Złe traktowanie osoby starszej w rodzinie - POMOC - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Złe traktowanie osoby starszej w rodzinie - POMOC

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

Temat: Złe traktowanie osoby starszej w rodzinie - POMOC

Witam serdecznie,

Chciałam prosić o Waszą poradę, a także wsparcie. Piszę w związku z sytuacją rodzinną, która dotyczy głównie mojej matki i mojej babci. Wygląda to w ten sposób, że wspólnie z rodziną mieszkamy u mojej babci (od strony mamy). Moja mama jest obecnie na emeryturze, jest cały czas w domu. Moja babcia nie ma poważniejszych problemów zdrowotnych, jednak choruje na cukrzycę od około 10 lat, a ponadto od kilku lat ma demencję w dość zaawansowanym stopniu - nieraz nie poznaje swojej własnej rodziny, nawet mnie czy mamy. Ma więc problemy z wieloma codziennymi czynnościami, ponieważ nie pamięta/nie kojarzy wielu faktów, zapomina jak prawidłowo wykonywać różne czynności. Są lepsze dni i gorsze, nieraz sama z własnej woli pomyje naczynia, innym razem nie może trafić do toalety, bo nie pamięta gdzie to. Lekarz jednak stwierdził, że nie ma Alzheimera, jest to tylko zaawansowany przypadek demencji starczej. No ale przejdę do sedna - moja matka przez całe swoje życie (z drobnymi przerwami, mam tu na myśli czas, gdy jeszcze studiowała) mieszkała razem z nią. Nie płaciła za czynsz, jedynie robiła sama sobie zakupy. Było jej to zawsze na rękę, bo babcia zajmowała się dziećmi (mną i bratem), gotowała itp., a mama mogła poświęcić się pracy. Obecnie, od jakiegoś czasu, rozgrywa się w domu prawdziwy koszmar - moja matka źle traktuję babcię, dogryza jej, wyzywa, przez cały czas krzyczy, nie chce w niczym jej pomóc, najdrobniejsze czynności wykonuje z wielką łaską, robiąc przy tym mnóstwo hałasu. Posuwa się do takich określeń jak "Co zrobiłaś, idiotko?", "Głupia, powyrywałaś sobie guziki ze swetra" itp. Często robi złośliwe uwagi i przykre sytuacje bez najmniejszej przyczyny, a zazwyczaj z błahych powodów: babci np. spadnie kawałek kurczaka w czasie obiadu lub powie, że nie smakuje jej pietruszka i nie zje jej, tylko odsunie na bok talerza, na co moja matka odpowiada furią, krzyczy, karze jej robić to, na co wcale nie ma ochoty, obraża, terroryzuje. Nieraz zastrasza. Posuwa się na przykład do tego, że każe jej się wyprowadzić z domu, choć przypomnę, że mieszkanie należy do mojej babci i nie jest nawet zapisane na moją mamę. Razem z bratem próbujemy bronić babci, nieraz pomóc jej zamiast mamy, na przykład położyć ją spać czy podać jedzenie, jednak mama nawet wtedy się wtrąca i pokrzykuje z innego pokoju... Jest to straszna sytuacja, nie mogę na nią patrzeć. Babcia jest zastraszona. Gdy przez jakiś czas mieszkałam poza domem (okres kilku miesięcy) i wróciłam to zastałam babcię w nieciekawym stanie psychicznym - bała się do nas odzywać, niczego nie mogła sobie przypomnieć, popłakiwała co jakiś czas. Najgorsze jest dla mnie to, że nie wiem co w tej sytuacji zrobić. Wszelkie próby pomocy babci, np. wsparcie psychiczne, dodanie otuchy, pomoc w niektórych czynnościach spotyka się z atakami ze strony matki, której wydaje się nie podobać to, że ktoś jest dla niej miły... Moja babcia jest miłą, uprzejmą, dość starodawną staruszką. Zasługuje na szacunek z samego faktu, że jest istotą ludzką, a jako osoba nienachalna i miła dla innych tym bardziej nie zasługuje na takie traktowanie. Tym bardziej teraz, gdy ma ograniczone możliwości obrony. Nie wiem, czy jest jakiś sposób, by poprawić sytuację. Moja mama nie jest osobą otwartą na żadne dyskusje, pomysły, chęć pomocy, wszystkich i wszystko traktuje z góry i z agresją. Często czuję, że mam związane ręce. Próbuję tylko wspierać babcię, jak mogę, by wiedziała, że nie wszyscy są tacy jak mama i może na mnie liczyć. Słabo wyobrażam sobie odesłanie babci gdziekolwiek, ponieważ jest związana z tym miejscem, w dodatku jest u siebie. Nie ma również pieniędzy na to, by opłacać pobyt w domu starców - zresztą jak to brzmi, szczególnie, że ma swoje własne mieszkanie, na które pracowała wraz z mężem przez całe życie. Dziadek jednak nie żyje, rodzina mieszka w różnych miejscach w Polsce i też nie opływają w dostatkach. Sama mam zresztą także napięte stosunki z matką, ponieważ nie szanuje niczego, co robię. Nie docenia tego, że sprzątam, robię zakupy, gotuję. Jestem obecnie bezrobotna i intensywnie poszukuję pracy, niestety, jak na razie bez skutku. Mimo tego wszystkiego, cały czas słyszę, że mam się wyprowadzić z domu, że mam "fatalny" charakter i tak dalej... Ciężko mi jakoś sensownie wybrnąć z tej sytuacji, tym bardziej, że sama mam swoje problemy, takie jak chociażby bezrobocie. Proszę o Wasze porady i Wasz punkt widzenia. Pozdrawiam.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Złe traktowanie osoby starszej w rodzinie - POMOC

