Celibat w związku, w którym seks już był - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Celibat w związku, w którym seks już był

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

Temat: Celibat w związku, w którym seks już był

Piszę bo tak naprawdę nie wiem co o tym myśleć. Otóż mój narzeczony ostatnio coraz częściej przebąkiwuje o tym, że czekanie z seksem do ślubu jest fajne itp.,  Ma to związek z nowym kolegą z pracy, który właśnie praktykuje takie cóś i mój cały czas mówi, że go podziwia, szanuje itp. Ok, nie ma w tym nic złego, każdy robi tak jak uważa i broń Boże nie neguję takiego zachowania. Z tym, że właśnie odkąd go poznał coraz częściej o tym mówi, niby w żartach niby nie i do tego doszedł fakt, że ostatnio rzadziej się kochamy. A wcześniej że tak powiem mój partner mógłby w ogóle z łóżka nie wychodzić;) I nie wiem czy on naprawdę o tym myśli na poważnie, żebyśmy nagle przestali uprawiać seks i zaczekali z nim do ślubu czy ma to związek z jego problemami w pracy, dużo stresu itp. i najzwyczajniej w świecie nie ma obecnie ochoty na seks. Zastanawiam się w ogóle czy taki celibat w związku gdzie seks już był obecny ma w ogóle sens. Miał ktoś z Was podobne doświadczenia?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Celibat w związku, w którym seks już był

Celibat i to w takim momencie?dziwne... moim zdaniem problemy w pracy mogą mieć jakiś wpływ na Wasze pożycie seksualne, ale mowa o wpływie kolegi to chyba nie za bardzo. Przecież Twój facet ma swój rozum i wie co robić,a by dla niego i dla Was było najlepsze. Według mnie to mogą być dwa powody..pierwszy faktycznie problemy w pracy albo biorąc ten gorszy scenariusz może pojawiła się jakaś kobieta w jego życiu (chociaż mam nadzieje, że tak nie jest) poczekaj i obserwuj co będzie dalej się działo...

3

Odp: Celibat w związku, w którym seks już był

Moi znajomi ustalili sobie coś takiego na pół roku przed ślubem, oczywiście już nie raz byli ze sobą, ale chcieli sobie wyostrzyć apetyt  żeby niby noc poślubna była bardziej wyczekiwana...
Zmusić narzeczonego nie możesz,ale lepiej byłoby ustalić czego on chce, a nie zasłania się pracą i zmęczeniem.

4

Odp: Celibat w związku, w którym seks już był

Innej kobiety nie ma na pewno, więc ta opcja odpada. Nie dawno wróciliśmy do siebie po rozstaniu i ogólnie wszystko układa się w jak najlepszym porządku, jest nawet lepiej niż było wcześniej itp., więc zdziwiło mnie to jego zachowanie, które właśnie zaczęło się wraz z problemami w pracy i poznaniem tego kolegi. Może najzwyczajniej w świecie stres trochę ostudził jego potencję, a jak wiadomo dla facetów to delikatny temat i nie wie jak ma się zachować.

5

Odp: Celibat w związku, w którym seks już był

Mam problem.od 4 lat jestem mężatką.Mój obecny mąż jest dobrym człowiekiem lecz..,jest agresywny.Wcześniej tego nie zauważyłam,lub nie chciałam zauważyć.Czasem jakaś przepychanka słowna,nic wielkiego.Lecz od pewnego czasu jego agresja nasiliła się.Dochodzi do tego że nawet zwykłe pytanie doprowadza go do szału.Dostaje furii wyzywa i rzuca we mnie wszystkim co ma pod ręką.A gdy znajduję się w zasięgu jego rąk,szarpie mną jakbym była jakimś manekinem.Nie wiem jak się zachować.Krzyczy że mnie zabije.Zaczynam się go bać.Nie wolno mi mieć własnego zdania a tym bardziej obstawać przy nim,bo momentalnie mam awanturę.Myślę że problem tkwi  w przeszłości lecz nie wiem co zrobić aby Nasze relacje były lepsze.Żyć mi się odechciewa.Marzyło mi się spokojne życie u boku ukochanej osoby.A dostałam co dostałam i nie potrafię sobie z tym poradzić.Rodzinie nic nie mówię bo się wstydzę tego,a mąż mi zarzuca że wszystko opowiadam moim bliskim a to nie prawda.Szantażuje mnie że cyt."daję ci ostatnią szansę żebyś się zmieniła" etc.Tylko że nie rozumiem dlaczego mam się zmienić skoro to nie ja wszczynam te wszystkie awantury.Ostatnio rozmyślam o samobójstwie.W sumie dzieci wychowałam,wnuki się rodzą.A moje małżeństwo to thriller . z małymi wyjątkami.Mam wielkiego doła i nie wiem jak z niego wyjść.

