witam jestem facetem i potrzebuje kobiecej rady.
jestem w zwiazku juz prawie dwa lata. poczatek to bylo cos niesamowitego cos czago nigdy nie zapomne do tej pory jak to wspominam w oczach mam lzy bylem przeszczesliwy, lecz nagle od jakiegos czasu zaczelo sie cos zmieniac moja kobieta przestala mi okazywac to co okazywala zaczelo jej wiele rzeczy przeszkadzac szczegolnie jak zwracalem jej uwage chcialem o tym porozmawiac strasznie sie denerwuje co prowadzilo do wielu sprzeczek nie wiem co mam robic starasznie mi zalezy d
la tego prosze o pomoc.
Sorki że jako facet się odzywam.
Romantyk i jego kobieta. No nieźle. Chłopie nie zwracaj jej uwagi tylko z nią rozmawiaj. Dwa lata to dość żeby motyle uleciały. Rutyna, codzienność i uznanie że to moja kobieta to gwóźdź do trumny. A nerwy, uwagi do tego to jeszcze lepsze dopalacze. Spróbuj się przygotować do rozmowy. Pomyśl też co ty robisz i jak postępujesz. A podczas rozmowy tylko spokojnej, bez zwracania uwagi, bez oskarżeń. Spróbuj poprowadzić rozmowę tak żeby to ona się otworzyła. Jak ci się uda to albo milcz jak zaklęty, albo 100x razy się zastanów zanim otworzysz usta. Stwórz do tego jakąś fajną atmosferę.
Przy okazji jak pamiętasz początek to przypomnisz sobie co robiliście, co ty robiłeś.
nie wiem czy dam rade strasznie sie zminila nie chce rozmawiac bardzo a nawet jak to potakuje a i tak robi swoje nawet nie zalezy jej juz zeby sie spotkac ciagle ja proponuje zle mi z tym zwlaszcza ze dla innych ma czas tylko nie dlamnie zwlaszacza ze malo sie widzimy nie mam jakiego kolwiek wsparcia od niej w postaci jakiego kolwiek znaku ze jej zalezy a tylko to pozwoli mi rozwianac skrzydla
Już ci mówię co zrobić.
Zająć się sobą, swoim hobby. Nie adorować. Sama przyjdzie. Zbyt nachalne naleganie na spotkania, uchylanie nieba i inne spełnianie zachcianek, rozpieszczanie.... prowadzi do NUDY. Dziewczyna myśli, że jesteś nudny! Zajmij się sobą, spotkaj z kumplami lub nawet wyjedź z nimi pod namioty czy coś. Rozwijaj się, swoje zainteresowania. Jak nie chce się widzieć to nie nalegaj. Sama przyjdzie jak zauważy, że zająłeś się sobą i jesteś w tym czy w tamtym dobry. Znów będzie chciała Cię mieć! I nie spuszczaj z tonu! No i pod żadnym pozorem nie wyznawaj jej uczuć albo nie klej się do niej póki ona tego nie zrobi. Bądź facetem! A dziewczyna padnie ci do stóp.
Powodzenia i pozdrawiam!
ps. napisz za parę miesięcy jak poszło ![]()
5 2012-08-29 09:42:58 Ostatnio edytowany przez klarek (2012-08-29 09:43:18)
nie wiem czy dam rade strasznie sie zminila nie chce rozmawiac bardzo a nawet jak to potakuje a i tak robi swoje nawet nie zalezy jej juz zeby sie spotkac ciagle ja proponuje zle mi z tym zwlaszcza ze dla innych ma czas tylko nie dlamnie zwlaszacza ze malo sie widzimy nie mam jakiego kolwiek wsparcia od niej w postaci jakiego kolwiek znaku ze jej zalezy a tylko to pozwoli mi rozwianac skrzydla
Skoro nie, to posłuchaj A24A. I zobacz co z tego wyjdzie. Postaraj się przy tym zachować pewien dystans, nie leć na pierwsze gwizdnięcie. Postaraj cię o trochę tajemniczości w tym co robisz bez niej. Pyta ? Ok, ale nie musi wiedzieć wszystkiego. No i jak się zacznie rozwijać w dobrym kierunku to jakieś niespodzianki (takie niestandardowe) będą pewnie dobre widziane.
No i przy okazji przygotuj się na kompletny kotlet, tzn klops. Czego Wam oczywiście nie życzę ![]()