To wszystko mnie przerasta ;( chce o nim zapomnieć! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » To wszystko mnie przerasta ;( chce o nim zapomnieć!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: To wszystko mnie przerasta ;( chce o nim zapomnieć!

Cześć wszystkim.
  Postanowiłam wreszcie się tu odezwać bo przestałam radzić sobie z moimi problemami. W skrócie postaram się Wam przedstawić moją sytuacje mam nadzieję, że nakierujecie mnie trochę.
A więc...
  Byłam z chłopakiem dość długi okres bo prawie 3 lata. Na początku układało nam się znakomicie, wspólne imprezy itd. On, poznał moją rodzinę i naprawdę wszyscy szybko go polubili.Odstawiłam wszystkich znajomych na bok (większość czasu zaczęłam spędzać z jego towarzystwem).Mój facet stał się dla mnie wszystkim.Nigdy nie miałam z nikim tak dobrego kontaktu jak z nim, zwierzałam się jemu ze wszystkich moich problemów i naprawdę jestem jemu wdzięczna bo bardzo dużo mi pomógł w moim życiu. Wszystko było jak w bajce ale do czasu.
Pewnego pięknego weekendu gdy wybieraliśmy się na imprezę całkiem przez przypadek (bo dzwoniłam z jego telefonu do znajomej) przeczytałam wiadomość od jego koleżanki, z którą wcześniej trochę kręcił o treści " Też tęsknie za Twoimi pocałunkami ale co będzie jak Twoja dziewczyna się dowie?" Zaniepokoiłam się . Myślę, że każda osoba by się zaniepokoiła... Cóż poszłam się bawić jakby nigdy nic. Gdy wracaliśmy do domu zostawił w samochodzie telefon i poszedł zatankować... Nie mogłam się powstrzymać chciałam sprawdzić czy jej odpisał. Miałam złe przeczucia i oczywiście się sprawdziły. Napisał jej, że przecież ja nie muszę się o niczym dowiedzieć. Zdenerwowałam się i jak tylko wrócił do samochodu powiedziałam, że wszystko wiem i chce wrócić sama do domu. Zatrzymywał mnie, przepraszał i stała śpiewka .. normalnie jak dziecko złapane na gorącym uczynku... Przez kolejne dni wydzwaniał, przepraszał, histeryzował ;/ Nieważne! Dałam szanse... znowu byliśmy długi okres razem... historia się powtórzyła jeszcze dwa razy. Oczywiście inna dziewczyna i ta "zdrada" wyglądała trochę inaczej. Za każdym razem wybaczałam bo nie potrafiłam  bez niego żyć. Kiedy przyszło wybaczać mi ostatnim razem powiedziałam, że więcej już tego nie zrobię, jeśli się teraz nie ogarnie to nie będę z kimś takim. Chyba trafiło to do niego bo przez długi okres nie mieliśmy z tym problemów (albo się dobrze kamuflował). Znowu wszystko było jak w najpiękniejszej bajce.
Mój były zaczął traktował mnie jak księżniczkę. Spędzaliśmy wspólnie wakacje i ogólnie cały nasz wolny czas. Byłam naprawdę szczęśliwa. Niestety cały czar prysł gdy mój ex poszedł na studia. Zaczęły się imprezki, nadużywanie alkoholu do tego stopnia, że nie pamiętał kolejnego dnia,sytuacji gdy całował się z jakąś tam laską. Po prostu kolejny dla mnie koszmar! Rozstaliśmy się! W tym czasie mój eks nieźle się bawił, jeździł na imprezy kręcił z innymi dziewczynami, a przy okazji ostro mnie kontrolował.Gdy spotykaliśmy