Witaj.

Myślę, że powinnaś skorzystać z porady prawnej dot. pozbycia się Twojej mamy z mieszkania babci.
Następnie poszukać osoby, która mogłaby przychodzić do babci na parę godzin dziennie za pewną sumę pieniędzy (lepsze to niż szpital bądź dom opieki!).

Jesteś w trudnej sytuacji, bo ciężko donosić na własną matkę, ale uważam, że powinnaś wybrać tzw. ''mniejsze zło''.
Też mam w rodzinie osobę z cukrzycą, demencją, a do tego po wylewie i nie wyobrażam sobie, by ktokolwiek chociaż pomyślał o niej źle, a co dopiero tak ją potraktował.

3

Odp: Złe traktowanie osoby starszej w rodzinie - POMOC

nie wiem co ci napisac ale jedno co mnie bardzo cieszy ze mimo to jestes bardzo dobrze wychowana skoro widzisz postepowanie matki za negatywne, gratuluje.

ja mam taki sam problem tylko duzo glebszy,powazniejszy i borykam sie z nim od lat, ja probuje ostatniego pomyslu jakiego wymyslilam...

przykro mi ale nie wiem co w twojej sytulacji zrobic
jedyny pomsl to rozmowa ale co zrobic z taka matka jak do niej nigdy nie dociera...ciekawa jestem czy ona byla taka zawsze czy teraz? nie rozumiem jak mozna byc tak niewdziecznym.

4

Odp: Złe traktowanie osoby starszej w rodzinie - POMOC

Karolcia - jesteś cudowną osobą.

Matki ciężko się będzie pozbyć z domu (o ile tego chcesz), ale nie jest to niemożliwe.

Może na początek po prostu powiedz mamie (skoro normalne rozmowy nie pomagają) właśnie to. To, że jeżeli nie zmieni swojego postępowania to doprowadzisz do jej eksmisji z mieszkania Babci. Uświadom jej (bo może o tym już zapomniała), że to jest właśnie babci mieszkanie i można ją (Twoją matkę) eksmitować. Dodałabym też, żeby na swoją starość liczyła na takie samo traktowanie. Może coś do niej dotrze, choć wielkiej szansy nie ma (miałam taki przypadek w dalszej rodzinie).

