Dwa miesiace temu poznalam faceta , widywaliśmy sie codziennie o tej samej porze podczas drogi do pracy on jest kierowcą .Swietnie nam się ze sobą rozmawiało,dotykał mnie przypadkiem , ale swiadomie , nawet niewiem kiedy zaczelismy ze soba filtrowac. Podczas jednej z rozmów dowiedziałam sie od niego że on niema żony , ale mieszka z kobietą z która ma córke w wieku 6 lat. Bardzo uprzejmy, dowcipny , a ze jestem po rozwodzie wiec ja niejestem w zwiazku od dluższego czasu pozwoliłam sobie na odrobine tych komplementów, nawet powiem wiecej robiłam sie czerwona gdy domnie mówił sprawialo mi to przyjemność .Ostatnio doszło do pocałunku, gdzie po nim stwierdziłam , ze bardzo mi sie on podoba , mam na niego ochote , ale niemoge dopuscic by doszło cos dalej . Postanowiłam unikać dotyku jego , poniewaz działał na mnie podniecająco .Dalej z nim rozmawiałam, usmiechałam się.Postanowiłam ,ze napisze mu szczerze w esemesie co czuje , że działa na mnie podniecająco, ze przy nim robie sie czerwona jak malolata , ze mysle o nim czesto i ze go pragne i dlatego lepiej bedzie jak to przerwiemy. Nic nieodpisał
Na drugi dzień o tej samej porze co zawsze jechalismy razem , nawet sie domnie nieodezwał , nieusmiechnoł , tak jakby mnie nieznał.Czy zrobiłam bląd piszac mu co do niego czuje , a może powinnam niepatrzec na to ze on ma dziecko i jest w zwiazku przespac sie z nim jak mielismy na siebie ochote ? Powiedzcie , gdzie zrobilam blad ?
1 2012-08-30 18:08:59 Ostatnio edytowany przez MONIA_wiśnia (2012-08-30 18:42:40)
...ze go pragne i dlatego lepiej bedzie jak to przerwiemy.
Chyba zgodził się na Twoją 'propozycję'. Nie wydaje mi się żeby grał w gierki, i w ten sposób czekał na kolejnego smsa "wcale nie chcę przerywać tej znajomości". Ale czas pokaże. Z drugiej strony.. pomyśl, jak bardzo nie chciałabyś być na miejscu tej jego kobiety, matki jego dziecka.
Dobrze zrobiłaś pisząc mu co czujesz i zaznaczając, że powinniście to przerwać. A teraz bądź konsekwentna i przerwij to.
Dobrze zrobiłaś pisząc mu co czujesz i zaznaczając, że powinniście to przerwać. A teraz bądź konsekwentna i przerwij to.
Że co? Od kiedy to dobrze jest wyznawać uczucia zajętym facetom? Przecież ona wcale nie chce tego przerywać! Pisząc to miała nadzieję, że coś w ich relacjach się zmieni - na bliższe. Że on zaprotestuje, ze będzie chciał się zbliżyć. Nie wierzę, że ktoś, kto ma takie dylematy nie wie, jak powinien postąpić. Chyba, że to prowokacja.
Że co? Od kiedy to dobrze jest wyznawać uczucia zajętym facetom?
Wyznawanie uczuć zajętym facetom nie jest ok, ale napisanie co się czuje jest jak najbardziej w porządku tym bardziej, że napisała, że muszą to przerwać. To nich przerywają, nie radziłam jej, by poszła z nim do łóżka
6 2012-08-30 19:53:43 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2012-08-30 19:56:41)
" a może powinnam niepatrzec na to ze on ma dziecko i jest w zwiazku przespac sie z nim jak mielismy na siebie ochote ? "
A może powstrzymaj swoje dzikie żądze i nie pakuj się w czyjś związek. Na pewno jest masa facetów, którzy podziałają na Ciebie podniecającą, odpuść sobie zajętego gościa z dzieckiem. Zawiodłaś się, ze nie sprzeciwił się Twojej propozycji z smsie, ale niechcący podjęłaś dobra decyzje.
