Witam,
Prosze bardzo o rady bo mam doła i juz mnie trafia cos i nie wiem co robic. Opisze w skrócie moją historie.
Byłam z facetem 5 lat... Po 5 latach zerwał bo miał dosc czepiania sie o kolegów itd. Fakt moze czasem przesadzałam z dzwonieniem, pisaniem esów i kontrolowaniem, ale z kolegami ostatnio spedzał wiecej czasu niz ze mna.
Po miesiacu zatesknił, powiedział ze brakuje mu mnie bardzo. Spotkalismy, chciał sie kochac i zgodziłam sie bo obiecał ze jak sie zgodze to spotkamy sie za pare dni bo bedzie miał wolne w pracy.Miało być to wczoraj. Wieczorem zadzwoniłam a on ze sie nie spotka ze mna, a ja nie wiem czemu zapytałam czy to znaczy ze mnie juz nie kocha a on ze tak, i czy w takim razie zrobił sobie jaja wtedy a ten ze tak i ze mam do niego nie dzwonic wiecej itd
Chwile wczesniej byłam z kolega na piwku w parku i on to widział. Myslicie, ze mógł sie wkurzyc o to? I czy to powód by mówic mi ze mnie nie kocha? Po 5 latach? Zapytałam czy zrobił sobie jaja ze obiecał ze dzis sie spotkamy a ten ze tak... Byłam w szoku i rozpłakalam sie a ten "tak rozpłacz sie jeszcze" i sie rozłaczył i wyłaczył tel... Dzis na facebooku dodał piosenke Maleńczuka " sprzedaj mnie faktowi" gdzie Malenczuk spiewa ze teskni za inna, ze załuje tych wszystkich lat z tamta etc.
Co o tym myslec? Bardzo prosze napiszcie co o tym myslicie.
Tak bardzo go kocham...