6

Odp: Celibat w związku, w którym seks już był
alicja000 napisał/a:

[...] Zastanawiam się w ogóle czy taki celibat w związku gdzie seks już był obecny ma w ogóle sens. [...]

Alicjo000, zapewniam Cię, że cały czas żyliście w celibacie. Celibat oznacza bezżenność, a nie brak współżycia. Nic więc się nie zmieniło, poza wstrzemięźliwością.

Wszystko zależy od tego, co Ty o tym myślisz i dlaczego z Nim jesteś. Nie zawsze, szczególnie w małżeństwie, można sobie pozwolić na współżycie seksualne, zwłaszcza po porodzie, a czasami są okresy poważnych chorób.

Jeśli zależy Ci na Nim bardziej niż na seksie, to nie ma problemu innego, niż Twój niepokój w związku ze zrozumieniem motywów. Można przecież zawsze podjąć próbę rozmowy wspólnej z tym kolegą i nie wiadomo, może Ty też się przekonasz do wstrzemięźliwości seksualnej przed ślubem.

A tak zapytam: jak byś się czuła, gdyby ktoś Ciebie zmuszał?

alicja000 napisał/a:

[...] zdziwiło mnie to jego zachowanie, które właśnie zaczęło się wraz z problemami w pracy i poznaniem tego kolegi. Może najzwyczajniej w świecie stres trochę ostudził jego potencję, a jak wiadomo dla facetów to delikatny temat i nie wie jak ma się zachować.

Potencja to możliwość. Siła nabywcza (potencjalna) pieniądza nie maleje, gdy go odkładamy do banku, a nawet dopisują nam odsetki, czyli czekanie potencjalnie sprzyja sile. Można studzić ochotę, ale nie potencję. Czujesz się mniej atrakcyjna, gdy nie współżyjecie? Odrzucona? Zaniedbywana? Niedoceniona?

Piszesz o problemach w pracy. Jakie to problemy? Stres może mieć wpływ na potencje, ale w Twoim przypadku to raczej nie o to chodzi.

7

Odp: Celibat w związku, w którym seks już był
mrofka napisał/a:

Mam problem.od 4 lat jestem mężatką.Mój obecny mąż jest dobrym człowiekiem lecz..,jest agresywny.Wcześniej tego nie zauważyłam,lub nie chciałam zauważyć.Czasem jakaś przepychanka słowna,nic wielkiego.Lecz od pewnego czasu jego agresja nasiliła się.Dochodzi do tego że nawet zwykłe pytanie doprowadza go do szału.Dostaje furii wyzywa i rzuca we mnie wszystkim co ma pod ręką.A gdy znajduję się w zasięgu jego rąk,szarpie mną jakbym była jakimś manekinem.Nie wiem jak się zachować.Krzyczy że mnie zabije.Zaczynam się go bać.Nie wolno mi mieć własnego zdania a tym bardziej obstawać przy nim,bo momentalnie mam awanturę.Myślę że problem tkwi  w przeszłości lecz nie wiem co zrobić aby Nasze relacje były lepsze.Żyć mi się odechciewa.Marzyło mi się spokojne życie u boku ukochanej osoby.A dostałam co dostałam i nie potrafię sobie z tym poradzić.Rodzinie nic nie mówię bo się wstydzę tego,a mąż mi zarzuca że wszystko opowiadam moim bliskim a to nie prawda.Szantażuje mnie że cyt."daję ci ostatnią szansę żebyś się zmieniła" etc.Tylko że nie rozumiem dlaczego mam się zmienić skoro to nie ja wszczynam te wszystkie awantury.Ostatnio rozmyślam o samobójstwie.W sumie dzieci wychowałam,wnuki się rodzą.A moje małżeństwo to thriller . z małymi wyjątkami.Mam wielkiego doła i nie wiem jak z niego wyjść.

Mrofka, odchowane dzieci i rodzące się wnuki to bardzo dobry wynik jak na czteroletni staż małżeński.

O czymś chyba zapomniałaś napisać. Co z tym nieobecnym mężem?

Zmiana zachowania może wynikać z choroby (psychicznej lub psychosomatycznej). A może jednak to Ty się zmieniłaś?

8 Ostatnio edytowany przez Artemida (2012-11-15 16:13:11)

Odp: Celibat w związku, w którym seks już był
mrofka napisał/a:

mąż jest dobrym człowiekiem lecz (...)

rzuca we mnie wszystkim co ma pod ręką.

szarpie mną jakbym była jakimś manekinem.

Krzyczy że mnie zabije.

zarzuca że wszystko opowiadam moim bliskim a to nie prawda.

Szantażuje mnie że cyt."daję ci ostatnią szansę żebyś się zmieniła"

moje małżeństwo to thriller . z małymi wyjątkami.Mam wielkiego doła i nie wiem jak z niego wyjść.

