co powoduje w konsekwencji nietrzymanie kału i " popuszczanie " go w postaci wycieku , co może przejść w dolegliwość chroniczną.Jest wiele przeciwskazań do uprawiania tego rodzaju kontaktów seksualnych , o czym z pewnośćią będziemy się mogli przekonać w przyszłości.Należą do nich m in.:
- rak odbytu
- hemoroidy
- uraz odbytu
- pęknięcia odbytu
- opryszczka
- rzeżączka
- zakażenie grzybicze i wiele innych.

Poczytajcie w internecie , a póżniej sie wypowiadajcie.

21

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.
Jeanne napisał/a:

Uffff...Budowa i funkcjonowanie pochwy i odbytu bardzo się od siebie różnią.Pochwa jest podtrzymywana przez mięśnie i jest wyposażona w lubrykanty , które ułatwiają penetrację podczas stosunku.Natomiast odbyt jest sferą bardzo delikatną , a niewielki mięśnie pozwalaja na przesuwanie się "ciała " tylko w jwdnym kierunku.Podczas uprawiania seksu analnego zwieracz jakby się rozlużnia , co powoduje w konsekwencji nietrzymanie kału i " popuszczanie " go w postaci wycieku , co może przejść w dolegliwość chroniczną.Jest wiele przeciwskazań do uprawiania tego rodzaju kontaktów seksualnych , o czym z pewnośćią będziemy się mogli przekonać w przyszłości.Należą do nich m in.:
- rak odbytu
- hemoroidy
- uraz odbytu
- pęknięcia odbytu
- opryszczka
- rzeżączka
- zakażenie grzybicze i wiele innych.

Poczytajcie w internecie , a póżniej sie wypowiadajcie.

Bajka smile
Cóż, rozmawiałam z moimi dwoma ginekologami. Jedynie jakie mieli zastrzeżenia to być ostrożnym przy doborze partnerów tongue. W każdym razie to dość zabawne co napisałaś smile

22

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

majuszka niektóre bajki, tak jak filmy oparte są na faktach
i wg mnie to wcale nie jest zabawne, poczytaj dokładnie o tym a się przekonasz

każdego dnia człowiek walczy o przeżycie

23

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

albo zmien ginekologa ;]

24

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.
Jeanne napisał/a:

.Jest wiele przeciwskazań do uprawiania tego rodzaju kontaktów seksualnych .Należą do nich m in.:
- rak odbytu
- hemoroidy
- uraz odbytu
- pęknięcia odbytu
- opryszczka
- rzeżączka
- zakażenie grzybicze i wiele innych

Z tego co napisałaś wynika że są to przeciwskazania,a nie skutki "tego rodzaju kontaktów seksualnych".Bo chyba dobrze zrozumiałam?

25 Ostatnio edytowany przez Jeanne (2008-09-25 21:55:12)

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

Miranda troche wyrazilam sie niezbyt jasno , przyznaje.
Przeciwskazaniami do uprawiania seksu analnego sa m in:hemoroidy , szczelina odbytu i inne schorzeniatego typu.
Skutkami moga byc bole , gazy , problemy w wydalaniu kalu ,hemoroidy , szczelina odbytu, nietrzymanie kalu ,  a nawet przebicie sciany jelita.To tak po krotce.

majuszka Bajka , nie bajka , w kazdej bajce ziarno prawdy jest.Nie wyssalam sobie tego wszystkiego z palca , zapewniam cie , ze moja wyobraznia miesci sie w granicach rozsadku.Na ten temat wypowiadaja sie nie tylko specjalisci , ale i osoby , ktore mialy okazje doswiadczyc seksu analnego.
Nie bardzo rozumiem , co twoj ginekolog mial namysli mowiac , ze nalezy byc ostroznym przy doborze partnerow.Ze niby co , kazdy musialby zalozyc sobie ksiazeczke zdrowia , w ktorej bylyby aktualne wyniki badan? A co z osobami zyjacymi w trwalym zwiazku? Moze fakt , ze ta druga osoba jest zdrowa uchronilby przed roznymi chorobami , ale nie innych skutkow , majacych charakter dyskomfortu .

Nie widze w tym wszystkim  nic zabawnego.Zabawnie to moga wygladac osoby zbyt wczesnie zakladajace sobie pampersy.

Po raz kolejny powtarzam , ze nie mam nic do osob , ktore czerpia przyjemnosc z tego typu kontaktow.Te wszystkie skutki uboczne moga wystapic , ale nie musza.Jednak warto chyba miec na uwadze to , czym to sie moze skonczyc.Fajnie , ze niektorym osobom sprawia to mega przyjemnosc , ale warto tez wziac pod uwage to , ze czesto dla jednych przyjemnosc , dla drugich moze byc tragedia.

26

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

Poradziłaś by w internecie poczytać i tak zrobiłam,znalazłam stronę www.sexanalny.republika.pl  tam jest co poczytać, i popatrzeć...
Tam właśnie rozwiały się moje wątpliwości,na temat hemoroidów to piszą że nie prawda że się robią,a "wręcz przeciwnie jedną z metod ich leczenia jest rozciąganie odbytu przez lekarza i to o wiele większe niż przez penisa"
Cytat z tamtej strony   "Stosunki analne nie wywołują hemoroidów.Masaż zwieracza w czasie stosunku dodatkowo poprawia ukrwienie zapobiegając chorobie"