Bądźcie z bratem jak najbardziej potraficie - czuli, kochający dla babci. Należy się to jej na starość.

Pozdrawiam bardzo gorąco.

5

Odp: Złe traktowanie osoby starszej w rodzinie - POMOC

mój sąsiad uderzyl kilkakrotnie osobe chora na alzheimera-wlasna matke
piszesz o DPS-owszem jest wyjscie, sprzedac mieszkanie babci i placic z pieniedzy za dps
mama potrzebuje pomocy, ale nie bedzie tu sposobem wygnać ją bo tego nie zrobisz, rozmawiaj z nią moze uda sie gdzies o wsparcie...
kazdy mądry,ale nie wie jak to jest miec taka osobe w domu, jakie to meczące, babcia potrzebuje opieki, a twoja matka nie radzi sobie z nią

6 Ostatnio edytowany przez Joga (2012-11-17 10:47:05)

Odp: Złe traktowanie osoby starszej w rodzinie - POMOC

Karolcia 33 a mama ma jakieś rodzeństwo?
No i nie wiem czy nie warto byłoby załatwić od strony formalnej, żeby mieszkanie nie przeszło na mamę, bo teraz babcia jest jeszcze "w miarę" sprawna a za rok czy dwa nie wiadomo jak się sytuacja rozwinie.
Rozmowa dość stanowcza z mamą pewnie jest potrzebna a wiesz może jak wyglądały ich relacje, kiedy Twoja mama była jeszcze dzieckiem i babcia ją wychowywała? Twoja mama ma w sobie dużo złości nagromadzonej przez lata nie wiem czy do babci czy tak w ogóle ale właśnie na babci odreagowuje. Może powinna poszukać pomocy psychologa?

7

Odp: Złe traktowanie osoby starszej w rodzinie - POMOC

przepisac mieszkanie jest wazne, tymbardziej ze opieka jest od ciebie i jako taka od matki, za 2 lata moze 3 po smierci babci ktoś wyciągnie łapy po wasze, czyli twoja ciocia czy wujek, mimo że matkę widywali na świątecznych obiadkach i nigdy się nią nie zajęli

8

Odp: Złe traktowanie osoby starszej w rodzinie - POMOC

Droga Karolino opiekowałam się swoją mamą przez 7 lat ( umarła 2 lata temu mając 90 lat) I tak opiszę pokrótce. Zabrałam ją od syna a mojego brata, który nie zapewniał żadnej opieki ( a był jedynym spadkobiercą ). Zabrałam ją do siebie tak jak stała ( 250 km ) .Zaaklimatyzowała się szybko, a mówi się " że starych drzew się nie przesadza". Dostała samodzielny pokój w którym miała swój kącik do modlitwy itd. Cieszyła się i mówiła, że ma swoje " mieszkanie" . Mieszkam wraz z mężem, synem w bloku i przez cały czas pracuję. Zapewniłam jej Dom Dziennego Pobytu przy Caritas i codziennie jak dziecko do przedszkola była tam wożona i przywożona ( 6oo -17oo ) miała tam koleżanki takie same jak i ona, księżym opiekunki, terapeutki. Były tam spotkania z psychiatrą, lekarzem dla nas opiekunów. Tam się dowiedziałam, że my opiekunowie uzależniamy się i tak samo jesteśmy chorzy. Bardzo często zdarzało się, że opiekun szybciej umierał jak chory. Przez całe czas moja mama nosiła pampersy, ale i tak czasami potrafiła cała wymazać się kałem. Szczególnie w ostatnim roku było mi trudno pogodzić opiekę nad mamą z pracą zawodową. Tak jak twoja mama stałam się płaczliwa i agresywna, myślę, że wpadłam wtedy w depresję. Zaczełam tracić zarły fizyczne, jak i psychiczne.Dlatego ponmoc dobrych ludzi w otrzymaniu we właściwym czasie dla mojej mamy Oddział Opiekuńczo Leczniczy ( była tam ostatnie 8 m-cy ) pomógł mi przetrzymać ten okres, Miałam tam b. blisko i dlatego byłam u niej codziennie. Zanosiłam czyste rzeczy, kosmetyki, podciełam czy ufarbowałam włosy. Czasami wzięłam na spacer. Czasami mnie poznawała, a czasami nie, ale zawsze mówiła, jak bardzo mnie kocha. Cieszę się, że tam była, że było jej dobrze, bo mówiła mi " nie wiedziałam, że na stare lata będę miała tak dobrze" itd., Radzę ci, pomóc mamie, aby mogła na tydzień lub dwa gdzieś sobie wyjechać lub spotkać się z koleżankami, bo założę się, że nie ma na toi czasu.To ona musi sobie odpicząc, bo wysiadła jej psychika. Pomózż jej, bo widzęm że potrzebuje tej pomocy. Albo na rok umieścić babcię w szpitalu na Oddziale Opiekuńczym. Wiem co mówię, nie potępiaj mamy tylko pomóż, bo naprawdę jest trudno opiekować się tak chorym człowiekiem.