Dzięki za takiego dobrego człowieka!

Ogarnij się Kobieto!

Dziś idź na policję. Opowiedz o wszystkim, niech gnojowi założą niebieską kartę. Jeśli się nie boisz wróć potem do domu... Ja bym nie wracała, chyba że z policjantem po rzeczy.

9

Odp: Celibat w związku, w którym seks już był
Artemida napisał/a:
mrofka napisał/a:

[...]

zarzuca że wszystko opowiadam moim bliskim a to nie prawda.

Szantażuje mnie że cyt."daję ci ostatnią szansę żebyś się zmieniła"

[...]

[...].

Artemido, oświeciłaś mnie. Wypunktowałaś tekst i dopiero zauważyłem wskazówkę.

Mrofka, to jest wynik czyjegoś działania. Ktoś mu coś naopowiadał. Albo intryga, albo coś puściłaś w obieg, co doprowadziło do takiej sytuacji.

10

Odp: Celibat w związku, w którym seks już był
mrofka napisał/a:

Mam problem.od 4 lat jestem mężatką.Mój obecny mąż jest dobrym człowiekiem lecz..,jest agresywny.Wcześniej tego nie zauważyłam,lub nie chciałam zauważyć.Czasem jakaś przepychanka słowna,nic wielkiego.Lecz od pewnego czasu jego agresja nasiliła się.Dochodzi do tego że nawet zwykłe pytanie doprowadza go do szału.Dostaje furii wyzywa i rzuca we mnie wszystkim co ma pod ręką.A gdy znajduję się w zasięgu jego rąk,szarpie mną jakbym była jakimś manekinem.Nie wiem jak się zachować.Krzyczy że mnie zabije.Zaczynam się go bać.Nie wolno mi mieć własnego zdania a tym bardziej obstawać przy nim,bo momentalnie mam awanturę.Myślę że problem tkwi  w przeszłości lecz nie wiem co zrobić aby Nasze relacje były lepsze.Żyć mi się odechciewa.Marzyło mi się spokojne życie u boku ukochanej osoby.A dostałam co dostałam i nie potrafię sobie z tym poradzić.Rodzinie nic nie mówię bo się wstydzę tego,a mąż mi zarzuca że wszystko opowiadam moim bliskim a to nie prawda.Szantażuje mnie że cyt."daję ci ostatnią szansę żebyś się zmieniła" etc.Tylko że nie rozumiem dlaczego mam się zmienić skoro to nie ja wszczynam te wszystkie awantury.Ostatnio rozmyślam o samobójstwie.W sumie dzieci wychowałam,wnuki się rodzą.A moje małżeństwo to thriller . z małymi wyjątkami.Mam wielkiego doła i nie wiem jak z niego wyjść.

w ciągu czterech lat małżeństwa wychowałaś dzieci i wnuki? mam nadzieję, że to pomyłka a nie durna prowokacja

a co do wątku głownego...
a może przed slubem zaostrzyć apetyt??;)

11

Odp: Celibat w związku, w którym seks już był

Przesadzacie, mnie się wydaje, ze po prostu facet jest chwilowo zafascynowany sposobem życia kolegi i chciałby zobaczyć, czy i on by się w tym sprawdził. Już nie szukajmy problemu tam, gdzie go nie ma. Mój mężczyzna też czasami wpada na głupie pomysły, jedne mu wybijam z głowy, ale na innych pozwalam mu się sparzyć, lub dośeiadczyć czegos na własnej skórze.

Nie wiem, co ma autorka zrobić, ale wiem,co ja bym zrobiła. Ten niby kolega jest katolikiem, czy tylko bawi się w "ile wytrzymam"? Owszem, jeśli facet by zechciał uznać wstrzemięźliwość z racji  tego, ze jest się katolikiem to ok. Nie ma sprawy chłopie, ale to ma sens, tylko wtedy, kiedy są zachowane inne zasady wiary. Albo przyjmuje się całą religię, albo nie przyjmuje się wcale. Czyli w niedzielę grzecznie do koscioła, w piątki dania bez mięsa a raz w miesiącu spowiedź.
A jak to jest tylko taka fanaberia kolegi, to ok- chce wstrzemięźliwości, to niech ma wstrzemięźliwośc, ale od seksualnego pobudzenia i doznań w ogóle, a nie tylko od kobiety.  Czyli rączki grzecznie na kołderce.

Inną sprawą sa problemy w pracy. U nas zawsze jest mniej seksu, jeśli są problemy.  Staram się wtedy po prostu relaksowac swojego mężczyznę.
Zrób mu masaż, chociażby głowy, niech się chłopię odpręży. Moze go najdzie ochota na igraszki. 



