Witam.
Od jakiegoś czasu, moje dwie wnuczki gimnazjalistki są prześladowane przez dwóch chłopców (bliźniaków) piątoklasistów. Są wyzywane wulgarnymi słowami typu k...p...dzi...jeżdżą na rowerach i gdziekolwiek je spotykają, rzucają inwektywami. Dziewczynki są zawstydzone, gdy dzieje się to w miejscu, gdzie jest więcej osób i w ogóle zestresowane. Zaczynają się ich bać, a oni ulżywszy sobie zmykają na rowerach. Zięc był już u rodziców bliźniaków, ale efekt rozmowy był taki, że dorzucają teraz niewybredne epitety pod kierunkiem zięcia ( ty dzi.....naskarżyłąś temu pi... du... ) Nie wiemy co robic, czy pójść ze skargą do szkoły, a jak i to nie pomoże to co wtedy? Chłopcy rosną i dojrzewają, mieszkają niedaleko, co będzie jak jeszcze bardziej się "rozwiną" i będą bardziej atakowac i nie tylko dziewczyny, ale i dorosłych ?
Proszę o Wasze zdanie na ten temat. Pozdrawiam.
Wydaje mi się że warto byłoby jeszcze raz udać się do ich rodziców i pogrozic policja. Jeśli nie pomoze porozmawiać z opieką społeczną może oni zareagują. Ewentualnie mozna naprawdę zgłosić to na policję bądź zasięgnąć porady prawnika
Ja bym tobie radziła iśc do szkoly i powiedziec dyrekcji aby zadzwonila do rodziców tych gówniarzy,że udajesz sie na komende w sprawie gnębienia psychicznego wnuczki, i bedziesz dązyc do tego aby gnojkom kuratora sądowego dla nieletnich przydzielili
Tak poza tym,nie mam wnuczek,ale wiem ze jako babcia osobiscie przeszlabym sie pod szkole z wnuczką, poczekala aż wyjdą gówniarze za bramy i porządnie wytargala za fraki,nie uderzyła(bo prawnie nie mozna) ale wstrząsnac nie zaszkodzi
4 2012-10-07 04:35:28 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2012-10-07 04:35:57)
Gimnazjalistki?
Moj syn jest wyzywany od 3 klasy szkoly podstawowej...co ja pisze...oni wyzywaja wszystko i wszystkich...
Syn jest przed gimnazjum a potrafi przyjsc zaplakany...bo mnie ktos wyzwal a nie pobil kolegi bo mu zabronilam...
coz moge zrobic...interweniowalam u dr,na policji u pedagoga...nic nie dalo...trzeba "debili" przetrzymac z zacisnietymi zebami....
Jak skarcimy 2...pojawi sie 5 na ich miejsce...ot wychowanie nowoczesnych mamuś...
Rodzicom takich dzieci warto jest uświadomić jakie są prawne konsekwencje postępowania ich pociech. Na pewno nie jest tak, że dzieciom wolno wszystko i są bezkarne. Nie wiem czy jakimkolwiek rodzicom zależy na świecenu oczami w sądzie rodzinnym czy przed kuratorem.
Iść na policję. I z całą powagą opowiedzieć. Dzielnicowy pofatyguje się do rodziców tych ananasów i zrobi porządek.
Dziękuję za podpowiedzi ![]()
Dodam, że zorientowaliśmy się, iż mama chłopców lubi sobie popijac...i zaraz żal chłopców.Jeśli nie ma ich kto wychowywac to nie ma się co dziwic. Chwilowo jest spokój, może pogoda mniej sprzyja i dzieciaki jedne i drugie w domu siedzą. Ale jeśli znowu będzie "akcja" to córka pójdzie do szkoły z tematem...
Pozdrawiam i dziękuję ![]()