9

Odp: Złe traktowanie osoby starszej w rodzinie - POMOC

Droga Karolino
Wyobraź sobie, że opieka nad człowiekiem starym i chorym jest ogromnie trudna. Wiem co mówię, bo przez 7 lat opiejkowałam się swoja mamą ( umarła majac 90 lat ). Z własnej woli zabrałam ją z rodzinnego domu,tak jak stała  bo syn z synową nie zapewnili jej opieki( a de facto otrzymali cały rodzinny majątek). Przewiozłam ją do swojego mieszkania 250 km i wyobraś sobie, że szybko się zaaklimatyzowała, a mówi się " że starych drzew się nie przesadza". Przez cały czas pracowałam, a ją woziłam do Domu Dziennego Pobytu przy Caritas ( o 6 rano wyjazd a o 17oo powrót) Miała tam towarzystwo takich samych osób jak ona. Przez cały dzień miała zapewnioną opiekę, rehabilitację, modlitwy, spacery itd. Organizowane były tam spotkania dla opiekunów z psychiatr,a, z lekarzem , były spotkania wigilijne i wielkanocne. Codziennie jak do przedszkola była czysto i schludnie ubierana - jak dziecko lubiła się pochwalić nową chustką czy bluzeczką.Lubiła tam jeździć i spotykać się ludźmi, byli tam również księża.  Prawie przez wszystkie ostatnie lata nosiła pampersy, a na koniec potrafiła nawet wymazać sie kałem. Tak jak twoja babcia raz mnie poznawała, a raz nie, jednak zawsze uważała mnie za kogoś b, bliskiego. Pamiętam, że moja psychika tak mocno padła, że w ostatnim okresie to chyba wpadłam w depresję, bo już nie mogłam sobie radzić. Bez powodu płakałam, czasami też zaczęłam krzyczeć na mamę, że znów zabrudziła, że nie zjadła, że nie śpi itd. Dlatego pomogli mi dobrzy ludzie i ostatnie 8 miesięcy moja mama znalazła się na Oddziale Opiekuńczo Leczniczym, Byłam u niej codziennie, bo było b. blisko. I ten okres wspominam bardzo pozytywnie, Prosto z pracy jechałam, przebrałam ją, pomalowałam włosy czy też je podciełam, pożartowała, wzięłam na spacer. Raz mnie poznała a raz nie - to naprawdę nie miało znaczenia . W tym okresie doszłam psychicznie do siebie, a moja kochana mama mówiła, że nie wiedziała, że na stare lata będzie miała tak dobrze. Nie żyje już 2 lata, zaczęły ze mnie wychodzić choroby, ale jestem bardzo szczęśliwa, że ją zabrałam i że dałam jej taką opiekę. Sama chciałabym na stare lata mieć taką opiekę jaką zapewniłam mojej mamie. Wraz ze mną mieszka mój mąż i mój syn, dlatego musiałam szybko sprzątać, aby przykre zapachy nie roznosiły się po całym domu.,Ale pamiętaj, że jeśli ktoś opiekuje się chorym, starym człowiekiem to sam staje się chory. Bardzo często opiekun szybciej umiera jak chory ( wiem co mówię). i