7 2012-08-30 22:58:46 Ostatnio edytowany przez delikvent (2012-08-30 22:59:57)
daj mu święty spokój , gość ma swoje życie , swój związek i dziecko. Nie niszcz tego dziewczyno. Jest wielu innych którzy są sami . Zastanów się nad tym co robisz! Postaw się na miejscu tej kobiety gdy już rozbijesz ten związek. No już sam kur .. nie wiem, czy to takie trudne do zrozumienia co ja pisze?Przecież to najprostsze zasady . Gość jest zajęty ! Zrozum to.
a druga strona medalu skoro zajety to po jakiego ....te gesciki z jego strony w stosunku do niej.gdyby on jej nie pozwolil to ona by sie nie zaangazowala ale oczywiscie facet jest cacy a kobieta be....
a druga strona medalu skoro zajety to po jakiego ....te gesciki z jego strony w stosunku do niej.gdyby on jej nie pozwolil to ona by sie nie zaangazowala ale oczywiscie facet jest cacy a kobieta be....
Oczywiście, że on nie jest w porządku. Ale to nie on tu napisał, więc rozmawiamy o jej postawie. A dla mnie ta postawa jest ewidentnie be.
Olena, jeśli kobieta chce zakończyć znajomość (a teoretycznie to napisała autorka w swoim smsie) to mówi coś w rodzaju "sorry, kolego, za daleko to zaszło, najwyższy czas to zakończyć". Nie pisze o tym jak go pragnie, jak to się przy nim robi speszona i innych takich pierdółek. Takie teksty nie są kończeniem znajomości. To nadzieja, że on odpisze "nie, nie kończmy, ja też ciebie pragnę, moja dziewczyna jest beznadziejna i nic mnie z nią nie łączy". I stąd się biorą trójkąciki, gdzie przynajmniej 2 osoby cierpią. Po co takie wyznania w stosunku do faceta, z którym chce się skończyć? Po co smutny emotek na końcu zdania, że on nie odpisał? Co niby miał odpisać? Że ok? Autorka ewidentnie ma chrapkę na zajętego. Autorka ewidentnie szuka kłopotów. Szkoda tylko, że te kłopoty wiążą się z krzywdą niewinnej kobiety i dziecka.
No i to pytanie "powiedzcie, gdzie zrobiłam błąd". O jaki błąd ona pyta? Przecież nie ortograficzny w smsie... Ona pyta dlaczego nie udało jej się go zaciągnąć do łóżka. A to jest be, be, be!
Olena, jeśli kobieta chce zakończyć znajomość (a teoretycznie to napisała autorka w swoim smsie) to mówi coś w rodzaju "sorry, kolego, za daleko to zaszło, najwyższy czas to zakończyć". Nie pisze o tym jak go pragnie, jak to się przy nim robi speszona i innych takich pierdółek. Takie teksty nie są kończeniem znajomości. To nadzieja, że on odpisze "nie, nie kończmy, ja też ciebie pragnę, moja dziewczyna jest beznadziejna i nic mnie z nią nie łączy". I stąd się biorą trójkąciki, gdzie przynajmniej 2 osoby cierpią. Po co takie wyznania w stosunku do faceta, z którym chce się skończyć? Po co smutny emotek na końcu zdania, że on nie odpisał? Co niby miał odpisać? Że ok? Autorka ewidentnie ma chrapkę na zajętego. Autorka ewidentnie szuka kłopotów. Szkoda tylko, że te kłopoty wiążą się z krzywdą niewinnej kobiety i dziecka.
No i to pytanie "powiedzcie, gdzie zrobiłam błąd". O jaki błąd ona pyta? Przecież nie ortograficzny w smsie... Ona pyta dlaczego nie udało jej się go zaciągnąć do łóżka. A to jest be, be, be!
Ok, po przeczytaniu tego w zupełności się z Tobą zgadzam. Nie patrzyłam na to z tej strony. Wydawało mi się, że jeżeli ktoś pisze, że chce zakończyć znajomość, to naprawdę chcę ją zakończyć, a nie mieć nadzieje, że ktoś odpisze, by tego nie robić. O ile prostsze było by życie, gdyby ludzie mówili/pisali to co myślą naprawdę, a nie kombinowali nie wiadomo po co.