się przypadkiem na imprezie i widział mnie w towarzystwie innych chłopaków dostawał szału, robił wszystko żebym się z nimi nie bawiła.:( Jego zazdrość przerastała wszystko. Cóż..! Na jednej z takich imprez poznał dziewczynę z którą zaczął kręcić. Po jakimś czasie poprosił o spotkanie chciał pogadać, powiedział że fajnie by było utrzymywać kontakt.. odpowiadać sobie CZEŚĆ itd. Spotkanie powtórzyło się kilka razy. I stało się... znowu się do siebie zbliżyliśmy (oczywiście jeszcze wtedy nie wiedziałam, że kręcił z tamtą dziewczyną bo cały czas zapewniał mnie, że nie może o mnie zapomnieć i nie potrafi z nikim innym kręcić). Głupia ja- uwierzyłam sad Nadeszły wakacje, wyjechaliśmy razem nad wodę. Mój eks poszedł się kąpać, zostawił telefon na łóżku i znowu coś mnie podkusiło żeby tam zajrzeć- właśnie wtedy dowiedziałam się, że kręcił z tamtą dziewczyną. Podobny schemat - chciałam wracać do domu. Nie chciałam mieć z nim nic wspólnego... lecz ten zatrzymywał mnie tłumaczył, że kręcił z nią ale dopiero teraz przekonał się, że tak naprawdę kocha tylko mnie. Napisał jej wiadomość , że jest ze mną na wakacjach i że nie potrafi o mnie zapomnieć.Ogólnie, że nadal mnie kocha. Ucieszyłam się, że stać go było na taki gest i spędziliśmy razem kilka udanych dni nad jeziorem. Nadszedł dzień naszego powrotu do domu i tu znowu zaczęło się komplikować. Mój były zaczął mieć wątpliwości co do swoich uczuć. Nie wiedział czy mnie kocha czy może tylko się przyzwyczaił...;/ jeździł znowu sam na imprezy i tak się rozstaliśmy już na poważnie.
Teraz wiem, że pogodził się z tamtą laską a cały czas do mnie wydzwania. Zawsze znajduje jakiś głupi pretekst. Dzwoni pyta co u mnie i jak tylko słyszę że w jego otoczeniu pojawiają się jego znajomi odwraca kota ogonem. Zaczyna ochrzaniać mnie, że jestem natrętna. Powtarza, że już dawno mówił iż nie będziemy razem, że mam kogoś znaleźć i dać mu spokój...
Nie radze sobie z tym;/ Nie wiem co mam robić.
Ostatnio gdy go spotkałam starał się mnie pocałować, mówił że nikogo nie ma i że z tamtą laską nie chce kręcić bo jest dla niego dziwna.Zdarza mu się coraz częściej mówić, że mnie kocha. Chcę się od tego uwolnić. To błędne koło.!!!!!
Wiem wiele z Was pomyśli, że jestem gówniarą.. Bo nie dość ,że napisałam to tak chaotycznie to jeszcze robiłam takie głupoty. Wszystkim tak myślącym przyznaje rację. Nie potrafię kompletnie sobie z tym poradzić;/ On imprezuje wiecznie ma nowych znajomych a ja siedzę jak ta szara myszka. Udając, że jest wszystko w porządku.I jeszcze żeby było mało dowiedziałam się, ze moj eks pisał do mojej przyjaciółki, że ma zajebiste ciało i chętnie by się za nie zabrał. Nie wiem co on w ogóle sobie myślał!
Od razu mówię, że i ja nie byłam perfekcyjną dziewczyną. Zdarzały mi się złe humory i czepiałam się jego o duperele. Ale myślę, że każdy ma gorsze dni. Kurczę boję się, że już nikomu nie będe potrafiła zaufać. W dodatku nie wiem co mam robić. Całe to moje myślenie doprowadza mnie do szału.