Mrofka,  "dobry człowiek" ?! Błagaaam... To ja nie chcę wiedzieć, jaka jest twoja definicja "zlego człowieka" , skoro tego pacana u twojego boku nazywasz "dobrym" sad  Nie ważne, jaką macie przeszłosć, facet wiedział chyba, na co się pisze, nie? Przecież nie brał ślubu pod wpływem odurzających środków, czy alkoholu.  A jak się nie zmienisz, to co Ci zrobi??

12

Odp: Celibat w związku, w którym seks już był

Ja tak jak napisałam wyżej nic nie mam do wstrzemięźliwości i jeśli by powiedział, że chciałby tego spróbować to myślę, że bym się na to zgodziła. Chodzi mi właśnie tylko o sam fakt tego, że to przyszło tak dosyć nagle i nie mówi mi tego wprost tylko jakoś tak dziwnie kluczy między słowami. Problemy w pracy ma dosyć poważne, natłok pracy i brak czasu, do tego grożenie zwolnieniami więc jeśli o to chodzi to zestresowany jest jak diabli i wydaje mi się, że to jest głównym powodem jego chwilowej niechęci do seksu,a że tak powiem poglądy znajomego są zastępczym usprawiedliwieniem.

13

Odp: Celibat w związku, w którym seks już był

A może jeszcze coś, Alicjo000. Zagrożenie utratą pracy w przypadku ciąży byłoby pewnie nie do przyjęcia, więc może niepewność perspektyw daje pragnienie powstrzymania się przed ryzykiem, a  to świadectwo odpowiedzialności za Ciebie.

14

Odp: Celibat w związku, w którym seks już był
alicja000 napisał/a:

Piszę bo tak naprawdę nie wiem co o tym myśleć. Otóż mój narzeczony ostatnio coraz częściej przebąkiwuje o tym, że czekanie z seksem do ślubu jest fajne itp.,  Ma to związek z nowym kolegą z pracy, który właśnie praktykuje takie cóś i mój cały czas mówi, że go podziwia, szanuje itp. Ok, nie ma w tym nic złego, każdy robi tak jak uważa i broń Boże nie neguję takiego zachowania. Z tym, że właśnie odkąd go poznał coraz częściej o tym mówi, niby w żartach niby nie i do tego doszedł fakt, że ostatnio rzadziej się kochamy. A wcześniej że tak powiem mój partner mógłby w ogóle z łóżka nie wychodzić;) I nie wiem czy on naprawdę o tym myśli na poważnie, żebyśmy nagle przestali uprawiać seks i zaczekali z nim do ślubu czy ma to związek z jego problemami w pracy, dużo stresu itp. i najzwyczajniej w świecie nie ma obecnie ochoty na seks. Zastanawiam się w ogóle czy taki celibat w związku gdzie seks już był obecny ma w ogóle sens. Miał ktoś z Was podobne doświadczenia?

Jeszcze jedna myśl mi przyszła do głowy - Andropauza. wink

15

Odp: Celibat w związku, w którym seks już był

Animusie fakt, odpowiedzialność.

I jeszcze coś. Myślałam o Was. Może on nie jest pewien co Was łączy? Może chciałby sprawdzić, czy pożądanie nie przesłania wszystkiego? Bo jeśli rozmawiał coś więcej z tym kolegą, mógł to właśnie usłyszeć. Nie jest głupie sprawdzenie czy bez seksu też tęsknimy do siebie. Tęsknisz za nim czy za seksem? On za Tobą, czy za rozładowaniem napięcia?

My, kobiety, zwykle wiemy (choć pewnie nie wszystkie). Mężczyźni naprawdę nie wiedzą. Jeśli jest odpowiedzialny i poważnie myśli o przyszłości, nie chce, żeby decydował jego penis.

16

Odp: Celibat w związku, w którym seks już był

Pierwsza myśl po przeczytaniu postu Alicji - homoseksualista, ewentualnie bi. Kolega w pracy mu nie imponuje - on mu się podoba.

17

Odp: Celibat w związku, w którym seks już był

Dziękuje za Wasze uwagi;) Ja tęsknie za nim ogólnie, jako za człowiekiem, za kimś kogo kocham i z kim wiąże swoją przyszłość. Seks jest raczej jakimś dopełnieniem związku, nie traktuję go w naszych relacjach priorytetowo. Ważniejsze dla mnie jest to, że jest blisko, że mogę na niego liczyć, czuć jego wsparcie, obecność itd. Mam właśnie takie wrażenie, że coraz poważniej myśli o przyszłości, bo odkąd wróciliśmy do siebie, to właśnie coraz częściej wspomina o ślubie, stabilizacji itp.

P.S Gejem nie jest na pewno, tego jestem pewna;)

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Celibat w związku, w którym seks już był

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024