11 2012-08-31 01:20:03 Ostatnio edytowany przez sam22 (2012-08-31 01:24:19)
w esemesie co czuje , że działa na mnie podniecająco, ze przy nim robie sie czerwona jak malolata , ze mysle o nim czesto i ze go pragne i dlatego lepiej bedzie jak to przerwiemy. Nic nieodpisał
No bo bez sensu napisałaś -- coś w stylu "uwielbiam jeździć na rowerze, więc pozbyłam się roweru". Może nie zrozumiał, albo wymyślił sobie coś, co uznał, że miałaś na myśli.
Czy zrobiłam bląd piszac mu co do niego czuje , a może powinnam niepatrzec na to ze on ma dziecko i jest w zwiazku przespac sie z nim jak mielismy na siebie ochote?
Wy decydujecie co robicie, ale spanie z nim zagraża tamtej kobiecie. Niech każde z Was decyduje zgodnie ze swoim sumieniem.
Powiedz mu że Ci się podoba, że masz ochotę na seks, ale nie chcesz wyrządzić nikomu zła i dlatego na tym etapie trzeba przerwać zaloty. Porozmawiaj o tym. Może rozegrać się tragedia w tamtym małżeństwie.
Czy zrobiłam bląd piszac mu co do niego czuje , a może powinnam niepatrzec na to ze on ma dziecko i jest w zwiazku przespac sie z nim jak mielismy na siebie ochote?
czekam na post w którym napiszesz jak to ty masz dziecko i byłaś szczęśliwa a twój chłopak/mąż zdradził cie z jakąś dziewczyną i jak on mogł ci to zrobić.
Celowo "ty" pisze z małej .
Powiedz mu że Ci się podoba, że masz ochotę na seks, ale nie chcesz wyrządzić nikomu zła i dlatego na tym etapie trzeba przerwać zaloty. Porozmawiaj o tym. Może rozegrać się tragedia w tamtym małżeństwie.
A w jakim celu ona ma to pisać???
14 2012-08-31 06:39:57 Ostatnio edytowany przez delikvent (2012-08-31 06:40:49)
sam22 napisał/a:Powiedz mu że Ci się podoba, że masz ochotę na seks, ale nie chcesz wyrządzić nikomu zła i dlatego na tym etapie trzeba przerwać zaloty. Porozmawiaj o tym. Może rozegrać się tragedia w tamtym małżeństwie.
A w jakim celu ona ma to pisać???
hahahaha dobre , może jeszcze niech opisze kazdy szczegół tego seksu, a nawet jeszcze przed ze jest wilgotna jak tylko o nim mysli , ze pragnie dogłębnej penetracji , ze jej marzeniem jest zeby skonczył w jej ustach no a na koniec ze nie chce nikogo krzywdzić . Dzieciaki doradzają dzieciakom.....
Delikvent, bez przesady, sam22 jest starszy od Ciebie
W dodatku zwykle niegłupio pisze, więc może tutaj coś mu się po prostu pomerdało
Faktem pozostaje, że jeśli się chce zakończyć znajomość należy po prostu ją zakończyć zamiast robić jakieś wyznania i prowokować...
16 2012-08-31 06:53:32 Ostatnio edytowany przez delikvent (2012-08-31 08:57:56)
wow vinnga rozumiem wiec że im ktoś starszy tym więcej rozumów zjadł.A jeśli zwykle nie głupio pisze tzn ze teraz można to uważać za trafną podpowiedz ?
Aluzja do wieku była w kontekście Twojego tekstu "dzieciaki doradzają dzieciakom". Nie uważam, żeby wiek zawsze szedł w parze z rozumem. Nie uważam, żeby to wyżej zacytowane zdanie sama22 było rozumne, ale może sam wytłumaczy co miał na myśli? Na razie skończmy ten off-top. Tym bardziej, że Twój powyższy post razi moje moderatorskie oczka zbyt bezpośrednimi wycieczkami w stronę innego użytkownika. A przecież nie mamy dyskutować obrażając się wzajemnie tylko używając argumentów.