  Z góry dziękuję wszystkim którzy dotrwają do końca czytając te moje wypociny i proszę o jakieś rady.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-11-04 22:23:08)

Odp: To wszystko mnie przerasta ;( chce o nim zapomnieć!

ponizej poziomu forum odstrzel sie wulgaryzm i na impreze, ale na taką na której go na pewno nie spotkasz!
pamiętaj jesteś poniżej poziomu forum, jesteś za dobra dla niego..
to zwykły flirciasz.. związek z nim nie ma sensu i nigdy nie pakuj się w to gówno, polecam książke przeczytać 'ja-czyli jak pozanć samego sioebie' czy jakoś tak. czytałam ją i daje do myslenia.
powodzenia:*

3

Odp: To wszystko mnie przerasta ;( chce o nim zapomnieć!

myśle  że już wykonałas własciwy  ruch , rozstałaś się  i brawo za taką decyzje Teraz zostaje Ci zapomnieć a to troche trudniejsze , niestety na to najlepszym lekarstwem jest  czas  co prawda  do długa i bolesna kuracja  ale  chyba  najbardziej własciwa  w Twoim przypadku
Nie wiem tylko dlaczego  zachowujesz się jak ta szara myszka ? Zacznij spotykać się z ludzmi  bywać  na imprezach , może staraj się tylko nie chodzić na te  na których on jest  a jak już spotkasz przez przypadek to  opuszczaj  ostentacyjnie  jego towarzystwo Wiem że  masz uraz  ale nie wszyscy meżczyźni są tacy paru  normalnych  w Twoim srodowisku pewnie się znajdzie Jeżłi boisz się  ponownego zranienia  nie angażuj się szybko  , zaprzyjaźn się  z jakimś chłopakiem  spotykaj się a czas pokaże  jaki on jest  Łatwiej zostawić przyjaciela  drania niż  kogos kogo sie pokochało ...

4

Odp: To wszystko mnie przerasta ;( chce o nim zapomnieć!

Dla mnie to nie facet do związku.To młody gó***aż który się jeszcze musi wyszaleć a nie wiązać się na stałe.
Sama się dziwie ,że tyle razy dałaś się podejść i mu wybaczyć.
Jeśli spotkasz tego właściwego,serce mocniej zabije i wtedy będziesz wiedziała ,że możesz mu ufać.
Jesteś młoda , głowa do góry wypnij pierś i idz na przód i nie oglądaj się za siebie smile
Powodzonka życze smile

5

Odp: To wszystko mnie przerasta ;( chce o nim zapomnieć!

Dzięki wszystkim za odpowiedź:)
Najgorsze jest to, że każdej innej osobie radziłabym tak samo... szaleć i nie oglądać się za siebie:) ale łatwo powiedzieć, a trudniej wprowadzić to w życie.
Teraz idąc na jakąkolwiek imprezę czuję, że brakuje mi jego obecności. Zabaw z nim. Zostawiłam dla niego wszystkich swoich znajomych i teraz gdy on ma ich pełno ja zostałam praktycznie sama ;(
Mam nadzieję, że uda mi się w końcu stanąć na nogi. Chcę jemu pokazać, że doskonale sobie radzę.. i wiem, że to dość wredne ale chciałabym żeby i jemu było trochę przykro. Żeby nastał czas kiedy otworzy oczy i zacznie żałować,że mnie stracił.
Nie wiem czy powinnam utrzymywać z nim kontakt.
Na tą chwilę jestem tym wszystkim tak skołowana, że nie mam na nic ochoty. Z dziewczyny otwartej na nowe znajomości, zwariowanej, pełnej życia stał się wrak człowieka.

6

Odp: To wszystko mnie przerasta ;( chce o nim zapomnieć!

Wróć do swoich znajomych albo znajdź nowych. On Cię niszczył, bawił się Tobą. Nie pozwól mu na to więcej. Gdyby w nim zaszła głęboka przemiana, daj mu szansę.... Mniej więcej po 3 latach nienagannego sprawowania - BEZ CHODZENIA Z TOBĄ wink czyli nigdy.

7

Odp: To wszystko mnie przerasta ;( chce o nim zapomnieć!

W nim już żadnej przemiany nie będzie! Bawił się mną, poprzednimi dziewczynami (które zresztą uprzedzały mnie jaki z niego typ, ale oczywiście nie wierzyłam. Myślałam, że mówią tak bo są złe, że teraz ja przy nim jestem) i będzie się bawił każdą kolejną! No chyba,że zdarzy się jakiś cud:) ale w to nie wierzę big_smile
Jestem już zła na siebie... mam taką huśtawkę nastrojów... jednego dnia dochodze do wniosku, że nie był mnie wart! a drugiego siedzę i jęczę, że go nie ma...  ale po co mi taki facet?
chyba ogólnie brakuje mi uczucia,bliskości...kogoś kto mnie wysłucha przytuli i będzie obok!