10

Odp: Złe traktowanie osoby starszej w rodzinie - POMOC

Droga Karolino to twoja mama w tej chwili potrzebuje opieki, a może nawet psychiatry. Rodzina przebywając z alkoholikiem staje sie współuzalżniona, tak też człowiek opiekujacy się starym, chorym potrzebuje terapii i pomocy was dzieci/ wnuków. Zabranie mieszkania czy przepisanie na kogoś innego nie rozwiąże problemu uwierz mi. Tutaj terapia potrzebna jest dla was wszystkich i dla ciebie też, byś zrozumiała niektóre kwestie. Życzę powodzenia i dobrych relacji w domu.

11

Odp: Złe traktowanie osoby starszej w rodzinie - POMOC

Nie chodzi o potępianie. Ale matka jest wstrętna, roszczeniowa, chce tylko brać. Załóż jej niebieską kartę. Jak matka dostanie demencji, to się nią zajmiesz. Na razie niech sobie radzi sama. Zasłużyła na to. Może coś do niej dotrze, gdy będzie musiała wynająć mieszkanie.

12

Odp: Złe traktowanie osoby starszej w rodzinie - POMOC

Przede wszystkim, dziękuję wszystkim za posty. Nie odpiszę jeszcze na zadane przez Was pytania, ponieważ muszę sobie to wszystko przemyśleć - ułożyć w głowie. Dziękuję jednak za wsparcie i porady, które na pewno pomagają mi rozjaśnić spojrzenie na tę sytuację. Pozdrawiam!

13

Odp: Złe traktowanie osoby starszej w rodzinie - POMOC
zuzsie napisał/a:

Droga Karolino
Wyobraź sobie, że opieka nad człowiekiem starym i chorym jest ogromnie trudna. Wiem co mówię, bo przez 7 lat opiejkowałam się swoja mamą ( umarła majac 90 lat ). Z własnej woli zabrałam ją z rodzinnego domu,tak jak stała  bo syn z synową nie zapewnili jej opieki( a de facto otrzymali cały rodzinny majątek). Przewiozłam ją do swojego mieszkania 250 km i wyobraś sobie, że szybko się zaaklimatyzowała, a mówi się " że starych drzew się nie przesadza". Przez cały czas pracowałam, a ją woziłam do Domu Dziennego Pobytu przy Caritas ( o 6 rano wyjazd a o 17oo powrót) Miała tam towarzystwo takich samych osób jak ona. Przez cały dzień miała zapewnioną opiekę, rehabilitację, modlitwy, spacery itd. Organizowane były tam spotkania dla opiekunów z psychiatr,a, z lekarzem , były spotkania wigilijne i wielkanocne. Codziennie jak do przedszkola była czysto i schludnie ubierana - jak dziecko lubiła się pochwalić nową chustką czy bluzeczką.Lubiła tam jeździć i spotykać się ludźmi, byli tam również księża.  Prawie przez wszystkie ostatnie lata nosiła pampersy, a na koniec potrafiła nawet wymazać sie kałem. Tak jak twoja babcia raz mnie poznawała, a raz nie, jednak zawsze uważała mnie za kogoś b, bliskiego. Pamiętam, że moja psychika tak mocno padła, że w ostatnim okresie to chyba wpadłam w depresję, bo już nie mogłam sobie radzić. Bez powodu płakałam, czasami też zaczęłam krzyczeć na mamę, że znów zabrudziła, że nie zjadła, że nie śpi itd. Dlatego pomogli mi dobrzy ludzie i ostatnie 8 miesięcy moja mama znalazła się na Oddziale Opiekuńczo Leczniczym, Byłam u niej codziennie, bo było b. blisko. I ten okres wspominam bardzo pozytywnie, Prosto z pracy jechałam, przebrałam ją, pomalowałam włosy czy też je podciełam, pożartowała, wzięłam na spacer. Raz mnie poznała a raz nie - to naprawdę nie miało znaczenia . W tym okresie doszłam psychicznie do siebie, a moja kochana mama mówiła, że nie wiedziała, że na stare lata będzie miała tak dobrze. Nie żyje już 2 lata, zaczęły ze mnie wychodzić choroby, ale jestem bardzo szczęśliwa, że ją zabrałam i że dałam jej taką opiekę. Sama chciałabym na stare lata mieć taką opiekę jaką zapewniłam mojej mamie. Wraz ze mną mieszka mój mąż i mój syn, dlatego musiałam szybko sprzątać, aby przykre zapachy nie roznosiły się po całym domu.,Ale pamiętaj, że jeśli ktoś opiekuje się chorym, starym człowiekiem to sam staje się chory. Bardzo często opiekun szybciej umiera jak chory ( wiem co mówię). i