Dziekuje za wasze opinie . Chce dodac , że w jego zwiazku nieukłada sie podczas wczesniejszych rozmów mi to powiedział, to oczywiście nie tłumaczy całej sytuacji. Wiem ma dziecko i to jest wazne . Chodzi o to , że naprawde ze soba duzo rozmawialiśmy , on mówił własnie o sprawach zwiazanych z dzieckiem i problemach w zwiazku . Dlatego napisałam , gdzie popełnilam bład , bo chodziło mi o to ze sie nieodezwał po tym esemesie .Ja nie liczyłam że mi odpisze , tylko na dalsze rozmowy ,tzn rano jak sie spotkalismy , że normalnie sie odezwie , uśmiechnie jak zawsze , przecież mozna dalej rozmawiać . Dziś go spotkałam o tej samej porze co zawsze usmiechnął sie ja równiez i zapytał jak zawsze jak minął dzień i niech tak zostanie .Macie racje nie warto dla kilku chwil , niszczyć komuś życie .
19 2012-08-31 08:27:02 Ostatnio edytowany przez Ojciecpiotr (2012-08-31 08:29:16)
Dziekuje za wasze opinie . Chce dodac , że w jego zwiazku nieukłada sie podczas wczesniejszych rozmów mi to powiedział, to oczywiście nie tłumaczy całej sytuacji. Wiem ma dziecko i to jest wazne . Chodzi o to , że naprawde ze soba duzo rozmawialiśmy , on mówił własnie o sprawach zwiazanych z dzieckiem i problemach w zwiazku . Dlatego napisałam , gdzie popełnilam bład , bo chodziło mi o to ze sie nieodezwał po tym esemesie .Ja nie liczyłam że mi odpisze , tylko na dalsze rozmowy ,tzn rano jak sie spotkalismy , że normalnie sie odezwie , uśmiechnie jak zawsze , przecież mozna dalej rozmawiać . Dziś go spotkałam o tej samej porze co zawsze usmiechnoł sie ja równiez i zapytał jak zawsze jak minoł dzień i niech tak zostanie .Macie racje niewarto dla kilku chwil , niszczyć komuś życie .
Pokaż mi faceta, który chcąc poderwać nową dziewczynę mówi, że z obecną jest bardzo dobrze.Zawsze narzeka bo tym daje komunikat "jestem do wzięcia". Ty go pragniesz a ewentualnych wyrzutów sumienia wobec jego kobiety i dziecka chciałaś się pozbyć pisząc o zakończeniu znajomości ale jednocześnie mając nadzieję, że facet tego nie zrobi. A tu Zonk i rozpacz. Tego kwiatu pół światu. Jeszcze trafisz na swoją połówkę (nie pół litra).
20 2012-08-31 11:17:29 Ostatnio edytowany przez cisza to ja (2012-08-31 11:23:37)
Chce dodac , że w jego zwiazku nieukłada sie podczas wczesniejszych rozmów mi to powiedział, to oczywiście nie tłumaczy całej sytuacji. Wiem ma dziecko i to jest wazne . Chodzi o to , że naprawde ze soba duzo rozmawialiśmy , on mówił własnie o sprawach zwiazanych z dzieckiem i problemach w zwiazku .
Wracałam z delegacji pociągiem. Był luzik, więc siedziałam w przedziale sama, z zamiarem poczytania książki.
Na następnej stacji dosiadł się przystojniak i zaczął ze mną rozmowę.
Nie wiem jak to stało się, że dużo mówił o swoim związku, że rozpada się, że, że, że..............
Ja prawie nie mówiłam o sobie, ale jak widzę to oczami i sercem kobiety.
Wspólna podróż trwała około 3 godzin. Gdy mieliśmy wysiadać, wziął moje ręce, ucałował i prawie ze łzami w oczach powiedział
cytuję: 'dziękuję pani za tę rozmowę, bo chyba już wiem dlaczego nam nie układa się i postaram się to naprawić'.
