Witam! Zarejestrowałam się na tym forum ponieważ mam problem, potrzebuje pomocy i wsparcia psychicznego. Oto moja historia.
Mam 21 lat i nazywam się Amelia równe 4 lata temu myślałam że poznałam niesamowitego chłopaka Maćka. Maciej był ode mnie dużo straszy (dokładnie 7 lat) bardzo mi to imponowało, był wyrafinowany, inteligentny, przystojny, bardzo dobrze zarabiał, dziewczyny się za nim uganiały a on właśnie spośród nich wybrał mnie. Byłam w siódmym niebie, myślałam że złapałam Boga za nogi. Przez 3 lata było wspaniale, nosił mnie na rekach, byłam pewna że bardzo mnie kocha. Ja byłam zakochana po uszy ! Mając 19 lat skończyłam szkole i poszłam na studia na drugim roku Maciej mi się oświadczył i zaproponował razem zamieszkanie. Byłam prze szczęśliwa ! Od razu się zgodziłam i zamieszkałam z nim. Było wspaniale aż do czasu kiedy zobaczył że podobam się innym mężczyzna. Uważał że go zdradzam, a nigdy tego nie zrobiłam.. Po prostu miałam powodzenie np. na uczelni ale nie robiłam z tego problemu, było to dla mnie nawet zabawne. Jakoś po dwóch miesiącach wszystko się zmieniło stracił prace, był straszne nerwowy, odseparował mnie od koleżanek, nie mogłam wyjść z domu- tylko praca i szkoła. Utrzymywałam dom. Pewnego dnia zobaczył że kolega z roku napisał mi sms coś w stylu "będziesz na zajęciach?". Maciej bardzo się zdenerwował pierwszy raz powiedział do mnie "s*ka" , "ku*wa", "szma*a" i pobił mnie. Dusił, szarpał, kopał leżałam na podłodze i plułam krwią on śmiał się i robił zdjęcia. Zaczął pić a bicie i szarpanie, wyzwiska powtarzały się coraz częściej. Uciekłam od niego. Po 3 miesiącach przeprosin i błagania z jego strony dałam głupia mu szanse. Bardzo go kochałam.. Myślałam że się zmienił, miał nową prace, byłam pewna że to był tylko kryzys. Niestety nie po 2 tygodniach, gdy wyszłam z koleżanką na miasto i gdy wróciłam pobił mnie tak strasznie że straciłam przytomność, dlatego że się spóźniłam o 30 minut. Bił mnie coraz mocniej i częściej ... Uzależniłam się od Niego. Aż po pól roku gehenny uciekłam. Już mija 3 tydzień jak z nim nie jestem... Jednak przyjedzą pod mój dom, straszy mnie, wyzywa... kazał mi oddać 4 i pól tysiąca za prezenty od niego itp. Wzięłam kredyt oddałam. Teraz jest moim prześladowcą byłam z tym na policji ale nic mu nie mogą zrobić bo jest szychą ma układy. Do wiedziałam się że kiedyś był w mafii niemieckiej. Boje się! Dokładnie tydzień temu spotkałam go na ulicy spoliczkował mnie i opluł. Również zgłosiłam na policje też nic nie zrobili... Miłość zamieniła się w nienawiść ! Nienawidzę go i bardzo sie boje !! Co mam zrobić ? Uciekać ? Zmienić miejsce zamieszania...? Pomóżcie mi !
Jeżeli policja nie działa, to idź do prokuratury. Nie odpuszczaj.
Mafie to on widział ale pewnie w telewizji. W pierwszej kolejności zadbaj o sądowy zakaz zbliżania się. Najlepsze rozwiązanie to zapłacić dresom w celu wiadomo jakim. Jeżeli będziesz szła drogą prawną to prawo stanie się Twoim nowym hobby - zgaduje, że nie masz wolnej kasy na dobrego prawnika.
Dziwie Ci się, że oddałaś mu pieniądze, sam Ci dawał prezenty, nie prosiłaś o nie.Teraz byś miała na adwokata....
Może powinnaś zgłosić wyłudzanie pieniędzy i zastraszanie ( zgłaszać się do skutku). Zastanawia mnie po co ta policja jest? po to aby chronić obywatela, a oni wiecznie nie mogą nic robić.... nic tylko zostawać przestępcą w tych chorym kraju.
Przydałby mu się porządny łomot od dresów, ale nie wiem czy to nie pogorszy twojej sytuacji, tacy ludzie jak twój były chłopak są nieobliczalni i może Ci zrobić naprawdę wielką krzywdę.
Jeżeli wymiar sprawiedliwości nic nie będzie mógł zrobić w twojej sprawie i masz możliwość zmiany miejsca zamieszkania, to radzę tak zrobić, bo życie w ciągłym strachu , to nie życie....
Jeżeli policja nie działa, to idź do prokuratury. Nie odpuszczaj.
Myślałam o tym ale boje sie że sprawa się pogorszy....