dzieki zuzsie twój post dużo nowego wniósł w moje życie

14

Odp: Złe traktowanie osoby starszej w rodzinie - POMOC

Droga Karolino
Nie dziwię się, że tak reagujesz, bo jestes młoda i nie doświadczona. ja też tak kiedys  myślałam, gdy moja mama była u syna, a mojego brata.I tak dam przykład brat gasił mamie światło, bo nie pozwalał siedzieć zbyt długo. Wtedy myślałam jak on może, a jednak sytaucja zaczęła powtarzać się u mnie. Gdybym jej nie zgasiła to siedziałaby do rana, a o 6oo trzeba było być gotowym do wyjazdu do DDP Domu  dziennego Pobytu, a ja do pracy. Też się denerwowałam, że nie śpi i nie daje spać innym domownikom. Widzisz jak się zmienia miejsce widzenia, od miejsca siedzenia.Droga Karolino wiele razy myślałam, jak by to było dobrze gdyby ktoś zabrał mamę chociaż na tydzień bym mogła sobie odpocząć. Przez długich 7 lat nie było takiej sytuacji, chociaż miała w Polsce jeszcze 3 synów. To ja zabrałam i moja godność nie pozwalała, by kogoś z braci poprosić o pomoc, mówiłam że ciężko, ale udawali, że nie rozumieją. A nikt o tym nie pomyślał, dlatego twierdzę, że wpadłam w depresję, bo ciągle reagowałam płaczem. każde zachowanie mamy denerwowało podwójnie, a to, że nasikała na podłogę, że wymazala ściany i ręce kałem. Wszysko oprzatałam sama i po cichu, żeby zapachów nie wyczuli moi faceci w domu. Zamiast włączyć ich do roboty sama musiałam uporać się z tym problemem, a jutro iśc do pracy. Dlatego pomóż swojej mamie, bo ona jest wykończona psychicznie. Proponuję zalatwić Oddział Opiekuńczo Leczniczy w szpitalu. np. w mieście w Wydziale zdrowia um pobiera się wniosek, który następnie wypełnia lekarz rodzinny. Następnie zanosi się na oddział i się czeka, albo można wyjaśnić Pani Kierownik/dyrektor oddziału poprosić o szybkie pozostawienie tam babci ( do szpitala każdy starszy człowiek się zgodzi). Właściwa interpretacja dla babci pomoze by wyraziła zgodę. Pobyt kosztuje 75% jej emerytury i zwykle trwa od 3- 12 miesięcy. Jestem bardzo szczęśliwa, że moja mam tam trafiła, chociaż na poczatku miałam opory. Teraz po 2 latach mogę stwierdzić, że moja psychika i moje siły fizyczne były na wyczerpaniu. Mało brakowało, że pierwsza przeszłabym na tamtą stronę, gdybym tego nie zrobiła, karolino  w tym temacie można nawet książkę napisać

15

Odp: Złe traktowanie osoby starszej w rodzinie - POMOC

zusie powiedz to tym, ktorzy glosno krzyczą: oddala matke do DPS!!!wyrodna córka!