Czułam satysfakcję.
Nie wiem czy i jak ułożyło im się, ale wiem, że nie zachęciłam mężczyzny do zajęcia się mną.
Nie ma nic gorszego, niż okazać zrozumienie i zainteresowanie się takim 'biedakiem'
i myślę, że to działa w dwie strony.
Myślę też, że nie każdy przypadek, to podryw. Zdarza się, że ludzie czasem szukają kogoś do zwierzenia się, by móc sobie pomóc.
Wysłany do niego sms, to moim zdaniem zachęta, czego on mógł zwyczajnie wystraszyć się, a także bo to mężczyźni gonią króliczka.
Nie rozumiem też wymiany numerów swoich telefonów. Czemu to miało służyć?
Na co liczyłaś?
bo ewidentnie leci na niego,przespisz sie i co dalej?sadzist ze on zostawi ja i dzieco nie sadze romans moze i tak ale faceci raczej chca niszczyc rodziny i nie odwazy sie na zostawienie jej pod tym wzgledem faceci sa bardziel logiczni a kobiety?niektire zobacza ze ktos zwrocil uwage na nie i juz wyobrazaja sobie reszte zycia z nim,nie mowie ze ty tak masz ale wystarczy posiedziec troche na forum i poczytac
bo ewidentnie leci na niego,przespisz sie i co dalej?
Żadne z nich szczęsliwe nie będzie. Faceta może zacząć zżerać poczucie winy, albo co gorsza spodobają mu się skoki w bok. Jeśli to pierwsze to być może wyzna prawdę swojej kobiecie... Podejrzewam, że nie jest fajnie dowiedzieć się o zdradzie, nie chciałabym znaleźć się nigdy w takiej sytuacji. Drugi wariant - zapewne jeszcze mniej przyjemny dla osoby zdradzanej. Jeszcze może być tak, że zdradzi i wcale się nie przyzna. Będzie sobie żył dalej w fajnej, zgranej rodzince i udawał sam przed sobą, że nic się nie stało. A może zostawi rodzinę i zechce być z MONIĄ-wiśnią. A MONIA-wiśnia być może nie wie, że podryw na tzw. zbitego psa to stary numer. I MONIĘ-wiśnię też kiedyś wystawi dla laski poznanej dla odmiany w tramwaju. Nowej lasce będzie opowiadał jaki to jest strasznie nieszczęśliwy, niespełniony w związku z MONIĄ-wiśnią.
Wnioski same się nasuwają. A autorka zrobi i tak to co będzie chciała i uważała za stosowne.
Ja wierzę, że wyrządzone komuś zło powraca do nas z podówjną siłą.
Uważam, że autorka posta powinna dać sobie z nim spokój, za nim zabrnie w to za daleko. Mimo, że on opowiada jej jaki to jest nieszczęśliwy w swoim związku, to tak naprawdę nie zostawi swojej partnerki i dziecka.
Monia_wiśnia uważaj, bo dla niego może to być nic nie znaczący flirt a Ciebie może złapać uczucie i co wtedy? Będziesz tylko niepotrzebnie cierpiała. Tak więc, odpuść sobie, bo ta znajomość nie ma żadnej przyszłości.
24 2012-08-31 14:33:24 Ostatnio edytowany przez Dunkis (2012-08-31 14:34:22)
Kobiety bywają jednak porąbane bardziej niż drwa na opał
niech ktoś mnie poprawi jeżeli się mylę MONIA_wiśnia
facet wymienia z nią ślinę, wymienia numer komórki, i ona mu pisze: lece na Ciebie, ale mi to przeszkada dajemy spokój- wyraźne STOP, facet zachowuje sie zgodnie z jej prośbą - tyle, że po swojemu - skoro stop, to stop, a MONIA_wiśnia, gdy osiągneła zamierzony efekt, wydziwia że facet się zastosował
picza zaswędziała, ale wypadało udawać cnotliwą, wylała kubel zimnej wody, a potem sobie przypomniało, że to ją swędziało, a nie jego .... i jeszcze zadaje pytanie, gdzie błąd popełniła buahahahaha
Co z tego, że ten facet nie ma żony, ale skoro ma dziecko i mieszka z jego matką to chyba tworzą związek partnerski?