Że nie tylko będzie stał pod moim domem ale zrobi mi krzywdę. Wczoraj w nocy też siedział w samochodzie pod moim domem, zadzwoniłam po policje ale i tak mu nic nie zrobili.... Stał dalej ;/ Nie rozumiem tego ;/ Może jak on mi coś zrobi to zaczną działać ! ;/ ;/ ;/
Mafie to on widział ale pewnie w telewizji. W pierwszej kolejności zadbaj o sądowy zakaz zbliżania się. Najlepsze rozwiązanie to zapłacić dresom w celu wiadomo jakim. Jeżeli będziesz szła drogą prawną to prawo stanie się Twoim nowym hobby - zgaduje, że nie masz wolnej kasy na dobrego prawnika.
Nie dowiedziałam się tego od niego tylko od jego przyjaciela (że był w mafii i ma układy). Bardzo mnie wspiera nie rozumie czemu Maciej się tak zmienił i czemu nadal mnie prześladuje.... Myślę ze zakaz zbliżania jest świetnym pomysłem. Myślałam o dresach.... Jednak on ma dużo znajomych i nie wiem czy bym znalazła takich którzy go nieznaną.
Moja mama ma dobrego prawnika mogę iść do niego i na pewno pójdę! Chce od dzisiaj się starać o zakaz zbliżania....
Tylko ta sprawa będzie pewnie trwała jakiś czas.... To będzie komar... Boje się o swoje życie...
7 2012-09-14 10:52:46 Ostatnio edytowany przez Martusia88 (2012-09-14 10:53:25)
luc napisał/a:Jeżeli policja nie działa, to idź do prokuratury. Nie odpuszczaj.
Myślałam o tym ale boje sie że sprawa się pogorszy....
Że nie tylko będzie stał pod moim domem ale zrobi mi krzywdę. Wczoraj w nocy też siedział w samochodzie pod moim domem, zadzwoniłam po policje ale i tak mu nic nie zrobili.... Stał dalej ;/ Nie rozumiem tego ;/ Może jak on mi coś zrobi to zaczną działać ! ;/ ;/ ;/
skoro policja nie reaguje, to idź do sądu i złóż pozew do sądu, najlepsze wyjście to pozew adhezyjny, gdzie sąd zajmuje się sprawą karną i cywilną, nie czekaj aż on coś Ci zrobi, bo może się to na prawdę źle skończyć, czy oprócz policji mówiłaś komuś o tych zdarzeniach?na Twoim miejscu nie ruszałabym się sama z domu,bo kto wie kiedy może Cię napaść.
Dziwie Ci się, że oddałaś mu pieniądze, sam Ci dawał prezenty, nie prosiłaś o nie.Teraz byś miała na adwokata....
Może powinnaś zgłosić wyłudzanie pieniędzy i zastraszanie ( zgłaszać się do skutku). Zastanawia mnie po co ta policja jest? po to aby chronić obywatela, a oni wiecznie nie mogą nic robić.... nic tylko zostawać przestępcą w tych chorym kraju.Przydałby mu się porządny łomot od dresów, ale nie wiem czy to nie pogorszy twojej sytuacji, tacy ludzie jak twój były chłopak są nieobliczalni i może Ci zrobić naprawdę wielką krzywdę.
Jeżeli wymiar sprawiedliwości nic nie będzie mógł zrobić w twojej sprawie i masz możliwość zmiany miejsca zamieszkania, to radzę tak zrobić, bo życie w ciągłym strachu , to nie życie....
Dałam mu pieniądze bo się bałam o swoje życie.
Mam możliwość zmiany miejsca zamieszkania ale bardzo bym chciała skończyć studia
a dojazdy nie wchodzą w grę...
Tak jak pisałam pod innym komentarzem będę się starała o zakaz zbliżania a pójdę do prawnika mojej mamy. Mama na pewno mi pomoże. Ona praktycznie nic nie wiedziała o tym jaki jest Maciej chyba czas wyrzucić to z siebie !
dobrze, że masz kogoś bliskiego komu możesz to powiedzieć, powiedz koniecznie mamie i podejmijcie gruntowne kroki w celu rozwiązania tej sprawy, facet powinien siedzieć za to co Ci zrobił.
Amelka100 napisał/a:luc napisał/a:Jeżeli policja nie działa, to idź do prokuratury. Nie odpuszczaj.
Myślałam o tym ale boje sie że sprawa się pogorszy....
Że nie tylko będzie stał pod moim domem ale zrobi mi krzywdę. Wczoraj w nocy też siedział w samochodzie pod moim domem, zadzwoniłam po policje ale i tak mu nic nie zrobili.... Stał dalej ;/ Nie rozumiem tego ;/ Może jak on mi coś zrobi to zaczną działać ! ;/ ;/ ;/skoro policja nie reaguje, to idź do sądu i złóż pozew do sądu, najlepsze wyjście to pozew adhezyjny, gdzie sąd zajmuje się sprawą karną i cywilną, nie czekaj aż on coś Ci zrobi, bo może się to na prawdę źle skończyć, czy oprócz policji mówiłaś komuś o tych zdarzeniach?na Twoim miejscu nie ruszałabym się sama z domu,bo kto wie kiedy może Cię napaść.