8

Odp: To wszystko mnie przerasta ;( chce o nim zapomnieć!
karola8989 napisał/a:

Cześć wszystkim.
  Postanowiłam wreszcie się tu odezwać bo przestałam radzić sobie z moimi problemami. W skrócie postaram się Wam przedstawić moją sytuacje mam nadzieję, że nakierujecie mnie trochę.
A więc...
  Byłam z chłopakiem dość długi okres bo prawie 3 lata. Na początku układało nam się znakomicie, wspólne imprezy itd. On, poznał moją rodzinę i naprawdę wszyscy szybko go polubili.Odstawiłam wszystkich znajomych na bok (większość czasu zaczęłam spędzać z jego towarzystwem).Mój facet stał się dla mnie wszystkim.Nigdy nie miałam z nikim tak dobrego kontaktu jak z nim, zwierzałam się jemu ze wszystkich moich problemów i naprawdę jestem jemu wdzięczna bo bardzo dużo mi pomógł w moim życiu. Wszystko było jak w bajce ale do czasu.
Pewnego pięknego weekendu gdy wybieraliśmy się na imprezę całkiem przez przypadek (bo dzwoniłam z jego telefonu do znajomej) przeczytałam wiadomość od jego koleżanki, z którą wcześniej trochę kręcił o treści " Też tęsknie za Twoimi pocałunkami ale co będzie jak Twoja dziewczyna się dowie?" Zaniepokoiłam się . Myślę, że każda osoba by się zaniepokoiła... Cóż poszłam się bawić jakby nigdy nic. Gdy wracaliśmy do domu zostawił w samochodzie telefon i poszedł zatankować... Nie mogłam się powstrzymać chciałam sprawdzić czy jej odpisał. Miałam złe przeczucia i oczywiście się sprawdziły. Napisał jej, że przecież ja nie muszę się o niczym dowiedzieć. Zdenerwowałam się i jak tylko wrócił do samochodu powiedziałam, że wszystko wiem i chce wrócić sama do domu. Zatrzymywał mnie, przepraszał i stała śpiewka .. normalnie jak dziecko złapane na gorącym uczynku... Przez kolejne dni wydzwaniał, przepraszał, histeryzował ;/ Nieważne! Dałam szanse... znowu byliśmy długi okres razem... historia się powtórzyła jeszcze dwa razy. Oczywiście inna dziewczyna i ta "zdrada" wyglądała trochę inaczej. Za każdym razem wybaczałam bo nie potrafiłam  bez niego żyć. Kiedy przyszło wybaczać mi ostatnim razem powiedziałam, że więcej już tego nie zrobię, jeśli się teraz nie ogarnie to nie będę z kimś takim. Chyba trafiło to do niego bo przez długi okres nie mieliśmy z tym problemów (albo się dobrze kamuflował). Znowu wszystko było jak w najpiękniejszej bajce.
Mój były zaczął traktował mnie jak księżniczkę. Spędzaliśmy wspólnie wakacje i ogólnie cały nasz wolny czas. Byłam naprawdę szczęśliwa. Niestety cały czar prysł gdy mój ex poszedł na studia. Zaczęły się imprezki, nadużywanie alkoholu do tego stopnia, że nie pamiętał kolejnego dnia,sytuacji gdy całował się z jakąś tam laską. Po prostu kolejny dla mnie koszmar! Rozstaliśmy się! W tym czasie mój eks nieźle się bawił, jeździł na imprezy kręcił z innymi dziewczynami, a przy okazji ostro mnie kontrolował.Gdy spotykaliśmy się przypadkiem na imprezie i widział mnie w towarzystwie innych chłopaków dostawał szału, robił wszystko żebym się z nimi nie bawiła.:( Jego zazdrość przerastała wszystko. Cóż..! Na jednej z takich imprez poznał dziewczynę z którą zaczął kręcić. Po jakimś czasie poprosił o spotkanie chciał pogadać, powiedział że fajnie by było utrzymywać kontakt.. odpowiadać sobie CZEŚĆ itd. Spotkanie powtórzyło się kilka razy. I stało się... znowu się do siebie zbliżyliśmy (oczywiście jeszcze wtedy nie wiedziałam, że kręcił z tamtą dziewczyną bo cały czas zapewniał mnie, że nie może o mnie zapomnieć i nie potrafi z nikim innym kręcić). Głupia ja- uwierzyłam sad Nadeszły wakacje, wyjechaliśmy razem nad wodę. Mój eks poszedł się kąpać, zostawił telefon na łóżku i znowu coś mnie podkusiło żeby tam zajrzeć- właśnie wtedy dowiedziałam się, że kręcił z tamtą dziewczyną. Podobny schemat - chciałam wracać do domu. Nie chciałam mieć z nim nic wspólnego... lecz ten zatrzymywał mnie tłumaczył, że kręcił z nią ale dopiero teraz przekonał się, że tak naprawdę kocha tylko mnie. Napisał jej wiadomość , że jest ze mną na wakacjach i że nie potrafi o mnie zapomnieć.Ogólnie, że nadal mnie kocha. Ucieszyłam się, że stać go było na taki gest i spędziliśmy razem kilka udanych dni nad jeziorem. Nadszedł dzień naszego powrotu do domu i tu znowu zaczęło się komplikować. Mój były zaczął mieć wątpliwości co do swoich uczuć. Nie wiedział czy mnie kocha czy może tylko się przyzwyczaił...;/ jeździł znowu sam na imprezy i tak się rozstaliśmy już na poważnie.
Teraz wiem, że pogodził się z tamtą laską a cały czas do mnie wydzwania. Zawsze znajduje jakiś głupi pretekst. Dzwoni pyta co u mnie i jak tylko słyszę że w jego otoczeniu pojawiają się jego znajomi odwraca kota ogonem. Zaczyna ochrzaniać mnie, że jestem natrętna. Powtarza, że już dawno mówił iż nie będziemy razem, że mam kogoś znaleźć i dać mu spokój...
Nie radze sobie z tym;/ Nie wiem co mam robić.
Ostatnio gdy go spotkałam starał się mnie pocałować, mówił że nikogo nie ma i że z tamtą laską nie chce kręcić bo jest dla niego dziwna.Zdarza mu się coraz częściej mówić, że mnie kocha. Chcę się od tego uwolnić. To błędne koło.!!!!!
Wiem wiele z Was pomyśli, że jestem gówniarą.. Bo nie dość ,że napisałam to tak chaotycznie to jeszcze robiłam takie głupoty. Wszystkim tak myślącym przyznaje rację. Nie potrafię kompletnie sobie z tym poradzić;/ On imprezuje wiecznie ma nowych znajomych a ja siedzę jak ta szara myszka. Udając, że jest wszystko w porządku.I jeszcze żeby było mało dowiedziałam się, ze moj eks pisał do mojej przyjaciółki, że ma zajebiste ciało i chętnie by się za nie zabrał. Nie wiem co on w ogóle sobie myślał!
Od razu mówię, że i ja nie byłam perfekcyjną dziewczyną. Zdarzały mi się złe humory i czepiałam się jego o duperele. Ale myślę, że każdy ma gorsze dni. Kurczę boję się, że już nikomu nie będe potrafiła zaufać. W dodatku nie wiem co mam robić. Całe to moje myślenie doprowadza mnie do szału.