Skoro tak napisałaś, a on nie zaregowal to znaczy, że ma to gdzieś i wcale nie ma zamiaru się z Tobą przespać. I bardzo dobrze, bo na pewno nic by z tego nie wyszlo. Ty byś sie podjarała a on na pewno i tak by wrócił do swojej kobiety i dziecka.
Dwa miesiace temu poznalam faceta , widywaliśmy sie codziennie o tej samej porze podczas drogi do pracy on jest kierowcą .Swietnie nam się ze sobą rozmawiało,dotykał mnie przypadkiem , ale swiadomie , nawet niewiem kiedy zaczelismy ze soba filtrowac. Podczas jednej z rozmów dowiedziałam sie od niego że on niema żony , ale mieszka z kobietą z która ma córke w wieku 6 lat. Bardzo uprzejmy, dowcipny , a ze jestem po rozwodzie wiec ja niejestem w zwiazku od dluższego czasu pozwoliłam sobie na odrobine tych komplementów, nawet powiem wiecej robiłam sie czerwona gdy domnie mówił sprawialo mi to przyjemność .Ostatnio doszło do pocałunku, gdzie po nim stwierdziłam , ze bardzo mi sie on podoba , mam na niego ochote , ale niemoge dopuscic by doszło cos dalej . Postanowiłam unikać dotyku jego , poniewaz działał na mnie podniecająco .Dalej z nim rozmawiałam, usmiechałam się.Postanowiłam ,ze napisze mu szczerze w esemesie co czuje , że działa na mnie podniecająco, ze przy nim robie sie czerwona jak malolata , ze mysle o nim czesto i ze go pragne i dlatego lepiej bedzie jak to przerwiemy. Nic nieodpisał
Na drugi dzień o tej samej porze co zawsze jechalismy razem , nawet sie domnie nieodezwał , nieusmiechnoł , tak jakby mnie nieznał.Czy zrobiłam bląd piszac mu co do niego czuje , a może powinnam niepatrzec na to ze on ma dziecko i jest w zwiazku przespac sie z nim jak mielismy na siebie ochote ? Powiedzcie , gdzie zrobilam blad ?
A jakbys sie czula gdybys to Ty miala dziecko a jakas baba przespala sie z Twoim facetem? Przez Twoje dzikie niezaspokojone zadze mozesz zniszczyc komus zycie. Przeciez on mieszka z matka swojego dziecka... nawet jesli nie jest zona jest partnerka wiec nie pchaj sie z butami w ich zycie tylko po to zeby zaspokoic swoj glod.
Kobiety bywają jednak porąbane bardziej niż drwa na opał
niech ktoś mnie poprawi jeżeli się mylę MONIA_wiśnia
facet wymienia z nią ślinę, wymienia numer komórki, i ona mu pisze: lece na Ciebie, ale mi to przeszkada dajemy spokój- wyraźne STOP, facet zachowuje sie zgodnie z jej prośbą - tyle, że po swojemu - skoro stop, to stop, a MONIA_wiśnia, gdy osiągneła zamierzony efekt, wydziwia że facet się zastosowałpicza zaswędziała, ale wypadało udawać cnotliwą, wylała kubel zimnej wody, a potem sobie przypomniało, że to ją swędziało, a nie jego .... i jeszcze zadaje pytanie, gdzie błąd popełniła buahahahaha
dawno sie tak nie usmialam
ostatni akapit bezbledny ![]()
28 2012-08-31 19:35:34 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2012-08-31 19:37:07)
"Macie racje niewarto dla kilku chwil , niszczyć komuś życie ."
Chyba dziewczyna podjęła ostatecznie mądra decyzje i przyjęła do wiadomości nasze rady, wiec po co te teksty Dunkis?