O tym wie tylko jego przyjaciel już prawie były, moja kuzynka i współlokatorka. Wstydziłam się o tym powiedzieć mojej przyjaciółce bardzo bo lubiła.... hmm pozew adhezyjny... boje się że jak się dowie że takie coś robię a to zawsze długo trwa to się wścieknie i naprawdę może mi zrobić krzywdę.. a z domu muszę wyjść... chodzę do pracy a zaocznie się uczę.....
Gdybym wiedziała szybciej co to za człowiek wżyciu bym się z nim nie umówiła ![]()
dobrze, że masz kogoś bliskiego komu możesz to powiedzieć, powiedz koniecznie mamie i podejmijcie gruntowne kroki w celu rozwiązania tej sprawy, facet powinien siedzieć za to co Ci zrobił.
Dziękuje bardzo dałyście mi wielkie kopa żebym naprawdę coś z tym zrobiła a nie tylko ryczała do poduszki !!!! Z mama dziś porozmawiam bardzo poważnie... już się na to szykuje... Boję się tylko że będzie się zamartwiać ale wiem że ma prawo to wiedzieć!
życzę powodzenia i trzymam kciuki za Ciebie mocno!daj znać jak się posuwa cała sprawa i oby dostało się temu przestępcy to co mu się należy.
życzę powodzenia i trzymam kciuki za Ciebie mocno!daj znać jak się posuwa cała sprawa i oby dostało się temu przestępcy to co mu się należy.
Dziękuje bardzo.... na pewno napisze ![]()
pójdę do prawnika mojej mamy.
Tak właśnie zrób. Niech prawnik Ci przedstawi sytuację od strony przepisów (także co to jest pozew adhezyjny! bo taki pozew się składa DO sprawy karnej, a nie oddzielnie).
I broń boże nie stosuj się do rad żeby wynająć jakichś "dresów". To nie Dziki Zachód - sprawiedliwości nie wymierza się na własną rękę. Sama możesz przez to wpaść w kłopoty.
I broń boże nie stosuj się do rad żeby wynająć jakichś "dresów". To nie Dziki Zachód - sprawiedliwości nie wymierza się na własną rękę. Sama możesz przez to wpaść w kłopoty.
Ależ oczywiście, że w Polsce sprawiedliwość wymierza się na własną rękę. Z resztą tak jest wszędzie. Policja ma służyć ochronie systemu, a jeżeli Wasza rola w systemie jest malutka to cóż.. pozostają jedynie własne działania. Wybijcie sobie w końcu z głowy, że policja chroni obywatela - Nie! Policja jest strażnikiem systemu! Dalej w sądownictwie widać to dobrze w klasyfikacji kary - za drobne fałszerstwo kara jest często surowsza niż za morderstwo. No i gdzie tu sprawiedliwość?
luc napisał/a:I broń boże nie stosuj się do rad żeby wynająć jakichś "dresów". To nie Dziki Zachód - sprawiedliwości nie wymierza się na własną rękę. Sama możesz przez to wpaść w kłopoty.
Ależ oczywiście, że w Polsce sprawiedliwość wymierza się na własną rękę. Z resztą tak jest wszędzie. Policja ma służyć ochronie systemu, a jeżeli Wasza rola w systemie jest malutka to cóż.. pozostają jedynie własne działania. Wybijcie sobie w końcu z głowy, że policja chroni obywatela - Nie! Policja jest strażnikiem systemu! Dalej w sądownictwie widać to dobrze w klasyfikacji kary - za drobne fałszerstwo kara jest często surowsza niż za morderstwo. No i gdzie tu sprawiedliwość?
To, że ktoś czasem wymierza sprawiedliwość na własną rękę, nie oznacza, że tak być powinno.
Po pierwsze, w większości nie jest to akceptowane.
Po drugie (choć właściwie powinno być jako pierwsze), jest to sprzeczne z prawem. Podobnie jak i namawianie do tego.
Powinnaś na początek iść do lekarza/psychologa i poradzić się (a przy okazji, jeśli dojdzie do sprawy sądowej, będziesz miała kogoś po swojej stronie). Ja właśnie sobie uświadomiłam, że byłam 4 lata w związku z psychopatą i też próbuję z tego wyjść. Ja miałam szczęście, bo dupek znalazł sobie nową zabawkę, więc zerwał kontakt. Jeżeli masz jakichkolwiek świadków na jego zachowania to porozmawiaj z nimi (uwaga - jeśli są to wspólni znajomi mogą Ci nie wierzyć, bo psychopata potrafi omotać każdego). Kup sobie dyktafon, który da się łatwo ukryć albo miej kamerę, udokumentuj to co on mówi/robi, ale tak, żeby on nie zauważył.