16

Odp: Złe traktowanie osoby starszej w rodzinie - POMOC

Zuzsie, proszę Cię, żebyś nie zbaczała z tematu, Twoje wyobrażenie na temat życia w mojej rodzinie jest dalekie od rzeczywistości.

17

Odp: Złe traktowanie osoby starszej w rodzinie - POMOC

Karolino jeszcze raz przeczytałam twój post i przemyślałam go dokładnie. Masz rację każda sytuacja może być inna, jak też każdy człowiek jest inny. Ale próbowałam ci wytłumaczyć jak to wygląda z mojego własnego doświadczenia najlepiej jak umiałam. Otóż przeszłam kilka pogadanek z  psychiatrą, neurologiem itd. na codzień widziałam ludzi z Alzhejmerem i demencją starczą, patrzyłam na ich  opiekunów, którzy w różny sposób sobie radzili z sytuacją.  Moja mama miała Parkinsona i demencję starczą to coś wiem. To jest niezmiernie trudne i dlatego nie chcę, by któryś z synów musiał tak się mna opiekować jak ja. Ponadto sytuacja teraz w dobie braku pracy wygląda inaczej ,bo  ci co ją mają  pracę  to pracują ponad siły, by jej nie stracić. Dlatego świadomie już wcześniej wybiorę sobie fajny Dom Pomocy, aby tam spędzić resztę życia.Człowiek który świadomie i sam podejmie taką decyzję żyje długo i szczęśliwie, nawet pomagając innym.Nie chcę dzieciom wisieć na głowie. Karolino proszę ja tak na marginesie sobie pozwoliłam napisać. Pozdrawiam i życzę mułej atmosfery w domu.

18

Odp: Złe traktowanie osoby starszej w rodzinie - POMOC

Pracuje w domu starców od 3 lat i obecnie 80% naszych rezydentow to ludzie z demencja i Alzhejmerem.Uwazam sie ( a raczej uwazalam ,ze osobe pelna cierpliwosci i empatii)i ta praca dawala mi duzo satysfakcji.
Obecnie zauwazylam, ze ta moja cierpliwosc maleje  proporcjonalnie do wzrostu osob z demencja i jesli pracuje caly tydzien bez przerwy ,tez staje sie agresywna, choc wiem , ze to nie jest ich wina i sie kontroluje, swiadomosc zakonczenia swego dyzuru dodaje sily.
Z postu zrozumialam ,ze zawsze mieszkaly razem, czy  bylo tyle agresji slownej w ich relacjach, czy tylko w trakcie choroby?
Nie chce bronic zachowania twojej mamy, ale mysle,ze wynika  ono ze zmeczenia i bezsilnosci,zwlaszcza ,ze to jej matka wiec istnieje wiez emocjonalna.
Najlepiej byloby umiescic babcie , chocby raz na jakis czas , bo opieka nad taka osoba jest bardzo ciezka,psychicznie i fizycznie.To co opisujesz, to  jest juz maltretowanie i jest karalne.
Mysle ,ze nie tylko twoja babcia ,ale i mama tez potrzebuje pomocy.
Poszukac grup wsparcia, stowarzyszen w okolicy, ktos inny z rodziny nie mogłby sie zajac nia od czasu do czasu?
Sily i wytrwalosci zycze.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Złe traktowanie osoby starszej w rodzinie - POMOC

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024