27

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

A to ciekawe smile Jak widac zdania na ten temat sa podzielone.Ja glownie kierowalam sie przy pisaniu swojego posta tym zrodlem , ktory wydal mi sie bardzo wiarygodny : http://kobieta.interia.pl/news/grzeszna … 588424,3,3
Jestem przekonana , ze i tak tak forma kontaktow seksualnych  bedzie miala zwolennikow i przeciwnikow.Jednak chyba warto poznac opinie i jednych i drugich smile
Z drugiej strony ciezko mnie bedzie przekonac , ze seks analny moze byc dobra metoda leczenia hemoroidow.Wiekszosc z nas zapewne wie , co to takiego i jak one wygladaja.No , niektorzy to nawet nie wiedza , ze je maja , co dopiero sie wydaje podczas np.uprawiania anala , gdy pojawia sie krew.Oj , nie chcialabym juz wiecej robic takiej powtorki z rozrywki ludzac sie , ze w ten sposob sobie pomoge w pozbyciu sie tej dolegliwosci.Raczej bylabym pewna , ze moge sobie tym jeszcze zaszkodzic:)

28

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

ja jestem jak najbardziej za....nie zawsze mam na taki sex ochote ale ogolnie jest on dla mnie pozytywnym doswiadczeniem...;) sex analny moze byc przyjemny czasem nawet doznaje jakis szczegolnych uniesien i jest jeszcze bardziej przyjemny!:) w dodatku kupilismy taki żel durexa i jest jeszcze milej;)
dziewczyny ja rozumiem was bo zanim ja sie przelamałam mineły chyba prawie 3 lata od poczatku zwiazku...wiec wasze slowa sa uzasadnione:) czas pokaze co bedzie dalej..wkoncu im dłuzej jestesmy razem tym wiecej doswiadczen doznajemy wink brak barjer wyznwala nasza sexulanosc i poczucie swojej kobiecosci;)
a co powiecie o "minetce" ale tylniego wejscia?:> jakie macie zdanie na ten temat natomiast??

Piękna kobieta podoba się oczom, dobra kobieta - sercu.
Pierwsza jest klejnotem, druga - skarbem."

29 Ostatnio edytowany przez BlOndi2354 (2009-06-04 18:35:30)

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

Zgadzam się z Ania1701! smile

30

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.
ripley napisał/a:

Moim zdnaniem to fajna, przyjemna sprawa, ale tylko ze stałym facetem, ktoremu zalezy na tym,żeby nas nic nie bolało. No i nie ma o czym gadac bez obfitego nawilżenia tych okolic np specjalnym żelem.

tu mysle, ze jak ze wszystkim zalezy od konkretnej osoby smile Mi tam np. nie potrzeba zadnego nawilzania "tam"

31

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

ja też jestem zaa smile w stałym związku moze być miłym urozmaiceniem a czasem alternatywą smile czyli gdy np ma sie okres i okropną ochotę na seks.  Wiadomo, gdyby zupełnie przezucic sie na seks analny, albo gdyby on dominował nad normalnym, to mozna by sie lekko uszkodzić i nadwyręzyc to miejsce, ale od czasu do czasu na pewno nic sie nie stanie smile a moze nawet pozytywnie wpłynie smile ja czerpie wiele satysfakcji z tego i orgazmy są nieziemskie .. co do higieny tez początkowo miałam obawy,stosujemy  żele i gumki, a niedawno kupilismy gruszke i robimy lewatywe, wiec mam pewność ze jestem czysta i moge skupić sie tylko na doznaniach.  Robienie lewatywy włącza sie w nasz rytuał, co dodatkowo nas zbliża do siebie, wytwarza sie poczucie akceptacji .  dosc długo do tego dochodzilismy, po kilku latach związku dopiero byłam gotowa na cos takiego.. i myśle że dobrze:)

32

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

Ok. dobra, ale "dziurka" nie boli?? mój próbował, ale to dla mnie straszny dyskomfort:(

33

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

próbujcie próbujcie to same się przekonacie czy koleżanka BAJKI pisała wink
tylko bez sensu żeby potem pluć sobie w twarz.

Nie trać wiary w marzenia, tylko dąż do ich spełnienia !!!

34

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

zresztą ja wogóle tego nie popieram, skoro modny zaczął byc sex analny... to może za pare lat modne stanie się "kochanie" w ucho czy nos hmm

Nie trać wiary w marzenia, tylko dąż do ich spełnienia !!!

35

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

probowalismy,ale sprawia mi to bol,a dodam,ze nawilzenie bylo.....takze moze kiedys sprobuje,bo O N  tego chce,a ja to tak nie bardzo.

36

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

bardzo chcę spróbować seksu analnego z moim partnerem bo uważam ze wszystko jest dla ludzi smile)

mam jednak problem na smą myśl o tym denerwuje sie i nie potrafie sie rozluznij jest nawilżenie i wogole ale jakos tak po prostu nie moze go wsadzic .a jak juz sie uda to odrazu kaze mu przestac .

mój partner jest naprawde delikatny i wszystko jest ok tylko jakos wciaz nam nie wychodzi .

moze znacie jakies sposoby na to by móc sie rozluznic tak zeby było łatwiej ??

jak to u was wygląda ??

37

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

Poczytaj sobie tu: http://www.netkobiety.pl/t279.html

P.S. Do moderatorek: tak właściwie to po co na forum dwa tematy o seksie analnym? wink

38

Odp: Jeszcze raz o sexie analnym.

Mnie mój partner nie mógł przekonać do seksy analnego. Chociaż również mocował dotykał... Nie moge i tyle. Obawiam się bólua tak po za tym to ta druga dziurka nie wywołuje we mnie chęci włożenia czegoś w nią ;p Ale lubie jak mnie liże po niej... Nie powiem że nie :-)

Życie jest zbyt krótkie by się zamartwiać