  Z góry dziękuję wszystkim którzy dotrwają do końca czytając te moje wypociny i proszę o jakieś rady.

Przede wszystkim zacznij się szanować. Bo jak facet robi z ciebie idiotkę a Ty na to pozwalasz, to źle się dzieje z twoim własnym poczuciem wartości, że tyle razy zgodziłaś się na powrót.

9 Ostatnio edytowany przez karola8989 (2012-11-08 21:34:36)

Odp: To wszystko mnie przerasta ;( chce o nim zapomnieć!

Miłość jest ślepa. Wierzyłam w jego miłość w jego zmianę i niestety mam teraz co mam, ale na tą chwilę staram się ochłonąć i zacząć żyć swoim życiem! Mój eks niby kogoś ma! Bo dobrze mnie o tym informuję. Choć z drugiej strony sama nie wiem czy nie robi tego tylko po to żebym była zazdrosna.To dobry krętacz. Nieraz mnie przekonywał, że niby jakieś za nim biegają;) po czym okazywało się, że to on latał i błagał o spotkanie z nimi wink

10

Odp: To wszystko mnie przerasta ;( chce o nim zapomnieć!

W ogóle pierwszy i najgorszy błąd jaki popełniłaś będąc z nim to utrata swoich znajomych,przecież będąc w związku też można samodzielnie funkcjonować, a wtedy jesteś dla faceta nawet jeszcze bardziej atrakcyjna, kiedy masz własne zajęcia, hobby, kiedy wychodzisz na spotkania ze znajomymi sama, nie zapomnij o tym w przyszłosci, a z tym gnojkiem wcale nie powinnaś mieć kontaktu, unikaj go jak ognia, kiedyś, jak już dojdziesz do siebie, jak ci już to wszystko minie, możesz stanąć przed nim i dumnie spojrzeć mu w twarz

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » To wszystko mnie przerasta ;( chce o nim zapomnieć!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024