Jestem z moim facetem w sumie około 4 lat ( z przerwami)... Chciałabym zasięgnąć obiektywnej opinii z waszej strony. Niby wszystko jest w porządku, ale...W sumie zawsze nasze spotkania wyglądały tak samo... od jakiegoś czasu zaczyna mnie to nudzić, drażnić, ale jemu to najwidoczniej nie przeszkadza... Od zawsze miał raczej bierną postawę jeśli chodzi o jakieś nowości, fajne pomysły na spotkania. Jeśli mamy gdzieś jechać, najpierw ja muszę to wymyślić- cieszy się z tego jak dziecko, ale sam na nic szczególnego nie wpadnie... Więc nasze spotkania opierają się na wyjściach z całą paczką znajomych, siedzeniu w domu- oglądaniu filmów itd..., niekiedy jakiś wyjazd do większego miasta, do kina, na kręgle ( gdzieś raz na 2 miesiące)... i w kółko to samo... zero jakiejkolwiek spontaniczności... ostatnio nawet zaczęłam sobie wkręcać, że z tego też powodu mu się w końcu znudzę...
Co o tym wszystkim myślicie? Czy to ja przesadzam?? A jeśli nie to jaką niespodziankę mogę mu zrobić? Jakieś fajne i ciekawe pomysły spędzania wspólnie czasu??
Z góry serdecznie dziękuje za odpowiedzi
)